Dodaj do ulubionych

Mój 5 letni niemówiący przedszkolak

22.09.06, 13:42
Adaś w listopadzie skończy 5 lat i jak do tej pory nie mówi. Od września
poszedł do przedszkola integracyjnego. Nawet nie wiecie jak moje dziecko się
cieszy kiedy idzie do przedszkola. Od razu się zaklimatyzował i nie
przeszkadza mu to że nie mówi w zabawie z dziećmi. Dzieci też go polubiły. Ma
nawet dziewczynkę która wzięła go pod swoją "opiekę". Najlepiej lubi zabawy w
grupie zwłaszcza rytmikę. Teraz w domu próbuje śpiwać po swojemu i ćwiczy, a
raczej tańczy. Panie przedszkolanki mówią że Adaś nie sprawia żadnych
problemów wychowawczych. Cieszę się bardzo z tego wszystkiego, a już
najbardziej ucieszy mnie kiedy moje dziecko w końcu przemówi! Czekam na to
cierpliwie, bo mam nadzieję ,że to już niedługo!!! Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • klara02 Re: Mój 5 letni niemówiący przedszkolak 22.09.06, 18:27
      Gratulacje! Na pewno sie obawialas pojscia syna do przedszkola? Nasze pociechy
      potrafia nas zaskakiwac. Poza tym wazne jest tez miejsce i opiekana na jaka
      trafia, widac dokonalas dobrego wyboru. Ciesze sie z toba. Moj syn tez chodzi
      do przedszkola i tez nie moze sie doczekac wyjscia w wolne dni bierze swoj
      plecaczek i idzie do drzwi, cieszy mnie to bardzo a poza tym rozwija sie lepiej
      i szybciej. Mam pytanie, czy masz diagnoze dlaczego syn nie mowi jeszcze i czy
      wogole cos mowi czy nic? Pozdrawiam
      • andziab75 Re: Mój 5 letni niemówiący przedszkolak 22.09.06, 21:30
        Szczerze powiedziawszy nie bałam się pójścia Adasia do przedszkola, bo
        wcześniej uczęszczał na zajęcia rewalidacyjno- terapeutyczne i tam też miał raz
        na dwa tygodnie zajęcia z grupą. Radził sobie nieżle, a Pani cały czas go
        chwaliła. Co do diagnozy to opóźnienie w mowie wynika z faktu że Adaś jest
        skrajnym wcześniakiem. Tak wogóle to lekarze nie dawali mu żadnych szans jak
        jeszcze byłam w ciąży ale to osobna historia. Na wszystko musieliśmy czekać
        począwszy od pierwszego zęba po chodzenie i saodzielne siusianie . Ale
        doczekaliśmy się tylko z mową jest na bakier... Adaś rozumie wszystko. Jak chce
        mu się (dosłownie) to wymawia pojedyńcze wyrazy ale woli pokazywać gestami
        niestety. Miał zajęcia z logopedą ale ta sama powiedziała,że najlepiej niech
        pójdzie do przedszkola. Dzieci go niejako zmuszą do mówienia, bo nie będą
        rozumiały jego gestów. Właśnie minęły 3 tygodnie od pójścia do przedszkola.
        Stara się coś tłumaczyć po swojemu ale wierzę że w końcu przyjdzie dzień kiedy
        opowie mi co się działo w przedszkolu.
        MOJA SIŁA TO WIARA!
        • paulina1115 Re: Mój 5 letni niemówiący przedszkolak 17.10.06, 20:36
          Witam serdecznie.
          Kiedy przeczytałam o Twoim synku to tak jak bym czytała o swojej córce...
          Wcześniactwo i późniejsze konsekwencje... Patrycja ma dziś 8 lat, jest w 2
          klasie i niestety nie mówi... Myślałam, ze dzieci w przedszkolu zmuszą ją do
          mówienia, nie zmusiły a chodziła od 3 roku życia...Potem szkoła i też nic,
          dzieci bardzo szybko potrafią rozszyfrować język jej ciała i wcale nie wymagają
          od niej zeby mówiła... Wychowawca radzi przyzwyczajać sie , ze nie zacznie juz
          mówić...ze juz jest jej wygodnie tak jak jest...Ale cały czas mam nadzieję...
          Życzę Wam powodzenia, nie poddawajcie się :)
          • aniniam do pauliny1115 18.10.06, 08:52
            Czy Patrycji robiłaś wszystkie badania neurologiczne i co wykazały?Córka mówi
            po swojemu czy nic?Jak sobie radzi z nauką?
    • anika99 Re: Mój 5 letni niemówiący przedszkolak 25.09.06, 21:35
      na pewno zacznie
      mój niemówiący trzylatek poszedł do przedszkola
      przedszkole już daje efekty :))
    • mojkrasnal Re: Mój 5 letni niemówiący przedszkolak 20.10.06, 11:19
      Tak jakbym widziała mojego syna :-) Chdził do przedszkola , też nie miał
      problemów z przystosowaniem się do nowego środowiska, niestety musiałam
      zrezygnować bo bardzo chorował. Pediatra i psycholog odradzili. Oprócz ćwiczeń
      ze specjalistami ćwiczę z nim w domu. Interesuje mnie czy synek Twój nie mówi
      nic? Mój dla przykładu mówi: mama, tata, baba, dziadzia.. (tego nauczyl się sam)
      daj to, chodź tu, auto ( to dzięki logopedzie) ogólnie zauważyłam , że praca z
      logopedą dużo daje. Jest to nasz 3 logopeda. Najpierw były kobiety ( nie chciał
      z nimi pracować) teraz mam logopede faceta i synek go uwielbia. Teraz zaczęłam
      biofeedback i jestem pełna nadziei , może to cos pomoże. Nie jesteś sama...
      razem czekamy aż nasze pociechy przemówią :-) Pozdrawiam
      • dea146 pytanie do mojkrasnal 21.11.06, 15:46
        co to jest biofeedback?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka