Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Amarone raz jeszcze

    IP: *.54.221.141.tisdip.tiscali.de 10.01.03, 10:56
    Zalozylam nowy watek, bo poprzedni skonczyl sie klotnia. Mam nadzieje, ze ten
    lepiej pojdzie.

    Otoz, problem jest taki: Jakie to Amarone wlasciwie jest? Ma gorzkosc tylko w
    nazwie, czy ma tez gorzkawy posmak? Skad pochodzi jego nazwa?
    Problem ten jest o tyle trudniejszy do rozstrzygniecia, ze wlasciwie tylko we
    Wloszech jest dostepna cala gama win o nazwie Amarone. W Niemczech jest
    reprezentowany glownie Masi lub Tommasi, nie przypuszczam, zeby w Polsce bylo
    o wiele lepiej. Butelka dobrego Amarone kosztuje ok. 40 Euro, wiec malo kto
    moze sobie pozwolic na jego czeste picie.

    G.P. pisze, ze Amarone nie ma zadnej gorzkiej nuty, a jego nazwa wziela sie z
    kontrastu jakie stanowi ono wzgledem slodkiego Recioto, od ktorego pochodzi.
    Jest to nawet mozliwe, tak samo, jak mozliwe jest, ze ta nazwa pochodzi od
    Vaio Amaron, od winnicy nalezacej do Serego Alighieri.
    Kiedy powstala ta nazwa? Wg. Masi w XIIÌ wieku, wg. innych wloskich zrodel
    dopiero w 1936 w Cantina Negrar.

    Jak smakuje? Znalazlam nastepujace okreslenia:

    "retrogusti amarognoli"
    "rounded almondy flavour"
    "almond aftertaste"
    "fruity flavours with a balanced bitter undertone"
    "distinctly bitter character"
    "lightly bitter finish"
    "bittere Abgang"

    Wiem, ze G.P. odpowie, ze rozpowszechniam stereotypy i ze pewno pijam zepsute
    Amarone, mimo to chyba cos w tym jest? Czy wszyscy krytycy tez pija tylko
    zepsute Amarone?

    Zrodla: internet: google: amarone.
    Obserwuj wątek
      • docg Re: Amarone tylko raz 10.01.03, 11:43
        Piłem amarone tylko raz, więc nie wiem, czy było zepsute, bo nie mam
        porównania :) To był Masi chyba z 1996 albo 1995. Dziwne wino, mocne i gęste,
        ale jakby bez wyraźnego smaku i zapachu. Dużo mniej efektowne niż choćby
        ripasso valpolicella czy casalferro (porównuję z "włochami" w podobnych
        cenach). Na pewno nie gorzkie.
        pozdrawiam
      • Gość: Alchemik Re: Amarone raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 12:23
        Amarone to jest jedno z moich ulubionych win. Niestety tak jak napisałeś cena
        nie pozwala na specjalne eksperymenty (wolne środki idą na inne wino). W
        związku z tym zbyt wiele Amarone nie próbowałem. Ale dla mnie gorzkie nie było.
        Co to w ogóle znaczy gorzkie za chwilę ludzie sobie pomyśla, że to wino
        naprawde jest gorzkie.

        pzdr
        Alchemik
      • giorgio_primo Re: Amarone raz jeszcze 10.01.03, 12:46
        Przykro mi, ze tekst o "zepsutym" Amarone potrktowalas serio... To naprawde byl
        zarcik.

        Oczywiscie, ze takie opisy moga miec miejsce i nie ma w tym chyba nic dziwnego.
        Mi chodzi tylko i wylacznie o fakt, ze dobrze winifikowane Amarone
        bywa "gorzke" tylko w takim stopniu jaka jest koncentracja owego wina. Idac
        tropem posmakow migdalowych, ktore zreszta sporadycznie wykrywam w winach ktore
        za podstawe maja Corvina Veronese (i przypuszczam, ze doszukuje sie ich na sile
        po przeczytaniu setek opisow), byc moze taki odbior przeslawnych migdalow moze
        wystapic. Upieral sie bede, ze jest masa innych win, ktore mozna
        okreslic "bitter", "amaro", "gorzkie" ale dziwnym zrzadzeniem losu to wlasnie
        Amarone przylepiono ta etykietke. Nie chce sie zgodzic z takim stereotypem, bo
        jestem przekonany, ze jest inaczej. Oczywiscie po to jest forum, zeby o takich
        sprawach pogadac i tyle.

        pzdr
      • giorgio_primo Re: Amarone raz jeszcze 10.01.03, 12:50
        Przykro mi, ze tekst o "zepsutym" Amarone potrktowalas serio... To naprawde byl
        zarcik.

        Oczywiscie, ze takie opisy moga miec miejsce i nie ma w tym chyba nic dziwnego.
        Mi chodzi tylko i wylacznie o fakt, ze dobrze winifikowane Amarone
        bywa "gorzke" tylko w takim stopniu jaka jest koncentracja owego wina. Idac
        tropem posmakow migdalowych, ktore zreszta sporadycznie wykrywam w winach ktore
        za podstawe maja Corvina Veronese (i przypuszczam, ze doszukuje sie ich na sile
        po przeczytaniu setek opisow), byc moze taki odbior przeslawnych migdalow moze
        wystapic. Upieral sie bede, ze jest masa innych win, ktore mozna
        okreslic "bitter", "amaro", "gorzkie" ale dziwnym zrzadzeniem losu to wlasnie
        Amarone przylepiono ta etykietke. Nie chce sie zgodzic z takim stereotypem, bo
        jestem przekonany, ze jest inaczej. Oczywiscie po to jest forum, zeby o takich
        sprawach pogadac i tyle.

        pzdr
      • Gość: prezesus Re: Amarone raz jeszcze IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 19:12
        Gorzkie, to chyba ostatnie okreslenie z jakiego bym
        skorzystal, mowiac o Amarone. Te ktore pilem, byly
        niesamowite, geste, skoncentrowane, aromatyczne -
        powiedzialbym wrecz bombowe. W smaku, to nawet
        trudno opisac, tyle tam go jest. Dla mnie to jakby
        inna kategoria wina, co naturalnie wynika z racji sposobu
        produkcji. Powiedzialbym, ze blizej im do slodyczy
        nizli goryczy.

        Natomiast jesli chodzi o producentow dostepnych w
        polsce to spotkalem sie z takimi jak ZENATO - rewelacja,
        lecz bardzo drogie. Novacorte - nie pilem, oraz Borgovecchio,
        ktore z tego co wiem jest bardzo dobre. Nie mowie o Masi i Tomassi
        ktore faktycznie wystepuje prawie wszedzie.

        Jesli probowac juz Amarone, to zalecam popatrzec na rocznik,
        poniewaz cena jest wysoka, a przy kiepskim zbiorze wino moze
        nie byc takie jak powinno.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka