Gość: JJ
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
02.06.03, 16:48
Wczoraj po zuzlu (takie wyscigi, gdzie jezdza w lewo) z kumplem
wstapilismy na piwo do baru "Pod wisnia" (w sumie swojska nazwa).
Piwo bylo extra, zimniutkie i z pianka na dwa palce:))))))
Ale ja nie o tym chcialem. W tym barze (na szczescie nie pubie)
bylo wiele fajnych tabliczek. Zapisalem sobie pare: "Napoi
alkoholowych na kredyt i pod zastaw nie sprzedajemy" :)))),
"Zakaz wnoszenia alkoholu nie zakupionego w TYM lokalu" :))))
Prawda, ze smieszne?
Ale ja rozumiem taka nasza polska rzeczywistosc (niestety).
Byla jeszcze jedna tabliczka. I tej wlasnie nie rozumiem:
"Alkohol nie podlega reklamacji"
??????????
Malo kumam, co autor mial na mysli i wlasciciel wywieszajac
to cos. Ze niby nie ma rekojmii na kaca, czy jak?
JJ