Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.05, 19:35
    Witam.
    W czwartek i w piątek byłem na festiwalu wina i folkloru w Budapeszcie.
    Wspaniały, profesjonalnie przygotowany wesoły festyn, ze świetną muzyką i
    winem w rolach głównych, a wtle imprezy cudownie oświetlony zamek oraz
    tysiące młodych (!!!)bawiących się świetnie ludzi.
    P.S. Wcale nie tak drogo jak mogłoby się wydawać...
    Obserwuj wątek
      • amedeo Re: Budapeszt 12.09.05, 20:07
        Kilka lat temu bylam w Egerze wyjazd przez Almatur organizowany,znakomity.Ja to
        nazwal Sladami Egri bikaver.Wina tansze od herbaty ,znakomite ciagle
        degustowalismy,gorace zrodla i genialne jedzenie.Fajnie bylo.Moze kiedys powtorze..
      • Gość: rural Re: Budapeszt IP: 213.134.140.* 13.09.05, 11:42
        Napisz co piłeś, jak smakowało, za ile. Ciekaw jestem.
        • Gość: biglo Re: Budapeszt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.05, 20:09
          Wstęp na festiwal kosztował 1500 forintów (około 25 złotych). W ramach biletu
          dostawało się bezzwrotny kieliszek do degustacji, oraz dwa darmowe kupony
          degustacyjne (bo na terenie festiwalu wszystko było na kupony). Kupony były do
          nabycia w licznych punktach informacyjnych po 80 forintów za sztukę (około
          1,50zł). Na każdym stoisku mozna było znaleźć cennik oferowanych win za
          kieliszek (w kuponach) i za butelkę (i kupony i forinty). Degustacje kosztowały
          od 1 kuponu do nawet kilkudziesięciu za gwiazdy (najdroższe na jakie zwróciłem
          uwagę to Opus One za 70 kuponów za kieliszek). Większość nawet bardzo dobrych
          win mieściła się maksymalnie do 10 kuponów (no może poza niektórymi Włochami z
          Ca del Bosco na czele za około 20-25 kuponów).
          Muszę się przyznać, że atmosfera imrezy była tak fantastyczna (dwie sceny z
          genialną muzyką na żywo, klimat zamku, tysiące rozbawionych ludzi, że nie
          skłaniała do chłodnych degustacji. Skorzystałem z okazji do ciekawych porównań
          np. Pinot Noir St.Andrea 2004, Pinot Noir 2003 od Szeremleya i Pinot Noir 2001
          Private Selection Mondavi, albo tokaje 3 putt Oremus 99, to samo Dobogo zdaje
          się i Muskotaly Kesol Szuret 2003 Dereszla. Generalnie w wątku o owocach
          wspomniałem o Pinot Noir st. Andrei - wielu osobom by nie smakował
          jako "konfitura", ale ja oniemiałem. Przy nim te małe czerwone i czarne gronka
          rosnące w lesie to nędzna imitacja owocu.
          Trochę Węgrów popiłem, byłem w dwóch winnicach poza tym itd.
          Można by długo opowiadać ale robota czeka...
          Pozdrawiam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka