Dodaj do ulubionych

alkoholizm - zaczarowane koło

09.09.08, 21:50
"ALKOHOLIZM -Zaczarowane Koło Zaprzeczeń "

RUCH AA - ZDRÓJ
MARZEC
1989
Marry – Go Round...Polish translation

Alkoholizm-zaczarowane koło zaprzeczeń
przez Wielebnego Józefa L. Kellrzana
dyrektora Instytutu Zwalczania Alkoholizmu w Charlotte (płn.
Karolina)

Wielebny Kellerzan przedstawił ten materiał po raz pierwszy na
Drugim Rocznym Mityngu Grup Al.-anon w Connectitut, w Milford, 5
października 1968 roku. Jego teorie zostały przyjęte z takim
entuzjazmem, że postanowiono je opublikować celem szerszego
rozpowszechnienia. Główne Biuro Służb Rodzinnych Al.-anon uzyskało
od wielebnego J. Kelermana pozwolenie na wydrukowanie i
rozpowszechnienie tego materiału. Materiał dotyczy każdego, kto
pośrednio lub bezpośrednio związany jest z życiem osoby cierpiącej
na chorobę zwaną alkoholizm. W fikcyjnej sztuce ukazano, w jaki
sposób ludzie w życiu alkoholika przedłużają jego chorobę i
przeszkadzają w jej uleczeniu. Ponadto metody postępowania, jakie
powinni zastosować wobec alkoholika bliscy mu ludzie, jeśli
faktycznie pragną jego uzdrowienia. Publikacja niniejsza jako jeden
z sposobów dawania sobie rady w sytuacjach stworzonych przez
alkoholizm proponuje Al.-anon. Jedynym celem tej wspólnoty jest
nauczenie nas innego sposobu myślenia o alkoholizmie, uzyskanie
takiego punktu widzenia, który może spowodować w naszym życiu
cudowną odmianę. To , co przeczytacie- jeśli naprawdę potrzebujecie
takiej pomocy – przedstawia rodzinny problem alkoholizmu w zupełnie
nowy sposób i wyjaśnia wiele niezrozumiałych do tej pory powikłań i
problemów. Wydanie poprawione, Marzec 1989. Ze zezwoleniem Al.-anon
Familly Group Hadguartes New York opublikował zespół
redakcyjny „Ruchu AA- Zdroju’’ Publikacja na prawach rękopisu do
użytku wewnętrznego Al.-anon, grup terapeutycznych i poradni
odwykowych.
Alkoholizm jest tragedią w trzech aktach. W tragedii bierze udział
co najmniej czworo ludzi: pijący , jego rodzina, przyjaciele,
koledzy w pracy, a nawet jego doradcy. Wszyscy oni przyczyniają się
do obrotów tego zaczarowanego koła alkoholizmu. Choroba ta rzadko
pojawia się u osoby całkowicie odseparowanej od ludzi. Rzadko
również trwa w całkowitym odosobnieniu. Jeden człowiek pije i upija
się- inni reagują na jego picie i zachowywanie się. Pijący reaguje z
kolei na ich reakcje i znowu pije. W ten właśnie sposób zaczyna się
obracać zaczarowane koło oskarżeń i zaprzeczeń- staczająca się w dół
spirala alkoholizmu. Aby zrozumieć alkoholizm- musimy spojrzeć nie
tylko na samego alkoholika, ale na całkowity obraz jego choroby tak-
jakbyśmy byli widzami odgrywanej na scenie sztuki. Musimy dostrzec
dokładnie role wszystkich aktorów tego dramatu. Alkoholik – jako
gwiazda całej sztuki – występuje na początku pierwszego aktu. Gra on
główną rolę, a inni reagują tylko na to, co on robi na scenie. Więc
oto nasz gwiazdor – zazwyczaj mężczyzna w wieku 30 – 50 lat
przeważnie zdolny, inteligentny i pracowity. Często jednak jego
ambicje przekraczają jego możliwości. Widzimy, że jest to bardzo
wrażliwy, samotny i nerwowy człowiek. Jest on również niedojrzały w
sposób, który go czyni bardzo zależnym od innych ludzi.
Prawdopodobnie zachowuje się sposób bardzo „niezależny’’, aby tej
niedojrzałości całkowicie zaprzeczyć. Właśnie z tego zaprzeczania
powstał tytuł naszej sztuki: Zaczarowane Koło Zaprzeczeń. Aby
alkoholik mógł grać swą rolę z powodzeniem, potrzebuje pomocy
innych. Dlatego musimy obserwować bardzo dokładnie, w jaki sposób
każdy z aktorów spełnia swą rolę w tym dramacie.
Prolog
Alkoholik odkrył, że picie poprawia mu nastrój, pozwala czuć się
lepiej. Wydaje to mu się błogosławieństwem, a nie przekleństwem.
Lekarstwem, a nie trucizną. Na kilka godzin znikają kłopoty i lęki,
napięte nerwy doznają odprężenia i wszystkie problemy są rozwiązane.
Obserwuj wątek
    • tenjaras Akt 1 09.09.08, 21:51
      Alkoholik wkracza na scenę twierdząc, że nikt nie ma prawa mówić mu,
      co on powinien robić, że tylko on sam może rozkazywać innym.
      Rodzinie bardzo to utrudnia jakąkolwiek rozmowę z nim na temat jego
      picia i rezultatów picia. Nawet gdy pijaństwo stwarza naprawdę
      poważne problemy – alkoholik nie chce na ten temat rozmawiać. Każda
      dyskusja jest czymś w rodzaju podwójnego monologu: nikt nie słyszy
      tego, co mówi druga strona. Obie strony twierdzą co innego, a robią
      co innego. Dlatego, aby alkoholika zrozumieć konieczne jest dokładne
      poznanie tej gry. Obserwowanie samego alkoholika, czytanie naukowych
      opisów jego choroby, albo wysłuchiwanie narzekań jego rodziny, to
      tylko mała cząstka dramatu. Najważniejszym słowem w alkoholizmie
      jest „zaprzeczanie’’, gdyż ludzie niezmiennie robią to, czego
      postanawiają nigdy więcej nie robić, albo zaprzeczają temu, co
      zrobili. Jeżeli moglibyśmy zaobserwować tę grę w telewizji
      wyłączając głośnik – o wiele lepiej zrozumielibyśmy to, co się
      naprawdę dzieje. Na początku pierwszego aktu alkoholik potrzebuje
      kieliszka – więc pije. Pije często i wiele, a nie rzadko i w małych
      ilościach. Może pić otwarcie, ale prawdopodobnie z ilością wypitych
      kieliszków kryje się, pijąc poza plecami reszty aktorów tego
      przedstawienia. Tu właśnie jest pierwsza część zaprzeczania:
      ukrywanie ilości wypitego alkoholu. Dowodzi to, że pijący zdaje
      sobie sprawę z tego, że pije zbyt wiele, pije częściej i więcej niż
      inni, a przede wszystkim - że picie znaczy dla niego o wiele więcej
      niż dla innych ludzi. Fakt, że pije za wiele i zbyt często, nie jest
      zależny od jego woli. I tu dostrzegamy pierwszą oznakę alkoholizmu.
      Ciągłe zaprzeczanie przez chowanie butelki i picie w samotności
      wskazuje jasno, jak bardzo jego poczucie jest zależne od alkoholu.
      Po dwóch lub trzech kieliszkach nie może już być mowy o
      powstrzymaniu picia. Po paru następnych kieliszkach zauważymy
      ogromną zmianę w pijącym. Staje się on pełen zadowolenia i
      absolutnej niezależności. Znajduje się na samym szczycie świata i
      może się zachowywać jak prawdziwy „bożek’’. Teraz on ma tylko rację,
      każdy inny jest w błędzie, szczególnie jeżeli spróbuje przeciwstawić
      się jego piciu. Nie wszyscy alkoholicy zachowują się w identyczny
      sposób kiedy są pijani, ale wszyscy zachowują się nienormalnie i
      bezsensownie, są nieodpowiedzialni za swoje czyny. Ignorują przepisy
      towarzyskie, czasem posuwają się do łamania prawa
      Przykładem jest tu prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym, co u
      nie alkoholika uznane zostałoby za czyn całkowicie niepoczytalny.
      Jeżeli picie trwa wystarczająco długo- alkoholik stwarza krytyczne
      sytuacje, wpada w kłopoty i najrozmaitsze powikłania. Mogą mieć one
      różne scenariusze, ale ogólny ich zarys jest zwykle taki sam.
      Alkoholik jest zależny, a zachowuje się niezależnie i picie
      utwierdza go w tym przekonaniu. Jednak rezultaty pijaństwa
      uzależniają go coraz bardziej od innych. Kiedy stworzony przez niego
      samego kryzys chwyta go w pułapkę – czeka aby coś się stało, udaje
      że ten kryzys nie istnieje, ucieka od konsekwencji lub wzywa pomocy
      innych. Alkohol, który dał mu początek zadowolenia i niezależności,
      zdziera z niego maskę i pozwala nam zobaczyć, jakim jest bezradnym i
      bezbronnym dzieckiem.
      • tenjaras Re: Akt 2 09.09.08, 21:51
        W drugim akcie alkoholik nie robi nic innego, jak tylko oczekuje
        pomocy innych. Pozostali trzej aktorzy tej sztuki odgrywają swoje
        role i alkoholik z nich korzysta. Sam nie robi nic, albo niewiele.
        Wszystko robione jest za niego.
        Wybawca
        Pierwszą osobą, który pojawia się na scenie, jest wybawca,
        dobroczyńca- który dzięki swoim słabościom czuje się zobowiązany
        do „ratowania przed nieszczęściem swego przyjaciela alkoholika.
        Pragnie wydobyć go z każdej trudnej sytuacji i ulżyć ciągłemu
        napięciu nerwowemu, Jakie w rezultacie tych trudności następuje. W
        rzeczywistości Wybawca prawdopodobnie zaspakaja swoje potrzeby, a
        nie prawdziwe potrzeby alkoholika. Choć może to robić w całkowitej
        nieświadomości. Wybawcą może być mężczyzna spoza kręgu najbliższej
        rodziny. Taką rolę może także odgrywać kobieta. Rola ta podejmowana
        jest także przez doradców zawodowych: księży, lekarzy, adwokatów lub
        pracowników społecznych. Wielu z nich posiada zbyt mało (a często
        wcale nie posiada) istotnej wiedzy o alkoholizmie, wiedzy w tego
        rodzaju doradztwie wręcz niezbędnej. Wskutek braku zrozumienia, jaki
        wykazują, traktują sytuacje w taki sam sposób jak robią to
        nieprofesjonaliści. Działalność Wybawców odbiera alkoholikowi
        możność uczenia się na własnych błędach i brania odpowiedzialności
        za swoje postępowanie. Alkoholika upewnia to w mniemaniu, że zawsze
        znajdzie się jakiś Wybawca, który wyratuje go z tej opresji, mimo że
        Wybawcy zawsze twierdzą, że tego więcej już nie uczynią. Ponieważ
        pomagali zawsze, alkoholik wierzy, że będą pomagać także w
        przyszłości. Tego rodzaju „akcja ratunkowa’’ staje się koniecznością
        w taki sam sposób, jak i picie alkoholika.
        Ofiara
        Następny aktor, który wstępuje na scenę – to Ofiara. Często jest to
        pracodawca, przełożony czy wspólnik, a także kolega z miejsca pracy.
        Ofiara jest osobą odpowiedzialną za wykonanie pracy w czasie
        nieobecności alkoholika spowodowanej piciem. Dane statystyczne
        wykazują, że straty czasu zaczynają się w okresie 10 – 15 lat od
        momentu, kiedy alkoholik zaczął w danym przedsiębiorstwie pracować i
        jego zwierzchnik stał się jego przyjacielem. Chęć ochraniania
        alkoholika jest odruchem całkowicie zrozumiałym. Uważa się zawsze,
        że wydarzy się to po raz ostatni. Alkoholik staje się całkowicie
        zależny od takiej pomocy uzyskiwanej od Ofiary. Bez niej nie mógłby
        dalej pić. Albo musiałby przestać pić, albo straciłby pracę.
        Prowokator
        Trzecim aktorem w tym akcie jest osoba najważniejsza w tej sztuce:
        żona, mąż, rodzice. Osoba z którą alkoholik żyje. Zwykle jest żona
        lub matka. Jest ona weteranką w odgrywaniu tej roli, bo zna ją o
        wiele dłużej niż inni. Ona właśnie jest Prowokatorem. Wyprowadza
        ciągle z równowagi, cierpiąca z powodu pijackich wybryków – stara
        się utrzymać rodzinę razem pomimo kłopotów, jakie stwarza alkoholik.
        Jednak jej ciągłe rozczarowania, jej nieustający lęk stają się
        źródłem ciągłej prowokacji. Prowokator stara kontrolować wprowadzać
        ciągłe zmiany, które uważa za konieczne, poświęca się, dostosowuje,
        nigdy nie daje za wygraną, ale i nigdy nie zapomina. Alkoholik
        przekonany o tym, że
        jego wybryki powinny być zawsze zrozumiane – nie może pojąć, że
        Prowokator może go w czymkolwiek zawieść. Sam zachowuje się z
        całkowitą niezależnością, robi co chce i dyktuje żonie, matce, jak
        powinny postępować. Spodziewa ich się w domu kiedykolwiek wróci, o
        ile na noc w ogóle wraca. Tego aktora można również
        nazwać „ostosowującym się’’ , ponieważ stara się ciągle dostosowywać
        do coraz to nowych, kłopotliwych sytuacji wynikających z picia. A
        tym czasem alkoholik wini tę osobę tak domowe, jak i małżeńskie
        kłopoty. Pomimo że osoba dostosowująca się stara się jak może, aby
        mu dogodzić i przekonać go o tym, że nie ma racji. Jest
        żoną ,gospodynią, często musi pracować na utrzymanie domu. Żyjąc z
        mężem cierpiącym na alkoholizm stara się także być pielęgniarką,
        lekarzem, doradcą. Oczywiście, nie jest ona w stanie wypełniać
        wszystkie te role bez wyrządzenia krzywdy samej sobie oraz mężowi.
        Zwykle jest tak wytrącona z równowagi, że nie potrafi rozmawiać z
        mężem bez pogłębiania jego poczucia winy, goryczy, żalu i wrogości.
        Stawia to atmosferę prawie, że niemożliwą do wytrzymania przez
        alkoholika. Jednakże zwyczaje naszego społeczeństwa ćwiczą i
        przysposabiają żonę do takiej właśnie roli. Jeśli nie będzie ona
        postępowała według tej akceptowanej społecznie roli – zostanie
        samotna, poza kręgiem rodziny i społeczeństwa, zostanie uznana za
        osobę nie mającą pojęcia o tym, w jaki sposób dobra żona powinna się
        zachowywać. A przecież cokolwiek alkoholik robi – kończy w domu.
        Jest to miejsce, do którego powraca, kiedy nie pozostaje mu już nic
        innego.
        Drugi akt jest teraz w pełni przygotowany. Alkoholik
        zostaje ,,wyratowany” ze swojej bezradności, przyjęty na nowo do
        pracy i na łono rodziny. I powtarza się to wiele razy. Daje mu to
        uczucie, że jest jednak odpowiedzialnym człowiekiem i utwierdza go w
        przekonaniu, że rozwiązanie jego problemów i wywołanych piciem
        kłopotów jest obowiązkiem otoczenia. Ponieważ jednak wszystko było
        robione za niego, a nie przez niego samego – stał się on jeszcze
        bardziej zależny. Jest w istocie człowiekiem noszącym „orosłe
        ubranie’’. Problemy stworzone przez picie zostały rozwiązane przez
        innych. Cały bałagan uprzątnięty, wszystkie przykre rezultaty picia
        spadły na innych. Pozwala to alkoholikowi na dalsze pijaństwo, picie
        staje się sposobem na rozwiązanie nowych problemów. W pierwszym
        akcie alkoholik zagłuszał swoje cierpienie piciem; w drugim akcie
        rezultaty picia zostały wygładzone przez innych. Przekonuje to
        alkoholika, że ma pewne prawo zachowywać się w taki właśnie,
        nieodpowiedzialny sposób, bezkarnie
        • tenjaras Re: Akt 3 09.09.08, 21:52
          Akt trzeci rozpoczyna się w podobny sposób, jak akt drugi, ale akt 1
          i 2 stworzył pewne, trwałe uwarunkowania. Potrzeba zaprzeczania
          zależności jest teraz u alkoholika o wiele silniejsza i musi być
          wyrażana w bardziej zdecydowany sposób. Alkoholik zaprzecza, że ma
          jakikolwiek problem z piciem. Absolutnie wypiera się tego, że
          ktokolwiek i kiedykolwiek mu pomagał. Przeczy, że może utracić pracę
          i uważa że w pracy jest niezastąpionym. Nade wszystko zaprzecza, że
          jego zachowanie przyczyniło się do jakichkolwiek kłopotów w
          rodzinie. Wręcz odwrotnie. Wini on swą rodzinę, a szczególnie żonę
          za wywoływanie kłótni, za narzekania i kłopoty. Często twierdzi, że
          jego żona jest nienormalna i potrzebuje pomocy psychiatrycznej. Wraz
          z postępem choroby oraz wywołanej nią sytuacji – alkoholik często
          oskarża żonę o zdradę małżeńską, o afery z innymi mężczyznami, choć
          nie ma najmniejszych powodów do tego rodzaju podejrzeń. Niektórzy
          alkoholicy uzyskują takie same rezultaty przez zachowanie kamiennego
          milczenia, odmawianie jakichkolwiek rozmów na temat picia. Żona
          nigdy nie zapomina zachowania męża. Mąż nie zawsze pamięta co robił
          w pijanym stanie, ale nigdy nie zapomni co żona ,mówiła na ten
          temat. Prawdziwym problemem jest to, że alkoholik zdaje sobie sprawę
          z rzeczywistości, której tak mocno zaprzecza. Zdaje sobie sprawę ze
          swej słabości i pijaństwa. Jego poczucie winy staje się nie do
          zniesienia. Nie jest w stanie znieść najmniejszego krytycyzmu ani
          rad innych ludzi. Świadomość własnej bezradności i niepowodzenia
          stała się najbardziej zawstydzająca i bolesna na końcu pierwszego
          aktu, w okresie gdy alkoholik myśli i postępuje jakby był „bożkiem’’
          własnego świata. Z czasem rodzina przyzwyczaja się do pewnego
          sposobu życia. Alkoholik może twierdzić, że nie będzie już pił.
          Reszta osób twierdzi w sztuce, że w przyszłości nie będzie mu
          pomagała. Wybawca zapewnia, że nie będzie już alkoholika ratował.
          Ofiara- że nie będzie już poświęcała swego czasu pracy z powodu
          picia alkoholika. Prowokator – matka albo żona – powtarza
          alkoholikowi, że życie z nim w takich warunkach jest nie do
          zniesienia. To co jest mówione przeczy całkowicie temu co, każdy
          robi. Wybawca i Prowokator twierdzili w przeszłości i nigdy nie
          dotrzymali słowa. W rezultacie poczucie winy alkoholika wzmaga się
          ciągle. Wszystko razem wyolbrzymia u alkoholika świadomość ciągłego
          niepowodzenia, samotności i napięcia nerwowego. Jeżeli te tortury
          psychiczne staną się niemożliwe do wytrzymania, a w dodatku kiedy
          nastąpi całkowita zmiana zachowania się innych aktorów sztuki –
          alkoholikowi głównemu bohaterowi pozostaje jeden skuteczny sposób
          ucieczki od uczucia ciągłej winy i rozczarowania : zmiana swojego
          postępowania w celu uzyskania na powrót poczucia własnej godności.
          Jeżeli jednak akt drugi jest odegrany w zwykły sposób (opisany
          poprzednio) – nie ulega wątpliwości, że alkoholik w trzecim akcie
          będzie pił w dalszym ciągu. Jest to dla niego jedyny sposób na
          uwolnienie się od cierpienia,
          pozbycia się wszystkich kłopotów, oraz odzyskania poczucia, że ,,
          wszystko jest w porządku”. Świadomość natychmiastowej ulgi, jaka
          przynosi picie, wymazuje z pamięci dalsze rezultaty picia. Alkoholik
          zawsze ma nadzieję, że jednak tym razem będzie on w stanie
          kontrolować swoje picie, a jednocześnie dozna wytęsknionej ulgi. Tak
          więc to, co alkoholikowi wydaję się koniecznością, powtarza się raz
          jeszcze i znowu zaczyna on pić. Kiedy przełknie pierwszy kieliszek –
          sztuka się nie kończy. Kurtyna zapada po zakończeniu pierwszego aktu
          oraz aktu drugiego, ale w trzecim akcie, sytuacja powraca do aktu
          pierwszego bez zapadnięcia kurtyny. Powstaje coś na kształt filmu
          ciągle powtarzającego te same ujęcia bez zakończenia jakimś
          epizodem. Jeżeli widzowie pozostaną wystarczająco długo i dwa
          pierwsze akty minęły w sposób poprzednio opisany – reszta odbędzie
          się identycznie i w końcu aktu trzeciego alkoholik znów będzie
          pijany. Z czasem aktorzy stają się starsi, ale dialogach i akcji tej
          sztuki nastąpią tylko minimalne zmiany. Jeżeli dwa pierwsze akty
          zostaną odegrane w opisany powyżej sposób – trzeci akt rozwinie się
          tak samo. Jeżeli pierwszy akt ni zostanie odegrany – nie będzie
          początku całego dramatu, jakie oglądamy w tej sztuce. Akt drugi
          staje się jedynym aktem, w którym może być zapoczątkowane
          ozdrowienie spowodowane postępowaniem oraz decyzjami osób będących w
          kontakcie z alkoholikiem. W drugim akcie alkoholik jest przekonany,
          że wszystkie jego problemy rozwiążą inni, którzy z powodu własnych
          słabości lub przekonań nie będą mogli oprzeć się chęci udzielenia mu
          pomocy. Ale jest to jedyny akt, w którym istnieje możliwość
          przerwania tej beznadziejnej toczącej się w dół spirali alkoholizmu.
          A także możliwość zatrzymania ZACZAROWANEGO KOŁA WIECZNYCH
          ZAPRZECZEŃ. Spróbujmy zobaczyć, co się stanie gdy bliscy
          alkoholikowi ludzie postanawiają całkowicie zmienić sposób swego
          zachowania w zaistniałej sytuacji.
          • tenjaras Kuracja rozpoczyna się w akcie 2 09.09.08, 21:53
            Planowana kuracja musi zacząć się w drugim akcie i jest zależna od
            osób, które biorą w nim udział. Musza więc one nauczyć się, jak
            ludzie wpływają nawzajem na siebie w takiej właśnie chorobie oraz
            zrozumieć rzeczy najtrudniejsze – jak zmienić dotychczasowe role.
            Aby dobrze nauczyć się tych ról – muszą oni zwrócić się do tych,
            którzy dobrze znają tę sztukę i rozumieją objawy choroby
            alkoholowej. Jeżeli akt drugi zostanie napisany w nowy sposób –
            można mieć nadzieję, że alkoholik zostanie uleczony. Jest on bowiem
            uwięziony w swoim cierpieniu i klucz, który może go z tego więzienia
            uwolnić, posiadają inni. Nie możemy wymagać, aby jedyną alternatywą
            dla rozwiązania jego problemów stało się odstawienie picia. Musimy
            odemknąć drzwi, dać mu szansę wyjścia na zewnątrz. Jeśli ratujemy
            alkoholika z każdego kryzysu, jeśli jego zwierzchnik w dalszym ciągu
            pozwala robić z siebie Ofiarę, a żona działa jako Prowokator – nie
            ma najmniejszej szansy, by alkoholik kiedykolwiek wyzdrowiał. Jest
            on całkowicie bezradny, nie może sobie sam odemknąć drzwi. Uzdrowić
            mogą go tylko aktorzy w tej sztuce, jeśli nauczą się przerwać jego
            zależność od nich, odmawiając mu pomocy. Alkoholik nie jest w stanie
            sam utrzymać w ciągłym ruchu tego Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń.
            Pomagają mu w tym inni. Aktorzy ciągle pytają alkoholika, dlaczego
            nie zaprzestaje pić. A przecież właśnie oni przez swoje zachowanie
            pomagają mu, aby szukał ciągłej ucieczki w picie. Nie jest prawdą,
            że nie można pomóc alkoholikowi, póki on sam o pomoc nie poprosi.
            Prawdą jest, że alkoholik tak długo nie ma najmniejszej szansy na
            wyzdrowienie, jak długo inni usuwają wszystkie bolesne rezultaty
            picia i postępowania wynikającego z picia. Osobą z drugiego aktu
            trudno jest się zmienić. O wiele łatwiejsze jest przekonanie, już
            nic nie pomoże alkoholikowi. Wybawcy i Ofiary musza także postarać
            się o dokładne informacje w celu zrozumienia tej choroby, jeśli
            pragną zmienić swoje role, a tym samym pomóc sobie i alkoholikowi.
            Żona albo matka musza brać udział w czynnym programie, który będzie
            im doradzał, a jednocześnie leczył.
            Jest to tylko wówczas możliwe, jeśli pragną one istotnej zmiany w
            swoi życiu. Starając się zrozumieć rolę tych trzech wspierających
            aktorów dramatu – musimy pamiętać, że tych ról nie nauczyli oni w
            jednym dniu. Grają je tak, jak ich nauczono, i uważają, że tak
            właśnie grać je powinni. Wyobrażają sobie, że alkoholikowi pomagają,
            a nie przedłużają jego chorobę. I właśnie w tym tkwi dramat
            alkoholizmu, cały mechanizm tworzenia postaw i działań
            uniemożliwiających alkoholikowi jego wyzdrowienie.
            • tenjaras Wybawcy 09.09.08, 21:54
              Wybawca wierzy, że nie wolno mu doprowadzić do tego, aby alkoholik
              cierpiał z powodu picia, jeśli w stosunkowo łatwy sposób może temu
              zapobiec. Osoba taka uważa, że ratowanie alkoholika z jego kłopotów
              spowodowanych piciem jest równoznaczne z ratowaniem tonącego – po
              prostu pomoc musi mu być udzielona! Ta misja jest przez alkoholika
              odczytywana tak jak naprawdę myśli o nim wybawca : Ty sam nie jesteś
              w stanie dać sobie rady bez mojej pomocy. W ten sposób Wybawca
              wyraża brak zaufania w możliwość alkoholika radzenia sobie
              samodzielnie ze swymi problemami, a taki brak zaufania jest sam w
              sobie formą oskarżenia i wyroku. Rola wybawcy zawodowego – księdza,
              prawnika czy też pracownika społecznego również może być bardzo
              szkodliwa, jeśli pomnaża on w pomniejszeniu problemów, a nie w
              zużytkowaniu ich jako inicjatywy do rozpoczęcia planu kuracji.
              Rodzina wie już, prawdopodobnie od pięciu lat, a może nawet i
              dłużej, że picie wytwarza poważne komplikacje. Ale dla ludzi spoza
              kręgu najbliższych krewnych nie jest to takie łatwe do
              spostrzeżenia. Kiedy rodzina zwraca się wreszcie do Zawodowców,
              którzy nie posiadają dostatecznych kwalifikacji w zwalczaniu
              alkoholizmu, szczególnie zanim aspołeczne zachowanie się alkoholika
              stanie się całkiem wyraźne – może usłyszeć że nie jest on
              alkoholikiem i że nie można zrobić nic, dopóki pijący nie zwróci się
              o pomoc. Kiedy alkoholizm staje się widoczny dla ludzi spoza kręgu
              rodziny i alkoholik sam wreszcie szuka pomocy u profesjonalistów –
              zapewni sobie zmniejszenie problemów z wiązanych z piciem. Korzysta
              bowiem z tych osób jako Wybawców. A ta sytuacja utrzymuje
              Zaczarowane Koło Zaprzeczeń w ciągłych obrotach. Rodzina, której
              poprzednio powiedziano, że u chorego nie ma objawów alkoholizmu –
              teraz jest pouczona, że sposobem obchodzenia się z tą chorobą jest
              usuwanie symptomów, zamiast leczenie zasadniczych przyczyn. Te same
              osoby, które nie potrafiły odkryć choroby w jej początkowym stanie –
              teraz mogą leczyć jej bardziej zaawansowane objawy pomagając
              alkoholikowi w obrachunku jego Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń.
              Rodzinę przekonuje to jeszcze bardziej, że nic już nie można
              poradzić. Jeśli nawet członek rodziny próbuje uzyskać pomoc dla
              samego siebie, czy też alkoholika – rola zawodowego doradcy ujawnia
              się jako rola Wyba
              a nie rola osoby prowadzącej rodzinę i samego chorego co trwałego
              programu kuracji.
              Ponieważ Wybawca jest pierwszą osobą na scenie – wpływa on na
              pozostałych aktorów drugiego aktu, którzy nadają kierunek w tej
              części sztuki. W ten sposób źle poinformowany zawodowy doradca
              pomaga wszystkim powrócić do Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń.
              • tenjaras Żona jest sama 09.09.08, 21:55
                Kolejną przyczyną wymagającą udzielenia pomocy żonie alkoholika przy
                podjęciu przez nią planu kuracji męża jest opinia publiczna. Jeśli
                żona zmieni swą rolę i zacznie zachowywać się w zupełnie nowy
                sposób – odkryje, że została całkowicie osamotniona. Przyjaciele,
                krewni, znajomi będą ją traktować jak aktora, który porzuca sztukę,
                kiedy nie ma kto obsadzić jego roli. Najbardziej drastycznie
                uwidacznia się to w momencie, gdy żona dobrowolnie lub z
                konieczności opuści męża.
                Niektóre żony potrafią zmienić role dzięki rozmowie z doradcą, który
                ma minimum wiedzy o alkoholizmie. Inne zmieniają swą postawę dzięki
                udziale w grupach terapeutycznych prowadzonych przez psychologów w
                poradniach odwykowych lub w zakładzie leczenia odwykowego. Jeszcze
                inne odzyskują równowagę duchową zrozumienie swej roli dzięki braniu
                udziału w mityngach grup rodzinnych Al.-anon. Niezmiernie ważne dla
                żony jest poznanie w grupie Al.-anon przyjaciół, którzy już
                wcześniej podjęli próbę zagrożenia roli i odnieśli sukces. Krewni i
                przyjaciele będą jej ciągle mówili, jak zła jest ta nowa rola i
                dlatego kontakt z ludźmi, którzy w grupie rozumieją jej problem i
                dają jej normalne wsparcie jest bardzo ważny. Największym błędem
                popełnianym przez kobiety, które cierpią z powodu pijaństwa męża i
                szukają dróg wyjścia, jest szukanie w grupie wyraźnych wskazówek,
                jak postępować, by natychmiast powstrzymać swego męża od picia. Nie
                zdają sobie one sprawy, że nauczenie się roli w małżeństwie z
                alkoholikiem zabierze im wiele czasu.
                Zanim spowodowane piciem męża emocje ulegną wyciszeniu i będzie ona
                mogła nauczyć się postępować w nowy sposób, przez długi okres będzie
                musiała regularnie
                co tydzień uczestniczyć w mityngach Al.-alnon i spotkaniach grup
                terapeutycznych. Czasem inni uczestnicy naszej sztuki nie zechcą
                nauczyć się postępować w nowych ról i żona będzie musiała pozostać z
                pomocną grupą, zanim jej nastawienie po dwóch, trzech latach pozwoli
                nareszcie wziąć alkoholikowi w swe ręce odpowiedzialność za swe
                losy.
                Żona powinna przede wszystkim szukać pomocy dla samej siebie, aby
                wyleczyć się z własnego lęku, depresji, goryczy i innych
                niszczycielskich emocji, jakie wywołało u niej małżeństwo z
                alkoholikiem. W miarę zmieniania się emocji żony z reguły dochodzi
                także do zmiany sposobu picia alkoholika i często doprowadza to do
                uleczenia choroby męża. Tylko niewielu mężczyzn potrafi znieść taką
                drastyczną zmianę dokonującą się w żonach bez równie drastycznej
                zmiany w ich życiu. Ale tak korzystna zmiana nie może być
                gwarantowana natychmiast.
                Wiele żon szuka więc jakiejkolwiek pomocy, ale dostrzegając, że
                problemy małżeńskie nie zostają natychmiast wygładzone – zaniedbują
                program.
                Aby uniknąć skrzywdzenia dzieci, żona musi szukać pomocy poza
                kręgiem rodziny i przyjaciół. Kiedy odgrywa rolę prowokatora –
                dzieci często znajdują się w rozterce czują zagrożenie uczuciowe
                zarówno ze strony chorego ojca, jak i ze strony chorej matki. Jeżeli
                i ona w odpowiednim czasie szuka i znajduje pomoc – może zapobiec
                wielu nieszczęściom spadającym na jej dzieci w wyniku jej własnych
                reakcji na zachowywanie się męża. Jeśli wytrwa na swej drodze –
                obroni swe dzieci przed wielu nieszczęściami i pomoże mężowi w
                odkryciu drogi do jego wyzdrowienia. A więc realna szansą
                uzdrowienia jest nie szukanie pomocy dla męża w rozwiązywaniu jego
                kłopotów spowodowanych piciem, ale w poszukiwaniu tej pomocy dla
                samej siebie i stałe korzystanie z niej przez długi okres.
                • tenjaras Kwestia moralna 09.09.08, 21:59
                  W całym tym procesie bardzo istotne są zasady moralne.
                  Nikt nie ma prawa odgrywania roli Pana Boga i wymagania, by
                  ktokolwiek zaprzestał picia. Także i alkoholik występuje w czasie
                  picia jak „bożek’’ – dyktuje każdemu co ma robić, kiedy sam nie
                  liczy się z nikim i robi co chce. W postawie takiej utwierdza go
                  wspierający zespół aktorów. Żona ma moralne prawo odmówić
                  posłuszeństwa mężowi, który zachowuje się jakby był Panem Bogiem,
                  wymagającym by każde jego życzenie było spełnione. W praktyce mężowi
                  nie można wiele przetłumaczyć, gdyż odmawia on słuchania argumentów
                  żony. Jedynym sposobem zakomunikowania tego co się myśli jest
                  uwolnienie się spod jego kontroli i dyktatury.
                  Ta niezależność może być praktykowana w milczeniu, nie ma potrzeby
                  wygłaszać jej słownie. Tak prawdziwym sygnałem dla żony jest nie to,
                  ale to co on robi. Musi więc ona nauczyć się przekazywania swych
                  sygnałów przez postępowanie w nowy sposób. W tej długotrwałej
                  kuracji emocjonalnej mogą żonie przeszkadzać dwie rzeczy: mąż
                  zaskoczony zmianą postępowania żony może reagować wyrazami
                  niezadowolenia, pogróżkami a nawet brutalnością; po drugie –
                  obowiązki domowe, szczególnie jeśli są małe dzieci – mogą
                  przeszkadzać żonie w systematycznym udziale żony w mityngach Al.-
                  anon, spotkaniach terapeutycznych. Wizytach u lekarzy. Niewiele
                  mężów alkoholików zgodzi się na zaopiekowanie się wieczorem dziećmi,
                  kiedy żona pójdzie na mityng. Szczególnie, kiedy mąż pije- nie
                  powinno się go obarczać taką odpowiedzialnością. Jeżeli małżeństwo
                  zostało zawarte w przeciętnym wieku, w okresie kiedy choroba
                  alkoholowa nie była jeszcze rozwinięta- żona jest pierwszą osobą ,
                  która znajdzie się Zaczarowanym Kole Zaprzeczeń alkoholika, gdy
                  choroba się rozwinie. Wybawca i Ofiara swoje role zaczną grać
                  dopiero wiele lat późnej. Jeśli kuracja ma być podjęta, zanim
                  choroba w pełni się rozwinie- pierwsze kroki musi podjąć żona. Dziś
                  większość ludzi, w tym wielu profesjonalistów, nie chce uznać
                  alkoholizmu jako choroby, zanim nie rozwinie się ona w całkowitą
                  zależność. Dlatego żona znajduje się w roli pionierki w szukaniu
                  pomocy. Jeśli ksiądz będzie potępiał picie- będzie się ona wstydziła
                  zwrócić się do niego ze swym problemem rodzinnym. Jeśli lekarz nie
                  rozpozna alkoholizmu w jego początkowym stadium- odcięta zostanie
                  pomoc medyczna. Kiedy w wyniku picia męża warunki staną się nie do
                  zniesienia i żona zwraca się o pomoc do prawnika- może on rozprawiać
                  na temat separacji lub rozwodu jako jedynego sposobu rozwiązania
                  problemu. Wzmaga to u żony poczucie beznadziejności i poraża ją
                  perspektywa oczekiwanych cierpień i kłopotów w przypadku próby
                  przerwania Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń. Dlatego większość żon
                  pozostaje w tym kole lub powraca do tego koła po krótkotrwałej
                  próbie wyrwania się z jego mocy. Dopóki nie nastąpi dramatyczna
                  zmiana w naszym obyczajowym nastawieniu do picia i alkoholizmu,
                  członek rodziny który pragnie zapoczątkować plan kuracji alkoholizmu
                  musi mieć świadomość, że to będzie długa i uciążliwa droga.
                  Jeśli jednak żona lub inny członek rodziny szczerze pragnie wziąć
                  udział w cotygodniowym programie specjalnej kuracji: terapii, grupie
                  Al.-anon, czy też innej pomocy profesjonalnej i jest gotowa przez
                  okres kilku miesięcy uczestniczyć w tej terapii- nastąpią zazwyczaj
                  zmiany nie tylko w jej własnym życiu, ale także w życiu alkoholika.
                  Żona nie może podjąć się takiej zmiany zanim nie zostanie
                  przeświadczona, że jest to najwłaściwsza decyzja, zgodna z zasadami
                  moralnymi. Dlatego musi ona poznać prawdziwą naturę alkoholizmu.
                  Musi mieć także odwagę przeciwstawienia się opozycji męża. Nie można
                  się spodziewać od żony, aby była ona działać ponad własne możliwości
                  emocjonalne lub finansowe. Jeżeli jednak wytrwa w swym
                  postanowieniu – uzyska szansę rozwiązania problemów, które
                  początkowo wydały się jej za zbyt trudne do rozwiązania. Nie ma
                  łatwego sposobu zatrzymywania Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń,
                  ponieważ jest to bardziej bolesne niż utrzymanie tego koła w
                  zwykłych obrotach. Nie sposób także podjąć zwykłą receptę, opis
                  metod jakie mogliby zastosować wszyscy aktorzy tej sztuki. Każdy
                  przypadek jest inny, choć podłoże dramatu jest takie same. Członek
                  rodziny widzi Zaczarowane Koło w którym alkoholik się obraca, ale
                  często nie dostrzega, że sam jest w tym, który pomaga alkoholikowi
                  to koło obracać. Największą przeszkodą w tym zatrzymaniu tego
                  powtarzającego się cyklu jest lęk iż alkoholik pozostanie bezradny,
                  bez pomocy. To co rodzina uważa za pomocne – w rzeczywistości jest
                  właśnie tym, co pozwala mu pić w dalszym ciągu, co pozwala mu na
                  ciągłe korzystanie z cudownego leku na wszystkie kłopoty.
                  • tenjaras Rozpoczęcie kuracji 09.09.08, 22:01
                    Jeżeli alkoholik woła o pomoc – powinno to zostać użyte jako okazja
                    do wprowadzenia alkoholika i jego rodziny w planowany program
                    kuracji. Profesjonalista, który ma do czynienia z alkoholikiem lub
                    jego rodziną powinien znać mechanizmy radzenia sobie przez
                    alkoholika w wychodzeniu z choroby. Istnieje w tym celu literatura,
                    którą można otrzymać w lokalnych grupach AA lub Al.-anon.
                    Wyspecjalizowane ośrodki zajmujące się problemami alkoholizmu
                    prowadzą też krótkotrwałe spotkania dla profesjonalistów z
                    intensywnymi wykładami. Lekarz, który w swojej praktyce spotyka się
                    z alkoholikami ma szansę uzyskać niezbędną wiedzę w tych ośrodkach.
                    Jeżeli żona przypuszcza, że mąż ma problem z piciem, albo że pije
                    zbyt wiele i zbyt często – powinna niezwłocznie zwrócić się o pomoc
                    i radę, ażeby obrać plan kuracji najbardziej odpowiadający jej
                    potrzebom. Niezależnie jaki rodzaj pomocy wybierze – nie powinna ona
                    rezygnować z tej pomocy po kilku spotkaniach z profesjonalistami lub
                    z grupą Al.-anon. Stały kontakt jest konieczny, chociaż wiele żon
                    odkrywa, iż udział w spotkaniach zabiera im zbyt wiele czasu i nie
                    daje natychmiastowych sukcesów.
                    Panująca w naszym społeczeństwie tolerancja dla alkoholu i
                    nietolerancja dla podejmującego leczenie alkoholika stwarza dla żony
                    szukającej pomocy jeszcze jedną ważną przeszkodę: musi ona szukać
                    pomocy dla samej siebie, o ile nie chce, by choroba alkoholizmu
                    zrujnowała ją całkowicie, a wraz z nią reszty rodziny, by zniszczyła
                    jej małżeństwo.
                    Pomoc Przez Al.- anon

                    Najbardziej skutecznym i najbardziej rozpowszechnionym w świecie
                    źródłem pomocy dla rodziny alkoholika jest dziś Al.-anon, podobnie
                    jak dla samego alkoholika AA. Obie te wspólnoty samopomocowe
                    istnieją we wszystkich miastach Polski. Informacji o Al.-anon
                    udzielają także ośrodki leczenia alkoholików i poradnie odwykowe.
                    Niektóre poradnie odwykowe prowadzą też grup terapeutyczne dla
                    rodzin alkoholików pod kierownictwem wytrawnych psychologów. Można
                    tam uzyskać mądre i pomocne wskazówki dla siebie. Powtórzmy raz
                    jeszcze: Żona powinna szukać źródła pomocy dla samej siebie i jest
                    to jedyny sposób na przerwanie Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń. Kiedy
                    żona znajdzie źródło pomocy – musi z niego stale korzystać i budować
                    sposób własnej kuracji, o ile to możliwe – w ramach istniejącej już
                    grupy. Podjęcie takiego programu kuracji może spowodować wiele
                    cierpień, krytycznych sytuacji i powikłań, ale po upływie
                    odpowiedniego czasu będzie to o wiele mniej bolesne, aniżeli ciągłe
                    pomaganie alkoholikowi w jego nałogu picia przez wspieranie go w
                    utrzymaniu na ciągłych obrotach Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń.
                    Żona Alkoholiczka.
                    Dla tych którzy pragną utrzymać w ruchu Zaczarowane Koło Zaprzeczeń
                    dla alkoholiczki sposób jest niesłychanie prosty. Mąż w trzecim
                    akcie przejmuje wszystkie trzy role – Wybawcy , Ofiary i
                    Prowokatora. Jeśli pragnie uzdrowienia żony- musi te trzy role
                    zmienić i potrzebuje do tego wiele skuteczniejszej pomocy, niż żona
                    alkoholika. Mąż zazwyczaj przeczy temu, że potrzebuje pomocy-
                    dlatego właśnie dramat Zaczarowanego Koła Zaprzeczeń toczy się
                    dalej.
                    • tenjaras Wskazówki dla rodzin 09.09.08, 22:04
                      1. Postaraj się o literaturę na temat alkoholizmu, aby poznać
                      mechanizmy choroby.
                      2. Odszukaj w najbliższym sąsiedztwie placówki poradnictwa
                      przeciwalkoholowego, aby wiedzieć jaka pomoc może być dostępna dla
                      alkoholika.
                      3. Uczęszczając regularnie na mityngi Al.-anon, korzystaj także z
                      pomocy profesjonalistów. Jeżeli w tej miejscowości nie ma grupy Al.-
                      anon – korzystaj z otwartych mityngów AA
                      4. Musisz uświadomić sobie, że rodzina może spowodować rozpoczęcie
                      programu kuracji alkoholowej, ale może też spowodować rozwój
                      choroby. Niezbędnym warunkiem pozytywnej kuracji alkoholika jest
                      zmiana tradycyjnych ról w tym dramacie całej rodziny.
                      Uwaga : matki z małymi dziećmi maja trudności w uczęszczaniu na
                      wieczorne mityngi Al.-anon, gdyż męża nie powinno się obarczać
                      opieką nad dziećmi, kiedy pije, lub nie może tego robić, gdy
                      uczęszcza na grupy AA. W takim przypadku jedna z grup Al-anon
                      powinna rozpoczynać mityngi nieco wcześniej i znaleźć osobę, która
                      zajmować się będzie dziećmi matek biorących udział w mityngu Al-
                      anon. Świadomość matki, ze dziecko jest bezpieczne w czasie, gdy ona
                      uczestniczy w mityngu pozwala matce lepiej skupić się nad treścią
                      programu.
                      • oryginal23 Re: Wskazówki dla rodzin 10.09.08, 00:04
                        Bardzo zwięźle.Myślisz,że ktoś to przeczyta?Forum to nie książka
                        do czytania.
                        23.
                        • agulaszek Re: Wskazówki dla rodzin 10.09.08, 01:22
                          i tu się z Tobą nie zgodzę :)
                          to doskonałe miejsce i czas na lekturę :)
                        • doso1 Re: Wskazówki dla rodzin 12.05.09, 23:40
                          Przeczyta, i to nawet z zaintereoswaniem. I z podziekowaniem za taka
                          ilosc wiedzy w pigulce.
    • tenjaras od czego zacząć 22.10.08, 20:37
      Miejscem, od którego należy zacząć pomagać alkoholikowi w jego
      zdrowieniu, jesteś Ty. Ucz się wszystkiego, co się da. Wprowadź to w
      czyn, a nie tylko w słowa. Będzie to bardziej skuteczne od
      wszystkiego innego, co będziesz próbować uczynić dla alkoholika.

      Oto kilka podstawowych wskazówek, których należy przestrzegać:

      1. Poznaj wszystkie fakty dotyczące alkoholizmu i zastosuj je
      praktycznie w swoim własnym życiu. Nie zaczynaj od alkoholika.

      2. Uczęszczaj na spotkania AA i Al-Anon, i - jeśli to możliwe - udaj
      się do Poradni Zdrowia Psychicznego, Poradni Przeciwalkoholowej lub
      do kompetentnego doradcy, czy duchownego, który ma doświadczenie w
      tej dziedzinie.

      3. Pamiętaj, że jesteś emocjonalnie zaangażowana. Zmiana twojego
      nastawienia oraz zrozumienie problemu może przyspieszyć zdrowienie.

      4. Zachęcaj alkoholika do wykonywania wszelkich czynności, które
      mogą być pożyteczne w toku leczenia i współdziałaj w umożliwieniu
      ich wykonywania.

      5. Naucz się, że miłość nie może istnieć bez współczucia, dyscypliny
      i sprawiedliwości, oraz że przyjmowanie lub oferowanie jej bez
      spełnienia tych warunków, doprowadzi w końcu do jej unicestwienia.
    • blanka_sobie Re: alkoholizm - zaczarowane koło 17.02.10, 12:54
      www.alkohol-terapia.pl
      www.victi.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka