Gość: mer75 IP: 83.14.225.* 17.08.09, 14:22 Ale żeby nie było za prosto - w sosie z indyjska przyprawa tandoori masala. Może ktoś, coś...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jeepwdyzlu Re: Wino do łososia 17.08.09, 14:42 gewyrctraminer albo dobry riesling... z drugiej strony - może różowe (łosoś) :-)) prosecco? pozdrawiam jeep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasze-wina.pl Re: Wino do łososia IP: *.171.114.142.static.crowley.pl 17.08.09, 15:20 Ja zaproponuje Chardonnay TerraMater Estate - kiedyś miałem okazję pić je do łososia z grilla (bodajże rocznik 2007). Nie znam tej indyjskiej przyprawy "tandoori masala", więc moja propozycja może być pudłem. A z ciekawości zapytam, co to za przyprawa/gdzie można ją kupić? ps. pomysł z rieslingiem też dobry. Pozdrawiam, nasze-wina.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mkonwicki Re: Wino do łososia 17.08.09, 15:46 To jest mieszanka przypraw, tak jak curry (choc sa tez listki curry, ale zwykle chodzi o mieszanke) albo garam masala. Sklad jest rozny, mozna kupic jakas gotowa wersje, albo zrobic samemu. Co do wina to ciezka sprawa, nie odwaze sie nic doradzic, ale chyba kombinowalbym w kierunku aromatycznych bialych szczepow. Odpowiedz Link Zgłoś
mwi_net Re: Wino do łososia 17.08.09, 18:51 mkonwicki napisał: > Co do wina to ciezka sprawa, nie odwaze sie nic doradzic, ale chyba > kombinowalbym w kierunku aromatycznych bialych szczepow. a może pinot noir - odpowiednia kwasowość a jednak ciało chyba bardziej wyraziste? (nie wiem jak smakije ta przyprawa) mwi --- wino oceny PS. jakieś deustacje w Łodzi? masz coś na oku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szym1 Re: Wino do łososia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 21:34 pinot noir to wg mnie wino polecane do ryb śródziemnomorskich, aczkolwiek myślę że należałoby spróbować również do łososia! nie pomyślałem o tym. Może to ze względu na cene - ale jak podałem w linku wcale nie musi być ono drogie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturo Re: Wino do łososia IP: *.europe.hp.net 18.08.09, 09:23 Proponuje sprobowac czarnogorskiego Krstaca. Do ryb naprawdę wyborne i bardzo delikatne. Arturo Odpowiedz Link Zgłoś
manonthemon Re: Wino do łososia 18.08.09, 10:10 Risling spatlese lub nawet auslese, w każdym razie z nutą słodyczy. Gewurztraminer alzacki, ciężkawy i aromatyczny. (sprawdzałem z kuchnią indysjką, jeśli można tak uogólniać - działało) Albo coś musującego. Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Wino do łososia IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.08.09, 21:04 a może dobrze zbudowany z konkretną kwasowością ries albo gv z dolnej austrii np coś od brundlmeyera albo salomona,, albo rheingau np breuera? sama potrawa wydaje się być na tyle aromatyczna, że nie potrzebuje wsparcia w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopli Re: Wino do łososia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 22:35 Gość portalu: tomba napisał(a): > coś od brundlmeyera albo salomona I jeden, i drugi skrajnie przereklamowany. Wina od kilku lat słabują bardzo. Poza flagowymi, słodkimi topowymi, bardzo drogimi, są zwyczajnie przeciętne. W Polsce ktoś je "wiezie" kryptoreklamą i skuteczną promocją. Tymczasem to słabe wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Wino do łososia IP: *.aster.pl 19.08.09, 01:12 :D No tak, i Mielżyński i Centrum Wina płacą mi za kryptoreklamę... Jak się dogadamy, to Twoje wina też będę "woził" Nawet bez zaznaczania "np" A'propos Twojej oceny ww producentów, to ciekaw jestem na jakiej reprezentacji produktów wyrobiłeś sobie taką opinię. Coś mi się zdaje, że głównie na wirtualnej. Bo i Lira i Rosenberg, nie mówiąc o Schlossbergu raczej na zniżkę notowań raczej nie narzekają. A i Kamptaler i Rudesheim też sobie dobrze radzą, P odałem łatwo dostępne przykłady, ale chętnie poczytam jakąś merytoryczną wypowiedź nt samego pomysłu. Wiesz, jestem początkującym repem, i każda nowa krztyna wiedzy mi się przyda. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopli Re: Wino do łososia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 09:14 Gość portalu: tomba napisał(a): > :D > No tak, i Mielżyński i Centrum Wina płacą mi za kryptoreklamę... Chyba cierpisz na manię wielkości. Raczej nikt nie zapłaci anonimowemu łosiowi z forum za reklamę czegokolwiek. ;) > A'propos Twojej oceny ww producentów, to ciekaw jestem na jakiej reprezentacji > produktów wyrobiłeś sobie taką opinię. Coś mi się zdaje, że głównie na > wirtualnej. Źle Ci się zdaje. W ogóle jest tu grupa piszących, którym ciągle coś się "wydaje". > Bo i Lira i Rosenberg, nie mówiąc o Schlossbergu raczej na zniżkę > notowań raczej nie narzekają. Słowo "notowania" dobrze oddaje to o czym pisałem. Masz na myśli LYRA? Tak? No więc uważam, że właśnie Riesling Zöbinger Heiligenstein Lyra od paru lat, co roku jest coraz bardziej wodnisty i bezpłciowy. Ciężkie w ustach ale aromatycznie wodniste i puste. Podobnie Riesling Zöbinger Heiligenstein Alte Reben i zwykły Zöbinger Heiligenstein. Nawet świetny 2006 był słaby u tego producenta. Trochę życia jest ostatnio w Kamptaler Terrassen i Steinmassel, ale i tak wina skrajnie przewidywalne i nudne. Salomon to druga liga, mimo wysilonych "rezerw" Kögl Kremstal i superduper Pfaffenberg Reserve. Najlepiej styl win oddaje bazowy Sal´mon, smakujący jak wino robione z koncentratu aromatów, gdzieś w Australii. Nie wiem dlaczego wypominasz mi Rheingau, bo napisałem jedynie o przereklamowaniu i udanym, nieadekwatnym do realnej jakości OSTATNIO, pozycjonowaniu w mediach firm Bründlmayer i Salomon Undhof. Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Wino do łososia 19.08.09, 09:57 No ale właściwie jeśli miałbyś komuś polecić "dobrze zbudowanego rieslinga albo gv z dolnej Austrii" i to do kupienia w realnym (tzn nie internetowym) sklepie to co masz jeszcze do wyboru poza Brundlmayerem i Salomonem na polskim (a właściwie warszawskim) rynku? Być może coś jest, nie wiem, mam mały przegląd, ale jak bym miał coś wymyślić, to pewnie wymieniłbym tych samych producentów (choć wiem, że chyba też jest Gobelsburg, ale nie wiem, gdzie). Co do tych producentów, Brundlmayera uważam za przereklamowanego i przecenionego; byłem na jego stoisku na zeszłorocznym Vievinum i uważam, że nie wyróżnia się szczególnie na tle konkurencji, poza tym, że do stoiska ciężko się było dopchać, a obsługa nie była zbyt sympatyczna. Lyra chyba rzeczywiście nie udźwignęła ciężaru swojego sukcesu; po świetnych rocznikach 2001 i 2002 przyszedł słaby 2003 i przeciętny 2004. Z tym, że do łososia nie była polecana Lyra, ale chyba tańsze wina (może gv LT?) Czemu nie, chociaż drogo. Salomona znam mniej, piłem kilka jego prostszych win - nie było ekstazy, ale to solidne wina, które są w Warszawie dostępne po normalnych (jak na polskie warunki) cenach. Do łososia w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Wino do łososia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.08.09, 02:25 >Poza flagowymi, słodkimi topowymi, bardzo drogimi, są zwyczajnie >przeciętne. Raz piszesz tak... > Masz na myśli LYRA? Tak? No więc uważam, że właśnie Riesling Zöbinger > Heiligenstein Lyra od paru lat, co roku jest coraz bardziej wodnisty i > bezpłciowy. Ciężkie w ustach ale aromatycznie wodniste i puste. Podobnie > Riesling Zöbinger Heiligenstein Alte Reben i zwykły Zöbinger Heiligenstein. > Nawet świetny 2006 był słaby u tego producenta. Trochę życia jest ostatnio w > Kamptaler Terrassen i Steinmassel, ale i tak wina skrajnie przewidywalne i > nudne. Salomon to druga liga, mimo wysilonych "rezerw" Kögl Kremstal i > superduper Pfaffenberg Reserve. A potem tak. Zdecyduj sie co chcesz napisac, zanim zaczniesz recytowac po kims innym. > Chyba cierpisz na manię wielkości. Raczej nikt nie zapłaci anonimowemu łosiowi > z > forum za reklamę czegokolwiek. ;) Jaki Ty oblatany w tej materii jestes. Normalnie guru tematu, wszystko wie na pewno. Do manii wielkosci mi daleko, choc sa pewne powody do zadowolenia. Losiem, jezeli sobie zyczysz, nazywaj tych, ktorzy Ci na to pozwola, Ja sie na to nie zgadzam, bo nie masz do tego zadnych podstaw. Gdybys choc przez chwile chcial komus na tym forum merytorycznie pomoc, zamiast biegac od watku do watku z siekierka jako jedyny sprawiedliwy i wiedzacy wszystko. Topic jest o prosbie porady wina do potrawy, a nie o tym czy Ci sie wydaje ze ktos cos, albo "Twojej" ocenie producentow i innych uczestnikow forum. Udowodnij, ze Twoje pisanie potrafi byc na temat, pozyteczne, a moje wrecz przeciwnie. Ale na temat topicu, a nie widzimisie o kims i o czyms. Ale nie, na to juz Ci sil nie wystarcza, a raczej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopli Do łosia "tomby". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 10:04 Będę takich pajaców nazywał jak będę chciał i nie tobie decydować o tym. Ty po raz kolejny udowadniasz, że jesteś nadętym łosiem. Przejrzałem trochę twoich wpisów i wygląda na to, że świadomy kontakt z winem masz od góra 8-10 lat. Piszę kontakt, bo hobbystą raczej nie jesteś. Wypowiadasz się o winach raptem kilku importerów działających w Polsce i to w sposób typowy dla pracownika działu handlowego, który ukończył jakiś kurs sommeliera. Typowy brak dystansu do świętości głoszonych przez krytyków winiarskich, sztuczne, podręcznikowe słownictwo wynikające z nieudolnych kalek językowych. Żadnego swojego zdania, tylko powielanie stereotypów. Ty masz czelność kogoś pouczać? Ty nawet nie potrafisz przeczytać tego co napisałem, bo masz tak wbite do głowy przeczytane bądź zasłyszane gdzieś formułki. Ktoś zapytał o wino jakieś, a Ty jak zwykle poradziłeś oklepane, nudne wina. Jedyne jakie znasz, bo prawdopodobnie handlowałeś nimi. Nie czasem jako kelner od wina albo sales rep? Ponieważ piję od 30 lat sporo win z Austrii, to ostrzegłem że poradziłeś wina solidne, lecz ostatnimi laty nudne i bezstylowe. Taka informacja, oparta na doświadczeniu jest merytorycznie bardziej wartościowa od twojego przepisywania katalogów importerów i pisania komunałów typu "nie narzekają na zniżkę notowań". Jakby ktoś miał pić notowania a nie wino. Napisałem, że ostatnio wina od Bründlmayer i Salomon Undhof, o których napisałeś, są gorsze wyraźnie, przereklamowane i nudne. Konsekwentnie podtrzymuję, że bardzo wysoki poziom jakości utrzymali jedynie w winach słodkich co napisałem wyraźnie w tym zdaniu: "Poza flagowymi, słodkimi topowymi, bardzo drogimi, są zwyczajnie przeciętne.". Tego też nie zrozumiałeś. tomba: "Do manii wielkosci mi daleko". Zapytaj jakiegoś psychiatry albo psychoterapeuty ilu z pacjentów potrafi zdiagnozować u siebie wielkościowy zespół paranoiczny. Jak już poznasz odpowiedź na to pytanie, to przeczytaj to co napisałeś o swojej "manii wielkości". tomba: "Ja sie na to nie zgadzam, bo nie masz do tego zadnych podstaw." Jedynymi osobami do których możesz takie rzeczy mówić i oczekiwać jakiejś reakcji, to twoje najbliższe otoczenie, dotknięte paranoją indukowaną i traktujące twoje urojenia bezkrytycznie. Ja do nich nie należę, więc daruj sobie. To nie twoje forum, choć tak Ci się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Do łosia "tomby". IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.08.09, 10:40 > Napisałem, że ostatnio wina od Bründlmayer i Salomon Undhof, o których napisałe > ś, są gorsze wyraźnie, przereklamowane i nudne. Konsekwentnie podtrzymuję, że b > ardzo wysoki poziom jakości utrzymali jedynie w winach słodkich co napisałem wy > raźnie w tym zdaniu: "Poza flagowymi, słodkimi topowymi, bardzo drogimi, są zwy > czajnie przeciętne.". No wlasnie, tylko po co, bo watek nie jest absolutnie o tym? Zeby powiadomic wszystkich o swoim doswiadczeniu i wiedzy na kazdy temat? Psychiatrii tez... Poczytaj to co napisales o manii wielkosci > Będę takich pajaców nazywał jak będę chciał i nie tobie decydować o tym Wiem ze bedziesz, caly czas to robisz praktycznie w kazdym topicu. > Jedynymi osobami do których możesz takie rzeczy mówić i oczekiwać jakiejś reakc > ji, to twoje najbliższe otoczenie, dotknięte paranoją indukowaną i traktujące t > woje urojenia bezkrytycznie. Ja do nich nie należę, więc daruj sobie. Nie Tobie o tym decydowac. To nie tw > oje forum, choć tak Ci się wydaje. Ani nie Twoje. > Ponieważ piję od 30 lat sporo win z Austrii, to ostrzegłem że poradziłeś wina s > olidne, lecz ostatnimi laty nudne i bezstylowe To ze cos robisz 30 lat, nie musi oznaczac, ze robisz to dobrze. > Przejrzałem trochę twoich wpisów i wygląda na to, że świadomy kontakt z winem m > asz od góra 8-10 lat. Piszę kontakt, bo hobbystą raczej nie jesteś. Wypowiadasz > się o winach raptem kilku importerów działających w Polsce Aha , mialem napisac o winach dostepnych w Austrii? Troche daleko do sklepu jak na zakup wina do kolacji... i to w sposób typow > y dla pracownika działu handlowego, który ukończył jakiś kurs sommeliera Masz racje, choc w kursie nie uczestniczylem. Pozdrawiam tomba www.wineconsultant.pl Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo "Dostępność" w Polsce 21.08.09, 12:23 Gość portalu: tomba napisał(a): Wypowiadasz > > się o winach raptem kilku importerów działających w Polsce > Aha , mialem napisac o winach dostepnych w Austrii? Troche daleko do > sklepu jak na zakup wina do kolacji... Witam! Z całym szacunkiem dla pańskich osiągnięć sommelierskich, ale jeśli reklamuje Pan swoją osobę jako "winnego konsultanta", to chyba byłoby uczciwe by nie ograniczać "dostępnego w Polsce" do dwóch firm, z której jednej jest/był Pan pracownikiem. Dziwię się, że nie jest Panu znana oferta firmy AustroVin. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeepwdyzlu o czym jest ta dyskusja? IP: 213.136.237.* 21.08.09, 12:41 przypadkiem nie o winku do rybki? po co te wycieczki osobiste? żenada piwsko chlejcie a nie o winach sie wypowiadajcie... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: o czym jest ta dyskusja? 21.08.09, 13:09 Gość portalu: jeepwdyzlu napisał(a): > żenada Przymusu czytania nie ma. > piwsko chlejcie a nie o winach sie wypowiadajcie... Sporadycznie podejmuję ostatnio jakiekolwiek dyskusje na tym forum, właśnie z powodu zalewu anonimowych, zupełnie bezwartościowych wpisów w typie tego na jaki teraz odpowiadam. Twoje wpisy poza brakami merytorycznymi cechują się dodatkowo wyjątkowym chamstwem i to Cię odróżnia od reszty (patrz cytat wyżej!). Wyjaśnię Ci coś: Na tym forum jestem obecny od chyba 8 czy 9 lat. Nie ukrywam kim jestem, każdy kto chce może mnie zidentyfikować. Użytkownika Tomba znam z jego wpisów, natomiast po raz pierwszy (być może coś przegapiłem!) odkryłem go jako realną osobę zajmującą się zawodowo, z wielkimi sukcesami, winem. Właśnie z tego powodu wyraziłem swoje zdziwienie, bo ja mimo że jest to dla mnie konkurencja, nie udaję że taki na przykład AustroVin ma imponującą ofertę win z Austrii i że to jedynie Centrum Wina i Mileżyński ma coś ciekawego z tego kraju dostępnego w Polsce. Oczywiście gdyby to napisał jakiś kolejny anonimowy "znawca" jakich na tym forum ostatnio obrodziło, nie odzywałbym się. Nie mam siły prostować tych wszystkich bredni jakie są tu wypisywane przez etatowych ekspertów od wszystkiego (wystarczy sprawdzić w wyszukiwarce - zazwyczaj znają się najlepiej na wszystkim: od militariów, poprzez historię, kulinaria, politykę, po nieruchomości czy budownictwo). Pewnie obok wpisu Tomby też bym "przeszedł obojętnie", gdyby właśnie nie to, że okazało się że to zawodowiec. Pozdarwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu gorgio primo, secundo i po trzecie 21.08.09, 13:57 przeczytaj pierwszy wątek odpowiedz na niego lub nie oszczędź sobie wycieczek osobistych i nie oceniaj cudzych wypowiedzi nie wiem kim jestes i mam to w dupie to ze piszesz tu od wielu lat to super, mam nadzieję że sensowniej niz ostatnio chamem jestes Ty nawiasem mówiąc - walisz w stół - odzywaja się nożyce, mój wpis o piwsku nie dotyczył tylko ciebie to forum, nie podpisujesz sie imieniem nazwiskiem i firmą i czyn tak dalej mam prawo byc tu anonimowy (ty też) i oceniac twoje wpisy, szczególnie jesli zbaczasz z tematu gdyby był tu moderator - dawno byłbys wycięty wypwiadaj się na temat WINA DO ŁOSOSIA. Inne wywody sobie daruj jeep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: "Dostępność" w Polsce IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.08.09, 18:34 Mój Boże. Giorgio, po co? Przecież nigdzie nie napisałem że to najlepsze wina, że Mielż i CW są najlepszymi na świecie importerami wina. Tylko spokojnie chciałem podać pomysł typu wina jaki można wypróbować do danej potrawy. A win Austrovinu o którym wspominasz, a które też znam, tak łatwo jak tamtych nie znajdziesz. Ale przecież nic nie stało na przeszkodzie temu, że byś w porę napisał, że właśnie je proponujesz i gdzie można je dostać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer75 Re: Wino do łososia IP: 83.14.225.* 21.08.09, 15:15 O mój Boże! Ale się porobiło! Kupiłem gewurca "Cave de Turckheim Reserve 2007" z Alzacji, auchan, 60 zł. Udźwignęło egzotykę tandoori masala. Nos mocno perfumiasty (kwiaty, egzotyczne owoce), na języku gęste i gładkie, usta dla mnie o ton zbyt słodkie, dla biesiadników - w punkt. Może być,myślę, że za 60 zł / 15 euro można zanleźć lepsze wino. Odpowiedz Link Zgłoś
manonthemon Re: Wino do łososia 21.08.09, 15:27 Kilka tygodni temu popijałem czymś bardzo podobnym bardzo podobne dania. Wrażenia też podobne. Do jedzenia ok, samo w sobie bez zachwytów. iwines.blogspot.com/2009/08/cave-de-truckheim-brand-gewurztraminer.html pozdr Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Wino do łososia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 17:22 Od pewnego czasu zauwazylem na Forum sporo agresji i zwyklego chamstwa!.Ubolewam z tego powodu.Dawniej bylo kulturalnie,merytorycznie i o wiele ciekawiej.Szkoda a co do lososia to moim skromnym zdaniem tokajski wytr.Furmint pasuje idealnie.No a jesli Furmint to oczywiscie z grubej rury-Szepsy I.ew.Arvay J.Pozdrawiam milosnikow wina z klasa!. Odpowiedz Link Zgłoś
ggreg71 Re: Wino do łososia 21.08.09, 22:22 Witam:) Zastanawia mnie kwestia łączenia łososia z tandoori masala. Moja pierwsza myśl na Twój wpis – biedna ryba. Nie, żebym generalnie miał coś przeciw tandoori, czy innym indyjskim masalom. Nie mam po prostu przekonania do stosowania tego typu przypraw do ryb, czy też owoców morza. Nieco generalizując, biorąc pod uwagę klimat i warunki sanitarne na półwyspie indyjskim, mieszanki typu tandoori powstały żeby skutecznie maskować zapach i smak nadpsutego mięsa. Całkowicie zdominują praktycznie każdą potrawę. Nie podejrzewam, że serwowany przez Ciebie łosoś był „zmęczony” i potrzebował tak energicznego retuszu. W tym przypadku dobieramy wino do tandoori masala, nie do łososia, bo jego naturalny smak słabo, jeżeli w ogóle przebije się przez ta mieszankę przypraw. Dodatkowo tandoori, bierze się od sposobu przygotowywania potraw w piekielnie gorącym piecu tondoor. A na to szkoda dobrego, świeżego łososia. Innym przypadkiem byłby kurczak, który sam w sobie nie posiada za wiele smaku i aromatu, przez co „przyswaja” sobie smaki i aromaty przypraw, a piec uwielbia. Sam często piekę jakąś wersję tandoori murga, chociaż przyznam, że raczej nie popijam go winem, które najczęściej potęguje pikantny posmak potrawy. Po indyjskich mieszankach przyprawowych sięgam raczej po różne wersje jogurtowych rait, które przyjemnie łagodzą i chłodzą „rozpalone” usta:) Do pikantnych i aromatycznych przypraw polecam także niektóre warzywa, szczególnie te, które cierpią na niedostatek własnych smaków i aromatów. Idealny jest kalafior w takiej właśnie wersji. Pozdrawiam, nieustannie życząc smacznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdabro Re: Wino do łososia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.13, 13:13 A co byście zaproponowali do czegoś takiego: łosoś w sosie pomarańczowym Pozdrawiam, Marek Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Wino do łososia 22.04.13, 14:52 Gość portalu: mdabro napisał(a): > A co byście zaproponowali do czegoś takiego: > > łosoś w sosie pomarańczowym Muscadet-Sèvre et Maine (sur lie)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_kap Re: Wino do łososia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.13, 13:44 Polecam wino białe półwytrawne. do łososia nadaje się m.i. Pralat:) ale pamiętajcie żeby nie przesadzać z łososiem (z winem można). Ma dużo toksyn i częściej niż 2-3 razy w roku to nie najlepszy pomysł. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś