Gość: flafer
IP: *.dwi.uw.edu.pl
30.08.02, 15:35
Witam,
Podrozuje sobie nieco po swiecie i wydaje mi sie, iz nabylem umiejetnosc
rozpoznawania Polakow w innych krajach szybko, sprawnie i precyzyjnie. Oto
kilka refleksji z tymze zwiazanych, jesli sami tez macie jakies spostrzezenia
dotyczace rozpoznawania rodaka pod wieza Eiffela, na Nilu badz przy Taj Mahal
zapraszam do dyskusji.
Oto jak rozpoznac Polaka poza granicami kraju:
- plecak Alpinusa
- dziesieciodniowy zarost
- torba podrozna typu Bazar/Rosjanie
- proba targowania sie z uzyciem jezyka polskiego (np. do meksykanskiego
sprzedawcy wykrzykiwanie "k...., ale nie daloby sie taniej, t a n i e j, nie
rozumiesz, t a n i e j ?!")
- plecak z duzym metalowym stelazem
- naduzywanie slowa znaczacego w jezyku wloskim zakret
- majstrowanie przy bramkach metra badz automatach sprzedajacych cokolwiek z
komentarzami "poczekaj, zaraz siegne, k.... tu trzeba podwazyc"
- klotnie i glosna ekspresja niezadowlenia ze wszystkiego
- komenatrze w stosunku do Peruwianczykow "o Chinole"
- wrzucanie monet niepchodzacych z danego kraju do automatow telefonicznych
- koszulki z emblematami zesplow metalowych popularnych w latach 80
- dlugie spacery miedzy stoiskami w supermarkecie polaczone z porownywaniem
cen wod mineralnych niezakonczone zadnym zakupem
- wnoszenie do hotelu jedzenia i picia w duzych ilosciach
- klaskanie w samolotach przy ladowaniu
- czapeczki z logo druzyn NBA
- sandaly dziadka (model sprzed 1970 roku w kazdym razie)
- uprawianie autostopu w krajach gdzie przejazd koleja badz autobusem na
odcinku 300 km jest nizszy niz 1 $
- odpowiadanie na pytanie "where are you from ?" "try to guess"
- uzywanie recznika hotelowego do lezenia na plazy
- klapki basenowe z napisem "Zico"
- w McDonaldsie zakup jednego hamburgera poprzedzony napastliwym wypytywaniem
zdezorientowanej portugalskiej badz hiszpanskiej sprzedawczyni "English ?
German ? French ? Russian ? Polish ?" poczym pada po prostu "hamburger"
- fryzura typ "krotko na przodzie, dlugo z tylu" (i wasy na przedzie)
- jedzenie zawinietych w srebrzysty i szeleszczacy papierek kanapek z
kielbasa w samolocie
- branie do sniadania w samolocie jednoczesnie szklanki coli, wody i soku
- filmowanie najczesciej zupelnie nieatrakcyjnych turystycznie obiektow
kamerka Sony z poczatku lat 90
- klotnie w rodzaju "Gdzie jest toaleta ? "Ty zapytaj..." "Nie, Ty !"
itd.
Czy ktos ma jeszcze jakies opinie ? Odrazu zaznaczam, ze jak Polaka mnie tez
latwo rozpoznac ;-)
-