Wajda jak Lewiński!!!!

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 15:15
Zapytajcie Wajdę, Polańskiego i Szajnę (nie wiem, czy jeszcze żyje?) o wizytę w
1952 roku u Czesława Domagały ówczesnego I Sekretarza KW PZPR w Krakowie. To
było za Stalina. Oni byli bardzo młodzi. Zapytajcie koniecznie, bo dowiecie
się, że nasi najwięksi reżyserzy poszli z donosem na srodowisko ASP i
środowisko teatralne w Krakowie, że takie konserwatywne, a oni są młodzi
komuniści są tak bardzo lekceważeni w Krakowie. I co potem się stało? Ktoś
zniknał w tajemniczych okolicznościach. Wajda, Polański i Szajna zostali
wysłani do awangardowej, filmowej Łodzi. Komunizm, za Leninem, doceniał film,
no i nasi najwięksi reżyserzy zrobili rewelacyjnie szybką karierę. Szajna
wrócił po miesiącu do Krakowa, bo był mało zdolny. Wajda natychmiast kręcił
kroniki filmowe. Był pupilkiem komuny!!! Polański dał nogę, bo nie potrafił z
taką czułością lizać dupy komuchom, jak Wajda. Ja nie mówię, że Wajda nie
zrobił kilku fimów dobrych, ale zachowuje się zawsze obrzydliwie. Ocieka
lizusostwem. Teraz też wszystkim podlizuje. Jak dojdzie do władzy SLD bedzie
lizanie u Millera w gabinecie a la Lewiński. Tylko, że np. dzieci zmuszone do
pójscia do kina na Pana Tadeusza rzucają jajkami w ekran. Niestety, trzeba
umieć odejść w odpowiednim momencie.
Romek
Pełna wersja