Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    do winomana ............. i innych niezaleznych

    15.10.02, 08:33
    proponuje przeczytac temat "do somaliera" z dnia 22.08.02
    autor - amsti

    klasyczny przyklad wzajemnej adoracji

    amsti - hania_76 - giorgio-primo

    ps. zapewniam, ze nie mam nic wspolnego z somalierem
    Obserwuj wątek
      • amsti Do ..... 15.10.02, 11:04
        topiel napisał:

        > proponuje przeczytac temat "do somaliera" z dnia 22.08.02
        > autor - amsti

        Nie znalazłem - może daj jakiś link o):)/

        >
        > klasyczny przyklad wzajemnej adoracji
        >
        > amsti - hania_76 - giorgio-primo

        Gorsza sprawa. Powiem Ci w tajemnicy (tylko nikomu nic nie mów, dobrze), że tu
        jest jeszcze jeden układ wzajemnej adoracji

        >
        > ps. zapewniam, ze nie mam nic wspolnego z somalierem


        Fakt, tamten się inaczej nazywał


        Aby nie był to jednak post nie na temat, proponuję poruszyć zagadnienie win
        hiszpańskich.

        Wg znanego eksperta smakują z roku na rok jednakowo


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=28&a=506029

        Interesuje mnie również zagadnienie dowolnego umieszczania przez producenta
        napisu Grand Cru na etykiecie. Do tej pory uważałem, że jest regulowane
        ścisłymi przepisami, jak widać się myliłem


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=491798&a=1097644

        Chciałbym się też zapytać, czy jest już oficjalna apelacja w Pomerol


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=351426&a=868618

        Czym różni się "dłuuugi ogon" od "agresywnego ogona"


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=1&a=656465

        i czy ma to coś wspólnego z "bardzo długim językiem"


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=526923&a=796203

        Chętnie podyskutuję. Napisz coś koniecznie. Jesteś niweyczerpaną skarbnicą
        wiedzy. Wyłania mi się już obraz co piją Polacy w Danii, może nawet będę mógł
        w najbliższym czasie zrobić małe podsumowanie, tylko musisz mi jeszcze
        dostarczyć trochę materiału.

        Cichy Wielbiciel


        P.S. A tak już zupełnie na poważnie, ponieważ Twoja wiarygodność jest
        niewiarygodna, musisz coś z tym zrobić, skoro chcesz tu z nami dalej
        koegzystowć. Mógłbyś przeprosić publicznie (tak robią przyzwoici ludzie), to
        byłoby najlepsze, no ale nie podejrzewam Cię zebyś był w stanie to zrobić.

        Twoje akta są jednak pełne, więc może tak:
        Przyslij podanie o łagodny wymiar kary podpisane własnoręcznie, życiorys i
        zdjęcie, żebyśmy wiedzieli "who is who". A potem się zobaczy.









        • hania_76 Re: Do ..... 15.10.02, 11:15
          amsti napisał:

          >
          > >
          > > klasyczny przyklad wzajemnej adoracji
          > >
          > > amsti - hania_76 - giorgio-primo
          >
          > Gorsza sprawa. Powiem Ci w tajemnicy (tylko nikomu nic nie mów, dobrze), że
          tu
          > jest jeszcze jeden układ wzajemnej adoracji

          Ćśśśśś.... To TAJEMNICA ;-)

          >
          > Chciałbym się też zapytać, czy jest już oficjalna apelacja w Pomerol
          >

          Jak na razie jest komuna i wina wolskie!

          >
          > Czym różni się "dłuuugi ogon" od "agresywnego ogona"
          >
          >
          > i czy ma to coś wspólnego z "bardzo długim językiem"

          A może z zapachem suszonych grzybów?

          >
          > Chętnie podyskutuję. Napisz coś koniecznie. Jesteś niweyczerpaną skarbnicą
          > wiedzy. Wyłania mi się już obraz co piją Polacy w Danii, może nawet będę mógł
          > w najbliższym czasie zrobić małe podsumowanie, tylko musisz mi jeszcze
          > dostarczyć trochę materiału.
          >
          > Cichy Wielbiciel

          Przyłączam się do apelu!

          Cicha Wielbicielka


          PS. Oj, zrobiło nam się więcej układów adoracji! Pytanie: czy wzajemnej?
          • giorgio_primo Re: Do ..... 15.10.02, 11:20
            Myslalem ze juz "odpuszczamy"...


            Hmmm... w szczegolnosci podoba mi sie nasza "adoracja" z Hania! Watek "piwny" -
            pamietacie? hihi...

            Haniu: przepis na risotto moze sklece jutro - nie mam teraz czasu(((

            Wydaje mi sie, ze mozna juz dac temu spokoj. Bez sensu - i tak nie rozumie co
            piszemy...

            pzdr
            • hania_76 Re: Do ..... 15.10.02, 11:29
              giorgio_primo napisał:

              > Myslalem ze juz "odpuszczamy"...
              >
              >
              > Hmmm... w szczegolnosci podoba mi sie nasza "adoracja" z Hania!
              Watek "piwny" -
              >
              > pamietacie? hihi...
              >
              > Haniu: przepis na risotto moze sklece jutro - nie mam teraz czasu(((
              >
              > Wydaje mi sie, ze mozna juz dac temu spokoj. Bez sensu - i tak nie rozumie co
              > piszemy...
              >
              > pzdr
              >
        • winoman Re: Do ..... 15.10.02, 11:23

          > Interesuje mnie również zagadnienie dowolnego umieszczania przez producenta
          > napisu Grand Cru na etykiecie. Do tej pory uważałem, że jest regulowane
          > ścisłymi przepisami, jak widać się myliłem
          >

          Tutaj Michel ma rację, St. Emilion Grand Cru każdy (spełniający warunki apelacji St. Emilion) może
          napisać, ale St. Emilion Grand Cru Classe już tylko ci naprawdę sklasyfikowani.

          >
          > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=491798&a=1
          > 097644"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=491
          > 798&a=1097644</a>
          >
          > Chciałbym się też zapytać, czy jest już oficjalna apelacja w Pomerol


          Tutaj nieporozumienie złożyłbym na karb pośpiechu, nie chodziło zapewne o apelację, a o oficjalną
          klasyfikację. Klasyfikacji nie ma.

          >
          >
          > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=351426&a=8
          > 68618"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=3514
          > 26&a=868618</a>
          >
          > Czym różni się "dłuuugi ogon" od "agresywnego ogona"

          No to akurat rozumiem, ogon agresywny może mimo to być krótki.

          Pozdrawiam!


          • Gość: Amsti He IP: proxy / 149.156.22.* 15.10.02, 11:54
            Wszystko popsułeś ;)

            winoman napisał:

            >
            > > Interesuje mnie również zagadnienie dowolnego umieszczania przez producent
            > a
            > > napisu Grand Cru na etykiecie. Do tej pory uważałem, że jest regulowane
            > > ścisłymi przepisami, jak widać się myliłem
            > >
            >
            > Tutaj Michel ma rację, St. Emilion Grand Cru każdy (spełniający warunki
            apelacj
            > i St. Emilion) może
            > napisać, ale St. Emilion Grand Cru Classe już tylko ci naprawdę
            sklasyfikowani.
            >
            >

            No wiem, ale ogólnie pojęcie Grand Cru jest szerokie i w różnych regionach
            znaczy co innego.


            >
            > No to akurat rozumiem, ogon agresywny może mimo to być krótki.

            No racja :)


            >
            > Pozdrawiam!
            >
            >

            Też pozdrawiam i wrzucam na luz


            Amsterdam
      • winoman Re: do winomana ............. i innych niezalezny 15.10.02, 11:10
        Czy to o to chodzi?
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=2758790
        Nie rozumiem, jaki to ma związek z aktualną (niestety wciąż) dyskusją. Przecież różne osoby mają prawo
        się ze sobą zgadzać i publicznie dawać temu wyraz.

        Pozdrawiam!
        • topiel Re: do winomana ............. i innych niezalezny 15.10.02, 12:53
          chodzi o calosc "dyskusji w temacie"

          oczywiscie, rozne osoby moga sie ze soba zgadzac i nie ma w tym nic zdroznego
          tylko, jesli ta zgoda jest tak permanentna to nie ma powodu aby wystepowac pod
          trzema postaciami

          wyciagalem reke do zgodzy kilka razy w temacie Barolo ale nie przynosilo to
          skutku

          kazdy ma prawo miec wlasne zdanie i odczucia, temat WINO nie jest znow az tak
          bardzo powazny, tu jest miejsce na "zarty, prowokacje i inne wyglupy niewiedzy"

          poruszyly mnie jednak dwie sprawy:
          slowo jakie padlo od giorgio-primo a mianowicie "zydo-komuna", to uwazalem
          akurat za zart nie na miejscu
          oraz chyba juz chorobliwa mania krytykowania wszystkich, ktorzy maja inne
          zdanie niz on - poczawszy od R.Parkera poprzez polskich recenzentow a
          skonczywszy na banalnym forum GW Wino


          no i zaczelo sie, tez uwazam ze zupelnie niepotrzebnie

          jesli moi przeciwnicy chca kontynuacji potyczek, zapraszam na inne fora - moze
          byc np. forum kraj lub polonia, tam mozemy sobie nawtykac do woli bez
          ograniczen w doborze slow, co jest chlebem powszednim tamtych forumowiczow i
          nie bedzie zle widziane

          winoman, sorry za taki obrot sprawy - poczatkowo ja tez cieszylem sie, ze
          wreszcie jest forum gdzie panuje jakas kultura, gdzie dyskutanta nie miesza sie
          z blotem, ze oponentowi ktory sie myli (nie myli sie ten co nic nie robi)
          nalezy w sosob kulturalny podac przekonywujace argumenty np. w postaci podania
          zrodel wiedzy, tak bylo jakis czas dopoki nie pojawili sie na tych
          stronach "eksperci nie tolerujacy sprzeciwu i inaczej myslacych".

          wiecej komentarzy na ten temat nie mam i uwazam sprawe za zakonczona

          pozdrawiam tych, ktorzy chca to przyjac



          • giorgio_primo Re: do winomana ............. i innych niezalezny 15.10.02, 14:10
            Pan o wielu pseudonimach (teraz juz wiem, ze nie wszystkie znam), "doczepil"
            sie obsesyjnie do mnie, wiec jeszcze raz odpowiem:

            topiel napisał:

            > chodzi o calosc "dyskusji w temacie"
            >
            > oczywiscie, rozne osoby moga sie ze soba zgadzac i nie ma w tym nic zdroznego
            > tylko, jesli ta zgoda jest tak permanentna to nie ma powodu aby wystepowac
            pod
            > trzema postaciami

            I kto to mowi??? Czy nadal sugerujesz, ze poza Toba, jest tu ktos inny
            wystepujacy pod wieloma pseudo? Jesli tak, to znaczy ze moze to byc sygnal do
            odwiedzenia terapeuty. W przeciwienstwie do Ciebie, wiele osob z tego forum zna
            sie osobiscie...

            >
            > wyciagalem reke do zgodzy kilka razy w temacie Barolo ale nie przynosilo to
            > skutku

            A jaki mial, byc? Wedlug Ciebie skutek bylby zamierzony, gdyby ktos przyznal
            nieprawde i napisal ze jest robione WYLACZNIE w debie - na przyklad.

            >
            > kazdy ma prawo miec wlasne zdanie i odczucia, temat WINO nie jest znow az tak
            > bardzo powazny, tu jest miejsce na "zarty, prowokacje i inne wyglupy
            niewiedzy"

            Moze i tak. Nie jest jednak to forum miejscem do dezinformowania jego
            uczestnikow w sposob permanentny i majacy znamiona "eksperckiego" (za
            takiego "eksperta" starasz sie uchodzic wszedzie na forum, nie popierajac tego
            wiedza merytoryczna).

            >
            > poruszyly mnie jednak dwie sprawy:
            > slowo jakie padlo od giorgio-primo a mianowicie "zydo-komuna"

            Jesli nie jestes w stanie zrozumiec ironii w tych slowach, to wspolczuje. Dla
            wyjasnienia: tego typu "argumenty" sa ciagle uzywane na forach typu Polonia i
            innych, wiec bylo to nawiazaniem do stylistyki dyskusji, ktora probowal tu
            wprowadzic ktos o wielu pseudonimach.

            , to uwazalem
            > akurat za zart nie na miejscu
            > oraz chyba juz chorobliwa mania krytykowania wszystkich, ktorzy maja inne
            > zdanie niz on - poczawszy od R.Parkera

            Nie znam p. Parkera. Jest osoba publiczna. Wydaje ksiazki, w ktorych jest duzo
            bledow. Mam o tym nie mowic??? Niby dlaczego? Mam nie szargac "swietosci"? Bede
            to robil, bo nie sa moimi "swietosciami". Nie polemizuje z jego smakiem, tylko
            informacjami zawartymi w ksiazkach.

            > poprzez polskich recenzentow

            Przeciez sam sie przyznales, ze nawet nie wiesz, ze Parker jest przetlumaczony
            na polski!!! Czy Ty w ogole wiesz o czym ja pisalem??? Mam prawo krytykowac
            teksty ktore ukazuja sie w "otwartym obiegu" i bede to robil jak mi na to
            przyjdzie ochota. Tobie nic do tego. Zgodnie z tym co piszesz, Ty nie masz
            ZADNEGO prawa krytykowac jakiegokolwiek wina. Co ty na to? Sprobuj zastosowac
            swoje znakomite pomysly w stosunku do siebie. Wiele osob bedzie wdziecznych.

            > a
            > skonczywszy na banalnym forum GW Wino

            Tak? A gdzie to ja krytykowalem forum GW Wino? Bardzo interesujace.

            >
            >
            > no i zaczelo sie, tez uwazam ze zupelnie niepotrzebnie

            Poczytaj swoje wpisy pod wieloma pseudo. Doladnie. Sprobuj zdobyc sie na
            odrobine autorefleksji.

            >
            > jesli moi przeciwnicy chca kontynuacji potyczek, zapraszam na inne fora -
            moze
            >
            > byc np. forum kraj lub polonia
            > tam mozemy sobie nawtykac do woli bez
            > ograniczen w doborze slow, co jest chlebem powszednim tamtych forumowiczow i
            > nie bedzie zle widziane

            Wlasnie z tego powodu tam nie bywam. W przeciwienstwie do Ciebie. Mozesz sobie
            wyoprazic, ze sa ludzie ktorym nie jest potrzebne do zycia wulgarne ublizanie
            innym? Dla Ciebie to musi byc trudne sadzac po twoim "pisarstwie forumowym".
            Ciekawe czy do swoich oponentow w dyskusji poza swiatem wirtualnym
            (gdzie "chroni" Cie anonimowosc), tez zwracasz sie uzywajac zdan ktore
            serwujesz na tamtych forach? Nie wymienie jakich, bo to poziom, przy ktorym
            przyslowiowy "magiel" to istna Sorbona.

            >
            > winoman, sorry za taki obrot sprawy - poczatkowo ja tez cieszylem sie, ze
            > wreszcie jest forum gdzie panuje jakas kultura, gdzie dyskutanta nie miesza
            sie
            >
            > z blotem, ze oponentowi ktory sie myli (nie myli sie ten co nic nie robi)
            > nalezy w sosob kulturalny podac przekonywujace argumenty np. w postaci
            podania
            > zrodel wiedzy, tak bylo jakis czas dopoki nie pojawili sie na tych
            > stronach "eksperci nie tolerujacy sprzeciwu i inaczej myslacych".

            To powinienes odniesc do siebie przede wszystkim. Wielokrotnie byly Ci zadawane
            konkretne pytania z prosba o wyjasnienie twoich opinii. NIGDY nie otrzymaly
            odpowiedzi. Kazde natomiast odbierales "ad personam" i atakowales dyskutanta,
            pod roznymi pseudo, w stylu twoich ulubionych, innych forow.

            >
            > wiecej komentarzy na ten temat nie mam i uwazam sprawe za zakonczona
            >
            > pozdrawiam tych, ktorzy chca to przyjac


            A ja mam komentarz. Odczep sie ode mnie. Jezeli masz nadal jakies uwagi
            osobiste, to po raz "enty" proponuje Ci e-mail. Jezeli natomiast potrzebujesz
            widowni do swoich napasci, to mam propozycje: zabierz sie do szukania w moich
            postach bledow merytorycznych. Ja na tym skorzystam, inni forumowicze tez, a ty
            skanalizujesz swoja chorobliwa nienawisc w dzialaniach przynoszacych cos wiecej
            niz tylko "nadymaniu" watkow w nieskonczonosc.
            • topiel Re: tylko do giorgio 15.10.02, 14:50

              to juz calkiem pojednawczo, na serio
              zastanawiam sie ile ty mozesz miec lat, czy to tajemnica ?

              paa gensyn
          • Gość: Amsti Do Idola IP: proxy / 149.156.22.* 15.10.02, 17:04

            > wyciagalem reke do zgodzy kilka razy w temacie Barolo ale nie przynosilo to
            > skutku

            A możesz przypomnieć w którym miejscu?

            >temat WINO nie jest znow az tak
            > bardzo powazny, tu jest miejsce na "zarty, prowokacje i inne wyglupy
            niewiedzy"

            No dobra dołączymy to do akt, ale zdajesz sobie sprawe, że jest to materiał
            obciążający.


            > oraz chyba juz chorobliwa mania krytykowania wszystkich, ktorzy maja inne
            > zdanie niz on - poczawszy od R.Parkera

            Nie używaj słow, których znaczenia nie rozumiesz. A co do Parkera - tu również
            poszerzyłeś moją wiedzę w tym temacie, wiem już jak on punktuje wina :D:)/


            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=3114292&a=3243775

            > no i zaczelo sie, tez uwazam ze zupelnie niepotrzebnie


            Ale mylisz się, jak niepotrzebnie? Wiemy już "who is who" Dołącz przy okazji
            ten życiorys i zdjęcie.


            > tam mozemy sobie nawtykac do woli bez
            > ograniczen w doborze slow, co jest chlebem powszednim tamtych forumowiczow i
            > nie bedzie zle widziane

            Nie hamuj się. Pokaż co potrafisz. Wszyscy byli pod wrażeniem:

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=3114292&a=3238439
            Swierzbią palce, co? Daj upust emocjom, przecież to lubisz.


            > winoman, sorry za taki obrot sprawy - poczatkowo ja tez cieszylem sie, ze
            > wreszcie jest forum gdzie panuje jakas kultura, gdzie dyskutanta nie miesza
            > sie z blotem,

            i co, znoodziło Ci się?

            >ze oponentowi ktory sie myli (nie myli sie ten co nic nie robi)
            > nalezy w sosob kulturalny podac przekonywujace argumenty np. w postaci
            >podania źrodel wiedzy,

            czyli np. można powołać się na Ciebie , albo na dzieci w Danii? Zrobię tak
            następnym razem, obiecuję.

            > tak bylo jakis czas dopoki nie pojawili sie na tych
            > stronach "eksperci nie tolerujacy sprzeciwu i inaczej myslacych".


            Rozumiem. Chcesz się popisać, a tu ktoś ma o czymś pojęcie i wychodzi klapa


            > wiecej komentarzy na ten temat nie mam i uwazam sprawe za zakonczona


            Ponieważ widzę, że jak zwykle mijasz się z prawdą to dalsze komentarze pisz tu:

            www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?&f=99
            Tam Cię wysłuchają ze zrozumieniem


            > pozdrawiam tych, ktorzy chca to przyjac

            Ależ wszyscy chcą. Patrz jak się cieszą, że znów tworzysz










            • Gość: Observ Re:Do Topiela IP: *.pl 15.10.02, 20:35
              Jestem "cichym "czytelnikiem forum, cichym bo z branzy takze nie chce byc posadzany o kryptoreklamy etc, i powiem Ci że sie z Toba w 100% zgadzam.Powstala na tym forum swojego rodzju "Republika Koleżków" , same autorytety winiarskie (zdšzylem juz zauwazyc że większo�c ich "wiedzy" to nie własne nosy tylko szybkie studiowanie "Wine Spectator" czy "Decantera" on-line.I chwilami mam ochote cos napisac, wyrazic wlasne opinie i zdanie. to jednak po namysle rezygnuje , bo wiem ze zaraz wszyscy mšdralińscy zamiast rozwijac temat -rozwijaja czyjes posty.
              Fakt.Ciekawie sie czyta tych"pseudoexpertów" od Egri Bikaver
              pozdrawiam Was i ciebie Topiel również
              Observ
              • winoman Re:Do Topiela 15.10.02, 21:11
                Po pierwsze osoby z branży są tu mile widziane, ale pod
                warunkiem, że swojej branżowości nie kryją. Chyba
                zgodzisz się, że tylko absolutna szczerość ma sens, a
                jakiekolwiek "kręcenie" może budzić podejrzenia i
                zniecierpliwienie. No i pod drugim warunkiem, poza
                "fizycznym" byciem "z branży" muszą tę swoją branżowość
                faktyczną wiedzą pokazać. Powiem tylko, że rozmawiałem
                kiedyś z szefem firmy importującej wina, również z
                Bordeaux, który stwierdził, że wina z Lewego Brzegu
                (Medoc i Graves) tym się różnią od win z Prawego Brzegu,
                że Lewy brzeg musi mieć w składzie 70% Cabernet Sauvignon
                i 30% Merlot, a Prawy dokładnie odwrotnie! O Cabernet
                Franc nie słyszał, a już Malbec i Petit Verdot ...
                Stwierdził też, że prawdziwym specjalistą zostaje się po
                zdegustowaniu stu win, on na razie ma za sobą 70. Nie
                powiedziałem mu, że ja amator (to było 4 lata temu, teraz
                już raczej za półamatora się uważam) w założonym niecały
                rok wcześniej zeszycie miałem już notatki z degustacji
                około 150 win. No ale to są patologie, niestety nie
                takie rzadkie (wystarczy na Polagrze z reprezentantami
                firm porozmawiać).

                Po drugie, Twój post odbieram jako atak na właściwie
                wszystkich tu pisujących o konkretnych rzeczach. Tak,
                rzeczywiście większość mojej wiedzy o winach czerpię z
                lektur, niewiele winnic osobiście odwiedziłem, z
                niewieloma producentami miałem okazję rozmawiać, niewiele
                win miałem okazję skosztować (przez ostatni miesiąc
                raptem koło 300), chętnie zamilknę, jeśli prawdziwi
                fachowcy zaczną tu głos zabierać. Niestety mało ich
                tutaj jakoś.

                A jeśli o Egri Bikaver chodzi, jestem ciekaw czy
                próbowałeś czegoś od naprawdę dobrych producentów
                stamtąd?

                Oczekuję na merytoryczną odpowiedź, a nie na "ja wiem,
                ale nie powiem, bo mi się nie chce".

                Jestem tutaj od samego początku, myślę, że wszystkie 3966
                postów przeczytałem i nie przypominam sobie, żeby
                jakikolwiek sensowny, merytoryczny post nie został
                należycie doceniony.
                Pozdrawiam znad kieliszka prostego Haut Medoc, Chateau
                Barreyres 1998, chyba jeszcze da się w Geancie wykopać
                zza rzędów 1999! Tak, wiem, Wine Spectator dał mu tylko
                82 pt.
                • Gość: Michel ved Topiel Re:Do winomana IP: *.tiscali.dk / *.ppp1-5.had.worldonline.dk 15.10.02, 21:50
                  Drogi winomanie, mylisz mnie z observ - tym razem to naprawde nie ja. Nigdy Cie
                  nie atakowalem i nie mam najmniejszego zamiaru nawet, jesli z Twoja ocena nie
                  bede zupelnie zgodny. Jestes osoba, dla ktorej zywie gleboki szacunek, zupelnie
                  podswiadomie. Moze dlatego, ze mimo pewnej roznicy pogladow rozmawialismy
                  zupelnie normalnie jak dorosli ludzie.
                  Przed wejsciem na forum o winie, naczytalem sie tyle "polskiej literatury w tak
                  podlym jezyku" iz bylem szczesliwy, ze wreszczcie jest miejsce, gdzie sie mozna
                  sprzeczac w sposob kulturalny. Dzieki za to. Mnie tutejsi bywalcy, moga
                  wszystko zarzucic ale nie wulgarnosc jezykowa. Przez ponad 32 lata
                  nieprzerwanego pobytu w Danii, poprostu odwyklem od chamstwa i brukowego jezyka
                  jaki sie serwuje na forum, na ulicy, w tramwaju ba, nawet na uniwersytetach, w
                  bibliotekach, poprostu wszedzie.
                  Nie mam Ci wcale za zle, ze sie mylisz.

                  Jestem przekonany, ze autor postu nie mial Ciebie i innych normalnych bywalcow
                  na mysli jesli czytal uwaznie "ta debate".
                  Ja ja zakonczylem, zapytujac jeszcze tylko hanie_76 o pseudo, pod ktorym
                  debatowal/a ze mna na temat sedziow pilkarskich.

                  Serdecznie dzieki za pozdrowienia. Ja o tej porze w powszedni dzien zazwyczaj
                  juz nie pijam. Musze miec trzezwa glowe w pracy. Dziekuje za pozdrowienia i
                  polecam z Chile, jesli jest w Polsce Santa Rita - Medalla Real 1999. Jest
                  wysmienite jak to sie mowi nie tylko do ceny. U nas kosztuje 79 dkk czyli
                  jakies 42 zl.

                  • winoman Re:Do winomana 16.10.02, 03:17
                    Michelu, nie przeszło mi przez głowę, że to mógłby być
                    Twoj post, po prostu odpowiedziałem na post osoby
                    podpisującej się jako Observ.

                    Pozdrawiam!
                  • hania_76 Do topieli 16.10.02, 09:50
                    Gość portalu: Michel ved Topiel napisał(a):

                    Mnie tutejsi bywalcy, moga
                    > wszystko zarzucic ale nie wulgarnosc jezykowa. Przez ponad 32 lata
                    > nieprzerwanego pobytu w Danii, poprostu odwyklem od chamstwa i brukowego
                    jezyka
                    >
                    > jaki sie serwuje na forum, na ulicy, w tramwaju ba, nawet na uniwersytetach,
                    w
                    > bibliotekach, poprostu wszedzie.
                    > Nie mam Ci wcale za zle, ze sie mylisz.

                    A ktoś na tym forum brukowego języka używa? Poza tym, to Ty używasz epitetów
                    typu "paskuda" na ten przykład.

                    > Ja ja zakonczylem, zapytujac jeszcze tylko hanie_76 o pseudo, pod ktorym
                    > debatowal/a ze mna na temat sedziow pilkarskich.

                    O sędziach piłkarskich nie rozmawialam nigdy z nikim, ponieważ nie znam się na
                    tym, a nie mam ambicji uchodzić za eksperta od wszystkiego, więc... Odniosłam
                    wrażenie, że wziąłeś kiedyś udział w dyskusji o sędziach z SĄDóW (tacy, co
                    siedzą w togach i łańcuchach, wiesz?), ale ponieważ nie znalazłam w archiwum
                    niczego potwierdzającego to wrażenie, więc przepraszam, jeśli posądziłam Cię
                    niesłusznie.

                    Pozdrawiam i doprawdy, nie kłopocz się z odpisywaniem - nie lubię się bawić w
                    magiel.
                • Gość: observ Re:Do Winomana IP: *.pl 15.10.02, 23:16
                  Taak.Tego się można było spodziewać:Swięto�c została naruszona.
                  Ja może tak zwię�le aczkolwiek wyczerpujšco:
                  100 win a może 200? kiedy amator a kiedy nie?Dziecinada!Najzwyklejsza dziecinada!Możesz próbować i 1000, a je�li nie masz nosa tylko podręcznš literaturę to i tak będziesz amatorem.Tak jak nie każdy ma słuch i może zostać np. dyrygentem.
                  Powiadasz że w zeszłym miesišcu 300 win spróbowałe�! Ja powiem tyle: " a łyżka na to- n i e m o ż l i w e ".Srednio 10 win/doba.No,no.Zawstydziłby� Sir Parkera.
                  Przypominasz mi Panie Winomanie mojego kolegę, zapalonego ( czytaj: napalonego,skrzywionego na danym punkcie) wędkarza: On ma najlepszy sprzęt jaki chyba można kupić. A ryby łowię ja...
                  Zakończę starym powiedzeniem "Te krowy co dużo ryczš - mało mleka dajš". I Tobie - Winomanie to dedykuję.
                  p.s
                  Ja za� popijam sobię wieczornš herbatkę aromatycznš "Wild Cherry" .Producenta nie znam.
                  • winoman Re:Do Winomana 16.10.02, 03:13
                    No to zostałem rozszyfrowany!

                    > Taak.Tego się można było spodziewać:Swięto c została
                    naruszona.
                    > Ja może tak zwię le aczkolwiek wyczerpujšco:
                    > 100 win a może 200? kiedy amator a kiedy
                    nie?Dziecinada!Najzwyklejsza dziecinad
                    > a!Możesz próbować i 1000, a je li nie masz nosa tylko
                    podręcznš literaturę to i
                    > tak będziesz amatorem.

                    Niigdy nie twierdziłem, że nie jestem amatorem. Twierdzę
                    tylko, że prawdziwych profesjonalistów bardzo mało w
                    Polsce spotkałem, nie wystarczy w branży pracować. A
                    nosa naprawdę zazdroszczę (rozumiem, że masz wielki).

                    > Tak jak nie każdy ma słuch i może zostać np.
                    dyrygentem.

                    Ale zawsze zostaje kariera krytyka muzycznego :-))

                    > Powiadasz że w zeszłym miesišcu 300 win spróbowałe ! Ja
                    powiem tyle: " a łyżka
                    > na to- n i e m o ż l i w e ".Srednio 10
                    win/doba.No,no.Zawstydziłby Sir Parkera.

                    Ależ gdzież mi do niego, przecież jego średnia to 30 win
                    na dobe przez okragły rok! A serio, jeśli jesteś "z
                    branży", powinieneś wiedzieć, ile dużych imprez się w
                    ciągu ostatniego miesiąca odbyło.


                    > Przypominasz mi Panie Winomanie mojego kolegę,
                    zapalonego ( czytaj: napalonego,
                    > skrzywionego na danym punkcie) wędkarza: On ma
                    najlepszy sprzęt jaki chyba możn
                    > a kupić. A ryby łowię ja...

                    Nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować. Tylko
                    chetnie bym się dowiedział, gdzie te ryby można
                    zobaczyć. Nie, żebym nie wierzył, ale zachowałeś się
                    tak, jakbyś wszedł w trakcie dyskusji i powiedział "Nie
                    macie pojęcia o czym rozmawiacie, za to ja wiem wszystko"
                    i wyszedł z triumfującą miną. Powtarzam, z wieloma
                    "profesjonalistami" mialem w tej branży do czynienia,
                    niestety bardzo rzadko cudzysłów można było usunąć.

                    > Zakończę starym powiedzeniem "Te krowy co dużo ryczš -
                    mało mleka dajš". I Tobie - Winomanie to dedykuję.

                    Daj więcej mleka, przestanę ryczeć.

                    Pozdrawiam!

                    PS. Jest tu wątek "Who is who", napisz tam coś. Ja
                    napisałem.
                  • Gość: Amsti Do faceta z branży IP: proxy / 149.156.22.* 16.10.02, 11:30
                    No popatrz, myslałem, że jesteś tylko literatem, a widzę że oprócz tego
                    wędkarzem i hodowcą mlecznych krów. Szerokie zainteresowania, ale nie związane
                    z tematyką tego forum. Więc na razie dziękujemy za aktywne uczstnictwo na tym
                    forum i zapraszamy jeszcze raz w przyszłości. W tym celu prosimy o
                    zadzwonienie pod numer 0-700-88-00-66 i odpowiedzenie na pytanie kim jest
                    facet z branży.

                    Amsterdam

              • giorgio_primo Observ? 16.10.02, 08:25
                Ja zawodowo jestem astronauta. Mam w domu kilka rakiet kosmicznych (sa
                nadmuchiwane, bo inaczej sie w garazu nie mieszcza!), ale Wam ich nie pokaze,
                bo jestescie "be". I nie podam zadnych merytorycznych argumentow, nawet mnie
                nie proscie! Bo i po co? No po prostu Wy nie znacie sie na astronautyce! Po co
                mam z Wami gadac? Jestescie "neptki" astronautyczne, a ja latam co tydzien na
                ksiezyc moja nadmuchiwana rakieta. Moj kolega tez jest astronauta, ale nie ma
                rakiety wiec probowal na latajacym dywanie poleciec - nie udalo mu sie, choc
                jest niezly z teorii lotow kosmicznych, hehe! Glupek, co?


                Astronauta
                GP
                • topiel Re: do Observ 16.10.02, 08:59
                  dla wyjasnienia ale mowie tylko za siebie:

                  z BANDA TRZECH nie mam nic wspolnego a jest to wedlug mojego rozeznania, tylko
                  jedna "grozna banda" na tych stronach bijaca wedle starych, wyprobowanych metod
                  w piety.

                  zadnej bandy dwuch nie ma, jesli o to ci chodzi

                  proponuje, zebys jednak zostal na tym forum, nie uciekaj

                  ta swieta trojca, uzurpuje sobie bowiem prawo juz nie tylko do zadan myslenia
                  tak jak oni ale jeszcze kto moze byc na tym forum i jak ma sie podpisywac

                  to wykracza juz po za gwarantowana anonimowosc tego forum i wkracza w swere
                  przestepstwa internetowego o prawie cywilno-karnym, sciganego jak wiadomo przez
                  policje na calym swiecie

                  pozdrawiam

                  • hania_76 Jezus Maria.... 16.10.02, 10:00
                    topiel napisał:

                    > dla wyjasnienia ale mowie tylko za siebie:
                    >
                    > z BANDA TRZECH nie mam nic wspolnego a jest to wedlug mojego rozeznania,
                    tylko
                    > jedna "grozna banda" na tych stronach bijaca wedle starych, wyprobowanych
                    metod
                    >
                    > w piety.
                    >
                    > zadnej bandy dwuch nie ma, jesli o to ci chodzi
                    >
                    > proponuje, zebys jednak zostal na tym forum, nie uciekaj
                    >
                    > ta swieta trojca, uzurpuje sobie bowiem prawo juz nie tylko do zadan myslenia
                    > tak jak oni ale jeszcze kto moze byc na tym forum i jak ma sie podpisywac
                    >
                    > to wykracza juz po za gwarantowana anonimowosc tego forum i wkracza w swere
                    > przestepstwa internetowego o prawie cywilno-karnym, sciganego jak wiadomo
                    przez
                    >
                    > policje na calym swiecie
                    >
                    > pozdrawiam
                    >

                    I wszyscy Swięci Pańscy... Chyba to po znajomych roześlę, żeby też im jakoś
                    poranek pochmurny ubarwić...
                    Michelu vel Topielu - polski świat prawniczy czeka na Ciebie!

                    Ps. Co to jest za gałąź prawa "prawo cywilno-karne"? Podeślesz mi może jakieś
                    akty prawne? I jak forumowicze wkraczają w "anonimowość forum"?

                    • Gość: Amsti Re: Jezus Maria.... IP: proxy / 149.156.22.* 16.10.02, 10:51
                      hania_76 napisała:

                      >I jak forumowicze wkraczają w "anonimowość forum"?


                      Jego szef dostał na biurko "jego prace" prztłumaczone na duński i z
                      wdzięczności ograniczył mu dostęp do sieci. Stąd tyle krzyku.

                      Amsterdam
                      • hania_76 Re: Jezus Maria.... 16.10.02, 10:59
                        Gość portalu: Amsti napisał(a):

                        > hania_76 napisała:
                        >
                        > >I jak forumowicze wkraczają w "anonimowość forum"?
                        >
                        >
                        > Jego szef dostał na biurko "jego prace" prztłumaczone na duński i z
                        > wdzięczności ograniczył mu dostęp do sieci. Stąd tyle krzyku.
                        >
                        > Amsterdam

                        No, chyba, że tak... Ale nadal jestem ciekawa tego duńskiego prawa cywilno-
                        karnego!
                        • stas_75 Re: Jezus Maria.... 16.10.02, 11:11
                          hania_76 napisała:

                          >
                          > No, chyba, że tak... Ale nadal jestem ciekawa tego duńskiego prawa cywilno-
                          > karnego!

                          Haniu nieznasz sie! ;-) To taka nowa galaz prawa, burzliwie rozwijajaca sie w
                          dobie jednoczenia sie Europy! ;-)!
                • Gość: docg Observ??? IP: 212.160.147.* 16.10.02, 09:00
                  Observ, wiem, że to forum nie jest dobrze odbierane przez osoby, które wchodzą
                  na nie po raz pierwszy. Może to przez dobrą atmosferę, która na innych forach
                  nie występuje (stąd podejrzenie o "grupę koleżków"), może przez niewielkie
                  grono uczestników, a może przez snobistyczny (szczególnie w naszych polskich
                  warunkach) przedmiot dyskusji. Spróbuj jednak pozbyć się uprzedzeń, i po prostu
                  się przyłącz.
                  Co do fachowości osób z branży, to nie dziw się krytycznym uwagom: na stronach
                  niejednego polskiego sklepu internetowego wypisywane są takie banialuki, że aż
                  trudno uwierzyć (na pewno Tobie też). To forum jest raczej dla hobbystów niż
                  dla zawodowców, stąd zróżnicowany poziom dyskusji; a czy ktoś wino sprzedaje,
                  sprowadza, czy po prostu tylko pije, nie ma żadnego znaczenia.
                  pozdrawiam
                  • Gość: partner center Re: Observ??? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 09:27
                    Zaglądam do tego forum od ok. pół roku i wydaje mi się iz głos observ. jest
                    niczyn kij w mrowisko, bowiem ja sam jako osoba z branzy mam równiez odczucia
                    ambiwalente. Z jednej strony prowadzicie bardzo merytoryczną wymianę poglądów ,
                    a z drugiej potraficie stworzyć hermetyczny krąg , bawicie sie w dedektywów,
                    szukacie błędów ortograficznych, odbiegacie od meritum spraw etc w stosunku do
                    osób albo nowych albo odmiennego zdania. Nie dziwię się observ że jako
                    branżowiec jest biernym obserwatorem, bowiem można odnieść wrażenie iz szybko
                    zarzucilibyście mu kryptoreklamę. Wczoraj sprowokowany odpowiedziałem na jeden
                    z postów ,ale było to moje prywatne stanowisko a nie oficjalne firmy, ale od
                    dzisiaj spróbuje tutaj (za głosem winomana)czasami brac udział w ciekawych
                    dyskusjach(sic!) i może zachecę tym innych. Mam nadzieję że ten post uzdrowi
                    troszkę tą polemikę .Jeszcze jakiś nick ,bo przeciez prywatnie ..hmm..mam
                    Ducale
                    • Gość: docg witam Ducale na forum IP: 212.160.147.* 16.10.02, 09:50
                      Ducale! [riserva? :) ]
                      "krąg" wcale nie jest hermetyczny, po prostu mało osób chce dyskutować o
                      winach, dlatego to forum sprawia takie wrażenie. Nowi uczestnicy są przez
                      wszystkich mile widziani. Zabawa w detektywów - tylko w jednym przypadku, ale
                      przyznasz, że poniekąd uzasadniona (może tylko zbyt długa). Szukanie błędów
                      ortograficznych - tylko w nazwach win i producentów, merytorycznie i bez żadnej
                      złośliwości. To tyle o forum. Chciałbym Cię zapytać, jako osobę związaną z
                      importem, o sprawę nurtującą chyba wszystkich tutaj: czy ostatnie regulacje
                      podatkowo - celne dotyczą w jakiś sposób importowanego wina?
                      pozdrawiam
                      ***
                      Gość portalu: partner center napisał(a):

                      > Zaglądam do tego forum od ok. pół roku i wydaje mi się iz głos observ. jest
                      > niczyn kij w mrowisko, bowiem ja sam jako osoba z branzy mam równiez odczucia
                      > ambiwalente. Z jednej strony prowadzicie bardzo merytoryczną wymianę
                      poglądów ,
                      >
                      > a z drugiej potraficie stworzyć hermetyczny krąg , bawicie sie w dedektywów,
                      > szukacie błędów ortograficznych, odbiegacie od meritum spraw etc w stosunku
                      do
                      > osób albo nowych albo odmiennego zdania. Nie dziwię się observ że jako
                      > branżowiec jest biernym obserwatorem, bowiem można odnieść wrażenie iz szybko
                      > zarzucilibyście mu kryptoreklamę. Wczoraj sprowokowany odpowiedziałem na
                      jeden
                      > z postów ,ale było to moje prywatne stanowisko a nie oficjalne firmy, ale od
                      > dzisiaj spróbuje tutaj (za głosem winomana)czasami brac udział w ciekawych
                      > dyskusjach(sic!) i może zachecę tym innych. Mam nadzieję że ten post uzdrowi
                      > troszkę tą polemikę .Jeszcze jakiś nick ,bo przeciez prywatnie ..hmm..mam
                      > Ducale
                    • giorgio_primo Ducale.. Oro?))) 16.10.02, 09:51
                      No i o to wlasnie chodzi!

                      Mile jest to, ze ty wszedlas tu i piszesz. Nikomu nie ublizasz, nie wyzywasz od
                      dyletantow i idiotow w pierwszym swoim poscie. Chyba jest jakas roznica... nie
                      sadzisz? Milo mi powitac na forum tak zacny nick jak Ducale...))) Wlasnie
                      dostalem dwie skrzynki x 12but. wersji Oro z 1997!

                      Pzdr.
                    • hania_76 Do Ducale 16.10.02, 10:03
                      Witaj, mam nadzieję, że Ci się tu spodoba.
                      Na samym początku miałam baaardzo mieszane odczucia co do tego forum, a moje
                      początki były b. burzliwe. Ale tu jest naprawdę miło, o ile nie znajdzie się
                      jakiś smerf Ważniak, co wszystko zawsze wie lepiej, a jak nie wie, to patrz
                      punkt pierwszy.
                      Pozdrawiam!
                    • Gość: Joe_Stru Fachowcy IP: gil:* / 192.168.0.* 16.10.02, 10:09
                      Tak sobie obiecywałem ,że będę tu się odzywał tylko w sprawach winnych , ale
                      niech tam , temat ,jakby nie było z winem ma "i owszem"
                      O zdecydowanej większości branżowców w Polsce mam zdanie fatalne. Nie tylko
                      dyletanctwo internetowe , o którym pisze docg , wpłynęło na taką moją opinię.
                      Oto kilka historyjek. Pewien właściciel sklepu winnego , który przez pewien
                      okres pisywał o winie w lokalnej gazecie podpisując się "sommelier XY"
                      poinformował mnie ,że barolo jest bardzo podobne do Chateauneuf du Pape , bo
                      zawsze robi się je z 13stu szczepów winogron. Potem przestał pisywać te
                      felietony , bo przepisał fragment książki o winie i podpisał się swoim
                      nazwiskiem. Sklep działa do dziś. W innym znowu sklepie poinformowano mnie ,że
                      trzeba zwracać uwagę , czy na butelce francuskiego wina jest napisane "Mis &
                      bouteille par". Jeśli tak , to wino będzie dobre. Na jednej z degustacji - to
                      jest fakt - pani referntka powiedziała:"Jak ogólnie wiadomo , wino białe można
                      przechowywać dużo dłużej niż czerwone"
                      Dwa lata temu , tuż przed "dniem bożole" zleciłem naszej reporterce(pracuję w
                      radiu) nagranie rozmowy o tym francuskim zwyczaju. Dziewczyna poszła do sklepu
                      pewnej znanej wszystkim sieci i nagrała. To był wtorek. Nagrała prawdziwego
                      hita!!Sprzedawca , syn dyrektora regionalnego te sieci , coś tam o bożole
                      napisał i na koniec stwierdził"Jesteśmy lepsi od Francuzów - oni dopiero od
                      czwartku , a my sprzedajemy BN już dziś".Po godzinie do redakcji wpadł ten
                      młody nieszczęsnik razem z tatusiem i wszczęli awanturę , wołając , że my nie
                      mamy prawa tego wypuścić , że powinniśmy wiedzieć co nagrywamy i znać przepisy.
                      To jest najszcersza prawda. Wtedy ich zapytałem , czy chcą zebym zadzwonił do
                      ich centrali we Francji i opowiedział o ich operatywności względem BN. Dopiero
                      się trochę uspokoili. Fakt , poużywałem sobie na nich , zanim obiecałem ,że tej
                      rozmowy nie wyemitujemy.
                      Miałem więcej różnych przygód , ale to wystarczy. Dla porządku dodam ,że są też
                      u nas ludzie którzy o winie wiedzą dużo i , co ważne , naprawdę je lubią.
                      Pozdrawiam bywalców i nowych gości z branży - wierzę ,że są prawdziwymi
                      fachowcami.
                    • stas_75 Re: Observ??? 16.10.02, 10:55
                      Wydaje mi sie, ze krag nie jest tak hermetyczny na jaki wyglada na pierwszy
                      rzut oka (fakt, mam swoje sekretne wejscia ;-))wiekszosc uczestnikow lubi
                      poprostu ze soba rozmawiac(pisywac) bo ... laczy ich wspolna pasja - Wino.
                      Pozdrawiam,
              • Gość: Amsti Re:Do Topiela IP: proxy / 149.156.22.* 16.10.02, 10:47
                Gość portalu: Observ napisał:

                > Jestem "cichym "czytelnikiem forum,

                A, konspirujemy, co?

                >cichym bo z branzy,

                też literat?

                >i powiem Ci że sie z Toba w 100% zgadzam.

                Zaskoczyłeś mnie :D:)/

                >Powstala na tym forum swojego rodzju "Republika Koleżków" ,

                Kto Ci takich bzdur naopowiadał? Tu jest "Państwo Policyjne"

                >same autorytety winiarskie (zdšzylem juz zauwazyc że większo�c ich "wiedzy"
                >to nie własne nosy tylko szybkie studiowanie "Wine Spectator" czy "Decantera"
                >on-line.)

                rozumiem, że Ty swoją wiedzę o winie opierasz na własnym nosie? No mówię,
                kolejny literat.


                >I chwilami mam ochote cos napisac, wyrazic wlasne opinie i zdanie. to jednak
                po namysle rezygnuje ,

                Dlaczego zrezygnowałes z tego jakże rozsądnego postępowania i coś jednak
                napisałeś? No sam zobacz. Szkoda tylko, że nie o winie, a o forum. Nieźle jak
                na pierwszy post, he, he. Obywatelski obowiązek?

                > "pseudoexpertów"

                Przyznam się bez bicia. Nic o winie nie wiem. Zdążyłes pewnie za to zauważyć,
                że jestem krytykiem literackim :)/

                Amsterdam
                • Gość: observ Re:do Amsti IP: *.pl 16.10.02, 22:05
                  >Przyznam się bez bicia. Nic o winie nie wiem. Zdążyłes pewnie za to zauważyć,
                  że jestem krytykiem literackim :)/

                  przede wszystkim jeste� zadufanym w sobie PAJACEM.To raz.Dwa:

                  >Więc na razie dziękujemy za aktywne uczstnictwo na tym
                  forum i zapraszamy jeszcze raz w przyszłości. W tym celu prosimy o
                  zadzwonienie pod numer 0-700-88-00-66 i odpowiedzenie na pytanie kim jest
                  facet z branży.

                  a za kogo TY się uważasz żeby kogo� zapraszać lub komus dziekować za uczestnictwo w forum?

                  Reasumujšc:
                  z Twoich postów tutaj publikowanych widać ,że kochasz wina i wiedzy o nich mozna by Tobie pozazdroscić, ale wyczytać też można ,że :
                  jeste� bardzo prostym człowiekiem nie potrafiacym przyjać jakiejkolwiek krytyki. Szczerze mówišc "mi to wisi", ale wspólczuję Twojej rodzinie i znajomym.
                  p.s
                  na tym kończę te kilka sczerych po�cików które przez co poniektórych przerodziły się w tak żałosnš "dyskusję", w której ja występować dalej nie zamierzam.Ze względu na szacunek do samego siebie - nie do Amsi-podobnych.Oni niech sobie gardłujš dalej...
                  Observ
                  • winoman Re:do Amsti 16.10.02, 22:22
                    Gość portalu: observ napisał(a):

                    >
                    > na tym kończę te kilka sczerych po cików które przez co
                    poniektórych przerodził
                    > y się w tak żałosnš "dyskusję", w której ja występować
                    dalej nie zamierzam.Ze w
                    > zględu na szacunek do samego siebie - nie do
                    Amsi-podobnych.Oni niech sobie gar
                    > dłujš dalej...
                    > Observ

                    Pozwolę sobie zauważyć, że najbardziej żałosną częścią
                    tej dyskusji były właśnie Twoje "pościki". Nie
                    przedstawiłeś żadnych racjonalnych argumentów,
                    ograniczyłeś się tylko do rzucenia garści epitetów. Nie
                    dziw się więc, że taką właśnie reakcję sprowokowałeś.
                    Trochę szkoda, że zabraknie tu głosu profesjonalisty, ale
                    z drugiej strony tego profesjonalizmu dotąd też nie
                    pokazałeś. Trudno, w każdym razie życzę przyjemnego
                    wąchania.
                    • hania_76 Re:do Amsti 17.10.02, 10:08
                      winoman napisał:

                      > Gość portalu: observ napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > na tym kończę te kilka sczerych po cików które przez co
                      > poniektórych przerodził
                      > > y się w tak żałosnš "dyskusję", w której ja występować
                      > dalej nie zamierzam.Ze w
                      > > zględu na szacunek do samego siebie - nie do
                      > Amsi-podobnych.Oni niech sobie gar
                      > > dłujš dalej...
                      > > Observ
                      >
                      Zaraz mi się znów dostanie za przynależność do republiki kolesiów, ale trudno.
                      Drogi, observ, pierwszą rzeczą, która uderza po lekturze Twoich postów jest nie
                      szczerość, lecz brak dobrego wychowania. Nazywanie kogoś żałosnym pajacem to
                      nie akt szczerości i odwagi, ale kiepskich manier, po prostu. Jeśli tylko na
                      takim poziomie potrafisz prowadzić dyskusję, szanuj samego siebie dalej, a nam
                      pozwól spokojnie gardłować. Wszyscy będą z tego zadowoleni.
                  • giorgio_primo Re:do Amsti 16.10.02, 22:40
                    Hmmm. Oto Twoj pierwszy post, Pani/Panie "observ". Proponuje spokojnie i z
                    uwaga jeszcze raz przeczytac go i zastanowic sie, czy wchodzac na to forum mogl
                    sie ktos spodziewac innej reakcji, wysylajac cos takiego jako swoj pierwszy
                    glos!


                    Gość portalu: observ napisał(a):

                    Jestem "cichym "czytelnikiem forum, cichym bo z branzy

                    GP: z jakiej branzy?

                    takze nie chce byc posadzany o kryptoreklamy etc, i powiem Ci że sie z Toba
                    w 100% zgadzam.

                    GP: Skoro "z branzy" to dlaczego nie szanujesz swojej pracy i zgadzasz sie z
                    gloszeniem polprawd i zwyklych klamstw dotyczacych wina?

                    Powstala na tym forum swojego rodzju "Republika Koleżków" , same autorytety
                    winiarskie (zdšzylem juz zauwazyc że
                    większo�c ich "wiedzy" to nie własne nosy tylko szybkie studiowanie "Wine
                    Spectator" czy "Decantera" on-line.

                    Skad taki wniosek. Pytam skad, bo jestem dlugo na tym forum, a jedyna osoba
                    bezgranicznie oddana "parkerom", "WS", i innym dunskim pismakom (jak sam pisze)
                    jest niejaki Topielo-Michelo-Dandy-Janusz... Jesli czynisz z tego zarzut -
                    podawaj konkretny powod.

                    I chwilami mam ochote
                    cos napisac, wyrazic wlasne opinie i zdanie. to jednak po namysle rezygnuje ,
                    bo wiem ze zaraz wszyscy mšdralińscy zamiast
                    rozwijac temat -rozwijaja czyjes posty.

                    Temat a posty: praktycznie 90% postow przybierajacych ta "specyficzna" forme
                    jest "owocem" dzialalnosci Pana/Pani piszacego z serwera z Danii, podpisujacego
                    sie wieloma pseudo.

                    Fakt.Ciekawie sie czyta tych "pseudoexpertów" od Egri Bikaver

                    Wlasciwie nie wim czy obrazasz "pseudoexpertow", czy wymienione wino... Na 100%
                    w pierwszym swoim poscie na tym forum kogos lub cos usilujesz obrazic.
                    Dlaczego? Nie wiem, a milo pewnie byloby sie dowiedziec dlaczego uwazasz sie za
                    madrzejszego/lepszego/eksperta (niepotrzebne skreslic), zamiast czytac
                    obrazliwe posty nowego uczestnika forum. Moze mimo takiego "startu" sprobujesz
                    podzielic sie swoja "branzowa" wiedza i sprostujesz zauwazone przez Ciebie
                    liczne bledy tutejszych uczestnikow dyskusji, ktore daj Ci prawo nazywac
                    ich "pseudoekspertami" od Egri Bikaver?

                    pozdrawiam Was i ciebie Topiel również
                    Observ

                    Pozdrawiam i licze na merytoryczna odpowiedz, aby dac zdrowy przyklad i
                    pokazac "gronu kolezkow" jak mozna zamiast wyzwisk, pokazac swoja "klase".
                    • Gość: Michel Re:do i tylko giorgio-primo IP: *.horsens.dk 17.10.02, 09:25
                      Uprzejmie prosze innych o nie wtykanie swoich pieciu groszy, jesli post jest
                      osobisty !!!!!!!!!!


                      Mialem sprzeczke zakonczyc i ja zakonczylem, jednak ty ja kontynuujesz.

                      To co ponizej nie jest sprzeczka tylko prosba:

                      giorgio-primo, prosze wymienic te polprawdy i zwykle klamstwa oraz ponownie
                      pytam o autoryzacje twojej "winnej wiedzy"

                      ja podalem co podkreslasz na czym opieram miedzy innymi swoja wiedze -

                      ci dwaj znani autorzy plus dunscy (pismacy a wiesz dlaczego pisze pismacy bo
                      tlumacze bezposrednio z dunskiego i nie jest to pomyslane obrazliwie), plus
                      wieloletnie doswiadczenia w piciu winna, w piciu a nie tylko smakowaniu.
                      Jesli uwazasz, ze nie warto czytac ksiazek to rozumiem, ze nie warto chodzic do
                      szkoly - to nie sprzeczka ale pytanie, czyzbys nie chodzil do szkoly ?

                      Pisalem juz dawniej, ze nie jestem zwolennikiem parkerowskiej punktacji i mam
                      do tego prawo ale nie podwazalem jego wiedzy o winie jak ty to robisz (sprawia
                      to autorytatywne wrazenie) na podstawie polskiego tlumaczenia. Masz prawo
                      krytykowac autora na podstawie originalu ale za tlumaczenie tylko tlumacza.

                      Tak jak ty w czambul - autorytatywnie - krytykujesz R.Parkera dlatego, ze w 4
                      tomach polskiego wydania, poswiecil Italii tylko 121 stron a Francjii dwie
                      pierwsze ksiegi tak i ja mam prawo powiedziec, ze jak tak dalej pojdzie to
                      niezadlugo wina wloskie beda smakowaly jak whisky - i to dobrze jesli bedzie to
                      Borbon (np. Castello Banfi jest firma amerykanska).
                      Robia tak takze i inni autorzy. Np. w przewodniku H.J. na 296 stron 1/3
                      ksiazeczki jest tylko o winach francuskich a 2/3 o reszcie swiata.

                      Mozna by powiedziec tak: na dobra opinie trzeba pracowac dlugie lata ale
                      popsuc ja mozna w 5 minut - to nie zadem moral. Konsumenci jeszcze dlugo beda
                      pamietac spirytus drzewny we wloskich winach.
                      Masz mi za zle i uwazasz, ze to klamstowo jesli o tym przypominam ?

                      Zwady nie szukalem. Sadze, ze to forum i tak jest lepsze od innych,
                      przynajmniej nie uzywa sie brukowej laciny az dziw, bo bywaja tu "literaci i
                      krytycy literaccy" a wiec obecna polska intelektualna elita.

                      PS. to poufne, o tych skrzyneczkach win przywozonych przez niektorych z
                      urlopikow nie bede wspominal, niech sie ludza zawsze to lepsze niz skrzyneczka
                      wodeczki.
                      ta rada z tym korkiem wcale nie byla taka glupia zwazywszy, ze olbrzymia
                      wiekszosc buteleczek z winem konsumujemy z polek supermarketow, moze to byc
                      pierwsze ostrzezenie o jakosci wina - popytaj prawdziwych ekspertow

                      ze mlode Barolo te z klasa, moze smakowac jak "stara podeszwa" jest tylko
                      komplementem dla Barolo, bo to oznacza, ze wino powinno sie wylezakowac i
                      osiagnie prawdziwa wartosc po latach lezakowania

                      Pomerol w dalszym ciagu nie ma zadnej apelacji ani oficjalnej klasifikacji,
                      ktos o to pytal

                      tez pozdrawiam i zwady nie szukam, mniej autorytetu a wiecej o wlasnych
                      odczuciach z winem












                      • hania_76 Do Michela vel Topiela 17.10.02, 10:12
                        Pominę cienką i delikatną aluzję o winach przywożonych z urlopu zamiast wódki,
                        ale cały czas nurtuje mnie to samo pytanie: co z tym prawem cywilno-karnym
                        (tylko nie wiem, czy duńskim, czy światowym, bo jakoś nie mogłam tego
                        wyinterpretować z Twojego postu) na podstawie którego policja całego świata
                        ściga forumowiczów za naruszanie prywatności na forum?
                        Z punktu widzenia zawodowego - bardzo frapuje mnie ten temat.
                        Czekam z utęsknieniem na odpowiedź!
                      • Gość: docg Michel! IP: 212.160.147.* 17.10.02, 11:10
                        wprawdzie post byl adresowany do Giorgio, ale opublikowany na forum, więc
                        odpowiadam:
                        niepotrzebnie kontynuujesz wątek osobisty; tych wzajemnych oskarzen i pomowien
                        nie da sie juz rozwiklac. Proponuje Ci uzycie "grubej kreski" i dalsze uzywanie
                        tego forum w celu wymiany poglądów na temat meritum, czyli wina. Jest tu wiele
                        osob ktore cenią sobie głos znawcy mającego dostęp do szerszej niż nasza oferty
                        rynkowej, więc szkoda chyba energii na te osobiste dygresje. Tym bardziej, że
                        wino powinno łagodzić obyczaje!
                        pozdrawiam
                        • Gość: observ Re: Michel! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 12:00
                          Wiem że zaraz zostanę zrugany przez DOCG, ale wszystkim WAM dedykuję jego post
                          (patrz wyżej)
                          goooorące pozdrowienia
                          observ
                          • Gość: docg Re: Michel! IP: 212.160.147.* 17.10.02, 12:21
                            ja nikogo na forum nie rugam, bo uważam, że po to jest otwarte forum, żeby
                            każdy pisał to, na co ma ochotę. W końcu każdy bywalec sam kształtuje opinię o
                            sobie. Aczkolwiek wolę, żeby tutaj wszyscy pisali o winie. Oczywiście "grubą
                            kreskę" proponowałem wszystkim, nie tylko Michelowi.
                            Cieszę się, że nadal zaglądasz na to forum i proponuję, żeby następny Twój post
                            był już nie osobisty, ale merytoryczny.
                            pozdrawiam
                        • Gość: Michel Re: Michel! IP: *.horsens.dk 17.10.02, 12:04
                          Gość portalu: docg napisał(a):

                          > wprawdzie post byl adresowany do Giorgio, ale opublikowany na forum, więc
                          > odpowiadam:
                          > niepotrzebnie kontynuujesz wątek osobisty; tych wzajemnych oskarzen i
                          pomowien
                          > nie da sie juz rozwiklac. Proponuje Ci uzycie "grubej kreski" i dalsze
                          uzywanie
                          >
                          > tego forum w celu wymiany poglądów na temat meritum, czyli wina. Jest tu
                          wiele
                          > osob ktore cenią sobie głos znawcy mającego dostęp do szerszej niż nasza
                          oferty
                          >
                          > rynkowej, więc szkoda chyba energii na te osobiste dygresje. Tym bardziej, że
                          > wino powinno łagodzić obyczaje!
                          > pozdrawiam

                          Ja tez tak uwazam i dlatego na moje pytania do giorgio wlasciwie odpowiedzielam
                          sam, zeby sie nie fatygowal.

                          Giorgio jednak lubi miec ostatni glos, wiec prosze - zostawiam mu pole i
                          zamykamy to sprawe - to dlatego bylo osobiscie do niego. Jesli czytales uwaznie
                          bez urazy to wyczules intencje.
                          Ci jego adwokaci, watpie czy on ich o to prosil. Ja ich poprostu ignoruje, to
                          chyba tez zauwazyles wlasnie po to, zeby nie walkowac tego samego chyba, ze
                          wroca do tematu wino.

                          pozdrawiajac stawiam gruba kreche
                          • giorgio_primo Re: Michel! 17.10.02, 15:00
                            No jasne, ze odpowiem!!!

                            Ale najpierw zapytam:

                            Pisales, ze juz pod tym nikiem nie bedzieszz wystepowal. Czy zmiana decyzji
                            wynika z czegos? Czy oznacza tylko lolejne dialogi samego ze soba?

                            Uzyje tu kiku cytatow i na nie odpowim w jednym poscie:

                            m:
                            "Uprzejmie prosze innych o nie wtykanie swoich pieciu groszy, jesli post jest
                            osobisty !!!!!!!!!!"

                            gp:
                            A niby dlaczego nie ma ktos pisac, jesli publikujesz to na forum a nie wysylasz
                            e-mailem???

                            m:
                            "giorgio-primo, prosze wymienic te polprawdy i zwykle klamstwa oraz ponownie
                            pytam o autoryzacje twojej "winnej wiedzy""

                            gp:

                            Prosze bardzo, z ostatnich kilku dni:

                            Zuporem maniaka wypisujesz o "debie i Barolo". Wystarczy siegnac po wloskie
                            przepisy apelacji, aby to zweryfikowac. Co mam ci podac? Adres wloskiego
                            ministerstwa rolnictwa??? A moze mam je tu po wlosku kopiowac? Ani razu nie
                            napisales, ze sie pomyliles. Jak zreszta zwykle to robisz kiedy ktos ma inne
                            zdanie, probujesz zmieniac tor dyskusji na sugerowanie innym niewiedzy lub
                            osobiste "wycieczki".

                            Napisales cos o jakiejs "duzej ilosci amerykanskich producentow w Toskanii.
                            Zapytany o konkrety wymieniles JEDNEGO!!! To jest dyskusja merytoryczna???

                            m:
                            "ja podalem co podkreslasz na czym opieram miedzy innymi swoja wiedze"

                            gp:

                            Czyli rozumiem, ze twoje zrodla podaja, ze kasztanu sie nie uzywa w Barolo a na
                            dowod duzej ilosci amerykanskich winnic w Toskanii podaja jedna: Banfi.
                            Wniosek - zmien zrodla swojej wiedzy, albo podchodz do nich z wieksza rezerwa.

                            m:

                            "ci dwaj znani autorzy plus dunscy (pismacy a wiesz dlaczego pisze pismacy bo
                            tlumacze bezposrednio z dunskiego i nie jest to pomyslane obrazliwie), plus
                            wieloletnie doswiadczenia w piciu winna, w piciu a nie tylko smakowaniu.
                            Jesli uwazasz, ze nie warto czytac ksiazek to rozumiem, ze nie warto chodzic do
                            szkoly - to nie sprzeczka ale pytanie, czyzbys nie chodzil do szkoly ?"

                            gp:

                            To zdanie o tlumaczeniu z dunskiego jest co najmniej dziwne. Jakos teraz
                            doskonale rozumiesz, ze ma wydzwiek pejoratywny. Co do ksiazek: czytac warto i
                            czytam. Tyle, ze po to mamy rozum, zeby dokonywac reflesji nad tym co czytamy,
                            a jak mamy watpliwosci, to sprawdzamy gdzies indziej. Na przyklad samemu...
                            Jesli tej refleksji zabraknie, to niestety rodza sie tragedie ludzkie. Slepa
                            wiara w slowo drukowane zaprowadzila niejedna osobe do obledu, a spoleczenstwa
                            do katastrof. Cale szczescie nie dotyczy to literatury winiarskiej... Acha -
                            komentarze dotyczace mojej edukacji i sugestii o wiekszej wiedzy dzieci
                            dunskich, to sobie daruj. Tobie nic do tego i tak pozostanie, dopuki ja nie
                            zdecyduje inaczej.

                            m:
                            "Masz prawo
                            krytykowac autora na podstawie originalu ale za tlumaczenie tylko tlumacza."

                            gp:

                            Mam prawo krytykowac kogo mi sie podoba. Jesli tylko publikuje ogolnodostepnie.
                            Bledy o ktorych mowie nie dotycza tlumaczenia. Skoro masz oryginal, to ciekawe
                            dlaczego nie zadales sobie trudu sprawdzenia. A moze po prostu nie znasz
                            angielskiego, albo nie masz tej ksiazki.

                            m:
                            "Tak jak ty w czambul - autorytatywnie - krytykujesz R.Parkera dlatego, ze w 4
                            tomach polskiego wydania, poswiecil Italii tylko 121 stron a Francjii dwie
                            pierwsze ksiegi tak i ja mam prawo powiedziec, ze jak tak dalej pojdzie to
                            niezadlugo wina wloskie beda smakowaly jak whisky - i to dobrze jesli bedzie to
                            Borbon (np. Castello Banfi jest firma amerykanska)."

                            Po pierwsze: czy rozumiesz slowo "autorytatywnie"? Ja pisze SWOJE zdanie na
                            forum. Po to ono jest. A ty nie piszesz o ksiazce konkretnego autora, tylko w
                            sposob prostacki, charakterystyczny dla dyskutantow z brakiem wiedzy i
                            argumentow piszesz ogolnikowo cos, co dotyczy kraju produkujacego najwiecej
                            wina na swiecie. Skoro jednak wymieniasz potem tylko jednego producenta, to
                            prosze napisz ktore to jego wina beda niebawem przypominac burbona. Sprawdze.
                            Rozumiem, ze nadal nie podzielisz sie z nikim ta cenna i elitarna wiedza i poza
                            Banfim nie uda mi sie sprobowac wina o takim specyficznym smaku. Cy ta wiedza
                            pochodzi od Johnsona czy Parkera? A moze wlasne degustacje??? W tym wypadku
                            wrecz bardzo prosze o nazwy pitych win!

                            m:
                            "Konsumenci jeszcze dlugo beda
                            pamietac spirytus drzewny we wloskich winach.
                            Masz mi za zle i uwazasz, ze to klamstowo jesli o tym przypominam ?"

                            gp:

                            Tak to klamstwo. W ilu % produkcji wykryto metanol? Napisales to kiedys? Nie
                            zauwazylem. To dokladnie identyczne klamstwo jak to gdybym powiedzial: "Wszyscy
                            emigranci to ksenofobiczni psychopaci." Kazdy z tego forum wie ze to nieprawda,
                            ale co z tego? Skoro ktos wyglasza takie zdanie, to musi sie liczyc z tym, ze
                            kogos powaznie obraza na podstawie jednej osoby.


                            m:
                            "Zwady nie szukalem. Sadze, ze to forum i tak jest lepsze od innych,
                            przynajmniej nie uzywa sie brukowej laciny az dziw, bo bywaja tu "literaci i
                            krytycy literaccy" a wiec obecna polska intelektualna elita"

                            gp:

                            Znowu probujesz kogos obrazic. Owszem NIE BYLO tu takiego jezyka, dopuki sie
                            nie pojawiles ze swoimi "paskudami", "dziecmi dunskimi", "idiotami", itp, itd.

                            m:
                            "ze mlode Barolo te z klasa, moze smakowac jak "stara podeszwa" jest tylko
                            komplementem dla Barolo, bo to oznacza, ze wino powinno sie wylezakowac i
                            osiagnie prawdziwa wartosc po latach lezakowania"

                            Wino "smaczne" jest smaczne od razu, wlasciwie nie znam innego wypadku. Prawda
                            jest, ze sa wina (wsrod nich Barolo), ktore potrzebuja wielu lat by zyskac na
                            smaku. Natomiast ja pytam o KONKRETY! Jakie Barolo piles, ktore tak smakowalo?
                            Podaj producenta, nazwe i rocznik. Jestem bardzo ciekaw, bo mlode nebbiolo daje
                            zupelnie inne smaki (zwykle!) i musiala to byc zepsuta butelka.

                            Jesli kolejny post to nadal maja byc takie ogolniki jak zwykle, to sobie daruj.
                            Jesli konkretne informacje, to czekam.
                            • giorgio_primo Michelu!!! Pliz!!! 19.10.02, 01:23
                              Pokornie prosze... odpowiedz na ten post... w nim sa proste pytania - nie
                              trzeba nawet zagladac do ksiazek...
                            • Gość: AST Re: Michel! IP: *.dialo.tiscali.de 21.10.02, 18:16
                              giorgio_primo napisał:

                              >
                              > m:
                              > "Konsumenci jeszcze dlugo beda
                              > pamietac spirytus drzewny we wloskich winach.
                              > Masz mi za zle i uwazasz, ze to klamstowo jesli o tym przypominam ?"
                              >
                              > gp:
                              >
                              > Tak to klamstwo. W ilu % produkcji wykryto metanol? Napisales to kiedys? Nie
                              > zauwazylem. To dokladnie identyczne klamstwo jak to gdybym
                              powiedzial: "Wszyscy
                              >
                              > emigranci to ksenofobiczni psychopaci." Kazdy z tego forum wie ze to
                              nieprawda,

                              PRAWDA LEZY PO SRODKU!

                              Do G.P.: Nie wazne jaki procent wina zostal "doprawiony" metanolem. Ta afera
                              miala katastrofalne skutki dla wszystkich producentow.

                              Do M.: Afera z metanolem we wloskich winach miala miejsce chyba ponad 10 lat
                              temu. Komsumenci juz dawno o niej zapomnieli.

                              A teraz, panowie BASTA! Strzelcie sobie razem wirtualny kieliszek Barolo z
                              debu czy o smaku podeszwy , z dlugim , krotkim czy agresywnym ogonem po czym
                              skonczcie wreszcie ten watek.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka