Dodaj do ulubionych

długa jazda autokarem

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.13, 22:07
Witam i proszę o pomysły doświadczonych wycieczkowiczów, jak radzić sobie z trudami podróży w rodzaju: spuchnięte nogi, pokręcony kark,itd.Czeka mnie taka podróż, musi się odbyć autobusem,moze ktoś ma jakiś patent jak się przygotować do drogi( leki, smarowidła jakieś?) Mam problem z puchnącymi nogami.Kiedys jechałam w przeciwzylakowych podkolanówkach,ale nie do końca pomogło.Przepraszam za taki mało estetyczny wątek,ale wiem,zę ludzie potrafią tu życzliwie doradzić.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: długa jazda autokarem IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.13, 23:31
      i dlatego latam samolotem, a na miejscu jest łatwiej, czasami :)
      • Gość: zenek Re: długa jazda autokarem IP: *.nowysacz.vectranet.pl 20.06.13, 07:34
        Tabletka aspiryny może nieco pomóc. Inni mówią o alkoholu (podobno dobrze działa na te sprawy), ale ja tego nie sprawdzałem. Ponadto trzeba wychodzić z autobusu na każdym postoju i chodzić, chodzić... Od czasu do czasu można też przejść się w autobusie w czasie jazdy. Jak się da, to podnieść nogi trochę wyżej i zmieniać pozycję siedzenia...
        Trzeba wybierać takie wczasy, na które nie jedzie się w nocy, gdyż nocna jazda jest najgorsza.
        Znam ten problem, gdyż moja małżonka nie lata samolotami i też korzystamy z autobusów wycieczkowych. Oczywiście wolałbym samolot, jak tu napisano.
        • Gość: gosc Re: długa jazda autokarem IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 09:48
          to grozi zakrzepicą
          • monis21 Re: długa jazda autokarem 20.06.13, 14:03
            Alkohol to chyba najgłupszy ze sposobów .
            A znowu jazda nocna ma to do siebie, ze łatwiej usnąć a i nie grzeje słońce przez szyby .
            Bo jak są upały to najlepsza klima nie wydala, zreszta temat klimatyzacji jest zawsze powodem sporów w autokarze:-)
            • pietnacha40 Re: długa jazda autokarem 20.06.13, 14:55
              Są tabletki i zastrzyki na puchnięcie nóg. Do tego takie specjalne poduszki w kształcie rogala. Chyba lepsze niż zwykła poduszka. I dla mnie najlepszy aviomarin. Ostatnio zasnęłam wieczorem w Chorwacji, obudziłam się w Czechach rano :)
      • maigold Re: długa jazda autokarem 21.06.13, 20:32
        Samolot nie zawsze rozwiąże problem. Najwięcej zgonów na zakrzepicę właśnie na dalekich trasach w samolotach.
        • agulha Re: długa jazda autokarem 22.06.13, 00:00
          Nie porównuj, proszę, lotu do Australii z podróżą autokarem do Chorwacji. Do Chorwacji samolotem leci się jakieś 2 czy 3 godziny. Do Australii statkiem jedzie się...Hmmm...Trochę długo.
          Być może Twoja teza sama w sobie jest słuszna, ja bym widziała 2 możliwe przyczyny:
          - przy jeździe autokarem są postoje, kiedy można pochodzić (chociaż w samolocie też można pochodzić, jak się bardzo chce)
          - osoby starsze lub z problemami zdrowotnymi na długie przejazdy autokarowe nie jeżdżą (albo rezygnują z imprezy, albo lecą samolotem), a jeśli już muszą dostać się na drugi koniec świata, to nie mają innej opcji jak samolot - więc ci, którzy mają powikłania, to je mają po locie samolotem.
          • maigold Re: długa jazda autokarem 22.06.13, 10:52
            Ja mam porównanie, bo byłam na wielu objazdówkach autokarem po Europie łącznie z nocnymi przejazdami. Mam też za sobą kilka lotów 9-10 godzinnych. Mam 40 lat i również tendencje do mocno puchnących nóg (najbardziej spuchnięte nogi miałam po jednej z podróży 15 lat temu wiec byłam młoda, kostkę zobaczyłam 3 dni po powrocie). W autokarze bardzo często miałam 2 miejsca dla siebie, zawsze wychodziłam na zewnątrz w trakcie postoju (są co 3-4 godziny). Trzeba wykonywać wtedy "głupie" ruchy, kręcić stopami, machać nogami. W samolocie na długich trasach jest często tak, że kiedy nas nakarmią ludzie idą spać. Jeśli siedzę obok okna muszę budzić 2 sąsiadów. Teraz już się tym nie przejmuję i budzę, żeby sobie pochodzić i postać, bo znałam osobę, która zmarła na zakrzepicę w samolocie. Teraz czeka mnie znów 5 godzinny przejazd do Warszawy, lot 1-2 godzinny, przesiadka i lot ponad 9 godzinny.
      • Gość: BUSOMAT.PL Busomat.PL IP: 193.111.147.* 22.07.13, 13:07
        Najlepiej podróżować autokarem. Przez okna można najwięcej zobaczyć.
    • Gość: domi Re: długa jazda autokarem IP: 193.28.0.* 21.06.13, 07:52
      Dzięki! wiem,że samolot najlepszy, też latam, ale ten kierunek nie ma opcji samolotowej.Pogadam jeszcze z lekarzem ,może coś przepisze.Wszystkim zyczę udanych wakacjji.
      • maigold Re: długa jazda autokarem 21.06.13, 20:37
        Są jakieś zastrzyki, ja nie umiałabym sobie zrobić. Na dalekich trasach ratuję się Diohespanem Max. 9 godzin w samolocie to dopiero wyzwanie.
        • agulha Re: długa jazda autokarem 23.06.13, 17:14
          Fraxiparin, czyli heparyna drobnocząsteczkowa. Zapobiega zakrzepicy lub leczy ją. Zlecana rutynowo w sytuacjach unieruchomienia np. po złamaniach.
          Ciekawostka: z tego, co słyszałam ostatnio, nasze orły z NFZ dopuściły refundację tego leku tylko przy zdiagnozowanej (USG), istniejącej zakrzepicy. Bez refundacji jest drogi.
          Babka mojej bliskiej koleżanki zmarła na zatorowość płucną (powikłanie zakrzepicy, objawia się gwałtownie, w takim nasileniu - człowiek nie do odratowania), bo jej nie zapisano heparyny. To było wiele lat temu, czyżby NFZ do tego dążyło...?
          • Gość: kas Re: długa jazda autokarem IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.13, 19:50
            To prawda, te leki teraz nagminnie przepisują po każdym złamaniu i nie refundują (bo zapobieganie zakrzepicy to nie zakrzepica). Teściowej robiłam 60 zastrzyków, pudełko 10 sztuk kosztowało mnie 120zł (na na ryczałt 12). Chyba ktoś na tym nieźle zarabia...
            Natomiast nie jestem pewna czy zastrzyk pomógłby osobom, które mają zastoje limfy. Ja mam na przykład przepływy idealne, a nogi puchną mi tak, że palec robi wgłębienie. Diohespan nie pomagał w ogóle. Lekarze najczęściej wzruszali ramionami - przyzwyczaj się, no i co, że co nie widac kostek przez trzy dni, co, że musisz cały czas chodzić w spodniach, no wielkie mecyje.
            Nie zrozumie ten, który nie ma tej przypadłości :-/
            A mi łażenie po samolocie czy autokarze pomaga tyle, co nic. Musiałabym cały czas mieć wyciągnięte na płask nogi, a to nierealne, zwłaszcza w czarterach. Ech :-(
      • Gość: kas Re: długa jazda autokarem IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.13, 21:35
        Domi, mam od lat ten sam problem :-( Niestety najczęściej w autokarze wiele nie pomaga - nie ma gdzie wyciągnąć nóg. W samochodzie, o ile nie prowadzę, jadę z nogami na szybie i bimbam na to, co mówią. Kilka godzin jazdy to dla mnie trzy dni szukania kostek w nogach i ze cztery kilo wody więcej. Nie pomagają mi żadne Diohespany, ja mam problem nie z żyłami, tylko z limfą. Ostatnio jechałam 13 godzin autokarem i było przyzwoicie - wzięłam w ciągu dnia dwie tabletki Hydrominum i jedną L-karnitynę (dużą, 1200mg). Obie mają działanie zrzucające wodę, ale spokojnie, nie będziesz musiała co chwila zatrzymywać autokaru przy toaletach :-)
        Na co dzień, zwłaszcza latem, biorę jedną tabletkę Hydrominum, to specyfik ziołowy, ale na mnie działa najlepiej. Nie jest tani, może kosztować nawet ponad 35zł. Ja wyszukuję w aptekach nternetowych, biorę od razu kilka pudełek, ostatnio trafiłam po 15zł. Jednak pierwsze opakowanie kupiłam w aptece, żeby w ogóle się przekonać czy działa. Żadne żele typu Lioton nie pomagają, wyrzucanie pieniędzy.
        Niestety po samolocie wyglądam gorzej, to chyba kwestia jakichś drgań :-/, ale dopiero w tym roku wypróbuję ww kombinację.
        Pozdrowienia :-)
    • Gość: ola Re: długa jazda autokarem IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 20:03
      a gdzie jedziesz? jak daleko?
      • Gość: xxx Re: długa jazda autokarem IP: *.xdsl.centertel.pl 21.06.13, 21:30
        Długą jazdę autokarem zdecydowanie najłatwiej przetrwać zajmując dwa miejsca. To ułatwia znacząco zmiane pozycji, podniesienie nóg. Jeżeli jest taka możliwość, warto nawet takowe zakupić.
    • Gość: ja Re: długa jazda autokarem IP: *.icpnet.pl 25.06.13, 00:34
      trzeba być skończonym idiotą aby kupować wycieczki z długimi , nocnymi przejazdami!
      po co Wam to? w imię czego? aby zobaczyć kilka dodatkowych kosciołów więcej? dlaczego Wy Polacy ' zwiedzacie na wariata"? aby pochwalić się znajomym że byliście tu i tam i lizneliście to i owo? kiedy to się u nas w kraju skończy? to samo z wyjazdami piętrusami- wiecie że to najniebezpieczniejsze pojazdy? niestabilne? mamy dzisiaj tego przykład, kraksa pod Wiedniem -67 osób w autokarze- o zgrozo!
      nie potraficie delektować sie podróżami ,niestety , niech Wam nogi puchna ,krążenie szwankuje.... no ale byliscie.....
      • mirafiorka Re: długa jazda autokarem 25.06.13, 07:17
        Może trochę zbastuj ze swoimi osądami wielce rozsadna osobo. Pozwól każdemu dowolnie decydować o sposobie podróżowania i niech ciebie czyjeś spuchnięte nogi nie obchodzą. Zresztą one nie koniecznie każdemu puchną nawet na długich trasach, a jazda autokarem może być jak bezpieczna, jeśli są odpowiedzialni, dobrze przygotowani kierowcy. Samoloty też się rozwalają - to jakbyś nie wiedział(a).
        • monis21 Re: długa jazda autokarem 25.06.13, 07:35
          Właśnie : odpowiedzialni kierowcy . to jest najwazniejsze . Niestety wypadki były , są i bedą, ale nie zawsze są one spowodowane przez kierowcę autokaru . Mnie zdarzyło sie jechać z kierowcą i to 3 razy, który później miał wypadek na Słowacji, bo mu jakas kretynka zajechała drogę osobówką . No i rozwalił sie piętrowym autokarem .
          Ale są przewoźnicy , którzy na codzień wożą dzieci na basen czy do kina a więc kierowcy jeżdżą dziennie po kilka km .A stoją po kilka godzin czekając na grupę . 0 doświadczenia na długich, męczących trasach . A później pchaja się na długie, zagraniczne trasy, gdzie jedzie sie po wiele godzin .
          A wypadek a raczej kraksa pod Wiedniem: co za baran siedział za kierownicą i co za grupa jechała, że zgodziła się na dalszą jazdę z uszkodzonymi oknami .
      • agulha Re: długa jazda autokarem 27.06.13, 23:48
        Nie bądź taki ostry w osądach. Ochłoń. Są osoby, które nie stać na wycieczkę z przelotem samolotem (mnie stać i latam, więc nie o mnie tu chodzi). Pozostaje im dojechać na miejsce autokarem. I co? I spróbuj znaleźć wycieczki bez całonocnej jazdy! Jedyne, co znalazłam (przeglądałam, ponieważ wycieczek autokarowych jest zdecydowanie więcej, czyli większy wybór tras), to opcja "dla wygodnych" w którymś z dużych biur. Generalnie natomiast i biura, i zapewne większość klientów, woli zaoszczędzić na jednym noclegu. Osobiście uważam to za sknerstwo. Jeżeli jako turystka indywidualna za podwójny pokój w przyzwoitym hotelu turystycznym (takim bardzo podstawowym - typu Etap), płacę 30-40 EUR, czyli 15-20 na osobę, to biuro mogłoby jak sądzę zbić to do 10 EUR/osobę i już zafundować ten nocleg przy okazji kierowcom.
        Zwróć uwagę, że biura jak tylko mogą - zarówno przy wyjazdach autokarowych, jak i samolotowych - ustawiają wyjazd tak, że leci się całą noc (mówię tu o kierunkach egzotycznych, gdzie lot jest długi), a rano od razu zaczyna się zwiedzać. Mnie osobiście wkurza to na maksa, bo po takiej marnie przespanej nocy żyć mi się nie chce i głowa mnie boli. Ale wybór mam prawie żaden - przejście do indywidualnej turystyki objazdowej nie zawsze jest możliwe, a tzw. private tours (czyli zwiedzanie z kierowcą i przewodnikiem we dwójkę czy trójkę) jest bardzo drogie, to może być przebicie kilkukrotne.
        Aha, a nie daj Boże szukać wycieczki na mniej popularny kierunek. Przykładowo: chciałabym pojechać na wycieczkę po Anglii albo nawet większej części Wielkiej Brytanii, ale z pominięciem Londynu, bo w Londynie byłam wielokrotnie. Nie ma takich wycieczek samolotowych - przynajmniej nie trafiłam. Pytałam nawet o opcję dolotu na własny koszt i dołączenia w Londynie do grupy, która przyjechała autokarem, niestety biuro się nie zgadza. Podobno całkiem sporo ludzi o to pyta.
        Podsumowując, nie wszyscy pasażerowie takich nocnych przejazdów to są dusigrosze, co się raz na dziesięć lat wybrali za granicę i chcą zobaczyć o jedną katedrę więcej. Po prostu taka jest w Polsce oferta turystyczna.
        • Gość: ja Re: długa jazda autokarem IP: *.icpnet.pl 28.06.13, 00:49
          Tu nie chodzi o to czy kogoś stać czy nie. Dopóki jest popyt, będzie podaż na wariackie wycieczki.
          Myślisz ze kierowcom , obsłudze to pasuje, miętolenie się w autokarze na dłuuuugich przejazdach? I jak myślisz? Jesteś bezpieczna w takiej podróży?Jak myslisz-skąd tyle wypadków polskich autokarów? Bo ty kupilaś "taką" wycieczkę i będziesz" zwiedzać " na wariata. Zwiedzać to za dużo powiedziane.
          Dlaczego nie możnaby spokojnie, radośnie zwiedzać tak jak czynią to np Niemcy? Dlaczego polskie grupy wyglądają na ich tle jak przemielone w młynkach gdy wysiadają z autokaru? Bo tak chciały ,bo jest popyt.........Jak drugi ,trzeci raz powiesz w danym biurze że nie interesuje Ciebie zwiedzanie na wariata, biuro jedno drugie trzecie dostosuje ofertę..ale jak na razie to mrzonki.Chcecie to macie .
          • maigold Re: długa jazda autokarem 29.06.13, 11:16
            Wiem, że wątek dotyczy podróży autokarem, ale proszę mi powiedzieć jak mam zwiedzić Amerykę Południową , Azję bez wielogodzinnego miętolenia się w samolocie?
          • agulha Re: długa jazda autokarem 29.06.13, 14:45
            Jeżeli się jest w mniejszości, tak jak Ty czy ja (!), to ma się niestety niewiele do powiedzenia. Można skorzystać z tego, co jest, albo nie.
            A propos wyglądu po wyjściu z autokaru: polskie autokary miewają problemy z klimatyzacją, a wc albo z założenia nie ma, albo miało być, ale "nie działa" lub jest po prostu zamknięte. Bo niby będzie czuć. No tak, jak się oszczędza i nie opróżnia, to na pewno czuć.
            Ja akurat, jak pisałam, lubię wycieczki samolotowe. Czyli dolot do kraju docelowego samolotem, a potem na miejscu objazdówka autokarem. Zalety: prowadzą zwykle miejscowi kierowcy; zarówno kierowca, jak i wycieczkowicz są mniej zmęczeni, bo trasy krótsze; brak przejazdów nocnych.
            Przy wyjazdach indywidualnych samochodem zbieram cięgi od współtowarzyszki podróży właśnie za brak wariactwa ;-). Nie jadę do kraju docelowego bez przerwy nocnej albo z jedną przerwą, tylko metodycznie rozplanowuję noclegi na trasie. Najwyżej jedziemy dwa-trzy dni do celu. Planuję tak, żeby na pewno dojechać na nocleg, niezależnie od korków, bólu głowy [jestem jedynym kierowcą], ulewy. Jak zostaje czas, a zwykle zostaje, to coś miłego się zwiedza w miejscu tranzytowym albo buszuje się po zakupach. No, ale to już inna bajka i nie to forum.
        • maigold Re: długa jazda autokarem 29.06.13, 12:42
          Myślę, że działa magia samolotu jako luksusowego środka transportu. Latanie na dalekich trasach w klasie ekonomicznej jest gorsze niż nocny przejazd autokarem. Mam doświadczenie w jednym i drugim. Wspaniałe są wycieczki autokarowe do małych miasteczek Włoch i Francji jednego z biur, ale uważam, że przynajmniej w drodze do mógłby być nocleg w Czechach lub Niemczech. Na objazdach i tak korzysta się z autokarów. W ubiegłym roku poleciałam samolotem, a następnie tydzień objazdu powodował puchnięcie nóg. Sporo osób dziwi się tym, którzy lubią dużo oglądać, stąd takie wpisy. Przecież to oczywiste, że taki typ podróżowania wiąże się ze zmęczeniem. Ja często zwiedzam w upały.
          • Gość: sieniu Re: długa jazda autokarem IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 17:34
            popieram wpis. Nie zawsze samolot to luksus. W ostatnim czasie jestem zmuszony duzo podrozowac po europie(szczegolnie samoloty) i niestety nie jest to tak jak wszystykim sie wydaje. Obsluga moze i jest mila przy zakupie(przynajmniej na www.eloty.pl ale nie zawsze sam lot jest taki kolorowy...czasami przelot od stawienia sie na lotnisko jest porownywalny z autokarem a w autokarze wyglada to czasami zdecydowanie lepiej niz lot. Naprawde czasami warto rozwazyc autokar. O wiele mniej formalnosci i czekania chociaz tez nie zawsze. Ocene pozostawiam kazdemu do wyboryu.
            • maigold Re: długa jazda autokarem 19.07.13, 13:59
              Jeszcze gorzej wygląda człowiek po 9-11 godzinnym nocnym locie samolotem niż po nocnej podróży autokarem. Dla mieszkańca mojego regionu wylot do Chorwacji jest bez sensu. Trzeba 5 godzin drogi do Warszawy, 2 godziny odprawy, po przylocie kolejna minimum godzina plus dojazd z lotniska. Nie uważam, by objazdówki do północnych Włoch czy południowo-wschodniej Francji autokarem były złe.
      • Gość: iwa Re: długa jazda autokarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.14, 21:53
        Sama jazda autokarem to tez atrakcja.Nasze codzienne zycie jest tak nudne i brak czasu na jakies atrakcje, wiec daleka podroz i dluga jazda sa tez fajne.Oczywiscie jesli ktos lubi jezdzic :) jak ja,bo ja uwielbiam chociaz tez juz mi nogi puchna.Pozdrawiam.
    • paradise_pink Re: długa jazda autokarem 26.06.13, 11:38
      Dla mnie jedynym sposobem na uniknięcie spuchniętych nóg, jest wyłącznie ruch. Muszę wychodzić z autokaru podczas każdego postoju. Długa jazda w jednej pozycji jest nie dla mnie, mam wrażenie, że nogi przekształcają mi się w "balony". A i jeszcze jedno, warto korzystać jak najczęściej z toalety, żeby na bieżąco usuwać płyny z organizmu. W moim przypadku to pomaga, więc jak jakaś objazdówka wpadnie mi w oko, to się nawet długo nie zastanawiam:)
      • Gość: MIrra Re: długa jazda autokarem IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 07:52
        no ja wlasnie tak robilam jak jechalam do anglii (bilet zakupiłam przez infolinie www.autokary24.pl). Ale tez kierowcy byli spoko;-) przerwy tak co ok 3-4h na siku i lekka gimnastyka i spoko. Dało się rade. Ludzie troche dziwnie patrzyli na moja gimnastyke ale naprawde warto bylo ta gimnastyke zrobic...niektorzy juz po 6godzinach wymiekali a na 3 przystanku juz pol autokaru cwiczylo ze mna;-)
        • monis21 Re: długa jazda autokarem 03.07.13, 11:58
          Właśnie, odpowiedzialność kierowców .
          Jechałam do Niemiec i w sumie 0 dłuższych przerw było, tylko jak wsiadali ludzie i gdzieś na granicy był ciut dłuzszy postój . I w Gliwicach ale tam antenki dojeżdżały . Ale firma uduś i autokaru szajsowate były . To znaczy te z Gliwic, bo z Krakowa do Gliwic Sokół ok . A jechałam z Wiednia, kierowca 1 jechał, 2 obowiazkowe postoje były 30 i 15 minut, a ponieważ czas mielismy swietny, za to warunki drogowe bardzo złe były, kupę sniegu to Kierowca zrobił dodatkowe 10 minut przerwy juz w Polsce za Chyżnem . ale najczęściej jaki przewoźnik tacy ludzie u niego jeżdżą .
    • Gość: ga Re: długa jazda autokarem IP: *.awakom.net 09.07.13, 19:15
      Witam !!! mam sprawdzony sposób tzn. na dobę przed podróżą należy brać 4 razy dziennie po 2 tabletki Asparginu / magnez+potas/. i tak przez całą podróż no i dużo pić i zawsze wychodzić na przerwę w podróży do wc / nawet jak się nie chce/ i spacerować wokół autokaru - bardzo ważne !!!
      Nogi są trochę spuchnięte ale tylko trochę. pozdrawiam
      • monis21 Re: długa jazda autokarem 10.07.13, 09:31
        Ale jak się dużo pije, to się lata do WC
        • paradise_pink Re: długa jazda autokarem 19.07.13, 12:31
          Owszem, jak się pije to się do toalety wychodzi, ale przez to na bieżąco usuwa się płyny z organizmu i jest ruch przy okazji:) Jestem wielką fanką objazdówek, ale nie dałabym rady jeździć na takie, z dłuższymi trasami gdybym nie piła i nie wychodziła do toalety.
          • monis21 Re: długa jazda autokarem 19.07.13, 15:19
            Tylko jak się jedzie na Włochy, Hiszpanię to tam kłopotu z kibelkami nie ma . sa stacje benzynowe z wielomakabinami, autogrille . Gorzej jak sie jedzie na Grecje, Bułgarie - tam to sukses, jak na stacji są 3 kabiny .
            • paradise_pink Re: długa jazda autokarem 21.07.13, 16:54
              Dlatego ja zdecydowanie wolę te objazdówki w zachodnim kierunku;)
              • maigold Re: długa jazda autokarem 21.07.13, 19:53
                Przy okazji wątku warto uświadomić niektórym, że zwiedzanie świata to nie tylko wielkie metropolie. Żeby dostać się do niektórych miejsc trzeba i samolotu, a potem wielu godzin w samochodzie lub autobusie.
    • aga.aga21 Re: długa jazda autokarem 12.08.13, 23:56
      Ja tez nie mogę podróżować autokarami i mieć nogi w jednej pozycji .... a często muszę podróżować( tego wymaga moa praca) .. Od niedawna zamawiam bilety na autokary24.pl i standard jaki oferują przewoźnicy i wygoda gonady poleceniu, przejazd na miejsce luksusowym autokarem. Tylko na tej stronce teraz zamawiam :)
      • Gość: bax Re: długa jazda autokarem IP: *.radom.vectranet.pl 13.08.13, 08:32
        masz prace w ktorej podrozujesz autokarem? ciekawe.. moze zafundowaliby Ci auto sluzbowe lub samolot
        • norwich_city Re: długa jazda autokarem 19.08.13, 09:33
          w czasie postojów rozciągać mięśnie, nie siadać, bo i tak siedzimy w autobusie, można się przejść po autokarze w czasie jazdy. Mała dawka alkoholu nie zaszkodzi, byle nie piwa :)
          Najlepiej się jedzie nocą, bo łatwiej zasnąć..aha i dobrze oglądać jak najwięcej filmów w drodze bo szybciej czas leci
    • Gość: slawo97 Re: długa jazda autokarem IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.14, 19:51
      Po konsultacji z lekarzem można przed podróżą zrobić sobie zastrzyk w brzuch Clexanem. Są gotowe strzykawki z lekiem. Można zakupić skarpetki przeciwzakrzepowe , trzeba tylko umiejętnie założyć je przed podróżą. Najniższy koszt , to bandaż elastyczny , umiejętnie owijamy nogę od stopy do kolana , nie za mocno z wyczuciem ( tak zalecił mi lekarz , przetestowałem z pozytywnym skutkiem ).
    • mlarka Re: długa jazda autokarem 19.09.14, 22:44
      Patentu nie ma generalnie. Ale ja jak kiedyś jechałam do Włoch, miałam na sobie klapki (tylko w torbie skarpety na noc żeby nie było mi zimno), stopy smarowałam sobie takim specjalnym chłodzącym kremem. Na plecy niestety rady nie miałam, później po prostu poszłam sobie na masaż. Generalnie potrzebna jest wygodna poduszka i dobre nastawienie.
      • lo.ri Re: długa jazda autokarem 12.10.14, 13:18
        Nie ma na to idealnego sposobu. Mnie też kilka razy zdarzyło sie podróżować na długich trasach i czasem miałam problemy ze spuchniętymi nogami. Zawsze trzeba mieć wygodne buty, żeby nic nas nie uciskało, w czasie postojów poruszać się, pomasować stopy . Ja dawniej smarowałam nogi maścią kasztanową a ostatnio Liovenem. Dobry na opuchnięcia. Dobra jest tez poduszka na kark. ja jeszcze pod krzyże wsuwam sobie zwinięty np sweter.
    • Gość: gość Re: długa jazda autokarem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.14, 21:32
      Też się najeździłam, Włochy, Grecja, Hiszpania... Warot zainwestować w poduszkę zakłądaną na szyję, stopery do uszu i coś do czytania i/lub słuchania. Z nogami niestety nic się nie da robić, puchną każdemu.
      • radzislax1990 Re: długa jazda autokarem 30.09.15, 12:19
        W trosce o nogi można zapatrzyć się w specjalne podkolanówki uciskowe, przeznaczone dla osób podróżujących. Zapewniają one wygodę oraz komfort dla naszych nóg, chroniąc też przed możliwym pojawieniem się zakrzepicy. Kupić takie podkolanówki można np. tutaj:

        przeciwzylakowe.pl/c/191/podkolanowki-uciskowe-dla-podrozujacych.html
    • domi_pysia83 Re: długa jazda autokarem 16.02.16, 15:53
      Jeśli naprawdę dużo i długo podróżujecie sprawdzcie, czy nie macie genetycznych predyspozycji do tworzenia zakrzepów, czyli trombofilii wrodzonej. Nie daje ona żadnych objawów.
      • ametystowa.pani Re: długa jazda autokarem 16.02.16, 18:17
        nie każdemu puchną nogi w drodze, mi się nic z nogami nie dzieje. Mojej jednej znajomej puchną ale ona ma hashimoto, może warto się przebadać. Jakbym miała takie problemy to bym pewnie tak nie podróżowała.Na pewno samemu samochodem wtedy lepiej i częste postoje.
        Mnie przy długich podróżach to tylko tyłek boli i nie mogę się ułożyć, czy spać- słucham wtedy audiobooki i muzykę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka