Gość: luc
IP: *.acn.waw.pl
28.03.08, 18:48
Na Heathrow to nic nowego. W ubiegłym roku lecąc na Boże Narodzenie do Stanów
miałem przesiadkę na Heathrow. I pech chciał, że była mgła i zamiast polecieć
do Nowego Jorku spędziłem noc w terminalu. Próbowano nas siłą zmusić do
opuszczenia terminalu, ale się nie daliśmy;) i dobrze zrobiliśmy, bo dzięki
temu dostaliśmy się na pierwszy odlatujący następnego dnia samolot do Nowego
Jorku. Ale oczywiście polecieliśmy bez bagażu, tyle, że nikt nam tego nie
powiedział. Tak więc spędziłem 2 tygodnie w Nowym Jorku w tym w czym
przyjechałem na sobie+małe zakupy na miejscu. Bagaż dotarł po 2 tygodniach, a
właściwie dotarły tylko walizki, bo w środku nie było prawie nic z tego co w
Warszawie do nich zapakowałem. Takie to "fajne" są linie BA.