Dodaj do ulubionych

Opal Travel - Peru

IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.10, 14:59
Witam wybieram sie w lato do Peru i Boliwwii czy mogę poznac wasze
opinie o tej firmie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta Re: Opal Travel - Peru IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.10, 15:46
      Wietam mogę opisac jedynie wyprawe do Meksyku było super jezdzimy od
      16 lat bylismy i tu i tam z wieloma biuram z opalem na 3 wycieczkach
      i musze przyznac ze takiej organizacji i takiego pilota jak Rafał
      nigdy nie mieliśmy. jescze polecam N.Zeklandie i Azory tam tez maja
      super serwis.
      • Gość: Marek Re: Opal Travel - Peru IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 16:04
        Witam bylismy z biurem juz czterokrotnie na wycieczkach zaczynaliśmy
        od Indii z cudowną pilotką p.Wiktoria to było w roku 90 potem był
        indywidalny wyjazd do Ekwadoru z Galapagos. Rejs po wyspach
        Indonezji a ostatnio azja czyli Korea z Japonią. Polecam z reka na
        sercu. Marek
    • Gość: guajira Re: Opal Travel - Peru IP: *.nni.pl 19.04.10, 22:16
      Byłam w Peru-Boliwii z Opal w listopadzie 2009. Wszystko zgodnie z
      ofertą, pilotka pani Ania w porządku, zorganizowana, nawet dała się
      namówić w Ica na przejażdżkę po pustyni ze zjazdami na desce po
      piachu :). Jeden mały zgrzyt, ale to nie wina biura, tylko linii
      lotniczych peruwiańskich, którymi mieliśmy lecieć na trasie Cusco-
      Lima - pół dnia na lotnisku w Cusco, czekając na samolot, co
      spowodowało stratę ostatniego dnia w Limie. Wiem, że ci uczestnicy,
      którzy wybrali dodatkowo opcję w dżungli niestety ze względu na zbyt
      obfite opady do tej dżungli nie dojechali.
      • Gość: macho Re: Opal Travel - Peru IP: *.mmpnet213.tnp.pl 20.04.10, 15:53
        Wygląda na to,że byliśmy na tej samej wycieczce.
        Pozdrowienia od Macho :)))
    • Gość: Marzena Re: Opal Travel - Peru IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.10, 12:40
      Witam zam to biuro z wycieczek do Meksyku swietny pilot P.Kulesza
      oraz z mezoameryki tam bylismy z P.raczyńską generalnie jest to inny
      produkt niz ma Rainbow czy Itaka - droższy ale coś za coś zawsze
      wszytko dopiete na 100% Polecem
      • Gość: Maciek Re: Opal Travel - Peru IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 17:02
        Witam biuro mi jest znane z wycieczki do Południowej Afryki. Program
        i trasa super, moja siostra była z nimi tez w japonii i bardzo
        chwaliła jak na razie tylko pozytyw :-)
        • Gość: fajnie... Re: Opal Travel - Peru IP: *.222.246.41.spray.net.pl 29.04.10, 23:19
          hmm... cztery wpisy od tej samej osoby, ale nachalna reklama;
    • Gość: dosia.ruda Re: Opal Travel - Peru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 13:35
      Bylismy w Peru z Opalem.Sama wycieczka i organizacja bez zarzutów.
      Polecam
    • Gość: Necha Re: Opal Travel - Peru IP: *.centertel.pl 13.08.10, 18:25
      Byliśmy 2 lata temu, ogólne wrażenia pozytywne. Pilotka (Ania) w porządku,
      biegle mówiła po hiszpańsku, poza tym dobra organizacja i znajomość trasy.
      Program zrealizowany prawie w całości (z powodu strajku nie udało się dojechać
      do Sillustani ani wejść do katedry w Arequipie).

      Wyjazd trochę męczący, nie było ani pół dnia wolnego (z wyjątkiem ostatniego
      dnia w Limie), ale z tego co widziałam na stronie program już trochę się
      zmienił:) Mimo to jest kilka cięższych przejazdów, m.in. do Chivay. Na przełęczy
      4500 m n.p.m. naprawdę ciężko się oddycha i sporo osób (w tym ja) miało problemy.

      Hotele na trasie w porządku, czyste pokoje, śniadania kontynentalne na poziomie.
      Obiadokolacje też bez zarzutu, a co podobało mi się najbardziej to możliwość
      spróbowania kuchni peruwiańskiej - pieczonej świnki morskiej, pstrąga z Titicaca
      czy szaszłyka z alpaki (nieco twarde). Polecam zwłaszcza świnki!!!:D Pilotka
      zawsze nas informowała co jemy; czasami obiady były w formie bufetu, więc można
      było wybrać co się je.

      Najgorzej z wyjazdu wspominam przeprawę przez cieśninę na granicy
      peruwiańsko-boliwijskiej. Łódka miała chyba 1500 lat, a autokary pakowano na
      drewniane tratwy (autentycznie!). Moim zdaniem ten punkt programu można byłoby
      ominąć.

      Warto mieć ze sobą dolary (euro ma raczej niekorzystny kurs) i dobry filtr
      przeciwsłoneczny. A przede wszystkim 2 rodzaje rzeczy do spania: na upały na
      pustyni (klimatyzacja czasem nie daje radę) i na zimno w górach (w Chivay dali
      nam dodatkowe grzejniki, ale i tak spaliśmy w polarach i rękawiczkach) :))

      Aha, nie wiem jak jest teraz ale 2 lata temu 'napiwki' trzeba było zapłacić z
      góry, więc warto nastawić się na dodatkowy wydatek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka