Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wino i owoce morza

    19.08.02, 17:05
    Mam w nieodleglej perspektywie wakacyjne plany w miejscu, w ktorym wedlug
    dobrego ("czyt. przetestowanego") przewodnika serwowany jest najlebszy homar
    w basenie M. Srodziemnego. Okolica znana jest rowniez z innych
    morskich "pychotek". Oczywiscie mam tez swoje winne plany zwiazane z tym
    wyjazdem, ale ciekawy jestem waszych drodzy forumowicze przemyslen i
    doswiadczen zwiazanych z przedmiotowym polaczeniem "wino i owoce morza".

    Z winnym pozdrowieniem,
    Obserwuj wątek
      • Gość: Dr.Krisk Sprawa nie jest taka prosta.. IP: *.eng.fsu.edu 19.08.02, 18:13
        No bo niby wiadomo: ryby/frutti di mare = białe wino. Ja jednak czasem miałem
        problem: po prostu smak niektórych potraw z owoców morza jest bardzo delikatny
        i może zostać zmasakrowany przez wyraziste wino. Na przykład spaghetti e
        vongole (z takimi małżami), gotowane na wywarze ze skorupek najlepiej smakowało
        ze słabym winem domowym (bez nazwy). Natomiast potrawka z ośmiorniczek (zuppa
        di seppiolini), znacznie wyrazistsza w smaku - co najmniej Pinot Grigio. Co do
        krewetek z patelni: moje ulubione danie, krewetki obierane palcami ze skorupek,
        najlepiej smakowały mi z lekkim winem mozelskim. Wiem, że to brzmi bez sensu,
        ale cierpko-słodkawy smak wina idealnie pasował do delikatnego smaku krewetek.
        A może mi już smak zupełnie odebrało?

        A właśnie - niedługo ruszam na obżarstwo ostrygowe. Ciekawe z czym te ostrygi?
        W "oyster bar" do którego sie wybieram polecają ... White Zinfandel... albo
        Budweisera. Tak że będę musiał się zaopatrzyc we własnym zakresie. Może ktoś ma
        jakiś pomysł na owe ostrygi?

        KrisK
        • Gość: Amsti Re: Sprawa nie jest taka prosta.. IP: 149.156.22.* 19.08.02, 18:23
          Sancerre !!

          • Gość: Dr.KrisK Bardzo śmieszne.. IP: *.eng.fsu.edu 19.08.02, 18:42
            Masz na myśli szampana? Bo gdzieś coś takiego widziałem..
            A) na pewno mnie na niego nie stać.. w zasadzie od dawna mnie na nic nie stać.
            B) jakby nawet było stać, to nie ryzykowałbym popijania ostryg szampanem w
            drewnianej budzie pełnej rednecków. Bo ostrygi na Florydzie to żadne mecyje,
            tylko popularna zakąska do piffa (he, he)! Mógłbym niechcący urazić ich
            delikatną miłość własną.

            Najprawdopodobniej skończy się na wersji z jakimś kalifornijskim białym.
            KrisK
            • Gość: Amsti Re: Bardzo śmieszne.. IP: 149.156.22.* 20.08.02, 09:15
              Nie jadłem nigdy ostryg, ale Sancerre z ostrygami to podobno naturalne
              połączenie

              Amsterdam
              • walet Re: Bardzo śmieszne.. 20.08.02, 12:32
                Gość portalu: Amsti napisał(a):

                > Nie jadłem nigdy ostryg, ale Sancerre z ostrygami to podobno naturalne
                > połączenie
                >
                > Amsterdam

                Przyznam sie ,ze ostatnie moje ostrygi smakowaly mi bardzo z dobrze schlodzonym
                Absolutem (oczywiscie bialym ) ..

                Natomiast Sancerre ,wino wspaniale do ryby , moze wiec i do ostryg ?


                Pozdrawiam
                • hania_76 Absolut 20.08.02, 12:40
                  walet napisał:

                  > Gość portalu: Amsti napisał(a):
                  >
                  > > Nie jadłem nigdy ostryg, ale Sancerre z ostrygami to podobno naturalne
                  > > połączenie
                  > >
                  > > Amsterdam
                  >
                  > Przyznam sie ,ze ostatnie moje ostrygi smakowaly mi bardzo z dobrze
                  schlodzonym
                  > Absolutem (oczywiscie bialym ) ..
                  >
                  > Natomiast Sancerre ,wino wspaniale do ryby , moze wiec i do ostryg ?
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >

                  To rzeczywiście może być ciekawe, zwłaszcza jak się ostrygi jeszcze musztardą
                  doprawi (choć niektórzy traktują takie doprawianie jak ostatnie barbarzyństwo).
                  Niestety biały Absolut w ciepły wieczór.... Brrr... (powracają wspomnienia z
                  zeszłotygodniowego wesela) ;)
                  • walet Re: Absolut 20.08.02, 14:41
                    hania_76 napisała:
                    > To rzeczywiście może być ciekawe, zwłaszcza jak się ostrygi jeszcze musztardą
                    > doprawi (choć niektórzy traktują takie doprawianie jak ostatnie
                    barbarzyństwo).
                    > Niestety biały Absolut w ciepły wieczór.... Brrr... (powracają wspomnienia z
                    > zeszłotygodniowego wesela) ;)


                    Bialy Absolut byl zmrozony ,knajpa byla "first class" i kelnerzy chyba
                    by mnie wyrzucili za drzwi widząc ,że smaruje ostrygi musztardą ..

                    Pozdrawiam

                    • hania_76 Re: Absolut 20.08.02, 14:45
                      walet napisał:

                      > hania_76 napisała:
                      > > To rzeczywiście może być ciekawe, zwłaszcza jak się ostrygi jeszcze muszta
                      > rdą
                      > > doprawi (choć niektórzy traktują takie doprawianie jak ostatnie
                      > barbarzyństwo).
                      > > Niestety biały Absolut w ciepły wieczór.... Brrr... (powracają wspomnienia
                      > z
                      > > zeszłotygodniowego wesela) ;)
                      >
                      >
                      > Bialy Absolut byl zmrozony ,knajpa byla "first class" i kelnerzy chyba
                      > by mnie wyrzucili za drzwi widząc ,że smaruje ostrygi musztardą ..
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >

                      Ech, to rzeczywiście musztarda niewarta wyprawki ;)
                      Nawet najlepiej zmrożony Absolut w ciepły letni wieczór to dla mojego organizmu
                      hard-core.
                      Pozdrawiam również.
        • hania_76 Ostrygi 20.08.02, 10:19
          Niestety wersja luksusowa, czyli szampan.
          Jesli nie szampan, to b. dobrze schlodzone biale wino. Ujdzie i zinfandel. Ale
          temperature trzeba utrzymywac (wina, oczywiscie).
          • stas_75 A co do przedmiotowego homara?! 20.08.02, 11:49
            Najlepiej cos francuskiego, ze wzgledu na miejsce sporzywania!
            • hania_76 Chyba raczej korsykańskiego? 20.08.02, 11:51
              stas_75 napisał:

              > Najlepiej cos francuskiego, ze wzgledu na miejsce sporzywania!
              • stas_75 Moze byc i korsykanskiego 20.08.02, 11:54
                Bez wdawania sie w szczegoly ;)
                • hania_76 Re: Moze byc i korsykanskiego 20.08.02, 11:59
                  stas_75 napisał:

                  > Bez wdawania sie w szczegoly ;)

                  Ok. ;)
        • stas_75 Re: Sprawa nie jest taka prosta.. 20.08.02, 11:43
          Gość portalu: Dr.Krisk napisał(a):

          > No bo niby wiadomo: ryby/frutti di mare = białe wino. Ja jednak czasem miałem
          > problem: po prostu smak niektórych potraw z owoców morza jest bardzo
          delikatny
          > i może zostać zmasakrowany przez wyraziste wino. Na przykład spaghetti e
          > vongole (z takimi małżami), gotowane na wywarze ze skorupek najlepiej
          smakowało
          >
          > ze słabym winem domowym (bez nazwy).

          Tak, mussels'y zawsze smakowaly mi najlepiej ze swiezo wyniesionym z piwniczki,
          w zroszonym dzbanie, winie de la cassa!

          Natomiast potrawka z ośmiorniczek (zuppa
          > di seppiolini), znacznie wyrazistsza w smaku - co najmniej Pinot Grigio. Co
          do
          > krewetek z patelni: moje ulubione danie, krewetki obierane palcami ze
          skorupek,
          >
          > najlepiej smakowały mi z lekkim winem mozelskim. Wiem, że to brzmi bez sensu,
          > ale cierpko-słodkawy smak wina idealnie pasował do delikatnego smaku krewetek.
          > A może mi już smak zupełnie odebrało?
          >
          Krewetki z patelni, hmm... trzeba wyprobowac, moja najbardziej ulubiona
          postacia sa krewetki z grila (cala partia wypowiedzi o obieraniu rekoma -
          zgadzam sie w 100%) ale, wiem ze zabrzmi to jak laczenie ogorka z dzemem, do
          tak podanych krewetek bardziej pasowalo mi wino ... czerwone, moze nie bardzo
          wytrawne, ale raczej takie z odrobina lesnej nuty. Moze to ze wzgledu na
          polaczone dzialanie krewetek i czerwonego wina? ;) ale to juz temat na inne
          forum ;) Pozdrawiam,
        • Gość: AST Ostrygi IP: 213.54.193.* 20.08.02, 15:07
          Gość portalu: Dr.Krisk napisał(a):

          >
          >
          > A właśnie - niedługo ruszam na obżarstwo ostrygowe. Ciekawe z czym te
          ostrygi?
          > W "oyster bar" do którego sie wybieram polecają ... White Zinfandel... albo
          > Budweisera. Tak że będę musiał się zaopatrzyc we własnym zakresie. Może ktoś
          ma
          >
          > jakiś pomysł na owe ostrygi?

          Francuzi mowia, ze najlepsze do ostryg jest Entre-Deux-Mers, wino produkowane
          miedzy Morzem Srodziemnym a Atlantykiem.
          Ale i dobre Chablis idealnie pasuje.
          Co do samych ostryg- wole pokropione octem winnym niz cytryna. Polecam.

          • spol Re: Ostrygi 20.08.02, 15:43
            Gość portalu: AST napisał(a):

            > Francuzi mowia, ze najlepsze do ostryg jest Entre-Deux-Mers,

            Obawiam się, że to może być raczej slogan reklamowy apelacji Entre-Deux-Mers:
            "Entre deux huitres Entre-Deux-Mers" (dosł. między dwiema ostrygami Między-
            Dwoma-Morzami). Nie wyklucza to jednak tego wina jako towarzystwa dla ostryg.
            Myślę nawet, że będzie się komponować.
          • Gość: Amsti Re: Ostrygi IP: 149.156.22.* 20.08.02, 15:52
            Gość portalu: AST napisał(a):

            >Entre-Deux-Mers, wino produkowane miedzy Morzem Srodziemnym a Atlantykiem.

            Nie, no z tym to przegięcie. Tzn., nie z winem tylko z komentarzem

            > Ale i dobre Chablis idealnie pasuje.

            No generalnie, to wg nich Sauvignon Blanc wygrywa tę batalię z Chardonnay, ale
            zgadzam się, Chablis też powinno być znakomite.

            Amsterdam



            • walet Entre2Mers 20.08.02, 16:04
              Gość portalu: Amsti napisał(a):

              > Gość portalu: AST napisał(a):
              >
              > >Entre-Deux-Mers, wino produkowane miedzy Morzem Srodziemnym a Atlantykiem.
              >
              > Nie, no z tym to przegięcie. Tzn., nie z winem tylko z komentarzem

              Zgadzam sie z Amsti ale ten komentarz wymaga skomentowania by nasze forum
              nie wprowadzalo w blad nowych amatorow poznania wina .
              Entre-Deux-Mers to obszar nieco mniejszy niz ten miedzy M.Srodziemnym i
              Atlantykiem polozony w regionie Bordeaux , pomiedzy rzekami Dordogne i
              Garrone , znany glownie z produkcji win bialych .

              Calkiem przyzwoite winko z tej wlasnie apelacji mozna kupic za dwie dychy
              w Carrefourze (latwo znalezc bo nazywa sie "Entre2Mers" ).

              Pozdrawiam
              • Gość: Amsti Re: Entre2Mers IP: 149.156.22.* 20.08.02, 16:12
                Sorki, powinienem był coś więcej napisać.

                A to konkretne Entre2Mers rzeczywiście jest zaskakująco dobre jak na tak niską
                cenę.

                W ogóle mam takie wrażenie, że ten rejon robi naprawdę niezłe i niedoceniane
                (na szczęście dla mojej kieszeni) wina. Bo producenci białych Graves
                generalnie się cenią.

                Amsterdam
                • stas_75 Re: Entre2Mers 20.08.02, 16:55
                  A moze jeszcze cos innego oprocz przedmiotowego Entre2Mers mozecie polecic z
                  tego regionu? Pozdrawiam,
                  • Gość: Michel Re: Entre2Mers IP: *.horsenskom.dk 21.08.02, 08:23
                    Chyba w tym wiecej snobizmu niz smaku !

                    Polecam do ostryg wina rozowe najlepiej z Bandol (Francja), to najlepsze wina
                    ROSA.
                    Na dwie osoby, na Bulwarze Crouissete w restauracji specjalizujacej sie w
                    ostrygach, ostrygi prosto z morza przygotowywane na oczach konsumenta i wielu
                    gapiow:
                    Vino Rosa (Bandol) od 25 euro
                    Ostrygi: mala taca ca. 65 euro
                    srednia taca ca. 95 euro
                    duza taca ca. 125 euro

                    jesli juz o ostrygach mowa
                    • Gość: Amsti Re: Entre2Mers IP: 149.156.22.* 21.08.02, 09:30
                      Gość portalu: Michel napisał(a):

                      > Chyba w tym wiecej snobizmu niz smaku !

                      W ostrygach czy w winie?

                    • Gość: AST Re: Entre2Mers IP: 213.54.192.* 21.08.02, 09:41
                      Gość portalu: Michel napisał(a):

                      > Chyba w tym wiecej snobizmu niz smaku !
                      >
                      > Polecam do ostryg wina rozowe najlepiej z Bandol (Francja), to najlepsze wina
                      > ROSA.
                      > Na dwie osoby, na Bulwarze Crouissete w restauracji specjalizujacej sie w
                      > ostrygach, ostrygi prosto z morza przygotowywane na oczach konsumenta i wielu
                      > gapiow:
                      > Vino Rosa (Bandol) od 25 euro
                      > Ostrygi: mala taca ca. 65 euro
                      > srednia taca ca. 95 euro
                      > duza taca ca. 125 euro

                      Masz la mysli La Croisette w Cannes? To by tlumaczylo wysokie ceny ostryg.
                      Miesiac temu w Normandii placilismy 13 Euro za 9 sztuk ostryg.
                      > jesli juz o ostrygach mowa
                      • hania_76 Re: Entre2Mers 21.08.02, 09:43
                        Gość portalu: AST napisał(a):

                        > Gość portalu: Michel napisał(a):
                        >
                        > > Chyba w tym wiecej snobizmu niz smaku !
                        > >
                        > > Polecam do ostryg wina rozowe najlepiej z Bandol (Francja), to najlepsze w
                        > ina
                        > > ROSA.
                        > > Na dwie osoby, na Bulwarze Crouissete w restauracji specjalizujacej sie w
                        > > ostrygach, ostrygi prosto z morza przygotowywane na oczach konsumenta i wi
                        > elu
                        > > gapiow:
                        > > Vino Rosa (Bandol) od 25 euro
                        > > Ostrygi: mala taca ca. 65 euro
                        > > srednia taca ca. 95 euro
                        > > duza taca ca. 125 euro
                        >
                        > Masz la mysli La Croisette w Cannes? To by tlumaczylo wysokie ceny ostryg.
                        > Miesiac temu w Normandii placilismy 13 Euro za 9 sztuk ostryg.
                        > > jesli juz o ostrygach mowa

                        Jedzenie ostryg na La Croisette, to rzeczywiście snobizm (biorąc pod uwagę ceny
                        i cały entourage) :)
                        • Gość: Dr.KrisK Ceny ostryg a enturaż.. IP: *.eng.fsu.edu 21.08.02, 15:47
                          Ha, a tutaj w oyster bar, w porcie, tuzin ostryg - około 8 dolarów. Jak to
                          jednak wszystko zależy od owego enturażu (bardzo lubię to słowo w wersji
                          spolszczonej..).
                          Surowe ostrygi - tak średnio lubię. Natomiast podają również gotowane na parze,
                          duszone i pieczone.
                          Natomiast jeżeli chodzi o wina do owych ostryg, to zrobiłem rozeznanie - w
                          najlepszym wypadku można liczyc na kalifornijskie Chardonnay. I koniec!
                          KrisK
                          • hania_76 Re: Ceny ostryg a enturaż.. 21.08.02, 15:58
                            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                            > Ha, a tutaj w oyster bar, w porcie, tuzin ostryg - około 8 dolarów. Jak to
                            > jednak wszystko zależy od owego enturażu (bardzo lubię to słowo w wersji
                            > spolszczonej..).
                            > Surowe ostrygi - tak średnio lubię. Natomiast podają również gotowane na
                            parze,
                            >
                            > duszone i pieczone.
                            > Natomiast jeżeli chodzi o wina do owych ostryg, to zrobiłem rozeznanie - w
                            > najlepszym wypadku można liczyc na kalifornijskie Chardonnay. I koniec!
                            > KrisK

                            To jakiś raj ostrygowy!!! Szczerze mówiąc, przy takiej różnicy cen enturaż
                            (pięknie w polskiej wersji wygląda, zaiste!) nie jest chyba najważniejszy.
                            Tylko szkoda, że wybór win dosyć kiepski.
                            • Gość: Dr.KrisK Już wszystko wymyśliłem! IP: *.eng.fsu.edu 21.08.02, 16:09
                              Owóż nabędę owe ostrygi "na wynos", w moim ulubionym sklepie z alkoholami (mam
                              karte stałego klienta, a obsługa kłania mi się na ulicy, co poczytuję sobie za
                              pewne osiągnięcie!) nabędę wcześniej jedno z polecanych w tym wątku win, i
                              zasiądę sobie w porcie rybackim w pięknych okolicznościach przyrody
                              florydzkiej, pojadając owe ostrygi i pociągając z butli malowniczo opakowanej w
                              papierową torbę! Zachód słońca za darmo.
                              Są niebezpieczeństwa: wstrętne kormorany czyhające na wszystko co się da
                              poźreć, oraz amerykańska policja tropiąca alkohol w miejscach publicznych.
                              I to jest dopiero enturaż!!
                              KrisK
                              • hania_76 Re: Już wszystko wymyśliłem! 21.08.02, 16:19
                                Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                > Owóż nabędę owe ostrygi "na wynos", w moim ulubionym sklepie z alkoholami
                                (mam
                                > karte stałego klienta, a obsługa kłania mi się na ulicy, co poczytuję sobie
                                za
                                > pewne osiągnięcie!) nabędę wcześniej jedno z polecanych w tym wątku win, i
                                > zasiądę sobie w porcie rybackim w pięknych okolicznościach przyrody
                                > florydzkiej, pojadając owe ostrygi i pociągając z butli malowniczo opakowanej
                                w
                                >
                                > papierową torbę! Zachód słońca za darmo.
                                > Są niebezpieczeństwa: wstrętne kormorany czyhające na wszystko co się da
                                > poźreć, oraz amerykańska policja tropiąca alkohol w miejscach publicznych.
                                > I to jest dopiero enturaż!!
                                > KrisK

                                Oj, właśnie sobie wyobraziłam jak pana doktora legitymuje policja (trzeba się
                                upewnić, że ma Pan 21 lat skończone) a następnie poucza lub wlepia mandat za
                                spożywanie miło schłodzonego białego winka jako akompaniamentu dla ostryg. To
                                byłby dopiero enturaż!!!
                      • Gość: jot.be Re: Entre2Mers IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.08.02, 17:08

                        >
                        > Masz la mysli La Croisette w Cannes? To by tlumaczylo wysokie ceny ostryg.
                        > Miesiac temu w Normandii placilismy 13 Euro za 9 sztuk ostryg.

                        Początek lipca - Paryż,centrum Montmartre 6 średnich ostryg
                        (rewelacja) + szklanka białego wina (byle jakie)za 7 EURO.
                        Tak dla porównania.....

                        Pozdr
      • Gość: gaga Re: Wino i owoce morza IP: *.tin.it 26.08.02, 15:53
        Do ostryg to Franciacorta Cuvee brut (generalnie jakies biale wytrawne i
        musujace), do innych Vermentino di Sardegna Sella & Mosca albo jakis Muller
        Thurgau.
        • Gość: AST Re: Wino i owoce morza IP: 213.54.193.* 27.08.02, 20:54
          Gość portalu: gaga napisał(a):

          > Do ostryg to Franciacorta Cuvee brut (generalnie jakies biale wytrawne i
          > musujace), do innych Vermentino di Sardegna Sella & Mosca albo jakis Muller
          > Thurgau.

          Swietnie , Gaga, ze przypomnialas Muller Thurgau. To dla mnie takie "wesole
          wino". Nie pytaj dlaczego, ale tak wlasnie mi sie kojarzy. Bardzo dobrze pasuje
          do "fritto misto". Natomiast do np. branzino wolalabym jednak Vermentino, lub
          Verdicchio. Ale moim ulubionym wloskim bialym winem i tak jest Gavi di Gavi
          lub Lugana Santa Cristina.
          • docg skąd ostrygi, stamtąd wino 28.08.02, 10:46
            myślę, że do miejscowych potraw zawsze najlepiej jest pić miejscowe wino,
            chyba, że ktoś jest akurat w Mołdawii :)
            Co do ostryg - próbowałem ich w niewielkim miasteczku położonym nad brzegiem
            oceanu w rejonie Bordeaux - wcale nie były bardzo drogie, talerz (6 szt)
            kosztował mniej więcej tyle, co przeciętna potrawa. Z tym, że dla mnie te
            ostrygi to paskudztwo które rusza się w brzuchu jeszcze 2 godziny po
            połknięciu. Zdecydowanie wolę te owoce morza, które można ugotować lub upiec
            (gotowane ostrygi to dla mnie zdumiewająca amerykańska nowość, wydaje mi się,
            że w europie jada się je wyłącznie na żywo - o ile mówimy o prawdziwych
            ostrygach, a nie jakichśtam innych małżach).
            Natomiast co do entre deux mers - to rzeczywiście fajna apelacja i rzadko można
            się na niej naciąć, czego nie można powiedzieć o całym Bordeaux, pod którą to
            nazwą, osobliwie u nas, spotkać można wyjątkowe badziewie.
            pozdrawiam
            • winoman Re: skąd ostrygi, stamtąd wino 28.08.02, 11:22
              docg napisał:

              > (gotowane ostrygi to dla mnie zdumiewająca amerykańska
              nowość, wydaje mi się,
              > że w europie jada się je wyłącznie na żywo - o ile
              mówimy o prawdziwych
              > ostrygach, a nie jakichśtam innych małżach).

              I w Europie ostrygi jada się nie tylko surowe, widziałem
              np. ostrygi z grilla! Nie była to Francja, może dlatego.

              Pozdrawiam!
              • hania_76 Re: skąd ostrygi, stamtąd wino 28.08.02, 11:30
                winoman napisał:

                > docg napisał:
                >
                > > (gotowane ostrygi to dla mnie zdumiewająca amerykańska
                > nowość, wydaje mi się,
                > > że w europie jada się je wyłącznie na żywo - o ile
                > mówimy o prawdziwych
                > > ostrygach, a nie jakichśtam innych małżach).
                >
                > I w Europie ostrygi jada się nie tylko surowe, widziałem
                > np. ostrygi z grilla! Nie była to Francja, może dlatego.
                >
                > Pozdrawiam!

                A dobre takie ostrygi z grilla? Tak z ciekawości pytam.
                • winoman Re: skąd ostrygi, stamtąd wino 28.08.02, 11:34

                  > A dobre takie ostrygi z grilla? Tak z ciekawości pytam.

                  Niestety tylko widziałem, teraz żałuję :-((
            • walet Re: skąd ostrygi, stamtąd wino 28.08.02, 11:47
              docg napisał:

              > (gotowane ostrygi to dla mnie zdumiewająca amerykańska nowość, wydaje mi się,
              > że w europie jada się je wyłącznie na żywo - o ile mówimy o prawdziwych
              > ostrygach, a nie jakichś tam innych małżach).

              Jesli koniecznie na cieplo to "jakies tam inne małże" duzo lepsze ,
              np. mule we wrzesniu na rynku w Antwerpii czy Brugii .......
              A do nich (z braku dobrego lokalnego) - Sancerre .....
              Pychota !

              Ostrygi z grilla ? Czego ci bogacze nie wymyślą ...

              Pozdrawiam





              • Gość: AST Re: skąd ostrygi, stamtąd wino IP: 213.54.192.* 28.08.02, 20:40
                walet napisał:

                >
                > Ostrygi z grilla ? Czego ci bogacze nie wymyślą ...

                Tez trudno mi sobie to wyobrazic. Kladzone muszla na ruszt? A muszla jak
                reaguje? Peka? Smierdzi? To nie lepiej do pieca wlozyc, zeby sie od gory troche
                przypiekly?

                Chyba jednak pozostane przy konsumpcji swiezych, dobrze schlodzonych,
                pokrapianych octem winnym.
                >
                >
                >
                >
                >
                • winoman ostrygi z grilla 28.08.02, 22:25
                  Ostrygi te widziałem w Dublinie, nie w żadnej
                  restauracji, a przy wystawionym na ulicę stoisku z
                  grillowanymi owocami morza, przyrządzał człowiek, który
                  kilka godzin temu sam (jak twierdził) je wyłowił. Były
                  świeże, bo na miejscu można było zdecydować, czy chce się
                  je z grilla, czy też na surowo. Widziałem też jakiś
                  program kulinarny w irlandzkiej TV, gdzie pokazywano, jak
                  się grilluje ostrygi. Żeby nie być gołosłownym, podam
                  kilka z dziesiątek znalezionych w sieci przepisów. Nie
                  idę z tym do wątku "Kuchnia", gdyż mam nadzieję, że jest
                  to tylko drobna dygresja i nie rozwinie się w obszerną
                  dyskusję :-)

                  1. Grilled Oysters with Herb Chevre and Parma Ham
                  2 Portions

                  12 oysters, shucked (see note)
                  150g soft chevre
                  3 tbsp mixed fresh herbs, finely chopped (chives,
                  tarragon, dill, chervil)
                  freshly ground pepper
                  6 slices of Parma ham
                  12 sprigs of chervil

                  Mix the chevre, herbs and pepper together until well
                  combined. Open the oysters and discard the top shell and
                  pour off the juices, detach the oyster from the shell by
                  cutting the mussel carefully without damaging the
                  oyster.. Place a generous teaspoonful of chevre on each
                  oyster. Wrap the oyster and in the Parma, sealing in the
                  cheese. Preheat a grill on a high setting. Place the
                  oysters on a baking tray. Place the oysters under the
                  grill and cook them for 3-5 minutes so that the oysters
                  are just opaque and the Parma is not dry. Place 6 oysters
                  on each plate and garnish each one with chervil springs.
                  Serve hot.

                  2. Grilled Oysters with Fennel Butter

                  1 cup butter, softened
                  1 tablespoon shallots, minced
                  1 tablespoon chopped fennel greens
                  1 teaspoon ground black pepper
                  1/2 teaspoon salt
                  24 unopened, fresh, live medium oysters

                  Prepare and light a grill or preheat the oven to 500
                  degrees F (260 degrees C). In a small bowl, blend
                  together the butter, ground fennel seeds, shallots,
                  fennel bulb, fennel greens, pepper and salt. Arrange the
                  oysters on the grill or oven rack, cover and cook for 3
                  to 5 minutes or until they start hissing and begin to
                  open.
                  Using an oyster knife, pry each oyster open at the hinge,
                  loosen the oyster and discard the flat shell. Top each
                  oyster with 1/2 teaspoon of the fennel butter. Return to
                  grill and cook until butter is melted and hot..

                  3. New Orlean's grilled oysters
                  1 lb. butter melted & clarified
                  2 tbs. chopped garlic
                  1 tsp. salt
                  1 tsp. ground black pepper
                  3 dozen oysters on the half shell

                  Open oysters and place on the half shell on the grill.
                  Ladle butter mixture on top. When cooked sprinkle with
                  Parmesan Cheese & bit of chopped parsley on each oyster.

                  4. 12 oysters per person
                  salt and pepper
                  melted butter
                  lemon wedges
                  hot pepper sauce (Tobasco)
                  Worcestershire sauce

                  Clean oysters thoroughly to remove any mud from the
                  shells. Use either a grill topper (i.e. wok) or heavy
                  foil with several holes punched through it on the grill
                  grate. Place oysters on the grill and close lid. Grill
                  until shells open (about 6 minutes). Remove from grill
                  and cut muscles from the shell. Serve hot with the above
                  sauces and seasonings.

                  Aż sobie smaku narobiłem ...

                  Wyniki otrzymałem anglosaskie (w większości
                  amerykańskie), bo angielską nazwę do wyszukiwarki
                  wpisałem.
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Michel Re: ostrygi z grilla - do Amsti IP: *.horsens.dk 29.08.02, 08:05
                    Zeby zostac przy winie. W sumie to forum nalezy do wina.
                    Sobizm to raczej tylko w ostrygach.
                    Wino rosa, dobre wino rosa wbrew mniemaniu moze jednak smakowac. Zchlodzone, w
                    dobrej atmosferze, w przyjemnym miejscu.
                    A do pysznosci morza pasuje nawet kolorem (wszelkie raki - krewetki, homary,
                    langusty), do osmiornic (calamares) pasuje raczej jakies niewyszukane wino
                    biale .
                    Mozna tez pijac lekkie czerwone ale raczej z dolnej polki.


                    • Gość: Milene Re: ostrygi IP: 5.3R2D* / *.w.club-internet.fr 30.08.02, 17:06
                      We Francji wiekszosc zjadaczy ostryg popija je rieslingiem albo Muscadet (wino
                      bretonskie a Breteania - region w ktorym wszyscy jak jeden maz objadaja sie
                      owocami morza).
                      Wino musi byc w kazdym razie biale ultra sec (bardzo wytrawne)

                      Moze byc tez szampan.
                      Dodam, ze we Francji spozywa sie tez ostrygi na cieplo ale rzadziej niz swieze
                      z cytryna czy octem.
                      Pozdrawiam :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka