addicted11
11.10.07, 00:45
padlo ostatnio tu duzo o "wsparciu" forumowym i o tym, ze te
wsparcie to jest owo wypierane ze swiadomosci umilowanie tego, co
mowi AA bez uzywania skrotu AA.
Otoz- jakie wsparcie?
Zastanawia mnie, czy Janu, Eska, Parys czy Tranzyt na tym forum
zyskali wiecej wsparcia czy raczej siania dywersji, sabotazu?
Ze przez litosc nie wspomne o sobie czy przez litosc kompletna nie
wspomne o takiuch efemerydach jak niejaki Derduch czy wielu
podobnych.
Owszem, "umiarkowani" typu Jerzy czy Yura czssem po prostu dziela
sie jakimis swoimi przemysleniami, bez oceniania, i to mozna uznac
za jakies tam wsparcie.
ALe wiadomo, ze nie o to chodzi.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o Jarasa, Augusta itp.
Wsparcie na forum od Augusta dla Janu jak wyglada kazy widzi.
To tylko skrajny przyklad.
Bo Janu juz napomknal- o tym wielokrotnym sabotowaniu, zlych
proroctwach, umniejszaniu osiagniec, wmawianiu.
Wsparcie?
Ja sobie uswiadomilem, ze ostatnia rzecz jakiej szukam na forum jest
wsparcie.
Choc sa tacy, ktorzy uparcei twierdza, ze szukam podobno
potwierdzenia ze moge pic- niewazne, wsparcia tu trzeba mocno szukac
by znalezc, a czasem ze tak powiem skutki uboczne przewyzszaja sile
leku.