Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czerwone wino Cabernet Sauvignon - pije wino.

    IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 30.11.02, 00:37
    Popijam i podjadam i pykam na internecie. To wrzuce jakis antysemicki watek,
    to znowu ide na jakis porno site, to walne patriotyczny artykul za tych co
    kiedys polegli za narod. Tymczasem dzisiaj wieczorkiem wyskocze sie pokochac
    z Puertoricankami. Moje winko prosto z Californi pewnie z Napa Valley. I tu
    mam do czytelnikow pytanie. Wino przechowuje sie w debowych beczkach. Jaka
    jest roznica miedzy tymi przecowywanymi w USA i Francji i ktore sa lepsze?
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg beczki IP: 212.160.147.* 02.12.02, 08:21
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Popijam i podjadam i pykam na internecie. To wrzuce jakis antysemicki watek,
        > to znowu ide na jakis porno site, to walne patriotyczny artykul za tych co
        > kiedys polegli za narod. Tymczasem dzisiaj wieczorkiem wyskocze sie pokochac
        > z Puertoricankami.

        cały początek aż do tego miejsca zostaje usunięty przez cenzurę :))))

        Moje winko prosto z Californi pewnie z Napa Valley. I tu
        > mam do czytelnikow pytanie. Wino przechowuje sie w debowych beczkach. Jaka
        > jest roznica miedzy tymi przecowywanymi w USA i Francji i ktore sa lepsze?

        różnica jest oczywista: w USA przechowuje się wina amerykańskie, a we Francji -
        wina francuskie. Które są lepsze??? - te, które komuś bardziej smakują. Mi
        smakują bardziej francuskie, bo jestem lokalnym (europejskim) patriotą, a
        aspekt psychologiczny ma w przypadku wina kolosalne znaczenie (to zapewne jedna
        z przyczyn, dla której Bob Nie-Pelikan nigdy nie pije "w ciemno") :))
        pozdrawiam
        • Gość: polishAM Re: beczki IP: *.nas15.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 15.12.02, 07:48
          docq to bylo podchwytliwe pytanie. Wina francuskie od amerykanskich nie powinny
          roznic sie niczym poniewaz pochodza z tych samych winoroslin i to
          amerykanskich. Dlaczego? Poniewaz we Francji byla zaraza, ktora zniszczyla
          wszystkie krzaki winorosli, uzupelnione nastepnie amerykanskimi. Jedyna roznica
          to fakt, ze francuskie sa autentycznie skladowane w debowych beczkach. W
          Stanach natomiast dodaje sie do wina wiory debowe ktore nastepnie sie odcedza.
          Tymczasem nadal popijam sobie moje cabernet sauvignon, pykajac na forum kraj
          moje antysemickie wynurzenia.
          • winoman Re: beczki, szczepy, ... 15.12.02, 11:09
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > docq to bylo podchwytliwe pytanie. Wina francuskie od
            amerykanskich nie powinny
            > roznic sie niczym poniewaz pochodza z tych samych
            winoroslin i to
            > amerykanskich.

            Ech, gdyby to było takie proste, to Cabernet Sauvignon
            zawsze smakowałby tak samo, na szczęście nie smakuje!
            Szczep winorośli nie w pełni decyduje o charakterze
            wina. Olbrzymi wpływ ma klimat, rodzaj gleby (wapienna,
            wulkaniczna, ił, glina), nasłonecznienie winnicy (nie
            tylko od szerokości geograficznej to zależy, ale i od
            usytuowania zbocza, jeśli winnica jest na zboczu),
            nawodnienie (inaczej smakuje wino z dna doliny, gdzie
            wody może być za dużo, inaczej z winnicy położonej tuż
            pod szczytem.

            > Dlaczego? Poniewaz we Francji byla zaraza, ktora
            zniszczyla
            > wszystkie krzaki winorosli, uzupelnione nastepnie
            amerykanskimi.

            Nieprawda, amerykańskie są tylko podkładki (a więc tak
            naprawdę systemy korzeniowe), na których szczepi się
            tradycyjne europejskie odmiany. Poza tym to nie zaraza,
            która z chorobą się kojarzy, lecz raczej plaga, filokserą
            zwana (małe mszyce, zjadające korzenie nieodpornych
            winorośli).

            > Jedyna roznica
            > to fakt, ze francuskie sa autentycznie skladowane w
            debowych beczkach. W
            > Stanach natomiast dodaje sie do wina wiory debowe ktore
            nastepnie sie odcedza.

            Też nie do końca prawda, po pierwsze są różne rodzaje
            dębu, dąb tzw. amerykański daje zupełnie inny efekt niż
            dąb francuski, po drugie tylko te najtańsze wina
            kalifornijskie mają kontakt z wiórami, te wyższej klasy
            naprawdę dojrzewają w porządnych beczkach, stosuje się
            jeszcze inną metodę, mianowicie w kadziach z winem
            umieszcza się dębowe deski (dzięki temu obie strony deski
            mają kontakt z winem, co pozwala na zaoszczędzenie na
            drewnie, natomiast wpływ drewna na wino nie jest aż tak
            gwałtowny jak w przypadku wiórów).

            > Tymczasem nadal popijam sobie moje cabernet sauvignon,
            pykajac na forum kraj
            > moje antysemickie wynurzenia.

            To pierwsze pochwalam, o reszcie zaś zmilczę ...

            W.

            • Gość: polishAM Re: beczki, szczepy, ... IP: *.nas32.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 15.12.02, 22:10
              Nie ma watpliwosci. Winoman jest ekspertem. Ja kupuje moje Cabernet Sauvignon w
              pieciolitrowych kartonach wiec sadze, ze proces dodania zapachu i smaku deba
              jest malo szlachetny. Tu mam jednak pytanie. Poniewaz za rok wracam do Polski,
              gdzie na terenie Rzeczpospolitej dostane Cabernet w duzych ilosciach i mozliwie
              tanio. Poniewaz mieszkam w Poznaniu moge sie wybrac za zachodnia granice i
              zaladowac bagaznik na dwa miesiace. Najlepiej kartonik z kureczkiem, bo od
              otwierania butelek w koncu bym sobie zwichnal reke. A nie to sam otworze
              winiarna piwnice i juz. Jestem uparty. Tymczasem pije winko i juz sie zabralem
              za Michnika podbijajac jego semicki zyciorys na forum kraj.
              • miszka44 Re: beczki, szczepy, ... 15.12.02, 23:21
                Gość portalu: polishAM napisał(a):

                > Poniewaz za rok wracam do Polski...

                I nie ma nadziei, ze zmienisz zdanie?
                M44
                • dr.krisk Re: beczki, szczepy, ... 16.12.02, 00:05
                  miszka44 napisał:

                  > Gość portalu: polishAM napisał(a):
                  >
                  > > Poniewaz za rok wracam do Polski...
                  >
                  > I nie ma nadziei, ze zmienisz zdanie?
                  > M44

                  Tez chciałem uprzejmie prosić o pozostanie Pana Szyneczki w Stanach....
                  KrisK
                  • Gość: polishAM Re: beczki, szczepy, ... IP: *.nas32.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 16.12.02, 03:14
                    To jest wlasnie to co ja nazywam tolerancja w tzw. waskim pojeciu. Narzucana
                    przez michnikowska Wyborcza jest sprawiedliwa wobec "swoich" i okrutna wobec
                    tych ktorzy sie z nia nie zgadzaja. A ja tymczasem sobie...Pytanie? Dlaczego
                    tak trudno dostepny jest Zifindel Red. W kartonach jest tylko biale. Why. Why.
                    Czy ktos moze mi to wyjasnic.
                    • docg biały Zinfandel??? 16.12.02, 08:22
                      Gość portalu: polishAM napisał(a):

                      (...)
                      Pytanie? Dlaczego
                      > tak trudno dostepny jest Zifindel Red. W kartonach jest tylko biale. Why.
                      Why.
                      > Czy ktos moze mi to wyjasnic.
                      *****
                      to jakaś pomyłka. z gron Zinfandel w ogóle nie robi się białego wina, a
                      nazwa "white zinfandel" oznacza wino różowe. A dlaczego w Ameryce nie ma
                      zinfandela w kartonach to naprawdę nie wiem, ale jeśli tak naprawdę jest, to
                      może dlatego, że Zinfandel jest przedmiotem dumy narodowej Amerykanów, więc
                      może nie chcą go postponować :)
                      W Polsce win w kartonach za dużo nie ma, ale coś tam zawsze się znajdzie. Siła
                      robocza nie jest zbyt droga, więc w ostateczności wynajmiesz sobie kogoś, kto
                      ci te wina przeleje z butelek do kartonika :))))))
                      pozdrawiam
                      • Gość: polishAM Re: biały Zinfandel??? IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 06.01.03, 23:24
                        Docg dziekuje za wyjasnienie dotyczace Zifandela White, bo ja sie juz
                        zdenerwowalem (pije tylko wina czerwone). Co do kartonow to wyjasniam, ze
                        chodzi o ilosc, a nie rodzaj zapakowania. Po prostu wszystko co jest w
                        opakowaniu mniejszym niz 5 litrow nie ma w moim wypadku sensu. Nowy rok
                        spedzilem w Mexyku w przygranicznej miejscowosci Mexicalli gdzie popijalem
                        szampany (sparkling Wine Zifandel White) i odwiedzalem wszystkie miejscowe
                        agencje towarzyskie przy czym najbardziej polecam San Diego Club i jego
                        najbardziej urocza rezydentke o imieniu Lilian.
                        • ducale Re: biały Zinfandel??? 07.01.03, 09:50
                          Gość portalu: polishAM napisał(a):

                          > Docg dziekuje za wyjasnienie dotyczace Zifandela White, bo ja sie juz
                          > zdenerwowalem (pije tylko wina czerwone). Co do kartonow to wyjasniam, ze
                          > chodzi o ilosc, a nie rodzaj zapakowania. Po prostu wszystko co jest w
                          > opakowaniu mniejszym niz 5 litrow nie ma w moim wypadku sensu. Nowy rok
                          > spedzilem w Mexyku w przygranicznej miejscowosci Mexicalli gdzie popijalem
                          > szampany (sparkling Wine Zifandel White) i odwiedzalem wszystkie miejscowe
                          > agencje towarzyskie przy czym najbardziej polecam San Diego Club i jego
                          > najbardziej urocza rezydentke o imieniu Lilian.

                          gdybym nie wiedział ze głupota to pomyslałbym ze prowokacja

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka