Dodaj do ulubionych

Rumunia, Ukraina- drogie?

14.08.12, 15:02
W jednym z popularnych biur jest wyjazd za 1500 autokarem. W cenie 8 noclegów ze śniadaniami. Zaintrygowała mnie cena za wstępy 135 euro oraz cena obiadu 20-25 euro w Rumunii i na Ukrainie. Jestem po dwóch objazdówkach po 2 krajach nieco tańszych niż Polska i piloci coraz bardziej pilnują, by turysta nie miał szans zjeść lub kupić poza wyznaczonymi miejscami. Dałabym te pieniądze, ale za tamtejsze smakołyki tymczasem w restauracjach "od pilotów" kurczak z frytkami. Dla mnie zwiedzanie jakiegoś kraju to również poznawanie kultury kulinarnej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Rumunia, Ukraina- drogie? IP: *.mtvk.pl 14.08.12, 19:06
      Jeśli chodzi o Rumunię to ceny podobne jak w Polsce. Bilety na wstępy różnie od dość tanio do horrendalnie drogo. U nas koszty wstępów plus przewodnicy wyniosły 80 euro (wzrost do kwoty podanej w katalogu). Jeśli chodzi o knajpy to zależy. W centrach miast jest tego sporo. Poza - kiszka... Cena obiadu w Bukareszcie to 20 euro - idzie się podobno do jakiejś ekskluzywnej knajpy. ja nie skorzystałam uliczkę dalej zjadłam również smacznie za tej 1/3 ceny. jeden dodatkowy posiłek - ok 13 mieliśmy przy samym końcu zwiedzania (tzw poczęstunek transylwański koszt 17 euro). Skusiłam się bo myślałam że to będzie wieczorem. Nie wiedziałam, że po tym obiedzie jest jeszcze jedno miasto do zwiedzania i półtorej godziny czasu wolnego. Można było w centrum spokojnie coś zjeść. Natomiast sam posiłek smaczny - ale bardzo prosty według mnie nie wart tej kasy.
      • maigold Re: Rumunia, Ukraina- drogie? 15.08.12, 14:28
        Mnie niepokoi to, że jadąc do tych tańszych od Polski krajów nie dotyka się prawie wcale kultury kulinarnej. Nie czepiam się posiłków hotelowych, ale te w restauracjach powinny uwzględniać turystę chętnego na regionalne smakołyki. Nie byłoby problemu, gdyby tak jak na europejskich trasach pilot dawał czas wolny w centrum.
        W krajach mniej popularnych turysta jest odcięty od tego, czas wolny robi się "w restauracji od pilota" z dala od innych miejsc.
    • troms Re: Rumunia, Ukraina- drogie? 15.08.12, 12:07
      Za 25 euro, w dobrej, tzn. z dobrym jedzeniem, ale nie ekskluzywnej knajpie (gdzie można poczuć prawdziwy ukraiński klimat) to się spokojnie 3 osoby najedzą i jeszcze dobry napiwek zostanie!
      • maigold Re: Rumunia, Ukraina- drogie? 15.08.12, 14:13
        Tak myślałam, a jako, że to objazdówka więc jest obawa, że pilot będzie pilnował, by nie zrobić czasu wolnego w miejscu, gdzie można sobie wybrać knajpę. Stać byłoby mnie na takie obiady, ale pazerność pilotów zatacza coraz większe kręgi i zbojkotuję tę wycieczkę.
        Tak jest na wielu objazdówkach z tym, że rzecz dotyczy posiłków południowych, na które na ogół nie mam ochoty jak zobaczę kurczaka i frytki. Byłam na tych wakacjach w 2 krajach muzułmańskich tańszych od Polski. Kolacje w hotelach rozumiem, że muszą być nijakie, ale pilotki zatrzymywały się w restauracjach, w których jedzenie było równie nijakie i drogie i nie było okazji zjeść baraniny.
        Na tej objazdówce nie ma ani obiadu ani kolacji w cenie tylko taka informacja, że orientacyjny koszt ciepłego posiłku w restauracji to 20-25 euro.
        • Gość: mm Re: Rumunia, Ukraina- drogie? IP: *.mtvk.pl 15.08.12, 17:30
          Na objeździe w Rumuni (RT) - nie brałam opcji z Ukrainą, jeśli zwiedzaliśmy miasta to zawsze był czas wolny w centrum wiec posiłek dało rady zjeść. Pilotka nie zatrzymywała się w wybranych przez siebie knajpach - każdy miał dowolność. Knajpki również serwowały lokalne przysmaki. Ja stołowałam się również w samoobsługowych Auto Servire - przyzwoite jedzenie (również lokalne) za niewielkie pieniądze. Noclegi również mieliśmy w centrach więc jak ktoś był głodny spokojnie znalazł sobie jakiś lokal. Co do Ukrainy nie wiem - nie byłam jeszcze.
          • maigold Re: Rumunia, Ukraina- drogie? 15.08.12, 20:59
            Z tego, co piszesz było tak jak powinno czyli czas wolny na posiłek w miejscu, gdzie jest wybór kilku knajp. Pod tym względem 2 objazdówki, na których byłam na tych wakacjach okazały się fatalne. Pilotki bez zahamowań w prowadzeniu wyłącznie do "swoich" sklepów i knajp. Szczytem była bylejaka herbata ekspresowa za 10 zł w kraju słynącym z wysokiej kultury picia herbaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka