Dodaj do ulubionych

Kupić teraz czy czekać

IP: *.e-wro.net.pl 19.11.08, 20:01
Witam.
Mam pytanie do ogółu, jak myślicie, czy teraz jest dobry momoent na kupno mieszkania? Chodzi mi o to, że mamy z żoną coś upatrzone, jesteśmy już umówieni na podpisanie umowy przedwstępnej. Cena jaką uzgodniliśmy z developerem to ok. 6300zł /mkw, dodam, że mieszkanie jest nowe i w centrum miasta.

Nie proszę o opinię czy płacę dużo czy mało itd, podsatawowe moje pytanie to czy jest szansa, że w najbliższym czasie cena za nowe mieszkanie w centrum wrocławia spadnie poniżej 6tyś?
Obserwuj wątek
    • Gość: able071 Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 21:16
      spytaj krysztalowej kuli bo tu sami spekulanci :P
      a powaznie to tego nie wie nikt, za to cala masa ma absolutna pewnosc :)

      PS.Jesli ma nie wiecej niz 60m2, podana cena to kwota brutto i centrum to wg Ciebie promien 5km od rynku to mysle ze to dobra cena
      • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 19.11.08, 21:39
        z tą kryształową kulą to prawda, co do spekulantów też...niestety

        Metraż mieszkania ok.51m2, cena brutto i centrum na pewno jeśli tak można nazwać sam początek grabiszyńskiej :) W dodatku deweloper robi nam przysługę, zrobi nam z 2 pokoi i kuchni, 3 pokoje w tym ten największy z aneksem kuchennym. Poza tym mieszkanko na przedostatnim piętrze (tam są najdroższe) pokuj dzienny przez cały dzień nasłoneczniony. Ogólnie mieszkanko takie jak nam sie marzyło.

        Chodzi tylko o to czy warto poczekać... Ale wg. developera w miarę wykończenia mieszkania które ma być gotowe za rok co kwartał cena będzie rosła o 5%
        • spad_ukp Re: Kupić teraz czy czekać 19.11.08, 22:10
          Na szybko wyszło mi, że za mieszkanie zapłacisz 320 tys. Nie wolisz domku
          jednorodzinnego (szereg) w Kiełczowie za 400 tys. PLN o pow. 96m2? Oczywiście
          jest to dalej od centrum ale coś za coś.
    • Gość: a Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:24
      kupuj teraz
    • Gość: b Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:25
      kufno prawda lepiej czekaj
      • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 19.11.08, 22:32
        Dobrze policzyłeś, wyjdzie ok.320tyś. Domku nie chcę. jesteś my młodym małżeństwem, prace oboje mamy w okolicy rynku, ogólnie często kożystamy z zalet mieszkania w centrum, np. powrót z imprezki na piechotke :)

        Ogólnie widzę, że Ci którzy jakoś argumentują swoje wypowiedzi polecają kupić teraz...

        Proszę o dalsze sugestie
        • Gość: Tomsler Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.lanet.net.pl 19.11.08, 22:38
          Jeżeli dobrze zrozumiałem, to mieszkanie ma być gotowe za rok? W takim razie w
          żadnym wypadku nie kupować teraz. Za rok ono i tak będzie niesprzedane, a być
          może uda je się kupić w niższej cenie. Jeśli teraz kupować, to tylko gotowe,
          bądź na ukończeniu.
          • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 19.11.08, 22:54
            ale...

            -mieszkanie jest bardzo atrakcyjne, zarówno pod względem rozkładu jak i nasłonecznienia, więc na pewno za rok go nie bedzie, o ile za miesiąc będzie..

            -wg. dewelopera za rok będzie kosztowało ok.400tyś

            -teraz w etapie tej budowie która jest "gotowa" ceny 1m2 kształtują się między 8,5 a 9,5 k za 1m2
            • Gość: Tomsler Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.lanet.net.pl 19.11.08, 23:06
              > -mieszkanie jest bardzo atrakcyjne, zarówno pod względem rozkładu jak i nasłone
              > cznienia, więc na pewno za rok go nie bedzie, o ile za miesiąc będzie..

              Wydaje mi się, że mieszkań atrakcyjnych pod względem rozkładu i nasłonecznienia
              jest we Wrocławiu na pęczki.

              > -wg. dewelopera za rok będzie kosztowało ok.400tyś

              Pobożne życzenia.

              > -teraz w etapie tej budowie która jest "gotowa" ceny 1m2 kształtują się między
              > 8,5 a 9,5 k za 1m2

              Moim zdaniem te ceny są z kosmosu. Nawet jak na centrum.

              A zdradzisz, jaki to deweloper?
              • Gość: mg Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 19.11.08, 23:09
                oczywiście, to żadna tajemnica a chyba nawet reklama.
                Chodzi o wpmb "mój dom" i mieszkania na ul.zdrowej/pochyłej/tęczowej
            • Gość: mieszkaniec Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.08, 18:58
              trudno powiedziec, wskazac ewentualna cene tego mieszkania za rok
              czy za 5 lat. Mieszkanie sie kupuje w jakims celu i jesli jest sie
              zdecydowanym to nie powinno miec sie watpliwosci. Sama inwestycja
              jest ciekawa i z pewnoscia bardzo fajnie sie tam mieszka, to
              potwierdzam.
            • Gość: Jaa przyklad typowego niemyslacego czlowieka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.08, 23:37
              Czlowieku piszesz zeby Ci doradzic ale zeby nie pisac czy to tanioe czy drogo a
              potem pytasz czy sa szanse ze to mieszkanie bedzie tansze.

              Zachowujesz sie jak typowy polaczek, ktoremu mozna wcisnac wszystko. Bo
              developer mowi... To jak mowi i w to wierzysz to kupuj teraz i nie pytaj ludzi
              skoro Cie stac. Jak na zieleniaku pytasz czy jablka dobre albo pomarancze
              slodkie to ilu sprzedawcow Ci powie ze sa niedobre albo kwasne? Mysl troche a
              nie wierzysz w bajki.

              Co do kupna mieszkania 6300 to bardzo wysoka cena chyba ze macie razem z 8
              tysiecy dochodu - wtedy mozecie sobie splacac to i tak przewartosciowane mieszkanie.
              Wez pod uwage, ze teraz oprocentowanie poszlo a rynek nieruchomosci dopiero
              zaczyna plakac. Obnizki beda a Ty chcesz kupic teraz jak banki raptem co
              podniosly oprocentowanie i zaostrzyly kredyty.
              Wg mnie tylko idiota kupuje teraz mieszkanie. No chyba ze musisz kupic bo cos tam.

              Kryzys w budowlance dopiero sie zaczyna a mieszkania beda taniec tam samo jak w
              koncu kredyty. Ty chcesz kupic za drozszy kredeyt nadal drogie mieszkanie.
              Pomysl zanim sie wladujesz na mine.
              • Gość: Jaa i jeszcze dodam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.08, 23:42
                ze jak to jest mieszkanie, ktore bedzie gotowe za rok to juz w ogole trzeba byc
                niezlym napalencem zeby sie w takie wirtualne lokum ladowac zwlaszcza teraz - bo
                za ten rok jak bedziesz sie wprowadzal to to mieszkanie bedzie 30-40% mniej
                warte (liczac nieuchronne spadki cen mieszkan i spadki oprocentowania kredytow
                hipotecznych, ktore w koncu musza tez nastapic - w koncu banki z tego zyja).
              • Gość: ktoś Re: przyklad typowego niemyslacego czlowieka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:30
                pierwszej części Twojej wypowiedzi nie chce mi sie komentować, tak po prostu...
                Co do drugiej to pokaż mi w którym momencie napisałem, że na mieszkanie będe brał kredyt?
                • Gość: Jaa Re: przyklad typowego niemyslacego czlowieka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.08, 18:45
                  > pierwszej części Twojej wypowiedzi nie chce mi sie komentować, tak po prostu...

                  Bo tak poprostu nie myslisz a i pytanie jest paradoksalne gdzie piszesz najpierw
                  zeby nie komentowac czy 6300 to drogo czy nie a potem pytasz czy kupic teraz czy
                  moze bedzie przypadkiem taniej. To czego Ty w koncu chcesz sie dowiedziec?
                  Odnosze wrazenie, ze poszukujesz tu poklepywacza po ramieniu, zeby przytaknal i
                  powiedzial Ci: "developer ma racje bedzie tylko drozej wiec jak Ci sie podoba
                  miejscowa to bierz bez namyslu i bez negocjacji bo to jak na centrum to
                  wymarzona cena". Lepiej idz do OpenFajans albo Expandiera sie "poradzic" oni to
                  potrafia my nie umiemy bo myslimy. Kryzys mamy w poczatkowej fazie gdybys nie
                  zauwazyl.

                  > Co do drugiej to pokaż mi w którym momencie napisałem, że na mieszkanie będe
                  br ał kredyt?

                  Rzeczywiscie nie napisales (przyjalem to za pewniaka - moj blad)
                  co nie zmienia faktu, ze jesli nie potrzebujesz na gwalt kupowac chaty teraz to
                  lepiej kupic za rok taniej 30-40% juz gotowe skoro i tak wprowadzic sie masz
                  dopiero po roku (przy dobrych wiatrach - a z historii za 1,5 roku bo obsowy
                  rzedy pol roku - rok to norma).
                  • Gość: rrrrr Re: przyklad typowego niemyslacego czlowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 10:13
                    Jak nie na kredyt, to za rok będziesz ok 8% do przodu, nawet jeśli
                    cena mieszkania będzie ta sama.
        • spad_ukp Re: Kupić teraz czy czekać 20.11.08, 20:33
          Po pierwsze, jeżeli mieszkanie Wam się podoba i stać Was na nie to kupuj.
          Mieszkanie i jego usytuowanie przede wszystkim musi się podobać. Co z tego, że
          obecnie rynek stoi jak większość lokalizacji nowych bloków jest kiepska i w
          rzeczywistości ciężko coś wybrać. Czy będzie taniej? Hmm sądzę, że nie. Banki za
          kilka miesięcy poluzują wymogi formalne związane z kredytowaniem i znowu zacznie
          się zabawa od początku. Zresztą nadal jest kilka banków, któe nie zmianiło zasad
          kredytowania tylko się nie reklamują. Zauważ, że pomimo iż w większości banków
          marże kredytów wzrosły w ostatnim czasie, to np. oprocentowanie franka
          szwajcarskiego (LIBOR CHF) spadło o ponad 1% (dzisiejsza decyzja Narodowego
          Banku Szwajcarskiego), czyli znowu część ludzi ruszy po kredyty. Moim zdaniem
          jest to dobry okres na kupno mieszkania, może samego kredytu na mieszkanie nie
          ale to zawsze można refinansować np. za rok. Pamiętaj tylko, żeby się targować z
          developerem np. jakieś miejsce postojowe, coś ekstra.
          • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 20.11.08, 22:31
            Dzięki serdeczne za rzeczową odpowiedź. W sumie jesteśmy coraz bliżej decyzji. Mamy tą różnicę, że mieszkanie chcemy kupić za gotówkę, tzn. połowę teraz, połowę za ok pół roku więc zabiegi z bankiem odpadają. W każdym razie coraz bardziej się upewniam, że czekać nie warto i najprawdopodobniej podpiszemy umowę przedwstępną.
            pozdrawiam
            • Gość: Tomsler Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.lanet.net.pl 20.11.08, 23:11
              Jak za gotówkę to inna sprawa. Też bym się nie przejmował. Co innego kredyt,
              zadłużyć się na mieszkanie z potencjałem spadku na pewno nie byłoby miłe. W
              takim układzie, tylko kupować.
    • Gość: andy Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.08, 22:52
      Może chcecie kupić od mBUD Wachowiak, już raz sprzedane.
      • Gość: lutek Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 08:32
        Ja kupiłem w pażdzierniku około placu Kościuszki do gruntownego
        remontu poniżej 6000m2 i jestem zadowolony.Podstawą była lokalizacja
        bo do pracy 500m a jestem bez auta na szczęście więc brak miejsc do
        parkowania mnie nie przeraża.Taki bloczek 4 piętrowy z cegły,
        pomieszczenia 2.85 wys. z lat 60 - tych otoczony starymi
        kamieniczkami.Tak więc jeśli czujesz że to jest właśnie to co
        chcieliście mieć to kupuj.Mieszkanie będą tanieć owszem gdzieś 10 km
        od rynku i to znacznie ale nie sądzę że w środku miasta.Mieszkać
        gdzieś w Siechnicach za 8-7 tys za/m2 to lepiej kupić w Oleśnicy za
        znacznie mniejsza kasę a i dojazd do miasta obecnie całkiem dobry.
        • Gość: agix Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.08, 13:11
          Troche nietrafne to porownanie Siechnicy z Olesnica...o jakies 15km nietrafne
          • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.e-wro.net.pl 20.11.08, 15:05
            przypominam, że ja nie pytam o siechnice czy oleśnice czy nawet psie pole. Pytam o to czy jest warto kupić teraz mieszkanie za 6,3k w centrum miasta, czy takie mieszkania w takich lokalizacjach nie spadną na cenie
            • zaje_gazeta Re: Kupić teraz czy czekać 20.11.08, 15:21
              poczytaj forum bedziesz mial odpowiedz
              a jak chcesz z kims podyskutowac to znajdz sensowniejszy temat a nei rzuczasz
              wode na mlyn i ooooo pogadaja ze man
            • niestaly_czytelnik Na wolny rynek nie ma siły. 21.11.08, 18:46
              Czy warto kupić czy nie to zależy od tego jak Ciebie "ciśnie", tzn.
              czy musisz gdzieś mieszkać. Bo jak nie, to proponuję poczekać.
              Pierwsze mieszkania w "Kępie Staromiejskiej" były sprzedawane ponad
              dwa lata temu w cenie ok. 3,5 tys. za metr^2. W kolejnych miesiącach
              wzrosły prawie do 10 tys. Jeżeli developer mówi, że ceny za niedługo
              wzrosną, to warto sobie zadać pytanie, dlaczego teraz oferuje
              taniej? Mądremu dość.

