Dodaj do ulubionych

Nigdy więcej z ANDRELIXEM!

19.08.05, 13:33
Absolutnie odradzam wszystkim wakacje z biurem Andrelix! Abstrahując już od
tego, że należy pośredników pytać z kim dokładnie jedziemy. INDEX w
Katowicach nie poinformował nas, że to Andrelix organizuje nasze wczasy.
Wykupiliśmy wakacje w Olympic Beach na Riwierze Olimpijskiej. Już w
Katowicach autokar był spóźniony, ponieważ wykonywał szalenie logiczną trasę
Tychy-Katowice-Tychy by odebrać ludzi. Kierowcy poinformowali nas, że nie ma
nas na liście. Jechaliśmy we 4, jednak takich osób było więcej. Po dłuższej
dyskusji okazało się, że jesteśmy na jakiejś całkiem innej liście, którą
kierowcy także posiadają i kazano nam wsiąść. Oczywiście nie jechał z nami
zagwarantowany w umowie pilot, co skutkowało między innymi tym, że na którejś
kolejnej granicy poszukiwano osób mówiących po angielsku. Po drodze
spotkaliśmy inny autokar Andrelixu- zepsuty. Z absolutnie nieodgadnionych
przyczyn pchaliśmy się przez Macedonię, zamiast przez Bułgarię, przez co
straciliśmy bagatela 6 godzin. W autokarze jechały głównie osoby, które
wykupiły wczasy w Stavros z biura Liatsas Tour. Do samego Stavros kierowcy
utrzymywali, że tamtych tylko zawieziemy i następnym przystankiem będzie
Olympic Beach. Zdenerwowaliśmy się już wtedy, bo mieliśmy przeszło 200
dodatkowych kilometrów do nadrobienia od Salonik. W Stavros zostaliśmy
wysadzeni i poinformowani, że dalej nie jedziemy. Rzekomo nasze pokoje
zostały zdemolowane. W rzeczywistości okazało się, że był w nich już komplet
gości.Jednakże Liatsas Tour wspaniałomyślnie udostępnił nam swoje
apartamenty. Nie było wyjścia, zostaliśmy. Stavros leży na końcu świata i
zdecydowanie nie przypomina tętniącej życiem (nocnym to już w ogóle)
miejscowości. Wylądowaliśmy w mieścinie oddalonej od docelowej o 250 km!!!
Wycieczki stamtąd były oczywiście droższe niż na Riwierze Olimpijskiej,
niektórych nie było w ogóle. Inną sprawą jest fakt, że na Meteora w obie
strony musieliśmy nadrobić 500 km w porównaniu z odległością z Olympic Beach.
Nie ma to jak spędzić dzień w autokarze zamiast na plaży. Poza tym nic nie
wyszło z naszych planów zwiedzania np. Dion. Z racji odległości stało się nam
niedostępne, a ze Stavros jeździł tylko autobus do Salonik. Odjazd do Polski
miał nastąpić o 18, w związku z czym wykwaterowani o 9 czekaliśmy. O 18
okazało się, że autokar przyjedzie o 20. Nic bardziej mylnego. Odjechaliśmy o
22.30. Dzięki temu mogliśmy sie dowiedzieć czegoś od ludzi którzy przyjechali
na nasze miejsca. Już przy odjeździe w Katowicach dostali nowe umowy
stwierdzajace, że jadą do Stavros. Część z nich dopiero w Stavros dowiedziała
się, że nie będzie wyżywienia, za które zapłacili...
Obserwuj wątek
    • Gość: mareksoft Re: Nigdy więcej z ANDRELIXEM! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 22:27
      marta jest już temat założony z andrelixem proponuje tam pisać o wszystkich
      problemach
      • Gość: kiki12 Re: Nigdy więcej z ANDRELIXEM! IP: *.katowice.wiw.gov.pl / 80.55.222.* 29.08.05, 07:08
        no to masz szczęście przecież apartamenty w Stavros są o wiele ładniejsze niż w
        Olipimpic Beach , byłaś kiedyś już w Grecji z innym biurem podróży ? Ja w tym
        roku byłam z Liatsas właśnie w Stavros a wcześniej jeżdziłam z innych i
        naprawdę zaoferowali najlepsze warunki , rezydenta na miejscu itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka