Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wino, które ma leżeć 17 lat

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 16:17
    Witam,

    mam prośbę. Na winach się niestety nie znam :(( ale chcę dać w prezencie na
    pierwsze urodziny, z dedykacją żeby je otworzyć w osiemnaste urodzinki.

    Podpowiedzcie mi proszę co kupić żeby za te 17 lat (jeśli wytrzyma) nie
    nadawało się tylko to wylania.

    dzięki za zainteresowanie :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: roberto Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:21
        Może Chateau Lafite Rothschild 1-er Grand Cru Classe. Na pewno się maleństwo
        nie obrazi :). A po 17 latach to można je otworzyć, albo sprzedać.
        Proponuje wybrać się do sklepu i porozmawiac ze sprzedawcą, zapisać jego
        propozycje, a potem sprawdzić wszystkie w necie. W ten sposób od razu poznasz
        ceny i czegoś się o nich dowiesz, a jednocześnie to Ty dokonasz ostatecznego
        wyboru.
        • Gość: dośka Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 21:41
          dziękuję bardzo za sugestię.
          Rzeczywiście przejdę się jutro do sklepu i tak zrobię.

          pozdrawiam
          • winoman Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 28.11.03, 00:52
            Trzy uwagi, jedna dotycząca wyboru wina, druga jego przechowywania, a trzecia
            psychologii ...
            1. Znikoma ilość win nadaje się do przechowywania dłuższego niż kilka lat, i to
            w dobrych warunkach. Jeśli chcesz przechować wino 17 lat, musisz sięgnąć do
            naprawdę najwyższej półki. Jeśli Francja, musi to być najwyższej klasy
            Bordeaux, rewelacyjny burgund, może jeszcze kilka innych win. Jeśli coś innego,
            to chyba tylko najlepsze wina z Piemontu, Toskanii, rocznikowe porto,
            5,6-puttonowy tokaj aszu od jednego z najwybitniejszych producentów. Takich win
            w sklepie raczej w Polsce nie znajdziesz, a jeśli znajdziesz, musisz być
            przygotowana na naprawdę wielki wydatek. Lepiej kupić gdzieś za granicą, będzie
            co najmniej dwa razy tańsze.
            2. Jeśli nie możesz zapewnić winu stabilnej temperatury (kilkanaście stopni) w
            ciemnym, wilgotnym miejscu, raczej zapomnij o tym pomyśle. W innych warunkach
            wino się zmarnuje.
            3. Żeby naprawdę docenić takie wino, trzeba mieć duże doświadczenie. Większość
            osób nawet regularnie pijących wino po skosztowaniu takiego starego trunku jest
            wyraźnie rozczarowana, spodziewali się eksplozji w ustach, a tu trzeba się
            wsmakować w subtelności, być przygotowanym na różne "dziwne" aromaty (smoła w
            barolo, nafta w rieslingu, zbutwiała ściółka leśna w czerwonym burgundzie ...).
            W wieku 18 lat trudno o takie doświadczenie. Oczywiście zamiast pić, można
            próbować sprzedać ...

            Pozdrawiam!
            • Gość: dośka Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 14:10
              hmmm, no tego się właśnie obawiałam, że nie jest tak różowo :)
              dzięki wielkie za Twoje uwagi, dla mnie bardzo cenne.
              Liczyłam się z tym, że będzie to wydatek, nawet duży, ale chyba jednak zmienię
              plany, głównie ze względu na punkt 2.
              Ech, a już myślałam, że mam czasami dobre pomysły ;)

              jeszcze raz dziękuję
              Pozdrawiam
              Dośka
              • giorgio_primo Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 28.11.03, 14:26
                Nie wiem, ale wydaje mi się, że dobre Porto Tawny (30? 40 lat?) albo
                jakaś "topowa" Madera nie powinny mieć kłopotu z przetrwaniem w stosunkowo
                nawet złych warunkach...

                Co Ty na to Winoman?
                • winoman Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 28.11.03, 15:37
                  > Nie wiem, ale wydaje mi się, że dobre Porto Tawny (30? 40 lat?) albo
                  > jakaś "topowa" Madera nie powinny mieć kłopotu z przetrwaniem w stosunkowo
                  > nawet złych warunkach...
                  >
                  > Co Ty na to Winoman?

