Dodaj do ulubionych

Melduję się....

29.12.07, 18:54
Witam po dłuzszej nieobecności,swięta po raz kolejny (szósty) na
trzeźwo przezyłem, na bal sylwestrowy sie wybieram, tez na trzeźwo.

Na forum widzę bez zmian.
"Codzienne refleksje" na półce posiadam i sam sobie interpretuję ich
treść, tak ja ją pojmuję.
Szczęśliwego Nowego Roku
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Melduję się.... 29.12.07, 19:22
      no i tak trzymaj yuraathor, wbrew temu, co niektórzy chcą sądzić,
      trzeźwość to możliwość pełnego przeżywania, a strach o jutro ;-)

      a co do "refleksji", niektórzy tego nie mają na półce ;-)
    • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 19:35
      yuraathor napisał:
      > Na forum widzę bez zmian.
      > "Codzienne refleksje" na półce posiadam i sam sobie interpretuję
      ich treść, tak ja ją pojmuję.
      > Szczęśliwego Nowego Roku
      _____________________________________________________.
      Przywitales sie i juz uciekasz...!? Dosiego Roku 2008
      Trzymaj trzezwosc, nie tylko przez nie picie...! ;-))
      A... ;-))
      Ps. yuraa, a´propos tych Refleksji AA... Skad u ciebie
      takie pomysly w glowie, ze to ktos dla ciebie robi...!? :-()
      • ela_102 Re: Melduję się.... 29.12.07, 19:37
        Yura:-)
        Dosiego..trzezwego i chociaż ciut lepszego od starego;-)
        • yuraathor Re: Melduję się.... 29.12.07, 19:53
          Dla mnie 2007 to był bardzo dobry czas, zarówno w życiu prywatnym (w
          domu-OK na remont kuchni 15000 wydałem bez żalu,stosunki z żoną-
          OK,zdrowie-jest,dzieci zdrowe),jak i w pracy (podwyżkę mi firma
          dała,na pytanie komu mam dziękować,szef powiedział:sobie panie
          Jurku,sobie)
          No i jeszcze z miłych wydarzeń to AAugusta żywego spotkałem.
          Myślę sobie, że może dochodzę do Pogody Ducha. (To zdanie pewnie
          wysmiane zostanie)
          • ela_102 Re: Melduję się.... 29.12.07, 19:57
            Yuraa..
            u mnie nie smiech ..lecz podziw...
            zwlaszcza za Pogode ducha:-)
            bo ja dobrze wiem ile trudu kosztuje dojscie do takiego stanu...
            mnie zaprowadzilo do niej ..."pogody ducha" 1500 km na nogach;-)
            • yuraathor Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:05
              od 5 lat chodzę do pracy 6 km pieszo i z powrotem 6 km
              circa 200 razy rocznie
              200 razy 5 razy 12=12000km
              to chyba mam pare kilometrów więcej a ile czasu na rozmowę z
              inteligentnym czlowiekiem
              • havana06 Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:12
                Witam Cię Yura!
                Żyjesz i to jak, tylko pogratulować!
                Tyle osiągnięć i tylko w jednym 2007 roku pozwala sądzić,że będzie
                tylko lepiej. Czego Ci serdecznie życżę.
                Ja, jednak napiszę Do Siego Roku!
                • janulodz Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:16
                  Priwiet Jura. Pozdrawiam Cię z miasta Łodzi.
                  W przyszłym roku też się nie napijemy, bo i poco, no nie?
                  Z tym augustem to żartowałeś?

                  • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:19
                    janulodz napisał:
                    > Z tym augustem to żartowałeś?
                    _____________________________________.
                    No co Ty - Janu...! Jakze by smial...! :-\
                    To bylo wydarzenie na miare roku....!!
                    A... ;-))

                  • yuraathor Re: Melduję się.... 30.12.07, 16:36
                    Nie przewiduję mozliwości picia, bo i po co miałbym to robić.
                    pozdrawiam z miasta Police.
                • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:17
                  havana06 napisała:
                  > Witam Cię Yura!
                  > Żyjesz i to jak, tylko pogratulować!
                  > Tyle osiągnięć i tylko w jednym 2007 roku
                  ___________________________________________.
                  najwazniejsze to chyba to, ze mnie spotkal!?
                  A... ;-))
                  • yuraathor Re: Melduję się.... 30.12.07, 16:47
                    Aaugust jak dozyję to w Jastrzebiej Górze będę 1-4 maja.
                    a wczesniej na IV ogolnopolskim spotkaniu kolporterow literatury AA
                    w Swarzewie na Helu 28-29 marzec. może byś jako delegat 14 regionu
                    zajrzał.
                    • aaugustw Re: Melduję się.... 30.12.07, 17:21
                      yuraathor napisał:
                      > Aaugust jak dozyję to w Jastrzebiej Górze będę 1-4 maja.
                      > a wczesniej na IV ogolnopolskim spotkaniu kolporterow literatury
                      AA w Swarzewie na Helu 28-29 marzec. może byś jako delegat 14
                      regionu zajrzał.
                      _______________________________________________________________.
                      Dziekuje Yuraa za to zaproszenie, ale az z 3 powodow nie bede w
                      Swarzewie...
                      1.- Nie jestesmy (i chyba nigdy nie bedziemy) 14 regionem, ze
                      wzgledow finansowych... - (odleglosci). Mamy zato dwa stale juz
                      glosy na KSK...
                      2.- Na spotkanie kolporterow literatury AA do Swarzewa przyjedzie
                      Kazik z Hamburga, on jest u nas kolporterem. Ja mam inna sluzbe...!
                      3.- Wlasnie ze wzgleddu na Jastrzebia Gore, nie przyjade do
                      Swarzewa...
                      A...
                      Ps. Ciesze sie na spotkanie z Toba...! ;-))
                      Teraz Twoja kolejka, aby postawic kawe...! :-\
                      • aaugustw Re: Melduję się.... 31.12.07, 10:24
                        yuraathor napisał:
                        > > Aaugust jak dozyję to w Jastrzebiej Górze będę 1-4 maja.
                        ___________________________________________________________.
                        Wczesniej jest Konwencja AA w Carlsbergu/Pfalz - Niemcy, od
                        17-20 kwietnia 2008 - przyjedz...! ;-))
                        A...
                • yuraathor Re: Melduję się.... 30.12.07, 16:51
                  A jeszcze coś tam w biuletynie AA "Zdrój" w numerze grudniowym
                  napisalem, też jestem z tego dumny
                  trochę mi redaktory wycięły,chyba z duchem AA się część tekstu
                  mijala, ale nic to
                  • aaugustw Re: Melduję się.... 30.12.07, 17:32
                    yuraathor napisał:
                    > A jeszcze coś tam w biuletynie AA "Zdrój" w numerze grudniowym
                    > napisalem, też jestem z tego dumny trochę mi redaktory
                    wycięły,chyba z duchem AA się część tekstu mijala, ale nic to
                    _____________________________________________________________.
                    Wlasnie przeczytalem ten Twoj artykul. Wspaniala pierwsza czesc -
                    gratulacje...! ;-))
                    Ale jezeli chodzi o koncowke (wydawanie lub dokladanie pieniedzy,
                    do Wspolnoty AA, oraz zakupy literatury spoza aowskiej... etc),
                    wole z Toba na ten temat pogadac juz przy tej kawce...! ;-))
                    A...
                    Ps. Nie dziwie sie wcale, ze wycieli... ;-))
              • ela_102 Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:21
                Yuraa...
                to cyba raczej nie masz wiecej..
                bo te 6 dziennie przez 6 lat...to ja w ogole nie policzylam;-)
                1500 to dodatkowy wyczyn..
                i nie kilometraz idzie..
                lecz o drogę...
                • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:50
                  ela_102 napisała:
                  > Yuraa...
                  > i nie kilometraz idzie..
                  ___________________________________________________.
                  Tak mi lazi po glowie, jak on to robi, ze te swoja
                  trzezwosc liczy w przebytych kilometrach...!?
                  Chyba to za sprawa tego (jak sam pisze) inteligentnego
                  czlowieka, z ktorym on po drodze rozmawia...! :-\
                  A... ;-))
                  Ps. Czy moge do trzezwienia swego policzyc przejechane
                  kilometry na Mityng - i z powrotem...!? :-()
                  • tenjaras Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:59
                    > Ps. Czy moge do trzezwienia swego policzyc przejechane
                    > kilometry na Mityng - i z powrotem...!? :-()

                    o ile prowadziłeś autodialog ;-)
                    • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 21:05
                      tenjaras napisał:
                      > o ile prowadziłeś autodialog ;-)
                      _______________________________.
                      Tak. Z autem tyz, troche z zona,
                      ale najwiecej to z tym inteligentnym - z samym soba...! :-\
                      A... :-))
                  • yuraathor Re: Melduję się.... 30.12.07, 16:41
                    a w czym się trzeźwość mierzy, w dniach, miesiącach, latach? może w
                    ilości mitingów, postów na forum, a może spokojnymi dniami w domu,
                    uśmiechem dziecka,satysfakcją z dobrej roboty???
                    • aaugustw Re: Melduję się.... 30.12.07, 17:09
                      yuraathor napisał:
                      > a w czym się trzeźwość mierzy, w dniach, miesiącach, latach? może
                      w ilości mitingów, postów na forum, a może spokojnymi dniami w domu,
                      > uśmiechem dziecka,satysfakcją z dobrej roboty???
                      _________________________________________________.
                      I Ty, Yuraa o to pytasz...!?
                      Na pewno nie liczymy tego zuzyta benzyna, czy nie
                      wypitym alkoholem, lecz tak jak mowia bardziej od
                      nas doswiadczeni, (cyt. z Refleksji AA, z 03.09.):

                      > "... sadzimy, ze czlowiek, ktory uwaza, iz tylko
                      wystarczy nie pic, nie przemyslal wszystkiego.

                      Zastanawiajac sie nad Krokiem Dziewiatym, dochodze do wniosku, ze
                      trzezwosc fizyczna musi mi wystarczyc. Musze pamietac stan
                      beznadziei, w jakim sie znajdowalem, zanim znalazlem trzezwosc w AA,
                      i jak bylem gotow dac z siebie wszystko, by ja osiagnac. Jednakze
                      sama trzezwosc fizyczna nie wystarczy tym, ktorzy mnie otaczaja-
                      rozumiem bowiem, ze tego daru od Boga mam uzywac do budowy nowego
                      zycia dla mojej rodziny i wszystkich, ktorych kocham. Rownie wazne
                      jest, abym byl dostepny dla tych, ktorzy pragna aowskiej drogi
                      zycia.Prosze Boga, aby pomogl mi dzielic sie darem trzezwosci, tak
                      by plynace z niej pozytki i korzysci byly widoczne dla tych, ktorych
                      znam i kocham.
                      - - -
                      A...
                    • aaugustw trzezwosc...! 30.12.07, 17:13
                      Albo inaczej, (cyt. z Refleksji AA, z 27. kwietnia):
                      RADOSNE ODKRYCIA
                      Zdajemy sobie sprawe, ze wiemy niewiele. Bog bedzie coraz pelniej
                      wyjawial swoja wole - tobie i nam. Pytaj Go podczas porannej
                      medytacji, co mozesz zrobic kazde­go dnia dla kogos, kto jeszcze jest
                      chory. Jesli twoje spra­wy sa uporzadkowane, otrzymasz odpowiedz.
                      Oczywi­scie nie mozesz podzielic sie czyms, czego sam jeszcze nie
                      masz. "Bacz na to, aby twoja wiez z Bogiem byla wlasci­wa, a tobie i
                      wielu, wielu innym przydarza sie wielkie rzeczy. Dla nas jest to
                      Wielka Prawda.

                      ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR. 143
                      Trzezwosc jest podroza, na ktora skladaja sie ra­dosne odkrycia.
                      Kazdy dzien przynosi nowe doswiadczenia, nowa swiadomosc, wieksza na­
                      dzieje, glebsza wiare, rozszerzajaca sie toleran­cje. Musze
                      podtrzymywac w sobie te wartosci bo inaczej nie bede mial nic do
                      przekazania. Wielkimi wydarzeniami dla zdrowiejacego al­koholika,
                      ktorym jestem, sa zwyczajne codzienne radosci, znajdowane w tym, ze
                      jestem w stanie przezyc kolejny dzien, cieszac sie laska Boga.
                      - - - -
                      A...
    • daleh Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:21
      Szczesliwego 2008 roku...
      • havana06 Re: Melduję się.... 29.12.07, 20:44
        Auguście, wiem , że skromność jest Twoją nadzyczajną cechą!
        Wiem, że Yura spotkał na Swojej drodze istoty jeszcze skromniejsze
        niż Ty n.p. własną małżonkę. Ten , nasz Yura ma również piękne cele
        (miałam wymieniaź, ale nie będę), bo to oczywiste.
        Proszę Cię, byś zechciał pamiętać o tym, że są ludzie wazni i
        ważniejsi.
        Yura, wszystkiego co najlepsze !!!
        Tobie, Gustek też boś Opolanin (chyba)!
        • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 21:01
          havana06 napisała:
          > Auguście, wiem , że skromność jest Twoją nadzyczajną cechą!
          - - - - - - - - - - - - - -
          Och - Havana, Ty potrafisz poznac sie na ludziach...! ;-))
          ____________________________________________________.
          havana06 napisała dalej:
          > Wiem, że Yura spotkał na Swojej drodze istoty jeszcze
          skromniejsze niż Ty n.p. własną małżonkę.
          - - - - - - - - - -
          Havana, nie moge w to uwierzyc...! :-(
          _________________________________.
          havana06 napisała dalej:
          > Tobie, Gustek też boś Opolanin (chyba)!
          - - - - - - - - - - - - -
          O tak, Havana ja Opolanin i to widac od razu...!
          A... ;-))
          Ps. Gdyby Warszawa nie wepchala sie na mape,
          Opole byloby dzis stolica...!
          • havana06 Re: Melduję się.... 29.12.07, 21:44
            Auguście, "złapałeś" mnie za słowo. Uwierz , że wszelkie komplementy
            należą się żonie Yury a nie Tobie, niestety. Konstrukcja myśli nie
            powiodła mi się.Ot, tyle!
            Gustek, Opolanie zawsze "pszają" łobcym, Ty niekoniecznie!
            Być, Ty chopie korekt!
            Pozdrawiam.
            • aaugustw Re: Melduję się.... 29.12.07, 21:58
              havana06 napisała:
              > Gustek, Opolanie zawsze "pszają" łobcym, Ty niekoniecznie!
              > Być, Ty chopie korekt!
              __________________________________________________.
              Yuraa, to zołdyn łobcy, to swoj chop, alzo moga...!
              A... ;-))
              Pozdrawiam i dobrej nocy zycze...!
              • ela_102 Re: Melduję się.... 29.12.07, 21:59
                ha ha ha opolanie...super gadka:-)
        • yuraathor Re: Melduję się.... 30.12.07, 16:43
          Havana, znasz moją małżonkę???
          • e4ska Re: Melduję się.... 30.12.07, 17:12
            Kompleks Otella????

            HeY Yura:))) U mnie też bez żenady - kuchnia, oczywiście;-)
            • aaugustw Re: Melduję się.... 30.12.07, 17:34
              e4ska napisała:
              > Kompleks Otella????
              > HeY Yura:))) U mnie też bez żenady - kuchnia, oczywiście;-)
              ___________________________________.
              Yuraa, uwazaj na ten usmiech ewski !
              Znowu probuje Cie przekupic na swoja
              strone...!
              A...
              Ps. Nie dziwota, ze potem obcinaja... ;-))
              (gorzej bedzie jak zona zacznie...!) :-((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka