walet
31.10.02, 00:08
Wczoraj odwiedziłem rzadko przeze mnie uczęszczany market Selgross
(bo daleko od domu i dotychczasowy wybór win siermiężny był bardzo ).
Tym razem spotkało mnie mile rozczarowanie .
Na półkach pojawiło się bowiem kilka , godnych zauważenia ,win z Nowego
Świata .
Chile reprezentowane jest mocno przez Concha y Toro . Oprócz występującej
wszędzie Frontery – jest tu seria Sunrise i wśród różnych win szczepowych –
Carmenere .Jest to chyba najtańsza w Polsce okazja (25,-) poznania tego
szczepu w winie od uznanego producenta . Powyżej Sunrise – oczywiście
Casillero del Diablo – niestety tylko Chardonnay i Pinot Noir – za to za 31,-
(Le Clerc pobity ....)
Dla tych ,którzy chcą „otrzeć się” o produkty , w których „palce maczał „
Robert Mondavi są 2 winka z chilijskiej serii Caliterra (Chard. i Cab.Sauv.)
za 41,- oraz w podobnej cenie te same szczepy z kalifornijskiej serii
Woodbridge .
Z innych kalifornijskich : Gallo Turning Leaf CS za nieco ponad 40,- wiec
chyba taniej niż gdzie indziej.
Z Australii : najtańsze Seppelt (chyba 27,-) Chardonnay i CS/Shiraz , potem
wino,które bardzo lubię :Lindemans Shiraz Bin 50 ( około 43,-) i najlepsze
(wg mnie) wino w sklepie Penfolds Koonunga Hill CS/Shiraz za 51,- (w tej
cenie także Chardonnay) .
Z południowej Afryki nic niestety godnego wymienienia – a szkoda ....
W sumie – niezła , wydaje mi się , oferta dla wszystkich mających już dość
Barolo , Margaux i Gigondas ...........
(jeśli nieczytelne , śpieszę donieść, że to był taki żart)
Pozdrawiam