                  Madera być może, choć przeczytałem, że co prawda temperatura nie jest aż tak
                  istotna, to jednak wilgotność jest. Rzecz w tym, że madera powinna stać (leżąca
                  zbyt szybko niszczy korek), a wtedy korek wysycha i wino paruje. Poza tym te
                  najwyższej klasy, rocznikowe madery są (chyba) niedostępne w Polsce. Przy
                  otwieraniu taka stara rocznikowa madera wymaga specjalnego traktowania, przez co
                  najmniej kilka dni musi być wietrzona, więc nie można jej otworzyć przy
                  urodzinowym stole (to wszystko wiedza teoretyczna, mam przed sobą książkę Alexa
                  Liddella "Madeira"). Do tego raczej trzeba by poszukać tych starszych
                  roczników, te najmłodsze dostępne (teraz lata 70-te chyba) wymagają zdaniem
                  Liddella jeszcze kilkudziesięciu lat dojrzewania w butelce.

                  Nie mam doświadczenia z 30 i 40-letnimi tawny (choć trochę o nich czytałem), te
                  20-letnie które miałem okazję spróbować były gotowe do picia i nie wydaje mi
                  się, żeby były w stanie przetrwać dalszych 20 lat. Widać to zresztą po korkach,
                  w przeciwieństwie do vintage i niefiltrowanych LBV zamykanych długim,
                  tradycyjnym korkiem, znane mi tawny zawsze miały krótki korek, zakończony
                  plastikową nakładką. Literatura po którą sięgnąłem wyraźnie mówi, że należy
                  zwracać baczną uwagę na datę butelkowania porto tawny (tego prawdziwego też),
                  gdyż wino stosunkowo szybko traci na jakości.

                  Pozdrawiam!
                  • giorgio_primo Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 28.11.03, 16:12
                    Aha. Brzmi rozsdnie. A Madery są dostępne w Polsce i to w zadziwiającym wyborze
                    od chyba nawet XIX-to wiecznych. Ceny odpowiednio wysokie.
                    • winoman Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 28.11.03, 16:42
                      giorgio_primo napisał:

                      > Aha. Brzmi rozsdnie. A Madery są dostępne w Polsce i to w zadziwiającym
                      wyborze
                      > od chyba nawet XIX-to wiecznych. Ceny odpowiednio wysokie.

                      No tak, wiem, że sopocki Festus ma kilka starych mader, jak na wiek nie tak
                      drogie są, ok 2200 zł za stuletnie wino, ale madery i sherry od dłuższego
                      czasu uchodzą za najlepsze pod względem stosunku ceny do jakości. Dla
                      zainteresowanych:
                      www.festus.pl/category/19971/?go=2&st=21&ph=20
                      Innych importerów z tak starymi maderami nie znam.

                      Pozdrawiam!

                      • sprezzatura Madera 29.11.03, 12:06
                        Wydaje mi się, że 2200 zł to wcale nie jest tanio, nawet za stuletnią maderę.
                        Nie próbuję się mądrzyć, bo widać, że znasz się na winie, ale to są wina bardzo
                        długowiecznie, a teraz właściwie niemodne i odchodzące do historii. Widziałam
                        50-cioletnie madery za 500 zł (w Londynie) i do było naprawdę drogo (w
                        luksusowym domu towarowym).

                        Polskie ceny win są idiotyczne.

            • sprezzatura Ten post winomana to... 29.11.03, 14:00
              ... najmądrzejsze słowa, jakie dzisiaj czytałam.
      • sprezzatura Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 29.11.03, 12:09
        Gość portalu: dośka napisał(a):

        Dośka, rzeczywiście jeśli nie masz porządnej piwnicy do wina, lepiej nie kupuj
        teraz. Ale za 18 lat na wycieczce do Lizbony kup po prostu butelkę porto z
        danego rocznika (Porto Vintage, Porto Colheita, Porto Late Bottled Vintage).
        Nie będzie tak bardzo drogo (na pewno mniej niż 100 euro).

        Możesz też dziecku kupić gazetę z dnia, w którym przyszło na świat :) Koszt: 1-
        3 złote :):)
        • Gość: dośka Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 13:51
          O, to jest myśl :)
          A na wycieczkę do Lizbony wyślę tą 18-latkę i niech sobie kupi :)

          Gazetę już mam :))

          Dzięki

          PS. szkoda, że tu nie zajrzałam w zeszłym roku gdy wybierałam się na wakacje do
          Portugalii, wiedziałabym co przywieźć, ech...

          Pozdrawiam
          • Gość: tomtomclub Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.11.03, 14:14
            Optowałbym jednak za tokajem aszu 6 put. Wycieczka mniej kosztowna niż do
            Lizbony, a w granicach kilkunastu tysięcy forintów (ok. 200 zł) da się kupić
            doskonałą flaszkę, która przy odrobinie zachodu przetrwa. Możesz też podarować
            dziecku opcję na wino. Szkoda, że się skończyły zakupy en primeur (30
            września) - mogłabyś kupić (przez internet) coś porządnego, co i tak leży w
            którymś z bordoskich chateaux, a potem zamówić przechowywanie u nich, aż do 18
            urodzin obdarowanego.
            Znów taniej wychodzi w Tokaju - w piwnicach Kereskedóhaz można zamówić
            przechowywanie własnej butelki. Roczny koszt ok. 6 dolarów. Wyobraź sobie
            frajdę jaką zrobisz młodzieńcowi zabierając go do omszałej piwnicy, w której
            znajdzie swoje wino! A teraz i tak wystarczy wytłumaczyć zamysł rodzicom, bo
            dziecinie jest raczej wszystko jedno, skoro nie jest to tasmanski diabeł,
            zabawkowa ciężarówka, albo coś w tym guście. Swoją drogą gratuluję pomysłu - w
            moim przypadku nikt na takowy nie wpadł, no chyba, że czekają na jakąś okrągłą
            rocznicę (40...?)
            • maga_gdynia Re: Wino, które ma leżeć 17 lat 06.01.04, 23:22
              Bardzo mi sie ten pomysl podoba, ja urodzilam cos w 2003 i chetnie bym tez taki prezent zrobila
              jakkolwiek troche wina w zyciu wypilam, tak nie wiem jednak, na czym polega "opcja na wino" ani
              zakupy en primeur; mozecie mi wyjasnic?
              thx

              Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

              > Możesz też podarować
              > dziecku opcję na wino. Szkoda, że się skończyły zakupy en primeur (30
              > września) - mogłabyś kupić (przez internet) coś porządnego, co i tak leży w
              > którymś z bordoskich chateaux, a potem zamówić przechowywanie u nich, aż do 18
              > urodzin obdarowanego.
              > Znów taniej wychodzi w Tokaju - w piwnicach Kereskedóhaz można zamówić
              > przechowywanie własnej butelki. Roczny koszt ok. 6 dolarów. Wyobraź sobie
              > frajdę jaką zrobisz młodzieńcowi zabierając go do omszałej piwnicy, w której
              > znajdzie swoje wino! A teraz i tak wystarczy wytłumaczyć zamysł rodzicom, bo
              > dziecinie jest raczej wszystko jedno, skoro nie jest to tasmanski diabeł,
              > zabawkowa ciężarówka, albo coś w tym guście. Swoją drogą gratuluję pomysłu - w
              > moim przypadku nikt na takowy nie wpadł, no chyba, że czekają na jakąś okrągłą
              > rocznicę (40...?)
              • Gość: tomtomclub Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.01.04, 00:31
                en primeur polega na tym, że kupujesz wino, którego nie ma jeszcze na rynku. W
                bordeaux wygląda to mniej więcej tak. Na wiosnę odbędą się pierwsze degustacje
                rocznika 2003. Krytycy ogłoszą wyniki (mówi się o roczniku ekstremalnym, ale
                dobrym dla caberneta i win z wielkich posiadłości), a zamki podadzą ceny. Ty
                zapłacisz za skrzynkę wina (6 butelek) latem 2004 roku, a wino odbierzesz
                dopłacając aktualnie obowiązujący VAT w 2006 (chyba, że znajdziesz firmę
                świadczącą usługi w przechowywyaniu wina, a wtedy odbierzesz, gdy będziesz
                chciała). A po latach wypijesz sobie te 6 buteleczek razem z tym Czymś, co to
                je urodziłaś w 2003.
              • Gość: bartek Re: Wino, które ma leżeć 17 lat IP: *.olimpnet.pl 07.01.04, 17:45
                cze,
                Zainteresowała mnie wiadomosc odnosnie Tokaju, czy moglabys podac bardziej
                szczegolowe informacje, wizja starej,omszalej piwnicy bardzo mi odpowiada
                szczegolnie jesli mialaby to byc niespodzianka dla kogos.
                pozdr
                baretk
      • Gość: jasio Niewiele jest takich gatunków IP: *.ipt.aol.com 09.01.04, 16:01
        Wśród win z dobrych roczników wąaściwie tylko kilka - Grands Crus,Cote d'Or (20
        lat); Grands Crus,Bordeaux (20 lat); Vintage Port ( 50 lat ); w nawiasach
        maksymalny okres przechowywania w odpowiedniej oczywiście temperaturze;
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka