docg
20.01.03, 08:04
zgodnie z nową świecką tradycją, po weekendzie rozpoczynam wątek o tym, co
nam się udało wypić. Rozpoczynam go z nadzieją, że nie będzie to jedynie
podawanie suchych faktów, ale że przerodzi się on w burzliwą dyskusje w
międzynarodowym gremium :)))))
Ja wypiłem: Merlot reserve 1998 Vina Porta, Chile, ceny nie pamiętam, bo
kupiłem kilka miesięcy temu i tak leżało. Bardzo dobre wino, dużo zapachu,
smaku, beczka, owoce i co tam chcecie. Do niedzielnego obiadu (który z
konieczności jadłem sam) i do Małysza wypiłem w ramach eksperymentu wino o
podobnej nazwie - Merlot reserve 1999, Lovico (Bułgaria), Carrefour 14,50.
Dziwne, niby nazwa podobna, ale albo to inny merlot, albo inna reserva, albo
inny rocznik, w każdym razie było całkiem inne, zapachu nie miało w ogóle a w
smaku czułem tylko kwas i alkohol. Zapewne było to jedno z tych wykwintnych
win o niespotykanej strukturze, finezji i złożoności, których jeszcze nie
potrafię właściwie ocenić, bo mi w ogóle nie smakowało :)))) Z uwagi na cenę
z czystym sumieniem polecam do gotowania.
Co tam u innych forumian ???
pozdrawiam