Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wzmocnione

    IP: *.gazeta.pl 14.05.01, 19:47
    Ja w dwóch kwestiach <:-)

    1) Czy wina Marsala są półsłodkie, czy półwytrawne? Kupiłem takowe (Marsala
    Fine firmy bodajże Rallo) w Wine House, ponieważ tamtejszy ekspendient wmówił
    mi, iż jest ono półwytrawne, a informacja o półsłodkości na naklejce miała być
    omyłkowa. Tymczasem jak na mój niedoświadczony język wino było półsłodkie i już!

    2) Winoman wspomniał, iż zdaniem znawców - i jego samego - wina sherry mają
    najlepszy stosunek jakości do ceny. Czy się z tym zgadzacie? Spróbowałem
    wreszcie stojącego u mnie już parę ładnych tygodni Fino Feria firmy Duff Gordon
    i w zachwyt nadmierny nie wpadłem... Niby de gustibus etc., ale głębią smaku
    nijak się dla mnie nie równa z jakowymś przyzwoitym Medokiem albo Rioją. Co
    sądzicie?
    Obserwuj wątek
      • winoman Re: Wzmocnione 14.05.01, 22:55
        > 1) Czy wina Marsala są półsłodkie, czy półwytrawne?
        Kupiłem takowe (Marsala
        > Fine firmy bodajże Rallo) w Wine House, ponieważ
        tamtejszy ekspendient wmówił
        > mi, iż jest ono półwytrawne,

        Wytrawna marsala to "Secco", "Fine" jest dosc slodka,
        "Dolce" najslodsza. Czesciowo rozumiem sprzedawce, bo
        pod wieloma wzgledami marsale sa podobne do sherry, a
        sherry "fino" jest wytrawna, wiec latwo o blad. Z
        drugiej strony sprzedawca powinien jednak wiedziec. Moze
        mial na mysli to, ze jest to wino mniej slodkie od
        marsali dolce?


        >
        > 2) Winoman wspomniał, iż zdaniem znawców - i jego
        samego - wina sherry mają
        > najlepszy stosunek jakości do ceny. Czy się z tym
        zgadzacie? Spróbowałem
        > wreszcie stojącego u mnie już parę ładnych tygodni Fino
        Feria firmy Duff Gordon
        >
        > i w zachwyt nadmierny nie wpadłem... Niby de gustibus
        etc., ale głębią smaku
        > nijak się dla mnie nie równa z jakowymś przyzwoitym
        Medokiem albo Rioją. Co
        > sądzicie?

        Sprobuje wziac w obrone sherry, choc tego akurat nie
        pilem (swoja droga zastanawiam sie jak mowic: to sherry,
        czy ta sherry, jak to kiedys slyszalem). Nie w kazdym
        winie chodzi o glebie, sherry nalezy do zupelnie innej
        kategorii win, niz czerwone wina wytrawne. Byc moze do
        smaku sherry po prostu trzeba sie przyzwyczaic. Jesli
        juz z czyms sherry fino porownywac, to z winami pitymi
        jako aperitif, najczesciej sa to wina biale, i to raczej
        nie ciezkie, "maslane" Chardonnay. Nie porownujemy
        dobrych medokow z dobrymi szampanami, kazde wino sluzy do
        czego innego (poza tym, ze na ogol wszystkie sluza do
        picia, czasem do gotowania, no i czasem jako lokata
        pieniedzy, ale chyba nie dla nas :-) ). Ja osobiscie nie
        wyobrazam sobie lepszego wina niz sherry fino, do grzanki
        natartej czosnkiem i polanej dobra oliwa, chrupanej
        wczesnym upalnym popoludniem, w oczekiwaniu na wieczorna
        uczte w postaci soczystego steku z antrykotu popijanego
        wyborna Rioja :-)

        Pozdrawiam!

        • Gość: Shuriken Re: Wzmocnione IP: *.gazeta.pl 15.05.01, 16:47
          > Moze
          > mial na mysli to, ze jest to wino mniej slodkie od
          > marsali dolce?

          Nawet jeśli miał, to tego nie powiedział. No cóż, przy najbliższej okazji powiem
          mu, żeby się douczył ;-)

          > zastanawiam sie jak mowic: to sherry,
          > czy ta sherry,

          Raczej ”to”, ponieważ pełna z mojego starego słowniczka nazwa brzmi ”wino
          sherry”. Rodzaj żeński wydaje mi się nieuzasadniony.

          > Byc moze do
          > smaku sherry po prostu trzeba sie przyzwyczaic.

          To na pewno, ale mnie ów mocny posmak alkoholu jakoś nie pasuje. Ot, taki gust
          <:-)

          > juz z czyms sherry fino porownywac, to z winami pitymi
          > jako aperitif, najczesciej sa to wina biale, i to raczej
          > nie ciezkie, "maslane" Chardonnay.

          No to ja w tej roli wolę lekkiego Viogniera albo coś z Australii czy Nowej
          Zelandi.

          > Ja osobiscie nie
          > wyobrazam sobie lepszego wina niz sherry fino, do grzanki
          > natartej czosnkiem i polanej dobra oliwa, chrupanej
          > wczesnym upalnym popoludniem

          Hmmm... muszę spróbować <:-) Faktem jest, że sherry fino lepiej smakuje, jeśli
          jest czymś w miarę pikantnym przegryzane :-) Butelka spora, poeksperymentuję
          jeszcze.

          Swoją drogą, mości Winomanie, aktywnyś Pan na tym forum bardzo :-) Pewnie masz
          mało stresującą pracę? ;-)

          Z winnym pozdrowieniem :-)
          • winoman Re: Wzmocnione 15.05.01, 17:01
            > > Byc moze do
            > > smaku sherry po prostu trzeba sie przyzwyczaic.
            >
            > To na pewno, ale mnie ów mocny posmak alkoholu jakoś
            nie pasuje.

            Moze w takim razie bylo za cieple (alkohol wtedy
            rzeczywiscie moze zdominowac). Temperatura 7-9 stopni w
            butelce, nie wiecej niz 10 podczas picia! Zreszta fino
            ma mniej alkoholu, niz inne rodzaje sherry, raptem
            15-16%.

            Prosze nie zwlekac z tymi eksperymentami, fino jest
            najmniej trwala wersja sherry i powinno byc wypite dosc
            szybko

            > Swoją drogą, mości Winomanie, aktywnyś Pan na tym forum
            bardzo :-) Pewnie masz
            > mało stresującą pracę? ;-)

            Hmm, po pierwsze praca wymusza stale korzystanie z
            komputera, wiec latwo zerkac kilka razy dziennie, po
            drugie robie co moge, zeby popularyzowac wino (im wiecej
            osob kupuje, tym nizsze koszty transportu i sprzedazy!!!
            :-) ), a po trzecie malo co tak skutecznie rozladowuje
            stres jak kieliszek, albo i butelka dobrego wina :-), nie
            mowie tu oczywiscie o stresie przezywanym przy tej okazji
            przez portfel.

            Pozdrawiam!
            • Gość: Shuriken Re: Wzmocnione IP: *.gazeta.pl 16.05.01, 12:39
              No więc zwracam częściowo honor sherry :-)

              > Moze w takim razie bylo za cieple (alkohol wtedy
              > rzeczywiscie moze zdominowac).

              Faktycznie - mocniejsze schłodzenie mu posłużyło.

              > Prosze nie zwlekac z tymi eksperymentami, fino jest
              > najmniej trwala wersja sherry i powinno byc wypite dosc
              > szybko

              Już po nim <:-)

              Pozdrowienia :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka