mmu
01.05.06, 22:44
Moja córa zaraz kończy dwa lata. Zaobserwowałam, że jej rówieśniczki (tylko z
dziewczynkami mam kontakt) potrafią już bardzo dużo powiedzieć, nawet budują
proste zdania.
A u nas jest bardzo słabiutko. Podstawowe wyrazy takie jak: mama, tata,
dziadzia, baba, ciocia, ody (lody), buty, Bibi (czyli nasz pies Zibi i to
mówi od paru dni, bo wcześniej tylko hau,hau), moje. Nie umie powiedzieć np.
jak ma na imię, choć przecież powtarzamy Jej imię przez cały dzień. O sobie
mówi niunia, lub dzidzia.Nie mówi np. żadnego czasownika...
Trochę się niepokoję jak słyszę taką dwulatkę mówiącą"jak masz na imię? bo ja
Wandzia!". A Hania ani be, ani me:(
Nie wiem, czy wybrać się już do logopedy, czy po prostu uzbroić się w
cierpliwość?
pozdrawiam
Gosia