Dodaj do ulubionych

Jestem szczęśliwa:-)

06.11.07, 12:54

Wdzięczność z powodu nie picia czuję i wyrażam codziennie.
natomist szczęscie jakie czuję,a powodem ktorego jest moje obecne
życie...bedące wynikiem cięzkiej pracy...nie przyszlo tak odrazu.
Jest ono we mnie od pewnego czasu...
Dzis dotarlo ono do mnie szczegolnie mocno...
pierwszy snieg...zima...
a w domku cieplo...zalozone CO...nie trzeba nosic wegla...
brak smorodu fajek...
walajacych sie butelek...
Dwa urocze koty wylegujace sie na kaloryferkach...
Ukochany...zawsze gotowy do pomocy i wparcia...
Ja kochajaca...
zapach obiadku...
cisteczka do kawy...
spokoj...przyjazn...
poplacone rachunki...
plany...

naprawde nie przypuszczalam ze dostane az tak wiele...
a jedynie przestalam kiedys pic...

tamten brudny smierdzacy Swiat pamietam doskonale...
wlasnie dlatego odczuwam teraz takie szczescie.
Zycze takiego stanu KAZDEMU...bez wyjatku:-)
Obserwuj wątek
    • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 13:11
      Garuluję!!!



      > a jedynie przestalam kiedys pic...

      "jedynie" zamieniłabym na "aż".



      PS: Taka refleksja przyszła mi na myśl, ze bez przyjaciół (także bilskich,
      rodziny, znajomych* - niepotrzebne skreslić) te wartosci, które Ty wymieniłas
      nie mają żadnego, najmniejszego znaczenia.
      Może to przez moją wysoką wraliwosć, ale gdy nie mam sie z kim podzielić sobą,
      to jakos nie czuję danej wartosci...

      Pozdrawiam
      • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 13:38


        Anciax :

        > Może to przez moją wysoką wraliwosć, ale gdy nie mam sie z kim podzielić sobą,
        > to jakos nie czuję danej wartosci...

        Ann . Jestem szczęśliwa , bo chcę nią być .
        Jestem szczęsliwa dlatego, że chcę , aby tak było.
        A czym jest szczęscie? Jest ono dla mnie nie definiowalne.
        Szczęście ....jest STANEM DUCHA kompletnie niezależnym od świata zewnętrznego.
        Szczęście to poczucie harmonii i zgody ze samym sobą, niezależnie od zdarzeń
        losowych, kłopotów, czy problemów. Człowiek szczęśliwy nawet w najtrudniejszej
        sytuacji życiowej nie traci poczucia szczęścia.
        Musimy w życiu zaznać cierpienia , aby wiedzieć , kiedy nadchodzi szczęście.


        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 14:11

        Anciax:-)
        Masz duzo racji...
        ale to co mnie ucieszylo w Twoim poście to Twoja świadomość
        potrzeby "przyjaznej duszy" drugiego człowieka...
        dzielenia się z nim swoim zyciem...
        Moja rodzina bilogiczna nawalila kompletnie...
        Przyjaciol mialam tylko do flaszki...
        myslalam ze jestem zupelnie sama...

        To o czym pisze wyzej...mam teraz.
        Rozgladnelam sie porzadnie...i wszystko to "dobre" czekalo na mnie...
        a ja mialam szczescie to zauwazyc...

        Zycze Ci tego samego...
        Fajnie ze wpadalas...
        • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 15:06
          > ale to co mnie ucieszylo w Twoim poście to Twoja świadomość
          > potrzeby "przyjaznej duszy" drugiego człowieka...

          i właśnie przez tę świadomość wiele cierpię...., ale to już inna bajka.



          Poza tym byłam w podobnej sytuacji - znajomych miałam tylko wsród kompanów do
          flaszki...
          A kiedy ocknęłam się, ze w moim życiu pojawia sie rosnący problem, to nagle
          straciłam wszystkie dotychczasowe znajomości - głównie przez to, ze nie
          podzielałam ich sposobu na życie. Oni nie widzieli i nie rozumieja dlaczego
          odeszłam. Nawet mnie to jakoś specjalnie nie interesuje. Choć przeżyłam bardzo
          to rozstanie, bo nastała pustka... niczym wyrwa, którą trzeba zagospodarować. i
          tak dalej i tak dalej...

          Wpadłam tu, na DDA mały ruch ;)
          • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 15:24

            Anciax:-)

            ja utrzymuje kontakty z kilkoma osobami z "tamtych" czasów...
            pomimo ze mnie nie rozumieją...nie muszą...
            sa dla mnie jednak w jakiś sposób ważni...
            przezylismy razem rózne rzeczy...nie tylko chlanie...
            i wiesz co sie okazuje...
            moge być im bardzo potrzebna w temacie "uzaleznienia"
            Obserwuja co osiągam...staje sie dla nich coraz wiekszą zagadka...
            ale i "fachowcem"

            nie bywam u nich gdy piją...
            ale widze ze dzieje sie dokladnie tak samo jak u mnie...
            kto wie kiedy sie przydam...

            mam tez sporo nowych znajomych...
            i ciagłą otwartość na ludzkie istnienia...
            ciekawośc...tej nieskończonej rozmaitości...
            i ciagłych zmian...
            • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 15:32
              No to różnimy sie tym, ze ja chciałam być im potrzebna, bo zauważam u nich to
              samo, co u siebie wtedy. Tylko, że dla mlodego człoewieka alkoholizm to taki
              odległy temat, ich to przecież nie dotyczy. Ja w tym środowisku stosunkowo
              szybko dojrzałam do problemu (być moze dlatego, ze życie doświadczyło mnie
              bardziej niż ich pod pewnym kątem).
              Chciałam poczuć sie komuś potrzebna, podzielić się swoimi przemysleniami, ale to
              oni nie są gotowi aby słuchać takich rzeczy. W sumie ich sprawa, dlatego
              poluźniłam kontakty, ale szukam nowych, takich które nisoa ze soba wartosci
              ważniejsze niż ilosć wypitych flaszek :)

              Pozdr

              PS: chyba jesteś dobrą mamą :)
              • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 20:51

                Anciax...
                Staram sie byc taką Mamą jaką ja chciałabym mieć...
                myslę ze nieżle sobie radzę;-)
                ale o tym kiedy indziej...

                Bardzo cieszy mnie Twoja postawa...
                w szukaniu nowych wartosciowych osób...
                powiem Ci w zaufaniu ze jest ich bardzo duzo...
                i ze szkoda czasu na przeszkadzajacych...narzekajacych...
                wyzyskujacych...
                Wprawne oko...
                i doswiadczenia z takimi w przeszlosci...
                potrafia ich latwo wylapac...no i sprytnie ominąć.
                Nie to ze są gorsi...
                sa nie dla mnie...poprostu.
                • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 22:37
                  Dzienkujem, wolem kilku a konkretnych niz wielu a nijakich :)
                  Miałam wielu, a czułam się jak samotna w tłumie - nie polecam.

                  Dobranoc
                • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 06.11.07, 23:00

                  Niech Twoje serce kołysze Ciebie do snu:-)

                  Dobrej Nocki:-)
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 10:28
      jestem nadal szczęsliwa...
      a najbardziej dziś z tego powodu...ze "knajpiana" atmosfera tego
      Forum nie pozbawia mnie Pogody ducha...i pewnosci wlasnej drogi:-)
      Pijaki nie maja juz na mnie wielkiegio wplywu...
      i to jest godne wypicia kawki;-)
      polecam...
      • aaugustw Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 10:47
        ela_102 napisała:
        > jestem nadal szczęsliwa...
        _____________________________________.
        Tym bardziej nie moge zrozumiec slow,
        ze mnie moze ktos (Ariel) tu zaszkodzic!? :-(
        A... ;-))
      • e4ska Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:13
        Podobnie jak ty, Elu, mam wrażenie, że szlachetne osoby, o wysublimowanych
        popędach, nie pasują do takiej knajpy jak FU...gdyby nie ich siła pozytywnego
        myślenia i postęp dokonywany pod okiem psychiatrów i terapetów, mogliby sie
        udławić swoją kawą. Tylko nieskończony a fachowy rozwój osobisty gwarantuje
        bezpieczeństwo naturom szlachetnym, przepełnionym miłością i nad złościami
        panującym.

        Ze swej strony skromnie podpowiem, że Ecco wspomniał o cudnym forum, na którym
        panuje atmosfera absolutnie odmienna od k-naj-piarskich klimatów, każdy tam
        pomaga ile wlezie... może Ecco zdradzi tobie adres, Elu?

        Ja swoje dwie kawy z kardamonem i korzeniami pochłonęłam przy kominku albo
        czymś, co kominek świetnie udaje... przy trzaskającym wesoło płomieniu... i też
        mi fajnie:)
        • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:20
          Eska:-)
          pozdrawiam:-)
          w koncu szanuje cie jak i mamusie...bo obie nie wiecie co jest
          grane;-)
          • janulodz Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:30
            Wiesz, co Ela, są kobiety, które nawet największą uszczypliwość potrafią
            napisać z klasą.
            Ty niestety do nich nie należysz.
            Przykro się Ciebie czyta.
      • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:16
        Ela :

        > Pijaki nie maja juz na mnie wielkiegio wplywu...
        > i to jest godne wypicia kawki;-)

        Ja kawkę pijam bez okazji ...
        Piję , kiedy mam ochotę ... a mam taką ochotę kilka razy dziennie ...

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • e4ska Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:39
          Cudowny jest nałóg kofeinowy... ja wypijam dwie - do czterech filiżanek z
          ekspresu. Lubie sobie urozmaicić smak jakimiś dodatkami - właśnie kardamonem
          zielonym, waniliową laską i takimi różnymi bajerami, choć podobno prawdziwi
          kawosze cenią tylko naturalność.

          Pierwsza kawka z domownikami, ostatnio z synem - bo sami jesteśmy teraz. Druga -
          w samotności, a trzecia czy czwarta - z gościem miłym...

          Cała ta ceremonia mi sie podoba - ta chwila... między ustami a brzegiem pucharu.

          ile to uciechy ma alkoholik, który nie pije:)))
          • janulodz Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:47
            Nie, żebym się wpraszał, ale jeszcze nie piłem kawy z kardamonem zielonym i
            waniliową laską, ze o różnych bajerach nie wspomnę :))
            • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:50
              janulodz napisał:

              > Nie, żebym się wpraszał, ale jeszcze nie piłem kawy z kardamonem zielonym i
              > waniliową laską, ze o różnych bajerach nie wspomnę :))

              Kurcze, ale mi apetytu narobiliście, zapewne zaraz pofatyguje sie do qchni po
              2-ga kawe :))
          • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 13:28

            e4ska napisała:

            > Cudowny jest nałóg kofeinowy...

            Ja się aż boję tutaj nazywać to nałogiem ... :-))
            Ale sądzę , że tak właśnie jest ....
            Moją pierwszą czynnością po obudzeniu się - jest parzenie kawy ...
            Potem idą dalsze ....
            W pracy również mamy pewien rytuał ... pierwszą kawę parzę ja ...
            Drugą - w południe - parzy mój szef .... a co !!!
            Potem - w domu po obiedzie - razem z mężem /jeżeli jest ... a ostatnio jest
            często / ... następna.
            Przy tej kawie - obowiązkowo - dla męża świeże ciastko . Musi być !!!
            I takie zwykłe ...codzienne pogaduszki ...

            Najczęściej jest jeszcze jedna kawa ... pora dnia dowolna dla każdego
            domownika... każdy robi sobie sam kiedy chce !!! :-))


            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 13:38

              107 kopytek...pieczarki smazone z cebulką...i surowka z czerownej
              kapustki....taki to piątek:-)

              anciax wpadnij;-)
            • aaugustw Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 13:50
              ariel48 napisała:
              > Moją pierwszą czynnością po obudzeniu się - jest parzenie kawy ...
              > Potem idą dalsze ....
              > ... pierwszą kawę parzę ja ...
              > Drugą - w południe
              > Potem - w domu po obiedzie
              > ...a ostatnio jest
              > często / ... następna.
              ___________________________________________________.
              Zapomnialas juz o tej kawie w Jastrzebiej Gorze...!?
              A... ;-))
              • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 14:21
                Gucio :

                > Zapomnialas juz o tej kawie w Jastrzebiej Gorze...!?

                Uważaj ... bo zacznę ją traktować serio...
                Pokażę Ci , gdzie są najsmaczniejsze gofry ...
                Nigdzie nie ma lepszych .

                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • aaugustw Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 14:24
                  ariel48 napisała:
                  > Uważaj ... bo zacznę ją traktować serio...
                  > Pokażę Ci , gdzie są najsmaczniejsze gofry ...
                  > Nigdzie nie ma lepszych .
                  ____________________________________________.
                  Ale ze smietanka...!?
                  A... ;-))
                  Ps. Skoro pamietam, to i traktuje serio...!
                  • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 14:28
                    > Ale ze smietanka...!?

                    Też lubię...
                    I z borówką z niedalekiej plantacji...
                    Ale świeża jest dopiero w lipcu niestety ...

                    No dobra... też pamiętam ...

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • aaugustw Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 18:54
                      ariel48 napisała:

                      > > Ale ze smietanka...!?
                      >
                      > Też lubię...
                      > I z borówką z niedalekiej plantacji...
                      > Ale świeża jest dopiero w lipcu niestety ...
                      ____________________________________________________.
                      Jak mi bedzie smakowalo w maju, zostane do lipca...!!
                      A... ;-))
      • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:48
        A ja staram sie szukać pozytywnych stron życia...z alkoholikiem :)

        PS: czasem nawet nie chce mi sie Was czytać - taki rozpierdziel tu macie!

        pozdrawia uzależniona od kawy :D

        ela_102 napisała:

        > jestem nadal szczęsliwa...
        > a najbardziej dziś z tego powodu...ze "knajpiana" atmosfera tego
        > Forum nie pozbawia mnie Pogody ducha...i pewnosci wlasnej drogi:-)
        > Pijaki nie maja juz na mnie wielkiegio wplywu...
        > i to jest godne wypicia kawki;-)
        > polecam...
        • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 09.11.07, 11:51
          Anciax:-)

          dzieki ze wpadlas:-)
          pozdrowinia;-)
    • ela_102 Azyl:-) 09.11.07, 21:06
      Poczulam sie tutaj bezpiecznie...
      wiec chwilke posiedze..
      mialam pracowity dzien pełen wrażeń..
      sporo gości...waznych spraw..
      jedna znajoma zapiła się na smierć...
      Zyjemy w kupie...
      umieramy w samotności...
      ciekawe kto co zrobilby przedewszystkim gdyby sie dowiedział ze
      jutro przestanie żyć?
      a czy jest to niemozliwe?
      Smierc..i wtedy wszystko przestaje byc istotne...
      • ela_102 Re: Azyl:-) 09.11.07, 21:08
        Aha:-)
        no i Dobranoc...szczególnie tym nie przychylnym...
        bo w koncu nieswiadomym...
        • ela_102 Re: Azyl:-) 10.11.07, 11:39

          Nie mam dzis czasu nawet na czytanie...
          Wczoraj była smierć alkoholiczki ktorej nikt nie zdolał pomoc...
          a dziś sa dwie rocznice nie picia...1 Donata 6 Andrzeja...

          ten pierwszy kilka razy probował "tzrzeżwiec" i nigdy nie dochodzil
          do roku...a dziś ma to upragnione świeto...
          bedę pogrywać na gitarce...
          bedzie cisto...
          bedzie kawka..
          bedzie kupa radości i refleksji..
          bedzie piknie:-)))))))

          powodzona w w tym co jest dla was wazne:-)
          • aaugustw Re: Azyl:-) 10.11.07, 12:51
            ela_102 napisała:
            > Nie mam dzis czasu nawet na czytanie...
            > Wczoraj była smierć alkoholiczki ktorej nikt nie zdolał pomoc...
            > a dziś sa dwie rocznice nie picia...1 Donata 6 Andrzeja...
            ___________________________________________________________.
            Pozdrow - prosze - ode mnie Andrzeja i (szczegolnie) Donata!
            A...
            Ps. "u nas" niektorzy trzezwienie zaczynaja liczyc od tego
            wlasnie 1 roku...! ;-))
            • ela_102 Re: Azyl:-) 11.11.07, 12:28
              No i bylo piknie:-)

              dzis spalam do 12:00...wierzyc się nie chce;-)
              w koncu niedziela...
              kupa dobrej roboty za mna...
              zaczynam dzien...
              nic ani nikt nie jest w stanie zepsuc mi dobrego nastroju...:-)
              • anciax Re: Azyl:-) 11.11.07, 12:31
                > nic ani nikt nie jest w stanie zepsuc mi dobrego nastroju...:-)

                Nawet pogoda za oknem? Jesli tak to jestes dobra.
                • ela_102 Re: Azyl:-) 11.11.07, 13:09
                  Anciax:-)

                  szczegolnie pogoda...
                  przecież jedyne co mogę w związku z nią to ją zaakaceptowac i
                  dostosować sie do niej;-)
                  Nie ubiore sie w stroj kompielowy...i i rusze na plażę..;-) hi hi

                  dzieki ze jesteś:-)

                  August ..pozdrowilam od ciebie:-)
                  czytaja "Zdrój" więc cie znają...
                  nie powiedzialam ich gdzie sie z toba "spotykam"
                  Bo to miejsce mimo wszystko nie jest godne polecenia...
                  moze zrobić niezły mlynek w glowie...
                  Pomyslalam tez patrząć na ten Tlum ludzi wczoraj...
                  jacy biedni sa Ci ktorzy tak ten tlum "opluwaja"

                  pozdrowka:-)
                  • aaugustw Re: Azyl:-) 11.11.07, 14:03
                    ela_102 napisała:
                    > August ..pozdrowilam od ciebie:-)
                    > czytaja "Zdrój" więc cie znają...
                    > nie powiedzialam ich gdzie sie z toba "spotykam"
                    > Bo to miejsce mimo wszystko nie jest godne polecenia...
                    > moze zrobić niezły mlynek w glowie...
                    > Pomyslalam tez patrząć na ten Tlum ludzi wczoraj...
                    > jacy biedni sa Ci ktorzy tak ten tlum "opluwaja"
                    > pozdrowka:-)
                    ________________________________________________.
                    Dzieki za te pozdrowienia...! ;-))
                    To co napisalas to madre slowa... - To miejsce nie
                    jest godne polecenia...
                    A ci "opluwacze" oni pluja pod wiatr...! ;-))
                    Pozdrawiam:
                    A...
                  • anciax Re: Azyl:-) 11.11.07, 14:33
                    Nie lubię dostosowywać sie do sypiącego się śniegu albo roztopów :)
                    • ela_102 Re: Azyl:-) 11.11.07, 14:55
                      ale mozna to zmieniac..
                      moze nie polubic...
                      ale nie wpadac z tak blahych powodow w dolki-)
                      • anciax Re: Azyl:-) 11.11.07, 15:42
                        nie pada - jestem happy
                        plucha - mam dolek

                        zartuje.

                        ...looking on the bright side of my life :)
                    • aaugustw Re: Azyl:-) 11.11.07, 18:14
                      anciax napisała:
                      > Nie lubię dostosowywać sie do sypiącego się śniegu albo roztopów
                      _____________________________.
                      To zamknij okna przed nizem...
                      (i tak nie pomoze).
                      A... ;-))

            • ela_102 August:-) 11.11.07, 13:20

              Aha:-)
              no i brat rodzony Donata ..też alkoholik...
              nie dawno mial 2 rocznice...
              mieszka gdzie indziej...
              powiedzial ze dopiero choroba polaczyla go z bratem..
              Kiedys przez 3 lata nie pil samaodzielnie...
              wstydzil sie isc na mityng...
              za mala miejscowosc...wszyscy sie znaja itd.itp.

              po trzech latach poplynal jak nigdy..
              z dna powedrowal do AA...bez uczucia wstydy...lecz z blaganiem o
              pomoc.Widzi ogromne roznice w tamtym a tym trzezwieniu...
              no a co najwazniejsze...jego brat dzieki jego bardzo zlemu
              doswiadczeniu...nie musil juz polepniac jego bledow.

              ja i moj brat mielismy podobnie...
              On nie pil samodzielnie...zapijajac regularnie...
              ja zrobilam terapie...poszlam do AA...
              i On tego tez zapragnal...
              O ile pijanstwo nas rozdzielilo od siebie...
              o tyle wychodzenie z alkoholizmu polaczylo:-)

              to taka luzna notaka...
              ja i tak wiem ze ty o tym wiesz;-)
              • tenjaras Re: August:-) 11.11.07, 16:06
                rozsądek to cecha odważnych ludzi ;-)
    • daleh Re: Jestem szczęśliwa:-) 11.11.07, 14:07
      naprawde nie przypuszczalam ze dostane az tak wiele...
      a jedynie przestalam kiedys pic...
      -------------------------------------
      Niewiele..? Przewrotne to co piszesz...
      • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 11.11.07, 14:22
        daleh...??????
        • daleh Re: Jestem szczęśliwa:-) 11.11.07, 14:50
          Chodzi mi o te slowa -tylko przestalam pic...
          • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 11.11.07, 14:58
            Chodzi o ten moment (zaprzstanie picia)
            ktory uruchomil cala machine...prowadzaca mnie do szczescia...
            i w pespektywie caloksztaltu tych zmian...byl najprostszym krokiem...
            ale bez niego...nic by sie nie zmienilo na lepsze..
            dlatego slowo "tylko"
            • tenjaras Re: Jestem szczęśliwa:-) 11.11.07, 16:04
              warte podkreślenia

              > Chodzi o ten moment (zaprzstanie picia)
              > ktory uruchomil cala machine...prowadzaca mnie do szczescia...
              > i w pespektywie caloksztaltu tych zmian...byl najprostszym
              > krokiem...

              niepicie to dopiero początek, doceniam i szanuję siebie za podjęcie
              tego kroku, ale to co otrzymałem idąc dalej przerosło moje
              najśmielsze oczekiwania...
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 12.11.07, 10:15
      U mnie prawdziwa zima...
      kurcze ...
      a gdzie lato?;-)
      • tenjaras Re: Jestem szczęśliwa:-) 12.11.07, 11:48
        > a gdzie lato?;-)

        może tutaj?
        pl.youtube.com/watch?v=2bN82XUEw4A
      • aaugustw Re: Jestem szczęśliwa:-) 12.11.07, 14:20
        ela_102 napisała:
        > a gdzie lato?;-)
        _________________.
        W nas i przed nami
        A... ;-))


    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 12.11.07, 19:01
      Ide na film...
      smierdząco się zrobilo;-)

      dobranoc:-)
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 13.11.07, 14:36
      No kazdy alkoholik po weselu...
      musi..z siebie wyrzucic...
      Eska tnij tnij tnij...
      ja poczekam...cierpliwie:-)
      Od takich zachowan nauczylam sie dystansowac przez lata treningu...
      tnij tnij...z tym szumem w glowce...
      ja bede robic swoje...
      wszak jestem szczesciara:-)
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 09:53

      rozbawilo mnie ostanio zdanie napisane przez eskę:

      Nie wiem czemu pilam...
      Nie wiem czemu nie piję...

      O ile ja szczescie czerpie ze swiadomosci...
      rozumiem ze mozna je czerpac z braku powyzszej...

      Dzis ide do alkoholika ...ktory 8 lat nie pil...potem trzy lata
      zaciagania...teraz jego partnerka wykwaterowala go z domu...
      Nieswiadomosc...to bedzie to z czym wlasnie przyjdzie mi sie
      zderzyc...
      po pobycie tutaj..mam niezla wprawe:-)

      Zycze milego dnia...
      Pogody ducha..
      i czerpania szczescia z tego co wam to szczęście daje...

      anciax buzka:-)
      docelowo bedzie ok:-)
      szacki wszystko jest po cos:-)
      • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 10:10
        Bużka, Elamodela ;))
        Kiedy mam wpaść na kopytka? ;)

        ...ja też dzis idę ...po pomoc.
      • e4ska Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 10:28
        Ale mnie nie wykwaterował nikt z chatki ... więc nie widzę związku... a ten pan,
        który "zaciagnął" po ośmiu i teraz "ciągnie" od trzech - to aby nie leczony on i
        nie mityngowany? bo inaczej skąd by sie o Eli dowiedział?

        Ja tam, droga Elu, już wiem, czemu nie piję... żeby takie osoby jak ty nie
        musiały mnie "uświadamiać".

        Wolałabym sie pociąć albo zastrzelić.
        • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 11:15
          Eska:-)

          wiem :-)

          Anciax:-) Dziś szef kuchni poleca zupę ogórkowa i schab w sosie
          paprykowo-pomidorowym z dodatkiem zielonego szczypiorku:-)
          z surówką z kapusty kiszonej:-)
          a kopyteczka zjemy sobie za zakonczenie pracowitego tygodnia w
          piatek:-) bierz te pomoc...garsciami:-)
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:56
            ELa przypomina mi taka moja znerwicowana ciotke. Klebek nerwow, na
            pokaz sztuczny usmiech i nagminnie tak jak Ela uzywa zdrobnien
            na obiad kopyteczka, coreczke z przedszkola odbierze, a jak drzwi
            sie od wewnatrz zamkna to Syberia.
          • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 15:55
            Ela, ale mi narobiłaś apetytu :))
            Ja dzis stołuję się naleśnikami <mniamm>

            A pomoc, no cóż..... Dziś klapa, ale ja sie nie poddam tak łatwo :)



            ela_102 napisała:


            > Anciax:-) Dziś szef kuchni poleca zupę ogórkowa i schab w sosie
            > paprykowo-pomidorowym z dodatkiem zielonego szczypiorku:-)
            > z surówką z kapusty kiszonej:-)
            > a kopyteczka zjemy sobie za zakonczenie pracowitego tygodnia w
            > piatek:-) bierz te pomoc...garsciami:-)
            • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 22:02
              Anciax:-) Ja w Ciebie wierzę:-)
              Dobranoc:-)
        • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 11:53
          Eska:-)

          pozatym nie myśl sobie...ze ja nie dostrzegam premedytacji z jaką
          ty "udając" osobę radzacą sobie...prowokujesz innych obeznanych w
          temacie do pisania na temat alkoholizmu...w celu czerapnia wskazówek
          i stosowania ich w swoim codziennym byciu...
          im wiecej prowokujesz tym wiecej masz...za darmo:-)

          Wolisz ludzi spontanicznych...a tutaj otaczasz sie kim?
          wlasnie takimi ktorym zmiany i spontanicznosc nie sa w zyciu
          potrzebne.

          Gdybys radzila sobie... byla zdrowa...
          i wolala ludzi spontanicznych..
          FU "Uzaleznienia" nie bylby Ci do niczego potrzebny
          do niczego...

          dlatego ja nie bede sie z toba dzielila swoja wiedza...
          ktora w innych warunkach zwyczajnie...kosztuje:-)

          dosc bonusikow...
          • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 12:15
            Ela :

            > Gdybys radzila sobie... byla zdrowa...
            > i wolala ludzi spontanicznych..
            > FU "Uzaleznienia" nie bylby Ci do niczego potrzebny
            > do niczego...
            >
            > dlatego ja nie bede sie z toba dzielila swoja wiedza...
            > ktora w innych warunkach zwyczajnie...kosztuje:-)
            >
            > dosc bonusikow...

            Nie sądzisz chyba , Elka - że Eska jest na forum dla Ciebie... :-)
            Ja też nie jestem tutaj dla Ciebie...
            Nie jesteś w stanie przekonać mnie do swojego sposobu widzenia świata ...
            Jak również do ,,EFEKTÓW,, rozwoju duchowego ,
            prezentowanego przez Ciebie.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:36
              Ariel:-)

              Tobie nie mam nic do powiedzenia...
              czy zauwazylas gdzies tutaj swoj nick?
              • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:44
                ela_102 napisała:

                > Ariel:-)
                >
                > Tobie nie mam nic do powiedzenia...
                > czy zauwazylas gdzies tutaj swoj nick?

                Skoro mówisz, to chyba masz coś do powiedzenia, a przynajmniej tak uważasz.
                • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:47

                  jak mowie to do konkretnej osoby...
                  a jak mowie ze nie mam komus nic do powiedzenia...
                  to raczej czysta i oczywista wypowiedz...
                  Ty rozmawisz z ludzmi ktorzy sobie tego nie zycza w real?
                  • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:52
                    ela_102 napisała:


                    > Ty rozmawisz z ludzmi ktorzy sobie tego nie zycza w real?
                    >

                    Jesteśmy na forum nie w świecie realnym.
                    W realu na pewno byśmy nie rozmawiały - nie po drodze nam pod każdym względem. A
                    tu? - to co innego.
                    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:56
                      Jedna rzecz...ja z toba NIGDY nie rozmawiałam...
                      i nie rozmawiam teraz...
                      staram sie "otrzepać" z Ciebie...jak z natretnych komarów...
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 13:53
                    Ela opanowala tani marketing do perfekcji, umie zakrecic jak
                    handlarz podrabianymi spodniami tak, ze czlowiekowi szczeka opada.
                    Teraz nie bedzie dzielic sie swoja cenna wiedza, ciekawe.
                    jak mnie nie chca sluchac to ja zagroze, ze nie bede mowic!

                    Ela, nie wiem dlaczego tak jestm, ale ciezko mi jest wykrzesac z
                    siebie chocby odrobine sympatii do Ciebie. Jak ciebie czytam caly
                    czas mam wrazenie, ze Ty krecisz, ze mnie nabierasz.
                    Nie ma w tym autentyzmu, miesa, krwi, potu, lez.
                    Jest taki sztuczny usmiech jak z reklamy pasty do zebow z Biedronki.
                    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 14:01
                      Adi:-)

                      dobrego dnia reszty:-)
                      Wystarczy ze ja wiem dlaczego tak sie dzieje:-)
                      Twoja sympatia jest mi zbedna...
                      Poczuj sympatie do siebie...
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 14:06
                        Elu!
                        Ciociu Bozeno!
                        Alfred juz nie zyje, nie ma co sie denerwowac!

                        Ale ELu, ja chcialbym Ciebie polubic, naprawde tylko Ty tak sie nie
                        chcesz dac, no wez okaz jakas slabosc,


                        p.s. wajda kreci nowy film o Jarasie- tytul bedzie
                        "Czlowiek z Krzysztalu".
                        • tenjaras Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 14:26
                          > p.s. wajda kreci nowy film o Jarasie- tytul bedzie
                          > "Czlowiek z Krzysztalu".

                          dzwonił, że potrzebuje kogoś do roli z okresu wczesnej 30...
                          masz długie włosy? chodzi o jak najnaturalniejszy obraz z mojej
                          przeszłości... ;-P
                        • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 14.11.07, 18:18

                          Adi:-)

                          mam bardzo słabe wlosy i bardzo cieniutkie..
                          aby wygladalo to tak ze mam na glowie cos fajnego...
                          musze na pianke a potem jeszcze lakierem;-(
                          no nie obywa sie bez "tapiru" dwurecznego:-(((((






                          Mój powrót do zdrowia to proces,
                          a nie pojedyńcze zdarzenie.
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 15.11.07, 12:54
      Jestem szczęsliwa gdy czytam takich ludzi:-)
      pomimo wyzynajacej się górnej ósemki prawej;-)

      wojcicki.typepad.com/blog_moich_blogw/2007/04/alkoholizm_inte.html

      dobrego dnia:-)
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 09:23
      Dziś zastanawiam się czy tacy zagorzali przeciwnicy Wspolnoty AA...
      sa tez...zagorzalymi przeciwnikami Wspolnoty DDA...????
      Czyli wspolnoty w ktorej ich dzieci maja szanse ponaprawiac to co
      ich rodzice zepsuli...ciekawe?

      www.profesor.pl/mat/na8/na8_h_polak_030909_3.php
      dobrego dzionka:-)
      Anciax...zarazilas mnie tymi nalesnikami...
      z dzemem wisniowym z łowicza;-)
      zapraszam:-)
      • janulodz Oświadczenie 16.11.07, 09:41
        Ogłaszam, ze nie jestem zagorzałym przeciwnikiem Wspólnoty AA, DDA, DDD, jak również innych Wspólnot, Towarzystw, Zrzeszeń, Zgomadzeń, Zborów, Partii, Ras, Religii i różnych Organizacji, pod warunkiem, ze nie są to twory skrajnie ortodoksyjne, lewackie, fanatyczne, nacjonalistyczne, szowinistyczne i inne zboczone.

        I nigdy nie uważałem, że moje błędy powinny naprawiać moje dzieci. Aa swoje błędy ponoszę całkowitą odpowiedzialność ja sam.

        A propos dżemu, to mi najbardziej smakuje z kabaczka i pomarańczy, który robi moja żona.
        Może być też galaretka truskawkowa, lub powidła ze śliwek rosnących na mojej działce uprawianej ekologicznie, bez sztucznych nawozów i chemicznych oprysków.

        Mogę się do tych naleśników dołożyć ze słoiczkiem :))

        • ela_102 Re: Oświadczenie 16.11.07, 09:51
          Super:-)

          bardzo podoba mi sie ten pomysł:-)bardzo:-)
          moze wiec zrobie ich wiecej niz zwykle:-)

          p.s
          Janu musze jednak wyjasnic Ci jedna kwestie bez zadnych
          zlosliwosci...
          Nie chodzi o to aby dzieci naprawilay bledy alkoholikow...
          chodzi o to aby pomogly sobie zrekompensowac to czego w zyciu nie
          zaznaly...lub do czego ich zmuszano:-(

          pozdrawiam...
          • janulodz Re: Oświadczenie 16.11.07, 10:08
            Ponieważ piszemy tu wyłącznie o sobie :)) to mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że wielokrotnie rozmawiałem ze swoją córką, czy mój alkoholizm pozostawił u niej jakieś negatywne emocje i w czyms zaważył na jej dorosłym zyciu. Stwierdziła, że nie . Wyniosłe jedynie ostrzeżenie. U niej w domu jest alkohol, odbywają się nieraz przyjecia , ale nie nadużywa się go. Zresztą oni są tak zapracowani i głodni wrażeń, że nie piją. Nie zauważyłem też, ani u córki, ani u ziecia tego co ja nazywam "ciągiem na alkohol". Ja już w młodości miałem skłonności do szukania i prowokowania sytuacji do "konsumpcji"
            • tenjaras Re: Oświadczenie 16.11.07, 13:53
              janu, w DDA nie do końca chodzi o ilość i jakość spożywanego alkoholu

              kwestia dotyczy uczuciowości, duchowości i postrzegania świata w
              ogóle

              dziecko alkoholika żyje systemem "przetrwania", wszystko trzeba
              przeczekać, nie wychylać się, często jest tak, że myśli niskim
              poczuciem wartości własnej, żyjąc w domu albo rozpirzonym, albo
              wyjątkowo zdyscyplinowanym i nic po środku

              to są bardzo osobiste sprawy, nie zawsze uświadomione - nigdy nie
              spodziewałbym się jaka jest pamięć człowieka, gdyby nie moja terapia
              DDA, ile ja sobie wtedy przypomniałem istotnych dla mojego
              postrzegania świata sytuacji... zrozumiałem dlaczego nie dokonywałem
              dobrych dla siebie wyborów, po prostu nie wiedziałem, w niektórych
              aspektach, że może być zupełnie inaczej

              skala nie ma tu nic do rzeczy, facet, który wynosi akumulator
              z "fabryki", jest takim samym złodziejem, jak ten, który wyjeżdża
              całym autem

              syndrom "dorosłego dziecka" wychodzi zawsze z trudnościach
              życiowych, na codzień może wszystko wyglądać całkiem cacy...
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Oświadczenie 16.11.07, 16:02
                Jaras, w tym co piszesz jest duzo racji, ale jest to nieco naciagane
                generalizowanie.
                Bo sila i charakter syndromu DDA zalezy od tego, jakie jest dziecko,
                jaki alkoholik i jak reszta rodziny.

                Nigdy nie zgodze sie, ojciec, ktory pije i: bije, terroryzuje
                rodzine, wynosi z domu i ma w d. dzieci pozostawia taki sam slad jak
                ojciec, ktory pije i uwali sie w swoim pokoju spac, a potem
                przeprasza.

                Nie mowie, ze ten drugi nie robi jakiejs krzywdy- poczucie
                niepewnosci czy niezrozumienia na pewno moze miec miejsce- ale to
                dwie odmienne sytuacje.

                I tak samo zlodziej akumulatora nie jest takim samym kis jak
                zlodziej samochodu.
                Zreszta- jak mozna to tak abstrakcyjnie porownywac?
                Liczy sie intencja kradziezy i okolicznosci, a nie cena ukradzionego
                przedmiotu. Co innego kradziez z glodu, co innego z chciwosci.
                Co innego, gdy ktos kradnie akumulator, bo tyle tylko moze ukrasc, a
                co innego, gdy kradnie akumulator, bo tyle mu potrzeba.
                • tenjaras Re: Oświadczenie 17.11.07, 09:32
                  to jasne, że nic nie jest w tym temacie proste i dlatego
                  generalizowałem, bardziej chodzi mi o stwierdzenie, że problem ma
                  prawo istnieć i objawiać się w czymś innym, niż nadużywanie alkoholu
      • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 10:57
        nie są przeciwnikami, bo nie obchodzą ich co robią ich dzieci.

        PS: jak wiśniowy to rozrób go ze śmietaną - powstanie pyszny sos, i nim
        przekładaj naleśniki. Pycha :)
        Smacznego!
        • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 11:23

          anciax napisała:

          > nie są przeciwnikami, bo nie obchodzą ich co robią ich dzieci.


          Nie jestem przeciwniczką i obchodzi mnie , co robią moje dzieci .
          Jestem przeciwniczką wciskania kitu , którego nie daję sobie wcisnąć.

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 12:58
            Anciax dzieki za radę:-)
            janu bardzo sie cieszę ze tak własnie jest u ciebie..
            ja do Taty tez zawsze mialam blizej...
            i czulam ze mnie kocha...choc tez pil...
            z mama to zupelnie inna sprawa...
            Czytalam gdzies...ze Nawiekszy spadek jaki Matka moze dac corce to
            Miłość...
            mysle sobie ze to pikny spadek..
            staram sie dac swojej to czego sama nie dostalam...potrfaie:-)

            Ariel..
            sama nie chcesz aby ci cos wciskano...choc ja zupelnie nie rozumiem
            kto i co...i nawet nie chce wiedziec...jakbys miala akurat chęć
            pisania na ten temat:-( ale sama "wciskasz" sie tam gdzie nie
            pasujesz...bez konca:-(

            anciax :-) aha nasmazylo sie strasznie duzo...i uczynilam troche
            krokietow z kapusta i pieczarkami;-)
            • anciax Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 14:21
              Ciekawe czy gdyby przestał pić... czy umiałabym zaakceptować to, że chce się
              zmienić?

              PS: u Ciebie pewnie 'pachnie' jak w naleśnikarni ;))
              • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 15:39

                Ciekawe czy przestanie pic?
                i pracocholować...

                zmienaj sie dla siebie...jego zostaw sobie...
                takie demony potrafia pochlonać bez reszty nasze pozytywne mysli i
                decyzje:-(
            • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 14:32
              Ela :

              > ale sama "wciskasz" sie tam gdzie nie
              > pasujesz.

              A gdzie Ty pasujesz , Elu ?
              Kim Ty jesteś , że pasujesz wszędzie ?

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 15:35
                Jestem ela_102 nie ELKA! ...która nie chce rozmawiać z Ariel48 z
                powodów których nie musi i nie chce ujawniać:-)dość ze nie pasuje do
                niej...
                jak zbierzesz wszystkie swoje wypowiedzi na mój temat a potem
                odwrocisz je do gory nagami...to uzykasz interesujaca Cie odpowiedz
                na pytanie KIM jestem?

                a jak zostawisz w nienaruszonej tresci...to dowiesz sie przy okazji
                kim ty jestes:-)
                • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 15:51
                  ela_102 napisała:

                  > Jestem ela_102 nie ELKA! ...która nie chce rozmawiać z Ariel48

                  Jak nie chcesz rozmawiać, to nie rozmawiaj. Wciąż piszesz "nie chcę rozmawiać z
                  X", po czym X -owi odpowiadasz. Ariel chce komentować Twoje wypowiedzi to to
                  robi. Ty nie chcesz Jej czytać lub Jej odpowiadać, to też to rób, a nie tylko
                  pisz o tym.


                  > jak zbierzesz wszystkie swoje wypowiedzi na mój temat a potem
                  > odwrocisz je do gory nagami...to uzykasz interesujaca Cie odpowiedz
                  > na pytanie KIM jestem?
                  >
                  > a jak zostawisz w nienaruszonej tresci...to dowiesz sie przy okazji
                  > kim ty jestes:-)
                  >
                  >
                  >
                  ??????????????
                  • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 17:10


                    obie jakos nie potraficie uszanowac ludzkich prosb...
                    kultura wymaga odpowiedziec...
                    ale od dzis zwalniam sie z takiej kultury wobec was...
                    • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 17:16
                      ela_102 napisała:

                      >
                      >
                      > obie jakos nie potraficie uszanowac ludzkich prosb...
                      > kultura wymaga odpowiedziec...
                      > ale od dzis zwalniam sie z takiej kultury wobec was...
                      >

                      Już parokrotnie zapowiadałaś, że nie będziesz nam odpowiadać i wytrzymywałaś
                      góra dwa dni. Niekonsekwentna jesteś.
                      >
                      >
          • tenjaras Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 13:41
            > Jestem przeciwniczką wciskania kitu

            coś Ci napiszę, moje refleksje na twój temat...

            stworzyłaś sobie instytucję, nazywasz ją AA, stworzyłaś sobie
            iluzję, że nie przynależysz do tej instytucji, więc robisz coś...
            lepiej lub inaczej - nie ma znaczenia

            oprócz tego atakujesz "normalność" u tych, którzy psują Ci dobry
            nastrój pisząc, że znormalnieli dzięki AA - tym razem jest to
            rzeczywiste AA, psując Twoją rzeczywistość, dlatego z
            nimi "walczysz" i oskarżasz o wciskanie kitu

            tak Cię widzę i dlatego nie potrafilibyśmy pogadać o normalności ze
            sobą, ale moge się oczywiście mylić, nie poświęcam Ci aż tyle czasu
            bym mógł powiedzieć, że Cię znam
            • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 16.11.07, 14:29
              A ja Ci napiszę tak , jarasie ...
              Napisałam wyrażnie - nie jestem przeciwniczką AA.
              Potem napisałam , że jestem przeciwniczką wciskania kitu...
              Nie napisałam , że AA wciska kit...
              Kit wciskają niektórzy forumowicze , niektórzy przedstawiciele AA ....zauważam.
              Zauważyli to również przedstawiciele AA ... którzy nie wciskają kitu...

              Więc nie wmawiaj mi proszę czegoś , czego nie powiedziałam.

              > nie poświęcam Ci aż tyle czasu
              > bym mógł powiedzieć, że Cię znam

              Otóż to.
              A ja wprost przeciwnie ... odpowiadam , kiedy dokładnie poczytam , co kto napisał.

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • tenjaras Re: Jestem szczęśliwa:-) 17.11.07, 09:44
                > Kit wciskają niektórzy forumowicze , niektórzy przedstawiciele AA

                masz rację, kitowania na tym forum aż niemiło...

                ale zwracam Ci jeszcze raz uwagę na instytucjonalizowanie AA - nie
                ma czegoś takiego jak przedstawiciel AA, możesz się spotkać z
                określeniami roli, jaką pełnią niektórzy uczestnicy AA, ale oni nie
                reprezentują AA jako formy organizacji, pełnią swoje role z tej
                prostej przyczyny, że przekazywanie informacji na temat alkoholizmu
                i sposobów radzenia sobie z nim, jest tak, a nie inaczej
                zorganizowane - nazywa to się Anonimowi Alkoholicy, bo nie liczy tu
                się człowiek, a wiedza, pretensje pojedynczego człowieka nie mają
                takiej roli, jak zachowanie zastanej przez niego formy (odsyłam do
                Tradycji)

                nie można być w opozycji do AA, bo wtedy jest to opozycja do ... dym
                jest bardziej materialny... z własną wyobraźnią ;-)

                lepiej po prostu podejśc do tego, że tam gdzie alkoholicy, tam każde
                ludzkie zachowanie - bo alkoholicy to ludzie przecie no i bardzo
                dobrej jakości :-)
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 17.11.07, 09:22
      Chyba sie udalo:-)

      trzy lata wystarczyly aby z przystojnego dzianego faceta stac sie
      bezuzytecznym "śmieciem"
      rozpacz...
      zablysla nadzieja...
      zobaczymy...poki co detoks..

      Dobrego dnia:-)
    • ela_102 Jestem wyjatkowo szczęsliwa:-) 17.11.07, 10:50
      Przejrzałam sobie kilka watkow...
      i moje wyjatkowe szczescie polega na tym ze kompletnie nie drażnia
      mnie posty ludzi ktorzy skupiaja sie na mojej osobie...piszac o
      sobie...w koncu to tylko Oni odpowiadaja za wlasne slowa...
      Ja dzis zadowolenie total:-)
      znowu tyle rzeczy poszlo do przodu...

      anciax:-) pozdrowionka wyjatkowe...
      mam duzo planow na dzis...i napewno nie zmarnuje tego dnia:-)
      • anciax Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa:-) 17.11.07, 13:46
        > anciax:-) pozdrowionka wyjatkowe...

        Nooo nie wiem czy sobie na nie zasłużyłam?!


        > mam duzo planow na dzis...i napewno nie zmarnuje tego dnia:-)

        Ja też mam plany na dziś, kilka juz zralizowałam :)

        Pozdrowki
        • ariel48 Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 18.11.07, 11:18

          ...i zmęczona też .:-))
          Ale to zmęczenie jest takie inne...
          Pisałam , że niedawno odszedł nasz przyjaciel , owczarek Rocky ...
          Odeszła również nasza Tequillka - buldożek francuski.
          Urodziła swoje pierwsze dzieci i odeszła , mimo , ze była pod opieka lekarza.
          Zostawiła dwóch synków ... mają dzisiaj trzy tygodnie ...
          Nasza walka o ich życie pomogła otrząsnąć się ze smutku po śmierci
          ich matki. Nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji ... lekarz sceptycznie podszedł
          do tego , że chcemy uratować dzieci ...
          Karmimy je malutką buteleczką , z malutkim smoczkiem - coo trzy godziny
          regularnie . Wymieniamy się opieką nad nimi . Dzisiaj była
          moja noc !!! :-)))
          Chłopaki rosną , zyją ... i mam nadzieję , że będzie okey .
          A mały owczarek , który został kupiony po śmierci Rocky,ego ...
          patrzy ..patrzy ... i nie może się nadziwić , że są na świecie
          tak małe stworzenia ... Zaprzyjażniają się - bo są dla siebie teraz rodziną ...
          A my mamy niesamowity ubaw i radość ... kocham zwierzęta !!!!


          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e19c7a3dfff50ef.html
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e7da1a4c9b6f727e.html
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4ce0ba8431ccc793.html
          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • magtomal Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 18.11.07, 16:25
            Masz śliczne pieski. I sporo kłopotu, ale tylko teraz: niedługo
            będzie sama radość. Wiem, bo nasza suczka miała parokrotnie małe;
            jak piszesz - dawały "niesamowity ubaw i radość". A Twój owczarek
            przypomina naszego poprzedniego psa - nieodżałowanego,ukochanego.
            • ariel48 Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 18.11.07, 20:17
              Dzięki ..mag ...:-))
              Mieliśmy już bardzo wile szczeniaczków ....
              Ale po raz pierwszy rosną bez mamy.
              Owczarek nie ma jeszcze 5 miesięcy ... jest przekomiczny.


              Pozdrawiam bardzo..

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • magtomal Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 18.11.07, 21:43
                Pozdrawiam też, Arielko. Odeśpij wczorajszą noc. Kto dziś ma dyżur?
                • tranzyt80 Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 18.11.07, 22:59
                  Dziewczyny!Zaspiewajcie!
                  moderator mocno spi
                  moderator mocno spi
                  my go nie zbudzimy
                  bo sie go boimy
                  jak sie zbudzi to

                  CIACH!CIACH!

                  i po naszym spamie.
                  Tak,tak teraz nie ma zartow.
                  A przy niesubordynacji BANICJA!;)

                  PS:
                  Radze samemu na siebie,zlozyc skarge za spam :)))


                  • e4ska Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 19.11.07, 00:24
                    O... znowu pieskie klimaty:)

                    a mnie dziś czarny cudny kocur przebiegł drogę - i nic... dojechałam szczęśliwie
                    - tylko mi ręce zmarzły w rękawicach. O nosie nie wspomnę - jak po denaturacie... :)

                    Ja jestem kociara - ale zwierzęcia nie mam, bo nie mogłabym zapewnić mu
                    właściwej opieki.

                    No to ciach ciach wszystkim:)
                    • magtomal Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 19.11.07, 19:39
                      Ale się sympatycznie na tym wątku zrobiło :)
                      Kociarą też jestem: mamy trzy koty, każdy o innym charakterze. Są
                      rewelacyjne! Z nimi też jest mnóstwo uciech.
                      Czasowo miewamy też ptaki; dzieciaki często przynoszą wyrzucone z
                      gniazda, chore. Doprowadzamy do formy i wypuszczamy. I co ciekawe:
                      koty polujące bezlitośnie, gdy ptak trafia do domu, staje się dla
                      nich automatycznie nietykalny. Podobnie zresztą pies reaguje na
                      koty: obce goni, swoich broni i nimi się opiekuje. Domownik ma u
                      zwierząt inne prawa.
                  • ariel48 Re: Jestem wyjatkowo szczęsliwa 19.11.07, 21:07
                    Tranzyt :

                    > CIACH!CIACH!
                    >
                    > i po naszym spamie.

                    Zycie codzienne - to nie spam .


                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • ela_102 Re: Jestem szczęśliwa:-) 18.11.07, 21:24
      Cuś sie zaleglo:-((((

      Ostatnio moje kocie miało pchelki...juz ich nie ma...
      mam wiec wprawę ...

      Dobranoc:-) jestem nadal szczesliwa...
      • janulodz Re: Jestem szczęśliwa:-) 18.11.07, 23:07
        Jak już rozmowa zeszła na psy to waam napiszę, ze wczoraj moja sunia miała 39,5 C. Ma ciażę urojoną, paprze jej sie szew po operacji ściegna, bo ma uczulenie na nici chirurgiczne, i cos zeżarła niestrawnego. Po czopku przeciwgoraczkowym im okładach z płynu Burowa trochę jej przeszło i dzisiaj jest ok. Też pół ostatniej nocy nie spałem, a dzisiaj już wyglądała tak.
        fotoforum.gazeta.pl/photo/9/qi/tb/d5cz/TNpK4YSYoECcp1oiyB.jpg
        Pozdrawiam wszystkie psiary i kociary :))
        • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 19.11.07, 19:42
          Widzę, że Twoja psica tak rozwydrzona jak nasza, która też wyleguje
          się na kanapie lub fotelu...
        • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 19.11.07, 21:13
          Janu :

          > Pozdrawiam wszystkie psiary i kociary :))

          I wzajemnie ... :-)))
          Mag ... kontakt dzieci ze zwierzakami - nie ma nic bardziej
          wychowawczego.
          Jak już tak sobie szeleścimy , to powiem ... że mam jeszcze
          legwana.
          Ten ... to dopiero wykręca numery ... ale o tym może
          kiedy indziej.

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • magtomal Re: Jestem szczęśliwa:-) 19.11.07, 21:40
            ariel48 napisała:
            > Jak już tak sobie szeleścimy , to powiem ... że mam jeszcze
            > legwana.

            My mamy jeszcze żółwia :) Ten wykręcił tylko jeden numer jak uciekł (znalazł się
            po długich poszukiwaniach). Uciekający żółw to jest coś...
            • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 19.11.07, 21:46
              Mag :

              > Uciekający żółw to jest coś...


              Fakt . Ucieczka stulecia. :-))
              A legwan - udający martwego ?
              A legwan siedzący na wierzbie i udający , że go tam nie ma ?

              Pozdrawiam ... jak zwykle... :-)
              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • ariel48 Re: Jestem szczęśliwa:-) 21.11.07, 21:29
                Na dobranoc ... zdjęcia prosto z ,,pieca,, ...]
                Jeszcze ciepłe.



                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/09b534b253d862bb.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/978229b84fe87f2a.html

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4ec0ff9c6cf14ac.html

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f0dcc63f36854947.html

                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka