Dodaj do ulubionych

Strefa porozumienia

15.10.08, 11:47
zapraszam..
ja ogłaszam wszem i wobec, że do nikogo nie żywię urazu
i zawsze jestm gotowa do braterskiego dialogu...
jak i wyjaśnień co mam na mysli piszc takie a nie inne słowa,
bo nigdy nie kieruję sie uprzedzeniami lecz dobrem pojedynczego
czlowieka...
Moje intencje są czyste - po to miedzy innymi wytrzeźwiałam w końcu.

zapraszam...
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 11:57
      ela_102 napisała:
      > zapraszam..
      > ja ogłaszam wszem i wobec, że do nikogo nie żywię urazu
      > i zawsze jestm gotowa do braterskiego dialogu...
      > jak i wyjaśnień co mam na mysli piszc takie a nie inne słowa,
      > bo nigdy nie kieruję sie uprzedzeniami lecz dobrem pojedynczego
      > czlowieka...
      _______________________________________.
      Podpisuje sie pod tym listem i dodam od siebie,
      ze kiedy ja czytam czyjas poczte nie zaczynam
      czytania od podpisu, (czyj to list), lecz
      interesuje mnie tresc slow tam zawartych,
      na ktore potem odpowiadam tak, jak ja sam to widze...!
      (malo interesuje mnie to, czy to sie komu podoba, czy nie!).
      A...
      • janulodz Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:04
        Też się zapisuję. Bez: "pod warunkiem", "ale jak", "no bo Ty" i tak dalej.
        Piszę to co myślę, choć nieraz mi się zdarza napisać szybciej :))
        Pożyjemy zobaczymy.
      • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:08

        Przyszło mi do głowy, że własnie tutaj można by też napisać, czego
        się nie lubi, lub nie akceptuje w zachowaniu innych osób...
        Bo może się okazać, że to czego nie lubimy w innych jest tylko
        naszym wymysłem, naszą iluzją na tema tej osoby.
        Ja bardzo nie lubię , kiedy ktoś pisze o mnie. że jestem głupia,
        brzydka i wredna.
        Nie lubię też kiedy odpowiada się za mnie bez wczesniejszego
        zapytania...i przypisuje mi się własne uczucia, np wiem co czujesz,
        wiem co myslisz, przypuszczam że Ty jesteś....

        a zawsze przecież mozna zapytać i przyjąć że nie kłamię...
        w takim samym przynajmiej stopniu jak że kłamię ;-)
        • aaugustw Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:13
          ela_102 napisała:
          > Przyszło mi do głowy, że własnie tutaj można by też napisać, czego
          > się nie lubi, lub nie akceptuje w zachowaniu innych osób...
          _________________________________.
          Nie cierpie pruderii i klamstwa
          oraz negatywnego obgadywania innych,
          wtedy nie umiem zatrzymac swego jezyka...! :-((
          Na mnie z kolei mozna psy wieszac, ale wtedy
          trzeba sie liczyc z riposta..!) ;-))
          A...

          • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:20
            Ponieważ jesteśmy w dość specyficznym miejscu,
            w dość specyficznego powodu...
            Jesteśmy ludzmi uzaleznionymi, wpółuzaleznionymi DDA
            tkwiącymi w miejszym lub większym uwikłaniu z tych powodów...
            dlatego często to co my odczytujemy jako zaklamanie jest tak naprwdę
            mechanizmem choroby..
            ja np. Nikogo tutaj nie uważam za zaklamanego świadomie...
            bardziej widzę tutaj osoby które sobie jeszcze czegoś nie
            uświadomiły...
            Sama burzyłam swoją "iluzję" latami nic nie dzieje sie odrazu...
            • aaugustw Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:30
              ela_102 napisała:
              > Ponieważ jesteśmy w dość specyficznym miejscu,
              > w dość specyficznego powodu...
              > Jesteśmy ludzmi uzaleznionymi, wpółuzaleznionymi DDA
              > tkwiącymi w miejszym lub większym uwikłaniu z tych powodów...
              > dlatego często to co my odczytujemy jako zaklamanie jest tak
              naprwdę mechanizmem choroby..
              _______________________________________.
              To wszystko prawda, ale dlatego, (a moze wlasnie dlatego)
              trzeba na to reagowac, zeby innych chorych, ani nowicjuszy nie
              wprowadzac w blad...
              Po drugie; na kazdym Forum, gdzie spotykaja sie rozne uzaleznienia
              zawsze bedzie niezgodnosc, niezrozumienie problemu i klotnie...!
              A...
              • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 13:48
                August:

                Po drugie; na kazdym Forum, gdzie spotykaja sie rozne uzaleznienia
                zawsze bedzie niezgodnosc, niezrozumienie problemu i klotnie...!

                a na moim Forum nie ma takiego zjawiska August;-)
                • aaugustw Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 14:18
                  ela_102 napisała:

                  > August:
                  > Po drugie; na kazdym Forum, gdzie spotykaja sie rozne uzaleznienia
                  > zawsze bedzie niezgodnosc, niezrozumienie problemu i klotnie...!
                  - - - - - - - - - - - - -
                  > a na moim Forum nie ma takiego zjawiska August;-)
                  _________________________________________________.
                  OK... - Zakladam, ze mnie nie wierzysz i ze nie reklamujesz swego
                  Forum ;-))
                  Wiec podam Ci czesc wypowiedzi niejakiego Clancy (32 lata
                  trzezwosci) o tym, co on mowil w St. Lucia, w 1990 w tym temacie:
                  "...tym co odroznia AA od innych terapii w leczeniu alkoholizmu
                  przez ostatnie 5.000 lat - poza Waszyngtonczykami - to fakt, ze gdy
                  jeden alkoholik rozmawia z drugim to pomaga mu zmniejszyc poczucie
                  odmiennosci na tyle wystarczajaco, aby zaczal podejmowac dzialania,
                  w ktore do tej pory nie wierzyl. Takie jest AA...
                  Ale uzyskac utozsamienie od, na przyklad uzaleznionego od jedzenia,
                  duzo trudniej. Dlatego powstaly te wspolnoty. Widzialem wiele
                  organizacji, ktore swa dzialalnosc opieraly na programie 12 krokow.
                  Po to, by (np.) narkomani mogli zidentyfikowac sie z innymi
                  narkomanami i nie tworzyli wyobrazenia - pewnie to jest podobnie
                  jak z alkoholikami, ale nasza sprawa jest inna. Potem w 1959 albo
                  1960 powstali Anonimowi Zarlocy; przyszli do klubu AA i mowili o
                  sobie. Nikt wsrod nich nie posiadal jeszcze trwalej abstynencji:
                  bylo to okolo 7 grubych dam, ktore przyszly po spotkaniu w naszym
                  Kosciele Episkopalnym; przyszly i sluchaly. Podszedlem do nich i
                  porozmawialem. Wazyly pewnie po 125 kg i nie mialy przednich zebow.
                  (smiech) Chcialy posluchac na temat obsesji.
                  Musialy tu byc chyba drugi lub trzeci raz i przychodzily tam co
                  kilka tygodni przez 6 miesiecy, az dopracowaly sie swojego
                  przyzwoitego lektora. Pamietam, ze chcialem pomoc tym kobietom na
                  swoj nieoswiecony sposob. Mowily o swoich doswiadczeniach a ja bylem
                  zbulwersowany tym co slyszalem; "... wtedy skonczylam jesc kurczaka,
                  a potem zjadlam cale ciasto" a ja myslalem: "Boze, jakie chore
                  bestie!" (smiech) I pamietam jak inna kobieta mowila: "jadlam, az
                  juz nie moglam wiecej. Wiec poszlam do lazienki, wlozylam palce do
                  gardla, by zwymiotowac, bym mogla jeszcze jesc".
                  Pomyslalem: "Powinnas byc w szpitalu dla oblakanych, jestes chora!".
                  Ale nie powiedzialem nic., nie chcialem dokladac im zmartwien.
                  Pomyslalem tylko: Nie mozesz jesc jak czlowiek? Jesc trzy posilki
                  dziennie i basta? Wymiotowac, by moc jesc wiecej? Czy mozna robic
                  cos takiego z piciem? (smiech i aplauz).
                  Zrozumienie intelektualne to nie identyfikacja...
                  ... Wiec, po co utworzono te organizacje? Po to by ludzie mogli
                  identyfikowac sie z innymi ludzmi tego samego rodzaju, z ich
                  uczuciami, by mogli powiedziec; "Tak, wiem co czujesz" a nie: "Och
                  domyslam sie jak to musi byc przykre. Wszyscy sluchalismy tych
                  pie...przez cale zycie!...
                  Wiec o co chodzi? To nie jest kwestia udowodnienia komukolwiek
                  czegokolwiek. Raczej wytrwale zmierzanie do celu. Jesli przypomnicie
                  sobie 100.000 Waszyngtonczykow, ktorzy sobie mysleli: "...rozwiazemy
                  ludzkie problemy" - ... poszli rozwiazywac i zagineli. Powiem wam,
                  ze ludzie, ktorzy nie wezma na siebie ciezaru wytrwalego
                  realizowania naszego wspolnego celu, znikna predzej, czy pozniej...
                  grupy rowniez. Nie musimy sie o to spierac, poniewaz ich wiecej nie
                  zobaczymy. Dlatego tak wazne jest trzymanie sie Tradycji, pamietanie
                  o naszym podstawowym celu, o zachowaniu tozsamosci... –
                  Jesli zbierze sie garstka ludzi z roznymi problemami i beda
                  rozmawiac o tym, co akurat sobie mysla, to dlugo nie potrwa nim
                  wszyscy sie pozra. To moge wam zagwarantowac."
                  - - -
                  A... ;-))
                  • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 15:05
                    August :-)
                    Ja w swoim życiu, oprócz tego, że jestem alkoholiczką i potrafię
                    odnaleźć się w grupie alkoholików...byłam też zwiazana z wieloma
                    innymi grupami...i piastowałam wiele róznych miejsc a takich
                    grupach...
                    Byłam w komitetach rodzicielskich, w Radach Szkoly w "oazach" i do
                    wielu lat należę też do Wspólnoty Niepełnosprawnych, działam
                    w "związkach zawodowych" na rzecz tech.rtg...
                    Kłótnie to NAGMINNOŚĆ...wszędzie gdzie ludzie...rozbieznośc intencji
                    i interesów...
                    Ale zawsze musi znaleźć się ktoś kto potarfi nad tymi kłótniami
                    zapanować..zatrzymać...mieć wpływ na uspokojenie emocji - bo tylko
                    wtedy po kłótniach idzie się dogadać - znaleźc mimo róznic wspólny
                    cel. Prawda?
                    • aaugustw Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 15:57
                      ela_102 napisała:

                      > August :-)
                      ...byłam też zwiazana z wieloma innymi grupami...i piastowałam wiele
                      róznych miejsc a takich grupach...
                      > Kłótnie to NAGMINNOŚĆ...
                      > Ale zawsze musi znaleźć się ktoś kto potarfi nad tymi kłótniami
                      > zapanować..zatrzymać...mieć wpływ na uspokojenie emocji - bo tylko
                      > wtedy po kłótniach idzie się dogadać - znaleźc mimo róznic wspólny
                      > cel. Prawda?
                      ______________.
                      Sw. Prawda..! ;-))
                      Ja nawet znam taki Autorytet w AA...!
                      (ale tu, czy w innych grupach...!?) :-((
                      A... ;-))

            • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 12:37
              Rozbawiły mnie moje mysli właśnie...
              Pomyślałam, że tak malo miłych rzeczy sobie powiedzieliśmy
              jak nie NIC...
              że warto też oprócz tego co się nie podoba..
              napisać co się podoba....
              Mi się bardzo podoba zdolnośc do refleksji nad własnym
              postępowaniem...przyzanie się do błędu, próba zmiany tego i owego...
              nie ważne czy udana czy nie udana...ważne że wielu stad podejmuje
              takie próby...
              Eska poradziła sobie na 6 z +...
              to taki najbardziej czytelny przykład...
              Janu też...
              Matgomal wyciąga rękę do porozumienia w kwestiach tutaj
              najwazniejszych...
              Podoba mi się też dawanie prawa innym do bycia sobą...
              Podobają sie mi uwagi wyrażane z Troską o kogoś, choc często byc
              może wręcz "brutalne" wydawałoby się...
              ale jak to mówią mądrzy...slowa prawdziwe nie sa brutalne one tylko
              tak brzmią...;-)
              • magtomal Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 16:23
                Co mnie szczególnie się nie podoba? Prezentowanie kategorycznej wiedzy
                dotyczącej kogoś innego, stawianie diagnoz na odległość, stawianie siebie w roli
                terapeuty, psychologa. Ocenianie innych (wiem, wiem, sama tak robiłam: ocenianie
                mnie tak mnie wściekało, że odpłacałam tym samym). Brak pokory. Prezentowanie
                jedynej słusznej prawdy.

                Co podoba? Samodzielność sądów, refleksyjność. Pokora wobec własnej niewiedzy
                (dotyczy wszystkich: nie jesteśmy ekspertami w każdej dziedzinie i nigdy nie
                będziemy; nawet w dziedzinach, w których się specjalizujemy nigdy nie będziemy
                wiedzieć wszystkiego i warto o tym w dyskusjach pamiętać). Życzliwość wobec
                innych (wszystkich!).
    • tenjaras Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 16:47
      kilka dni temu pisałem w podobnym duchu, jestem całkowicie za zmianą
      oblicza tego forum i wierzę w taką możliwość

      to, że wyrażam swoją opinię nie znaczy, że próbuję kogoś umniejszyć,
      wyrażam ją, bo ją mam i świetnie zdaję sobie sprawę z własnej
      omylności, pozostaję otwarty na zmiany, wielokrotnie powtarzałem
      jakie mam zdanie o zatwardzeniu i jak mi pomogła zmiana podejścia
      • ela_102 Re: Strefa porozumienia 15.10.08, 17:19
        W któryś piątek gdy byłam jeszcze na terapi zamkniętej i mieliśmy
        jako ostatnie zajęcia o "duchowości" - wtedy uważałam to za
        ich "premedytację" bo coś to zawsze we mnie poruszyło a sobota z
        niedzielą wolne, trzeba było się z tym uporać samemu - zachęcano nas
        do mówienia sobie "miłych rzeczy" i wtedy właśnie dotarlo do mnie
        jak łatwo wyrzucić z siebie stek przykrości, złosliwości, kpiarstwa -
        a jak trudno wypiszczeć pochwałę, zachwycić się czyjąś cechą
        charakteru czy atrybutem urody....
        Bo jak już to równowagę nalezy zachować...
        kazdy zasluguje i na pochwalę i na zganienie...jak już...
        Wiem jednak, że w kontakcie z drugim czlowiekim lepiej dziala
        sprawiedliwa pochwała...
        • aaugustw Po co komplikowac...! 15.10.08, 17:36
          Czyz nie zalatwi tych wszystkich spraw, pisanie tylko o sobie...!?
          A...
          • ela_102 Re: Po co komplikowac...! 15.10.08, 17:41

            a potrafiłbyś??????
            • aaugustw Re: Po co komplikowac...! 15.10.08, 17:49
              ela_102 napisała:
              > a potrafiłbyś??????
              _________________________________________.
              Z wlasnych odczuc plynie to pytanie ?????
              A...

              • ela_102 Re: Po co komplikowac...! 15.10.08, 17:59
                z jakich by nie płynęło odpowiedzi nie ma ;-)

                Trudno w rozmowie nie powoływać się na innych, odnosić do innych.
                zwracać uwagę na innych...porównywać do innych...pisać o innych
                którzy kojarzą sie z podobną sytuacją , pisać o ludziach którzy
                mieli wpływ na to czy tamto w moim życiu...
                Pisać o sobie w kontekscie swojego zapełnionego ludżmi i
                wydarzeniami życia....zupełna zgoda...jesli o to chodzi - potarfię
                tak się wypowiadać...

                mam w swoim zyciu wiele Autorytetów, pokazujących mi jak nalezy
                zachowywac się w kazdym miejscu....
                Nie musze mieć autorytetu na Forum aby wiedzieć czy aby nie
                przekraczam jakiś granic...

                August przeciez wiesz, że ja chce tylko aby było dobrze...
                • aaugustw Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 13:07
                  ela_102 napisała:
                  > z jakich by nie płynęło odpowiedzi nie ma ;-)
                  > August przeciez wiesz, że ja chce tylko aby było dobrze...
                  __________________________________________.
                  Czy moj kilkunastoletni udzial w mityngach AA, w realu i
                  mityngach wirtualnych wymagaja jeszcze mojej odpowiedzi na to
                  pytanie...!? ;-))
                  A...
                  Ps. Jest bardzo dobrze... - Po co to psuc...! ;-))
                  (mowie powaznie...!)
                  • ela_102 Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 16:15
                    August :-)
                    rozumiem Cię i szanuję ... bardzo :-)
                    ale NIGDY nie jest tak dobrze, aby nie mogło byc jeszcze lepiej ;-)
                    nie sądzisz?
                    Pewnie, ze najwazniejszą sprawa jest bycie sobą - rozumiem też - że
                    niektórym trzeba pomóc do siebie trafić....
                    ja być może bardziej "miłosierna" jestem, ale niewatpliwie kazdy z
                    nas robi swoje;-)

                    jak zdrówko?
                    • aaugustw Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:26
                      ela_102 napisała:
                      > ... ale NIGDY nie jest tak dobrze, aby nie mogło byc jeszcze
                      lepiej ;-) nie sądzisz?
                      - - - - - - - - - - - -
                      Moze tak i bedzie...? - Moze bedzie inaczej - gorzej...(!?).
                      Moj tesciu lubil w takich momentach mowic; "Jeszcze nigdy tak nie
                      bylo, zeby jakos nie bylo". ;-)) - Czyz nie jest to powiedzenie
                      lepsze, od tego "podwojnie lepszego na dachu"...? ;-))
                      _________________________________________.
                      Ela_102 napisała dalej:
                      > ja być może bardziej "miłosierna" jestem, ale niewatpliwie kazdy z
                      > nas robi swoje;-)
                      - - - - - - - - - - - - - - -
                      Widze to... - Widze...! ;-))
                      Moja przebyta "szkola zycia" mowi, ze pijaka najlepiej
                      otrzezwic kublem zimnej wody...! - (potwierdzam to z wlasnego
                      oswiadczenia...!) ;-)) - A na terapii bylo tych kublow duzo...!
                      _____________________________.
                      Ela_102 napisała dalej:
                      > jak zdrówko?
                      - - - - - - - - -
                      Fizyczne, jako tako... - Duchowe odlotowe...! ;-))
                      A...
                      • ela_102 Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:33
                        August:

                        Widze to... - Widze...! ;-))
                        Moja przebyta "szkola zycia" mowi, ze pijaka najlepiej
                        otrzezwic kublem zimnej wody...! - (potwierdzam to z wlasnego
                        doswiadczenia...!) ;-)) - A na terapii bylo tych kublow duzo...!

                        a widzisz ... mnie pomogła "garść miłości" i obietnica pomocy bez
                        warunków ... może dlatego jestem "miłosierna" ;-)
                        a o "kubły wody" juz się sama prosiłam - szłam w takie miejsca gdzie
                        było pewne, że je zaliczę ;-)
                        • aaugustw Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:39
                          ela_102 napisała:
                          > a widzisz ... mnie pomogła "garść miłości" i obietnica pomocy bez
                          > warunków ... może dlatego jestem "miłosierna" ;-)
                          > a o "kubły wody" juz się sama prosiłam - szłam w takie miejsca
                          gdzie było pewne, że je zaliczę ;-)
                          ___________________.
                          Mowil swiety Ignacy,
                          nie wszyscy sa jednacy
                          A... ;-))
                          • ela_102 Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:47
                            a skoro nie - jednacy to :

                            Nie martw się tak bardzo problemami, jakimi żyje świat, ale po
                            prostu odpowiadaj na potrzeby konkretnych ludzi.

                            to najsłynniesza z Teres mówiła ;-)
                            • aaugustw Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:54
                              ela_102 napisała:
                              > Nie martw się tak bardzo problemami, jakimi żyje świat, ale po
                              > prostu odpowiadaj na potrzeby konkretnych ludzi.
                              ____________________________________________.
                              Ja mam juz na to metode...!
                              Problemy te dziele na dwie czesci:
                              a) te, ktore ma swiat, a ja nie mam na to wplywu --> One mnie nie
                              interesuja...!
                              b) te, ktore ma swiat, a ja zostalem w to wplatany --> Tu (po
                              wyjsciu juz z Mityngu AA), wprowadzam Tradycje 10 AA i ide napelniac
                              nowe wiadra z zimna woda...! ;-))
                              A...
                              • tenjaras Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 17:57
                                mimo wszystko
                                • ela_102 Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:05
                                  To prezent od alkoholika-artysty...który siega po-korę do bagażnika
                                  a przy okazju robi takie cacaka na zawołanie, te twarze wiszą w
                                  naszym przedpokoju...przypominajac nam zawsze o po-korze ;-)
                                  • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:09
                                    ela_102 napisała:
                                    > To prezent od alkoholika-artysty...który siega po-korę do bagażnika
                                    > a przy okazju robi takie cacaka na zawołanie, te twarze wiszą w
                                    > naszym przedpokoju...przypominajac nam zawsze o po-korze ;-)
                                    ___________________________________________.
                                    Ladne. Zwrocilem na nie uwage...! ;-))
                                    Znam z Wroclawia takiego artyste aowca...!
                                    A...
                                    • ela_102 Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:12

                                      właśnie właśnie...to On ;-)
                                      tak jak Michal z Rabki - jak się bywa to się zna...i nikt lepszy
                                      nikt gorszy...to jest piękne:-)))))
                                      • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:14
                                        ela_102 napisała:
                                        > właśnie właśnie...to On ;-)
                                        > tak jak Michal z Rabki - jak się bywa to się zna...i nikt lepszy
                                        > nikt gorszy...to jest piękne:-)))))
                                        ________________________________.
                                        ;-)) Jaki ten swiat maly...! ;-))
                                        A nas tak duzo...! ;-))
                                        Zachodzi tylko pytanie:
                                        Dlaczego mysmy sie jeszcze nie spotkali...!? :-((
                                        Jarasia, w tym czasie puscimy na lody...! ;-))
                                        A...
                                        • ela_102 Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:17
                                          ha ha ha ha ;-)
                                          puścić możemy, ale czy zechce?
                                          w końcu trzech alkoholików w jednym miejscu to już Mityng;-)
                                          A dwoje alkoholików płci odmiennej to "pokusa" na krok 13 ;-)
                                          ha ha ha ha
                                          • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:42
                                            ela_102 napisała:
                                            > ha ha ha ha ;-)
                                            > puścić możemy, ale czy zechce?
                                            > w końcu trzech alkoholików w jednym miejscu to już Mityng;-)
                                            > A dwoje alkoholików płci odmiennej to "pokusa" na krok 13 ;-)
                                            > ha ha ha ha
                                            __________________________________.
                                            Ojej, zapomnialem o mojej zonie...! :-(
                                            Zrobimy lepiej Mityng otwarty we 4! ;-)
                                            (przy kawce i stole).
                                            A...
                                            • ela_102 Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 18:45
                                              ojej jak to dobrze że sobie o niej przypomniałeś ;-)))))
                                              bo ja uwielbiam poznawać zony alkoholików;-)
                                              a jeszcze TAKIE Żony!!! ohoho :-))))))
                                              • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 16.10.08, 20:41
                                                ela_102 napisała:
                                                > ojej jak to dobrze że sobie o niej przypomniałeś ;-)))))
                                                > bo ja uwielbiam poznawać zony alkoholików;-)
                                                > a jeszcze TAKIE Żony!!! ohoho :-))))))
                                                _______________________________.
                                                Moze i Zuzia ze swoim majstrem przybeda juz
                                                do Wroclawia, na Zlot AA w przyszlym roku...!?
                                                A... ;-))
                                                • ela_102 Re: Płaskorzeźby z filmiku 17.10.08, 07:59
                                                  Świetna wizja, poza tym ja doskonale wiem, że dosłownie wszystko
                                                  jest mozliwe...:-)))))))))))

                                                  p.s Choć spodni przez glowę nie założę;-)
                                                  • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 17.10.08, 11:12
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > p.s Choć spodni przez glowę nie założę;-)
                                                    _________________________________________.
                                                    To prawda, wy je przez glowę nie zakładacie,
                                                    wy je nam przez glowe sciagacie...
                                                    (zwlaszcza po wyplacie sa sciagane te gacie) :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Jak zdrowko...!?
                                                  • ela_102 Re: Płaskorzeźby z filmiku 17.10.08, 12:41
                                                    Zdrówko wyśmienite...ongiś na kaca najlepsza była praca więc na
                                                    chorobę podobnie...nie daję się, pozytywnie myślę i wszystko idzie
                                                    nadspodziewanie ok ;-)

                                                    jesli chodzi o tę wypłatę...
                                                    ja prawie od zawsze niezależna, pracowała już a chłop jeszcze
                                                    studiował, dwa razy za długo...a potem jak zarabiać zaczął to i
                                                    wyfrunął w inne rewiry, a pofrunęłam w swoje z niezłym dorobkiem -
                                                    dwoje dzieci, łóżeczko, dwa worki zabawek, tv skladany przez
                                                    studenta elektroniki, aprat foto "zenit" i trochę poscieli...
                                                    Potem wszystkiego dorabiałam się sama - mam z tego OGROMNĄ
                                                    satysfakcję...patrz i nawet piłam za swoje ha ha ha ha.
                                                    Niemniej jednak nie mialam okazji stosować techniki opróżniania
                                                    kieszni chopu...w sumie SZKODA! ha ha ha

                                                    caluski :-)
                                                  • aaugustw Re: Płaskorzeźby z filmiku 17.10.08, 13:22
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > Zdrówko wyśmienite...ongiś na kaca najlepsza była praca więc na
                                                    > chorobę podobnie...nie daję się, pozytywnie myślę i wszystko idzie
                                                    > nadspodziewanie ok ;-)
                                                    __________________________________________.
                                                    Twoje slowa moge przyrownac do usmiechu otrzymanego
                                                    od nieznajomej twarzy przygodnie spotkanej osoby na drodze...
                                                    Usmiech taki powoduje u mnie to, ze w danej chwili
                                                    wszystko takze jest ok... ;-))
                                                    (chcialo by sie dodac; "Chwilo trwaj...!" ;-))
                                                    A...
                                • aaugustw Re: Do Eli na 102 - Zapomnialem o tym...! :-(( 16.10.08, 18:07
                                  tenjaras napisał:
                                  > mimo wszystko...
                                  _________________.
                                  To b. madre - dzieki
                                  A...
                                • 7zahir Fajny tekst.... 16.10.08, 18:15
                                  Można go gdzieś znależć?
                                  • aaugustw Re: Fajny tekst.... 16.10.08, 18:16
                                    7zahir napisała:
                                    > Można go gdzieś znależć?
                                    _________________________.
                                    Od 5 minut juz u mnie...! ;-))
                                    A...

                                  • ela_102 Re: Fajny tekst.... 16.10.08, 18:26
                                    tutaj:

                                    www.wychwalajmy_boga.alleluja.pl/tekst.php?numer=4369
                                    • 7zahir Dziękuję Elu :-) 16.10.08, 19:10
                                      Pozdrawiam .
                                  • tenjaras Re: Fajny tekst.... 16.10.08, 18:44
                                    użyłem tekstów z
                                    pl.wikiquote.org/wiki/Matka_Teresa_z_Kalkuty
                                    muzyki z
                                    mellodeque.mp3.wp.pl
                                    zresztą polecam :-)

                                    a grafika to już wiadomo :-)
                                    • 7zahir Dziekuje :-) 16.10.08, 19:00
                                      Suuuper :-)
    • 7zahir Jestem ZA ! 15.10.08, 18:11
      Zabawę w " słowne potyczki" można
      organizować na innych forach.
      Można tez założyć swoje w takim celu.
    • ela_102 Re: Strefa porozumienia 16.10.08, 08:34

      Gdy przyszłam na te Forum po raz pierwszy, zadziwiła mnie panująca
      tutaj aura...zrobiłam jedne wpis w temacie do Adiegi zdaje się i z
      marszu dowiedziałam się o swoim zakłamaniu, obłudzie hipokryzji ba!
      nawet głupocie.
      Maszyna ruszyła...i nabierała prędkości choć wiadomo było,że nic
      przyjemnego dla wielu z tego nie wynika...
      Zostałam tutaj z premedytacją, nigdy wczesniej nie znalajdowałam się
      świadomie w takim miejscu a przypominało mi to do
      złudzenia "rodzinna aurę" W moim domu nikt nigdy nikomu nie mówił
      nic miłego - uznałam, że to musi byc wynik choroby a nie "chęci" jej
      członków. Pisałam o tym już nie raz...
      Ponieważ z domu "uciekałam" "poddawalam się" po to by ponownie, po
      ochłonięciu , z powodu poczucia obowiązku wracać, tutaj zastosowałam
      technikę odrwotną - zostałam, pomimo ogromnych nieprzyjemności -
      trwałam. Ostatecznie uzdrowiłam siebie, pomoglo mi to zrozumiec
      jedna rzecz - atak na kogoś = strach przed sobą (bezsilność)
      Usprawiedliwiłam tutaj zachowania mojej rodziny na tyle, aby nie
      mieć już do nikogo pretensji, rozumieć co nimi powoduje...
      Teraz jakąkolwiek krytykę na moj temat - rozważam - bo być może jest
      uzasadniona i przyjmuję lub odrzucam gdy jest całkowiecie "wyssana z
      palca" nie przeżywając przy tym niszczacych,moja pogodę ducha,
      emocji.
      Wróciłam tutaj i staram się pomagać innym...
      Gdybym czuła, że to działanie syzyfowe, odeszłabym bez żalu...
      Wiele osób tutaj bardzo lubię ale wszyscy są dla mnie tak samo ważni,
      a zbliża mnie do nich - ich zagubienie, choroba, wpołuzaleznienie,
      DDA....bo to moja codzienność, moj klimat, moj Świat.

      I choc to pytanie padalo wielokrotnie warto zadać je sobie kolejny
      raz - Po co tutaj jestem? i co chcę tutaj robić?
      uczciwie:-)

      dobrego reszty dnia :-)
    • ela_102 Gdybym ja 16.10.08, 10:26

      Kierowała się w życiu tym co inni mówią, myśla i jak postepują wobec
      mnie...musiałbym "zwariować" - bo kazdy tak naprawdę może myślec na
      moj temat wszystko! Rzecz w tym co ja o sbie sądzę, kim jestem, co
      chcę osiagnąć, dlaczego zachwuje się tak a nie ianczej?
      Dlaczego przeszkadza mi ten czlowiek? dlaczego daję mu prawo do
      rzadzenia swoimi myślami, dlaczego maoje zachowania determinuje
      jedna osoba? i w dodatku ta kórej nie lubię?
      Warto sobie na to odpowiadać, bo jest to droga do odkrywania siebie
      i znalezienie spokoju pomimo, że są tutaj tacy a nie inni ludzie..
      Ja funkcjonuję trwale na dwóch forach(skrajnie róznych), na trzeciem
      bardzo z doskokoku. Nie uczesniczyłam w rozwalaniu żadnego Forum,
      nie przenoszę sie co chwila w inne miejsca,nikt mnie nigdzie nie
      banuje, nie mam do nikogo urazów...bo ja sama z sobą jestem w
      zgodzie.
      a To forum ma się ok.nawet bardzo ok:-)
      Jets tutaj wątek "zona alkoholika" - wzorcowo pomocowy, bez żadnych
      ale...dla tekich wątków wato tutaj być pomimo, że tyle kalumni i
      nieprawd przeczytało się na swój temat ;-)
      jedyne na co mam wlyw to samej tegoż nie uskuteczniać;-)
    • ela_102 Błędy... 16.10.08, 19:45

      Połowa naszych pomyłek polega na tym, że kierujemy się uczuciem, gdy
      powinniśmy myśleć. Druga połowa, że rozumujemy, kiedy winniśmy
      zawierzyć uczuciu.

      — John Churton Collins

      idę czynić syrop z cebuli i miodu...zaczyna się ;-)
      dobranoc:-)
      • aaugustw Re: Błędy... 16.10.08, 20:46
        ela_102 napisała:
        > idę czynić syrop z cebuli i miodu...zaczyna się ;-)
        __________________________.
        Nie zapomnij o okladach...! ;-))
        (a powaznie): Nie daj sie!
        Szybkiego powrotu do zdrowia...!
        (ja mam to juz za soba...!).
        A...
        Ps. W poniedzialek ide, (jak co roku), na
        zastrzyk przeciw grypie. Ostatnio mi nie
        dal, bo mialem goraczke...
      • 7zahir Re: Błędy... 17.10.08, 17:36
        ela_102 napisała:

        >
        > Połowa naszych pomyłek polega na tym, że kierujemy się uczuciem, gdy
        > powinniśmy myśleć. Druga połowa, że rozumujemy, kiedy winniśmy
        > zawierzyć uczuciu.
        >
        > — John Churton Collins
        >
        > idę czynić syrop z cebuli i miodu...zaczyna się ;-)
        > dobranoc:-)


        Dodaj do miodu cytryny i czosnku "ile wlezie" - będzie skuteczniejszy :-)
        • aaugustw Re: Błędy... 17.10.08, 17:48
          7zahir napisała:
          > Dodaj do miodu cytryny i czosnku "ile wlezie" - będzie
          skuteczniejszy :-)
          ______________________________________________.
          Nie mam nic przeciwko temu... - Mnie tu nie bedzie.
          Wyjezdzam na Mityng...! ;-))
          A...
        • ela_102 Re: Błędy... 17.10.08, 18:05
          7zahir:

          Dodaj do miodu cytryny i czosnku "ile wlezie" - będzie
          skuteczniejszy :-)

          wiem, że bylby skuteczniejszy, dzieki za troskę...ale
          musiałam na stałe wycofać ze swojego MENU czosnek i cytrynę.
          Żołądek + watroba. w dodatku nie od picia lecz od dzieciństwa ;-)

          jeszcze raz dziekuję :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka