Dodaj do ulubionych

Kilka godzin w Amsterdamie

IP: *.chello.pl 02.06.01, 08:20
KROTKO
Moja wizyta w Amsterdamie byla krotka i nie najmilej ja wspominam.
Zwidzalismy Amsterdam we czworo w czasie kilkugodzinnej przesiadki z jednego
samolotu na drugi.
LOTNISKO SCHIPOL
Jest duze i nowoczesne. Nasze Okecie mozna poroznac do malo znaczacej
zapomnianej "odnogi" tego co jest w Amsterdamie. Na szczescie prawie wszedzie
mozna dotrzec poruszajac sie ruchomymi chodnikami, choc i tak zabiera to dosc
duzo czasu. Przejazd z lotniska do centrum nie sprawia klopotu. Co prawda
trzeba przyzwyczaic sie do napisow w dziwnym jezyku, ale jest w tym duzo uroku.
Pod hala glowna lotniska znajduje sie dworzec kolejowy (cos takiego jak nasz
Centralny) i tu radze uwazac, lepiej nie pomylic pociagu jadacego do centrum
miasta z pociagiem IC do Paryza albo Brukseli ;-) Oj nasze Okecie - chcialoby
sie miec takie problemy...
CENTRUM - NIESTETY DEKADENCJA
W Amsterdamie pojawilismy sie tuz po zmianie strefy czasowej (wracalismy z
Kanady). Tu byl srodek dnia, a nam chcialo sie spac... Nasze rozmowy po polsku
najwyrazniej nie spodobaly sie pewnemu narkomanowi, ktory krzyczal cos po
niemiecku i rwal sie do bicia. Pozbylismy sie go wchodzac do najblizszego
duzego sklepu... Niesmak pozostal...
Coz zdecydowalismy sie jeszcze na przejazd tramwajem wodnym. Polecam - to
chyba najlepszy sposob na szybkie zwiedzenie miasta. Krotki spacer i kilka
godzin przed czasem postanowilismy wracac na lotnisko. Pewnie gore wzielo
zmeczenie zwiazane ze zmiana czasu, ale chyba o czyms to swiadczy... Amsterdam
nas nie urzekl, mimo, ze nalezy obiektywnie przyznac, ze jest pieknym
miastem... upadlym.
Oczywiscie, moje wrazenie o Amsterdamie nie jest tak do konca zle. Tam sa nie
tylko narkomani i panie lekkich obyczajow. Rzeczywiscie latwo spotkac mily
zakatek, w ktorym az sie chce usiasc, posluchac muzyki i popatrzec na to jak
woda miesza sie z miastem. To bywa urocze.
INNE WRAZENIA
Nie da sie ukryc, ze Amsterdam jest drogi. Kanada, w ktorej wczesniej spedzilem
kilka tygodni wydaje sie, w porownaniu z Amsterdamem, rajem. Tam jest tanio
(pocztowka kosztuje 1/10 tego co w Amsterdamie) i bezpiecznie (bezdomny co
najwyzej powie nam mile "dzien dobry").
Pozdrawiam serdecznie wszystkich ktorzy doczytali do konca!
TN
Obserwuj wątek
    • Gość: Grzesiek Re: Kilka godzin w Amsterdamie IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 05.06.01, 03:23
      Dla niewyspanych każde miasto jest wrogie. Pozdrawiam
    • Gość: robak Re: Kilka godzin w Amsterdamie IP: *.acn.waw.pl 20.06.01, 22:06
      Rowniez zwiedzalem to miasto podczas kilkugodzinnego pobytu, czekajac na
      samolot, ale miasto podoba mi sie niezmiernie
    • Gość: Jola Re: Kilka godzin w Amsterdamie IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 14:27
      Amsterdam jest uroczy,a narkomani nie tacy straszni jak ich malują/panienki z
      czerwonej dzielnicy też/.Co prawda nie jest to miasto dla zastygłych
      moralniaków.
      • Gość: mysza Re: Kilka godzin w Amsterdamie IP: *.FMD.WAU.NL 28.06.01, 19:05
        W Amsterdamie bylam kilkakrotnie i niegdy nie spotkalam sie z jakakolwiek
        wrogosci, a dodam, ze zwiedzalam go rowniez noca i w bardzo malym, zenskim
        gronie. Autor/ka watku musial/a naprawde zle trafic. Szkoda, bo to urocze,
        maksymalnie tolerancyjne miasto. Co do tramwaju wodnego, to ja bylam nieco
        rozczarowana, no ale kazdemu podoba sie co innego..:)
        • Gość: TN Re: Kilka godzin w Amsterdamie IP: 193.0.69.* 17.07.01, 13:22
          Tak, bez watpienia mialem pecha i poprostu zle trafilem... Tak tez bywa...
          Dlatego przy najblizszej okazji chetnie jeszcze raz wyrusze na podboj
          Amsterdamu, a wrazaniami podziele sie na Forum :)
    • Gość: Jasio Re: do TN i innych-JET LAG IP: *.proxy.aol.com 04.05.02, 18:04
      Problem o ktorym piszesz ze zmeczeniem po miedzykontynentalnym locie zwiazanym
      ze zmiana czasu jest dobrze znany i nazywa sie "jet lag". Nie wiem skad
      leciales w Kanadzie, bo z Toronto jest to tylko 6 godz roznicy czasu, ale z
      Vancouver 9 godzin. Po 9 godz zmiany czasu potrzeba zwykle paru dni zeby sie
      przestawic czasowo.
      Kiedys stary chinczyk w samolocie miedzy Ameryka a Honk-Kongiem poradzil mi
      kuracje naturalnym srodkiem nasennym - Melatonina. Bierzesz procha w samolocie,
      zaraz po starcie (jezeli lecisz w nocy z zachodu na wschod) i wtedy budzisz sie
      rano juz na miejscu wypoczety.
      Jezeli masz problemy po przylocie, biez melatonine idac spac przez dwie kolejne
      noce. Sprawdzilem, pomaga.
      Mozna ten sam efekt uzyskac paroma drinkami, ale wtedy mozesz miec kaca.
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka