de_la_hoya
21.08.06, 10:48
Musze sie pochwalić!
Mój synek do 20-21 miesiąca życia nic nie mówił. Był diagnozowany pod kontem
autyzmu, jednak za pierwszym razem stwierdzono zaburzenia rozwoju mowy a za
drugim razem powiedzieli nam ze jest zdrowy. Gdy miał 19 miesięcy posłałam go
do żłobka, bo denerwowało mnie to ze żyje sobie tak obok nas. W żłobku nagle
sie „odwiesił” i tak juz pozostało. Teraz ma 2 lata i 4 miesiące, od ośmiu
miesięcy mówi. Niedawno był na poziomie 3,5 letniego dziecka a teraz... mówi
pełnymi, złożonymi zdaniami! Fakt, część wyrazów, tych trudniejszych wymawia
czasami niewyraźnie ale gada jak dorosły. Rano mówi: mamusiu daj mi mleczka,
tylko pośtaraj sie zeby nie było gorące albo: mamusiu zrób mi taki objadek jak
tatusiowi, chciałbym mięsko i ziemniaczki z sosikiem ale nie chce siurówki.
Nie czytamy mu książeczek bo tego nie lubi. Uczy sie nowych słów wyłapując je
z naszej mowy albo w telewizji.
Jedynym naszym zmartwieniem jest to ze ogląda kanały anglojęzyczne i zaczyna
gadać po angielsku. Nasz angielski jest niestety marny wiec nie umiemy mu
wytlumaczyc wszystkich słów ale gada bardzo ładnie i nawet akcent ma jak
trzeba ;-)))
Musialam sie pochwalić, szczegolnie, ze dzis w złobku ciocie powiedziały mi ze
juz nie porównują innych dzieci do Mikołaja, ze z nim można porównywać dzieci
w przedszkolu ale nie w złobku...