              Warto też prześledzić historię innych inwestycji w centrum, np.
              apartamenty na Czystej ("Profit Development") - przed bańką cena
              wynosiła tam 5 tys. za metr^2. A to prawdziwe centrum i apartamnety
              też prawdziwe, więc uwzględniając inflację, wzrost płac i wiele
              innych czynników realna cena na "Kępie" to przedział 4-4,5 tys/m^2.
              90-100 tys. zaoszczędzone w ciągu roku-dwóch piechotą nie chodzi -
              móżna sobie np. zafundować wycieczkę dookoła świata statkiem
              wycieczkowym (2 os.), albo dobry samochód i komfortowe urządzenie
              tego mieszkania.

              Przed podjęciem decyzji można też obejrzeć historyczne zestawienie
              baniek nieruchomościowych w innych krajach - widać, że cena po kilku
              latach zawsze wracała do poziomu bazowego - np. jeżeli wzrosła o
              100%, to potem spadła o 50%:
              dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html

              Nie będę wspominał o innych czynnikach predestynujących do spadku
              cen - napisano już na ten temat wystarczająco wiele. A centrum nie
              ma tu znaczenia, bo terenów po zabudowę w centrum W-wia jest
              wystarczająco dużo.





              • fido1979 Re: Na wolny rynek nie ma siły. 24.11.08, 10:41
                niestaly_czytelnik napisał:

                > Przed podjęciem decyzji można też obejrzeć historyczne zestawienie
                > baniek nieruchomościowych w innych krajach - widać, że cena po
                kilku
                > latach zawsze wracała do poziomu bazowego - np. jeżeli wzrosła o
                > 100%, to potem spadła o 50%:
                > dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html

                Najbardziej mnie interesuje w tych spadkach średni poziom inflacji w
                latach spadku. Niestety nie mogę takich danych odnaleźć. Jeśli w
                jakimś kraju ceny prawie wracają do poprzedniego poziomu w ciągu np.
                7 lat, to najważniejsze jest jaki jest w tym udział inflacji, a jaki
                nominalny spadek, bo zaznaczone jest, że spadki są realne. Może ktoś
                umie wyszukać dane dla któregoś z tych krajów na przestrzeni
                wymienionego okresu?
                • fido1979 Re: Na wolny rynek nie ma siły. 24.11.08, 11:35
                  fido1979 napisał:

                  >> Najbardziej mnie interesuje w tych spadkach średni poziom
                  inflacji w
                  > latach spadku. Niestety nie mogę takich danych odnaleźć. Jeśli w
                  > jakimś kraju ceny prawie wracają do poprzedniego poziomu w ciągu
                  np.
                  > 7 lat, to najważniejsze jest jaki jest w tym udział inflacji, a
                  jaki
                  > nominalny spadek, bo zaznaczone jest, że spadki są realne. Może
                  ktoś
                  > umie wyszukać dane dla któregoś z tych krajów na przestrzeni
                  > wymienionego okresu?

                  Sam sobie odpowiadam:
                  www.econstats.com/weo/V019.htm
                  • fido1979 poprawka 24.11.08, 11:40

                    fido1979 napisał:

                    > fido1979 napisał:
                    >
                    > >> Najbardziej mnie interesuje w tych spadkach średni poziom
                    > inflacji w
                    > > latach spadku. Niestety nie mogę takich danych odnaleźć. Jeśli w
                    > > jakimś kraju ceny prawie wracają do poprzedniego poziomu w ciągu
                    > np.
                    > > 7 lat, to najważniejsze jest jaki jest w tym udział inflacji, a
                    > jaki
                    > > nominalny spadek, bo zaznaczone jest, że spadki są realne. Może
                    > ktoś
                    > > umie wyszukać dane dla któregoś z tych krajów na przestrzeni
                    > > wymienionego okresu?
                    >
                    > Sam sobie odpowiadam:
                    > www.econstats.com/weo/V019.htm

                    www.econstats.com/weo/V017.htm
    • Gość: ziom Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.08, 15:51
      jestem zdolowany zycie na emigracji mnie dobija, chyba wracam co za
      dół.
      • Gość: agix Re: Kupić teraz czy czekać IP: 78.8.142.* 20.11.08, 17:37
        z takim tupetem to radze sie zglosic do jakiegos doradcy...troszke oglady jesli
        wymagasz "bezplatnej" porady...
        • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.e-wro.net.pl 20.11.08, 18:13
          z jakim tupetem? nie rozumiem aluzji. Przecież grzecznie pytam, precyzuje o co pytam. Poza tym, forum jest właśnie po to żeby zapytać->odpowiedzieć i ewentualnie porozmawiać o swoich argumentach.

          pozdrawiam i przepraszam wszystkich urażonych
    • Gość: M Zdecydowanie czekać IP: *.206.112.26.static.telsat.wroc.pl 20.11.08, 22:38
      Sami deweloperzy już sami mówią o obniżkach (szok)
    • Gość: nati Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 20.11.08, 22:51
      Nie sądzę aby ceny mieszkań tak bardzo spadły. Mieszkanie
      rozkładowe, słoneczne, w centrum dużego miasta nigdy nie potanieje.
      A nawet jeśli to nieznacznie, choć moim zdaniem te wszystkie teorie
      to czyste spekulacje.

      Jeśli mieszkanie się podoba, to je kupcie, bo całkiem możliwe, że
      już za kilka miesięcy będzie droższe albo sprzedane.

      Njistotniejszy jest fakt, czy to wymarzone mieszkanie i czy są na to
      fundusze. Jeśli Wam się podoba i jesteście przekonani - kupujcie i
      nie słuchajcie spekulantów. Takim tokiem myślenia, że mieszkanie
      może potanieje, wciąż będziecie czekać na rzekomą okazję.

      A aluzji, że szukasz darmowej porady, to już zupełnie nie czaję. A
      niby po co jest forum?
      • Gość: bullet Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.08, 04:21
        1. facet grzecznie i kulturalnie prosi o rozmowe na temat i bardzo dobrze bo
        tutaj pelno OFF Topowców.
        2. Developer powiedzial, ze za rok bedzie drozsze........
        "ktosiu" a co ma Ci developer powiedziec???
        , ze ma kredyt do splacenia i ze jak go nie splaci to odsetki takie mu urosna ze
        z owych 400 tys zostanie mu w kieszeni mniej niz 320.
        3. trzeba sobie zdac sprawe z tego, ze skoro kowalski nie dostanie kredytu to
        developer mu nie sprzeda mieszkania. Jeli nie sprzeda to nie bedzie ial na spate
        swojego kredytu wobec banku. W tym błednym kole jest developer. Ciebie jeszcze
        nie ma.
        TO developer ma kredyt do spacenia i widmo ciezkiej sytuacji finansowej. Ja bym
        negocjowal ostro cene do 5700 a jak nie to bym nie kupowal.
        domniemuje, ze twoja sytaucja fnansowa jest dobra, skoro placisz gotowka i
        lubisz poimprezowac w miescie. Pewnie tez masz gdzie mieszkac.
        Ja bym poczekal
        • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.e-wro.net.pl 21.11.08, 08:01
          Dziękuję za rzeczowe i konkretne wypowiedzi, na takie czekałem.

          Ad.2.Chodzi o to że cena za m2 mieszkania gotowego na już, kształtuje się tam między 8 a 9 tyś, 25% rabat jest przewidziany na mieszkania które będą oddawane za jakieś 9 miesięcy, budynek stoi w stanie surowym, nawet byliśmy już w "naszym" mieszkaniu. W miarę postępu w budowie ceny za te mieszkania mają wzrastać.

          Ad.3 Z tymi kredytami to słyszałem że wcale tak źle nie jest, tzn paru znajomych brało je teraz i z tego co wiem to wkładu własnego nie mieli, w każdym razie chyba nie jest tak źle jak to w telewizji mówią...
          Co do gotówki to też nie zupełnie jest tak, ponieważ połowę kwoty wpłacamy teraz, drugą za pół roku. Poza tym mamy podpisać umowę przedwstępną, z której wynika, że można ją zerwać tracą 2% z całości kwoty czyli jakieś 6,5tyś. Gdyby sytuacja na rynku faktycznie zmieniłaby się jakoś drastycznie, zawsze można ją zerwać i myśleć nad czymś innym. Czy dobrze myśle?

          pozdrawiam
          • Gość: fakir Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.chello.pl 21.11.08, 08:35
            > Ad.3 Z tymi kredytami to słyszałem że wcale tak źle nie jest, tzn paru znajomyc
            > h brało je teraz i z tego co wiem to wkładu własnego nie mieli, w każdym razie
            > chyba nie jest tak źle jak to w telewizji mówią...

            tu muszę cię niemiło zaskoczyć. Ostatnio znajomi (2 przypadki) odeszli z
            kwitkiem z banku, choć wydawało się że nie powinno być problemu (dochody powyżej
            średniej, niewielki wkład własny)
        • fido1979 Re: Kupić teraz czy czekać 21.11.08, 09:28
          Gość portalu: bullet napisał(a):


          > 3. trzeba sobie zdac sprawe z tego, ze skoro kowalski nie dostanie
          kredytu to
          > developer mu nie sprzeda mieszkania. Jeli nie sprzeda to nie
          bedzie ial na spat
          > e
          > swojego kredytu wobec banku. W tym błednym kole jest developer.
          Ciebie jeszcze
          > nie ma.
          > TO developer ma kredyt do spacenia i widmo ciezkiej sytuacji
          finansowej.

          Tutaj widzę pewną niespójność. W ogóle jest to niespójność
          większości, którzy mówią, że developer ma straszny zarobek, a z
          drugiej strony zaznaczają, że ciśnie go kredyt. Przecież jeśli
          developer ma duży narzut, to kredyt spłaca szybciej z już
          sprzedanych mieszkań i przy już, jak niektórzy twierdzą, połowie
          sprzedanych wychodzi na "0". Zdecydujmy się więc czy mają kiepską
          sytuację czy wciąż doskonałą przy tych kwotach za sprzedaż. Ja
          uważam, że czas kryzysu dopiero przed nimi. Dotychczas nienormalnym
          było, że szpadla nie wbili w ziemię, a mieli wszystko sprzedane.
          Normalnie sprzedaż powinna "podganiać" dpoiero przy zamykaniu
          inwestycji, a nawet być z ostatecznym aktem. Takie powinny być
          zdrowe realia i piszę to jako człowiek, który sam finansował budowę
          developera i wie jaki to jest bezsens i ryzyko. Te realia powinny
          być też takie, że mieszkania powinny być też oddawane w stanie
          bardziej zaawansowanym niż developerski. Dopiero wtedy można mówić o
          tym, że developer ma mniejsze marże, bo spore odsetki generują
          koszty. Wtedy, gdy nie obraca pieniędzmi kupujących może mówić o
          mniejszych marżach i możemy mówić o ewentualnej zasadności obecnych
          cen. I taki czas powinien przyjść. Wtedy ceny to będzie też osobna
          bajka.
    • Gość: ziom Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.08, 10:10
      no juz sam nie wiem powrot to porazka juz widze mine ojca, co za doł
      • Gość: bullet Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.08, 11:05
        Ad.2.Chodzi o to że cena za m2 mieszkania gotowego na już, kształtuje się tam
        między 8 a 9 tyś, 25% rabat jest przewidziany na mieszkania które będą oddawane
        za jakieś 9 miesięcy, budynek

        świadczy to dokladnie o ty, ze chca cie zmobilizowac do szybszej wplaty, nawet
        mimo swojej "straty" 25%

        to jest bajka.
        w dzisiejszych czasach nie ma juz mieszkan tak drogich (8-9 tys) (prosze nie
        wyliczac, ze sa bo SKY itp, mowie o zwyklych mieszkaniach.
        Na krzykach, prawdziwych krzykach od pol roku developer próbuje sprzedac gotowe
        mieszkania po 6200. Wielki baner o tej promocji wywiesil juz kilka miesiecy
        przed tym zanim banki wstrzymaly przyznawanie kredytow.
        A co do samych kredytow to ostatnio pewna osoba zarabiajaca bardzo ladne
        pieniazki (nascie tysiecy) nie dostala kredytu.
        Ja na serio bym poczekal jesli masz gdzie mieszkac. Jesli to gdzie ieszkasz nie
        jest twoje i musisz placic czynsz to zrob proste wyliczenia zyski /straty
        • Gość: anka Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.200-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.11.08, 13:27
          moim zdaniem nie warto teraz-zwłaszcza w Twoim przypadku kiedy nie potrzebujesz
          tego mieszkania.
          Sama niedawno zerwałam umowę z developerem -mimo iz miałam już wpłacone polowe
          kwoty na mieszkanie a jego wartość była spora-prawie pól miliona.Mam już gdzie
          mieszkać a w ten sposób chciałam ulokować pieniądze-doszłam jednak do wniosku ze
          lepiej żeby przez najbliższy rok poleżały sobie na lokacie 10%;))
          Dodam jeszcze tylko ze developer w momencie kiedy poszłam poinformować go o
          mojej decyzji zaproponował 8% zniżki od całej kwoty.
          Zeby wynająć to mieszkanie musiałabym jeszcze sporo włożyć w wykończenie a i tak
          nie miałabym z niego tych 10% rocznie jakie będę miała na lokacie(przynajmniej
          przez najbliższy okres;)bo nie wiadomo ile potrwa lokatowe eldorado;))
          • Gość: anka Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.200-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.11.08, 13:31
            PS.
            a mógłbyś sie pochwalić co to za inwestycja i developer?
            Znając lokalizacje i standart łatwiej będzie Ci można doradzić.
            • Gość: tunia Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 21.11.08, 15:09
              Ja bym kupila, ale za nizsza cena. Ponegocjuj, to moze zejda do 5800. Teraz jest
              najlepszy czas na kupno:

              Po pierwsze jezeli zlotowka spadnie, to masz ja ulokowana w czyms, co wtedy
              zyska na wartosci. Jezeli zlotowka sie wzmocni, to wiecej ludzi bedzie mialo
              zdolnosc kredytowa i znow ceny zaczna rosnac. Dlatego wg mnie teraz jest czas
              rownowagi. Wydaje mi sie, ze developera cisnie kredyt, skoro tak cie namawia, no
              to jest szansa na negocjacje, bo on musi znalezc kase na przetrwanie, a Ty nie
              musisz kupowac.
              • Gość: ktoś Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 16:18
                Niestety nie traktuje tego zakupu jako inwestycji, tylko mieszkania w którym będziemy z żoną mieszkali. Poza tym z tym, że mamy gdzie mieszkać to tak średnio, bo wynajmujemy kawalerkę za którą płacimy ok. 1300zł miesięcznie.


                W poniedziałek jeszcze spróbuje ponegocjować z deweloperem
                • Gość: Adrian Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.router.finemedia.pl 21.11.08, 23:33
                  "Chodzi o to że cena za m2 mieszkania gotowego na już, kształtuje się tam między
                  8 a 9 tyś, 25% rabat jest przewidziany na mieszkania które będą oddawane za
                  jakieś 9 miesięcy, budynek stoi w stanie surowym, nawet byliśmy już w "naszym"
                  mieszkaniu."

                  Ja też już byłem 2 miesiące temu w moim na szczescie niedoszłym nowym
                  mieszkaniu. Na 2 dni przed podpisaniem umowy przedwstepnej u notariusza okazalo
                  sie, ze firma windykacyjna wjechala deweloperowi na hipoteke, co zablokowalo
                  inwestycje. Wiem, ze masa osob miala juz podpisane przedwstepne, i wcale im nie
                  zazdroszcze. Mi się mozna powiedziec w ostatniej chwili udalo z tych klopotow
                  wysuplac.

                  Jeżeli twierdzisz, że Tobie facet mieszkania proponuje za 6,3k i twierdzi ze to
                  promocja bo obok sa po prawie 9 to chyba rozmawiasz z niepowaznym osobnikiem
                  albo z takim, co skonczyl kurs marketingu w eskk.

                  Najgorsze to dac po sobie poznac ze na mieszkaniu bardzo Ci zalezy. Wtedy koles
                  moze byc pewien swojej ceny bo i tak wie, ze sprzeda. Ja mysle, ze jezeli jest
                  to tak odlegla inwestycja, przez co mozesz sie najesc jeszcze takich
                  nieprzyjemnosci o ktorych teraz moze nawet nie myslisz, to bym ta cene spokojnie
                  zjezdzal w dol. 5700 do zakceptowania.
                  • Gość: Prymas Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.centertel.pl 22.11.08, 15:26
                    Powariowaliście?!Przecież oni zdzierają z nas jak nigdy. Cena do
                    zaakceptowania i jednocześnie przynosząca im zyski to 4200-4700 zł.
                    Moja znajoma z biura nieruchomości, radziła mi zdecydowanie zaczekać
                    nawet 2 lata. Już teraz-według jej wiedzy-deweloperzy zrają w gacie
                    i nie wiedzą co robić. Chcieliby znowu kupić cykl artykuł w mediach,
                    ale teraz nikt rozsądny nikt już nie uwierzy, że będzie drożej. Z
                    biegiem dni, tygodni, miesięcy będzie coraz taniej. To będzie
                    działało, stopniowo...pamiętacie ile kosztowała baryłka ropy 5
                    miesięcy temu?Dokładnie 170 dolarów.
                    A teraz?60 dolarów!!!:)

                    Wszystko przez spekulację, których się dopuścili również developerzy.
                    Jak mawia minister Sikorski, jeszcze jedna bitwa i zarżniemy
                    WATACHE!:)

                    • Gość: Jaa potwierdzam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.08, 15:55
                      Rowniez mam znajomych w branzy nieruchomosci i nie tylko w biurach
                      posredniczacych ale takze w budowlance. Zastoj jest straszny!
                      Ludzie ktorzy kupili na gorce w cenie 7-8 tys. na gwaly chca sprzedawac swoje
                      "inwestycyjne apartamenta" za cene za ktora kupili - niestety juz sa w plecy
                      jakies 2-3 tysiace. Juz pojawiaja sie mieszkania za 4500-5000 na obrzezrach
                      miasta. Ceny w centrum poleca tez na leb na szyje bo kryzys dopiero sie zaczyna.
                      Banki wariuja i nacigaja klienta jak moga, ludzie sie boja i coraz czaesciej
                      rozumieja ze OpenFajans i Expandier to nie sa wcale takie spoko - bo to tacy
                      sami naciagacze. Co tydzien slychac, ze jakis wiekszy developer wstrzymuje
                      inwestycje a mali plajtuja. W budowie do oddania na 2009 rok jest iles tysiecy
                      mieszkan w duzych aglomeracjach. Zauwazie ze w mniejszych telewizjach TVN24, TV
                      Biznas coraz czesciej pojawiaja sie reklamy developerow (czy ktos z was widzial
                      jakies wydatki na reklame na gorce gdzie wszyscy brali klitki za 400 tys.)?
                      Akcje spolek developerskich spadaja przeszlo 70% wiec przestac pracowac nie moga
                      bo akcjonariusze dadza im popalic, kredyty do splacenia wiec wymyslala promocje
                      ala samochod na 3 lata, lot balonem czy garaz gratis. Tonacy brzytwy sie chwyci
                      a developerka wlasnie tonie. Mieszkania beda taniec i to nie 10% jak podaja
                      "specjalysci" ale grubo 30-40% juz niedlugo. Cierpliwosci i nie dac sie
                      zwariowac jak developer gada bzdury ze niedlugo bedzie drozej - a co ma niby
                      mowic kiedy ma mokro w gaciach.
                      • fido1979 Re: potwierdzam 22.11.08, 16:43
                        Gość portalu: Jaa napisał(a):

                        >Juz pojawiaja sie mieszkania za 4500-5000 na obrzezrach
                        > miasta.
                        Jeszcze chyba nie teraz?

                        >Mieszkania beda taniec i to nie 10% jak podaja
                        > "specjalysci" ale grubo 30-40% juz niedlugo.

                        Od jakiej ceny? Od obecnych po już niezłej korekcie? Realne spadki
                        już dochodzą do 30% ze szczytu górki, ale mało kto o tym pisze.
                        Trzeba pamiętać, że sama inflacja zjadła je już o jakieś prawie 7%
                        przez ostatnie 2 lata. Standardem jest obniżka developera o VAT
                        czyli kolejne 7%, a często te 7% jest od jakiejś wcześniej
                        wprowadzonej ukradkiem obniżki nominalnej - np. GANT Kamienna z 8,5
                        na 6,5, co daje nam 24% zniżki nominalnej.
                        Co do tego czy mają mokro, to zależy kto i z jaką inwestycją.
                        Przecież część się nachapała tyle, że przez kilka lat w przód bez
                        chorych wzrostów nie mieliby takich zysków - Archicomowi udało się
                        podpisać kontrakty na Zieloną Wyspę przed boomem, a sprzedawał za
                        ceny z boomu, które dochodziły nawet do 8k. Wg wcześniejszych marż
                        musiałby zbudować 3x tyle PUM, by do tego dobić, a i tak ryzyko
                        związane z krachem by ich nie ominęło, dlatego aż tak bym nie
                        panikował na ich miejscu ;)
                        • Gość: olo Re: potwierdzam IP: *.gprs.plus.pl 23.11.08, 14:45
                          pełna zgoda, większość deweloperów nie musi już nic budować do końca życia. Ale
                          tak naprawdę największymi beneficjaentami boomu nie są deweloperzy czy firmy
                          budowlane ale właściciele gruntów, którzy je sprzedawali. Ich zarobek można
                          liczyć w tysiącach procent.

                          A dłuższy zastój w deweloperce będzie miał negatywne skutki dla całej
                          gospodarki, której jednym z kół zamachowych jest budownictwo. Życzmy więc firmom
                          deweloperskim nie bankructwa ale możliwości prowadznia działalności gospodarczej
                          we względnej równowadze.
                          • steady_at_najx Re: potwierdzam 24.11.08, 11:58
                            >pełna zgoda, większość deweloperów nie musi już nic budować do końca życia.


                            litosci... jesli takie postawy pokutuja w glowach ynwestujacych to nie dziwie sie ze wciaz sa pewni pewnosci swoich cen wywolawczych.

                            Popatrz sobie na aktywa kontra dlugi naszych papierowych tygrysow budowlanych...
                • Gość: Marion Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.lanet.net.pl 22.11.08, 18:20
                  Napisz proszę co to za inwestycja. Jeżeli jest to ścisłe centrum
                  czyli Stare Miasto to tych inwestycji nie ma tak dużo.
                  Obok Kępy Staromiejskiej (ale jest trochę z boku), to tak naprawdę
                  tylko:
                  1) Justin - Plac Dominikański,
                  2) Golden Hosue - Purkyniego,
                  3) Odra House - Długa/Inworocławska,
                  4) Willa Witolda.
                  Jest to ścisłe centrum Wrocławia (wszystkie kilka, kilkanaście miut
                  piechotą do Rynku). Ceny mogą tu byc rzeczywiście wyższe, a na pewno
                  już będą zależec od położenia konkretnego mieszkania w budynku
                  (piętro i związany z tym widok, panorama miasta, nasłonecznienie,
                  rokzład pomieszczeń, balkon/taras, inne).
                  Czynników wpływających na cenę jest dużo. Na koniec może
                  najważniejszy. Każdy towar, w tym nieruchomośc, ma taką wartośc ile
                  za nią potencjalny klient chce zapłacic (abstrahując od rozważań o
                  recesji) Są ludzie, którzy kupują mieszkania/domy również dlatego,
                  że otrzymują cos wartościowego dla nich, np. konkretną lokalizację z
                  którą mogą byc związani sentymentalnie lub niepowtarzalny widok z
                  balkonu/tarasu na Stare Miasto, który mogą miec nieliczni.
                  Każdy powinien rozważyc zakup w swojej głowie i podjąc decyzję o
                  zakupie/rezygnacji z zakupu nieruchomości tak jak inne decyzje w
                  życiu. Chciałem pokazac, że poza ceną jest wiele innych czynników
                  (niw szystkie na pewno wymieniłem), które należy wziąc pod uwagę.
                  Pozdrawiam
    • Gość: Nareszcie! ceny poleca w dol! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.08, 10:28
      www.bankier.pl/wiadomosc/Deweloperow-grzechy-glowne-1867715.html
    • Gość: gość zdesperowany Re: Kupić teraz czy czekać IP: 89.174.104.* 26.11.08, 08:33
      witam

      nie ufaj developerom którzy straszą podwyżkami gotowych mieszkan
      osobiście od roku próbuję sprzedac mieszkanie na Muchoborze
      wybudowane , gotowe o wysokim standardzie - budowała spółdzielnia
      nie pazerny developer.
      Za mieszkanie 3 pokojowe z pięknym salonem dwoma łazienkami dużym
      balkonem drewnianymi oknami z roletami drzwiami wewnętrznymi
      miejscem postojowym i komórką monitoringiem itd chcę 5500 brutto za
      metr mało tego oferuję tanie wykończenie pod klucz i co i
      nic,przychodzą , oglądają podoba się nawet bardzo i koniec.
      Nie wierz że developer sprzeda twoje upatrzone mieszkanie od ręki
      te czasy chyba się już skończyły, poczekaj pomachaj gotówką niech to
      developer zabiega o ciebie.
      życzę powodzenia i rozwagi


      • Gość: Jaa 5500 na Muchoborze :/ to chyba rok temu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.08, 12:45
        Dzisiaj to naprawde zadna okazja a jak bedziesz dluzej zwlekal to jeszcze
        bardziej spadnie na wartosci.
        Dla porownania ogrody grabiszynskie - 2km od centrum (mieszkanie 60m2, buduje
        Wrobis, 4pietro). Miesiac temu otrzymalem maila 7500 za metr. Dzwonilem tydzien
        temu juz sa po 6500 mkw (60m2). W przyszlym roku mysle ze za 5500 bedzie mozna
        kupic "prawie" w centrum.

        5500 na Muchoborze to byla dobra cena ale na gorce rok temu. Dzis to Ci tego
        nikt nie kupi, zwlaszcza ze do Euro bedzie tam jedna wielka budowa i mega korki
        co juz zaczyna byc widac a do centrum sie jedzie godzine. Co nie zmienia fakty,
        ze cena w centrum rzedu 6300-6500 to nadal cena z kosmosu.
        • Gość: ktoś kupiłem za cenę z kosmosu IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 26.11.08, 15:10
          Decyzja zapadła, umowa przedwstępna podpisana. Cena została na poziomie 6300zł m2 i taką zaakceptowaliśmy. Teraz możeby zastanawiać się czy to dużo czy mało, ale taką kwotę mieliśmy przeznaczoną na mieszkanie, poza tym mieszkanie jest dokładnie w takim rozkładzie jaki chcieliśmy, doświetlone jak chcieliśmy. Na przestrzeni przyszłych miesięcy zobaczymy, czy cena ta była dobra za mieszkanie bądź co bądź w centrum miasta.

          pozdrawiam
          • Gość: Jaa gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.08, 00:31
            za gotowe braliscie wiec jeszcze nie tak zle. Przynajmniej nie jestescie
            uwiazani krecha na 30 lat ale mysle ze za rok byloby to mieszkanie sporo tansze.
            No ale...
            • Gość: ktoś Re: gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.54.19.88.static.telsat.wroc.pl 27.11.08, 15:59
              no właśnie, jest to może... Może mieszkanie będzie tańsze ale też może nikt by go nie kupił? Za dużo tych "może" nawet jeśli za rok mieszkania spadną o te 5-10% to tyle jestem w stanie zaakceptować w zamian za to, że mamy mieszkanie dokładnie takie na jakim nam zależało.
              • steady_at_najx Re: gratuluje ale tez wspolczuje 01.12.08, 16:41
                >nawet jeśli za rok mieszkania spadną o te 5-10%

                5 czy 10 to juz spadaja co 3 miesiace a to dopiero poczatek :

                tnij.com/F4nL
                • fido1979 Re: gratuluje ale tez wspolczuje 02.12.08, 09:04
                  steady_at_najx napisał:

                  > >nawet jeśli za rok mieszkania spadną o te 5-10%
                  >
                  > 5 czy 10 to juz spadaja co 3 miesiace a to dopiero poczatek :
                  >
                  > tnij.com/F4nL
                  >

                  Tak Steady, to prawda, ale to co jest czerwonym drukiem, to dopisek
                  kogoś, kto liczy na analogie ale w tempie 10x szybszym - tzn. na
                  powrót cen z roku 2004. Może i tak się stanie realnie, ale w Japonii
                  ceny sukcesywnie spadały od 1990. U nas już jest zwałka, a szczyt
                  mieliśmy moim zdaniem w połowie 2007 i początku 2008, choć pod
                  koniec 2007 były małe korekty, na które od razu rynek zareagował i
                  mieszkania wciągnął. Teraz jest wyczekiwanie. Nie wiem czy Japonia
                  jest dobrym przykładem w sensie czasu, bo jakby u nas ceny miałyby
                  być zjadane przez 15 lat do poziomu z 2004, to rocznie na metrze od
                  np. 6 tys. musiałby być nominalny spadek o 200 zł (a gdzie
                  inflacja). To żadne pocieszenie. Na razie zjedzona została we wrocku
                  chora górka w przypadku zwykłych mieszkań z 8 tys. na mniej więcej 6
                  tys., co daje nam 25% spadku a z inflacją realnie dobija do 30%. W
                  Japonii od roku 2000 ceny spadły o 25%, a do 2000 zjadło też niezłą
                  górkę. Poza tym w Japonii nie było od 1999 inflacji. Czyli ceny
                  spadły nominalnie. U nas będzie to trudniejsze, bo w deflację ciężko
                  uwierzyć, zatem ceny na pewno spadną nominalnie, ale nie wiem czy
                  ci, którzy liczą na ceny nominalne z roku 2005 się mocno nie
                  rozczarują.
                  • Gość: ktoś Re: gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.e-wro.net.pl 02.12.08, 19:40
                    Chyba jedna z bardziej reczowych wypowiedzi w tej dyskusji. Ja doszedłem do podobnych wniosków i dla tego zdecydowałem, że mieszkanie kupimy teraz. Biorąc pod uwagę fakty jakie wymieniłeś to również kupiliśmy po 30% obniżce bo ceny w inwestycji "Kępa staromiejska" wachały się między 8500zł a nawet 10 tyś i z tego co się orientowałem ludzi kupywali. Oczywiście są to ceny sprzed powiedzmy roku, bo jak się zaczeła sprzedaż to cena zaczynała się od 4000zł. Wydaje mi się więc, że 6300 nie jest jakimś przepłaceniem. Aha, żeby było jasne, nie szukam teraz kogoś, kto mnie będzie wspierał w tym czy dobrze zrobiłem czy źle, bo zrobiłem jak chciałem a swój rozum mam. Przedstawiam po prostu swoją sytuację, może komuś się to przyda :)
                • zbignieff Re: gratuluje ale tez wspolczuje 08.10.09, 18:04
                  Cóż za niesamowite wyczucie rynku! Jak sądzę przez ostatni rok doświadczyliśmy
                  spadków rzędu 20-40%!
                  • Gość: . Re: gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.lanet.net.pl 08.10.09, 19:49
                    czy juz sa dostepne te mieszkania w centrum po 5000/m2 jak tu eksperci pisali ?
                    czy jeszcze z dwa lata trzeba poczekac ?
                    • g625 Re: gratuluje ale tez wspolczuje 09.10.09, 11:47
                      www.deweloper.inter-es.pl/?act=2&inwest_id=20&t=n
                      • Gość: ??? Re: gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 19:28
                        kawalerki tutaj beznadziejne - kuchnia przy wejsciu do mieszkania?
                        Ciekawe....cena brutto 5500 wychodzi. Lokalizacja dla studentow raczej a nie
                        małżeństw z małymi dziećmi - niech będzie że w okolicy Galerii Dominikańskiej, a
                        nie Trójkąta Bermudzkiego....
                  • Gość: ??? Re: gratuluje ale tez wspolczuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 20:19
                    Rzeczywiście - spadki jak cholerka. Koleżanka nie mogła nic sensownego znalezc
                    jednopokojowego - ceny w wielkiej plycie 7-8 za m2 i do tego remontu, zapisala
                    sie na kawalerke do developera za 6100...oddanie w 2 kwartale 2011...
      • Gość: anka Re: Kupić teraz czy czekać IP: *.115-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 26.11.08, 13:20
        U Ciebie problemem są tory kolejowe...no i prezes spółdzielni...z sygnetem na
        ręce;))Prawda?hehehe...
        Tez kiedyś sprzedawałam mieszkanie wybudowane przez Agromet i wiem ze ludzi
        bardzo nieufnie podchodzili do tej spółdzielni....
    • Gość: wizzy Re: Kupić teraz czy czekać: spadną do 5000zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 14:06
      cena przeciętnych mieszkań spadnie do 4500-5000zł, a lepsze, z gratisami typu
      garaże, tarasy, lepsza dzielnica - miedzy 6 a 7 tys, nie więcej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka