Dodaj do ulubionych

W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica ?

IP: *.dwi.uw.edu.pl 30.08.02, 15:35
Witam,

Podrozuje sobie nieco po swiecie i wydaje mi sie, iz nabylem umiejetnosc
rozpoznawania Polakow w innych krajach szybko, sprawnie i precyzyjnie. Oto
kilka refleksji z tymze zwiazanych, jesli sami tez macie jakies spostrzezenia
dotyczace rozpoznawania rodaka pod wieza Eiffela, na Nilu badz przy Taj Mahal
zapraszam do dyskusji.

Oto jak rozpoznac Polaka poza granicami kraju:

- plecak Alpinusa
- dziesieciodniowy zarost
- torba podrozna typu Bazar/Rosjanie
- proba targowania sie z uzyciem jezyka polskiego (np. do meksykanskiego
sprzedawcy wykrzykiwanie "k...., ale nie daloby sie taniej, t a n i e j, nie
rozumiesz, t a n i e j ?!")
- plecak z duzym metalowym stelazem
- naduzywanie slowa znaczacego w jezyku wloskim zakret
- majstrowanie przy bramkach metra badz automatach sprzedajacych cokolwiek z
komentarzami "poczekaj, zaraz siegne, k.... tu trzeba podwazyc"
- klotnie i glosna ekspresja niezadowlenia ze wszystkiego
- komenatrze w stosunku do Peruwianczykow "o Chinole"
- wrzucanie monet niepchodzacych z danego kraju do automatow telefonicznych
- koszulki z emblematami zesplow metalowych popularnych w latach 80
- dlugie spacery miedzy stoiskami w supermarkecie polaczone z porownywaniem
cen wod mineralnych niezakonczone zadnym zakupem
- wnoszenie do hotelu jedzenia i picia w duzych ilosciach
- klaskanie w samolotach przy ladowaniu
- czapeczki z logo druzyn NBA
- sandaly dziadka (model sprzed 1970 roku w kazdym razie)
- uprawianie autostopu w krajach gdzie przejazd koleja badz autobusem na
odcinku 300 km jest nizszy niz 1 $
- odpowiadanie na pytanie "where are you from ?" "try to guess"
- uzywanie recznika hotelowego do lezenia na plazy
- klapki basenowe z napisem "Zico"
- w McDonaldsie zakup jednego hamburgera poprzedzony napastliwym wypytywaniem
zdezorientowanej portugalskiej badz hiszpanskiej sprzedawczyni "English ?
German ? French ? Russian ? Polish ?" poczym pada po prostu "hamburger"
- fryzura typ "krotko na przodzie, dlugo z tylu" (i wasy na przedzie)
- jedzenie zawinietych w srebrzysty i szeleszczacy papierek kanapek z
kielbasa w samolocie
- branie do sniadania w samolocie jednoczesnie szklanki coli, wody i soku
- filmowanie najczesciej zupelnie nieatrakcyjnych turystycznie obiektow
kamerka Sony z poczatku lat 90
- klotnie w rodzaju "Gdzie jest toaleta ? "Ty zapytaj..." "Nie, Ty !"
itd.

Czy ktos ma jeszcze jakies opinie ? Odrazu zaznaczam, ze jak Polaka mnie tez
latwo rozpoznac ;-)

-
Obserwuj wątek
    • Gość: acton Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 62.233.208.* 30.08.02, 17:17
      Zdolność rozpoznawania Polaków to nie problem. Nie trzeba pomagać sobie
      ubiorem, czy podsłuchiwać jak ktoś mówi. Siedząc w Londynie załóżmy miesiąć już
      taką zdolność mam, że rozpoznam Polaka, Jugola, Niemca, Ukraińca itp. Na środku
      ulicy mogę podejść do gościa i zagadać w ciemno np. po polsku. Warunkiem, żeby
      mieć 90% skuteczność jest jakiś miesiąc poza krajem. Po czym rozpoznaje? Sam do
      końca nie wiem. Rysy twarzy, kolor skóry, oczy. Mamy cholernie chrakterystyczne
      rysy twarzy. Łatwo rozpoznać też Jugosłowian, Albańczyków ("kwadratowe twarze),
      Rosjan (np. "kulkowate nosy"), Finów (twarze bardziej okrąglejsze, jasna
      karnacja, blond). Co do Polek, to faktycznie są stosunkowo ładne, w porównaniu
      np. z Brytyjkami (koszmar) czy Niemkami. Z Polakami nie mam najmniejszych
      problemów. Założyłem się kiedyś o Guinessa i wygrałem:)
      • chris1_gazeta Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 30.08.02, 17:23
        Gość portalu: acton napisał(a):

        > Zdolność rozpoznawania Polaków to nie problem. Nie trzeba pomagać sobie
        > ubiorem, czy podsłuchiwać jak ktoś mówi. Siedząc w Londynie załóżmy miesiąć
        już
        >
        > taką zdolność mam, że rozpoznam Polaka, Jugola, Niemca, Ukraińca itp. Na
        środku
        >
        > ulicy mogę podejść do gościa i zagadać w ciemno np. po polsku. Warunkiem,
        żeby
        > mieć 90% skuteczność jest jakiś miesiąc poza krajem. Po czym rozpoznaje? Sam
        do
        >
        > końca nie wiem. Rysy twarzy, kolor skóry, oczy. Mamy cholernie
        chrakterystyczne
        >
        > rysy twarzy. Łatwo rozpoznać też Jugosłowian, Albańczyków ("kwadratowe
        twarze),
        >
        > Rosjan (np. "kulkowate nosy"), Finów (twarze bardziej okrąglejsze, jasna
        > karnacja, blond). Co do Polek, to faktycznie są stosunkowo ładne, w
        porównaniu
        > np. z Brytyjkami (koszmar) czy Niemkami. Z Polakami nie mam najmniejszych
        > problemów. Założyłem się kiedyś o Guinessa i wygrałem:)

        Wiesz, coś w tym jest, bo jakoś tak intuicyjnie wyczuwam swojego po
        fizjonomii. Tu się zgadzam, mamy coś wspólnego w większości, że możemy się
        rozpoznać. Wydaje mi się, że mamy łagodniejsze rysy twarzy i nieco mniejsze
        głowy od Germanów.
    • Gość: Adam Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.08.02, 17:23
      Też bez trudu rozpoznaje różne nacje,każda czymś tam się charakteryzuje.
      Jesli chodzi o kobiety,to widząc ładną,z klasą, wiem że to Polka.
      I jeszcze sie nigdy nie pomyliłem.
      • euzebia Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 30.08.02, 17:47
        Z całą pewnością można poznac Polaka po takich siatkowych butach, wsuwanych, z
        piętą, na gumowej podeszwie, najczęściej ecru. Pewnie wiecie, co mam na myśli...
    • Gość: Lena Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 213.216.82.* 30.08.02, 17:49
      Po tym że jak ty rozgląda się i wypatruje po czym tu kogo poznać.
      Napisałeś "Taj Mahal" i przypomniałam sobie jak 6 lat temu byłam tam. Po prostu
      kupiliśmy z mężem bilety do Delhi i polecieliśmy. Przeżyliśmy swój szok - jak
      chyba każdy pierwszy raz tam. Ale pod Taj Mahal było cudnie. Jechaliśmy tam
      miejscowym autobusem z Delhi .Poznaliśmy rodzinę Sikhów /rodzice i syn/, pan -
      historyk opoowiadał nam w skrócie historię Indii i powiązania rodzinne władców
      Red Fort i Taj Mahal, opowiadali o zwyczjach w rodzinie Sikhów, nawet
      zobaczyliśmy te długie nigdy nie obcinane włosy chłopca i sposób w jaki wiąże
      się turban. Pod Taj Mahal chodziliśmy boso po tych marmurach, dotykaliśmy
      ścian. Gdy usiadłam na schodach obstąpiły mnie i "obsiadły"
      hinduskie /radżastańskie/ przepiękne dziewczyny a wszystkie ubrane w kolorowo-
      złote sari. Chciały mnie dotknąć, zapytać skąd jestem, jak mam na imię, co
      robimy w tej Polsce, po co przyjechałam do Indii i opowiadały co one lubią
      robić, o czym marzą /wiadomo o miłości i dobrym mężu/, pytały jaki jest mój
      mąż. Nie muszę dodawać,że byliśmy nie tylko jedynymi Polakami tam , byliśmy
      jedynymi "białymi". Przez 3 tygodnie spotkaliśmy tylko trójkę Europejczyków ;
      młodą Niemkę która już miesiąc sama podróżowała po Indiach i dziewczynę z
      chłopakiem -Holendrów /śmiali się z tego Poland-Holland/, my wyjeżdżaliśmy oni
      przyjechali więc zostawiłam im kremy z duzym filtrem i preparaty antyinsektowe.
      Nawet gdybym spotkała tam Polaków to - w tym kraju gdzie mruga się rzadziej i
      szybciej by wszystko zobaczyć, co krok to szok - Bog mi świadkiem - nie
      zauważyłabym w co Polak jest ubrany i jakiej marki ma plecach /a dlaczego nie
      ma mieć Alpinusa?/.
      Pozdrowienia dla wszystkich z szeroko otwartymi oczami.
      • Gość: Jozef Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.02, 18:22
        W Niemczech Polak z Polski:Normalnie ubrany ale ma adidasy,niesie cos w plastikowej reklamowce z Aldi lub Lidl,na 90% ma wasa,jest nizszy niz srednia,unika kontaktu wzrokowego i jak gdby sie przemykal.Kobieta pstrokato ubrana,czerwona kokarda we wlosach,czesto mini,wymalo-
        wana bardziej niz tutejsza kobieta,na spotkanie przy
        grillu w ogrodzie przyjdzie w szpilkach a nie jak inne
        w obuwiu sportowym.
      • klaryska Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 08.08.03, 16:43
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Po tym że jak ty rozgląda się i wypatruje po czym tu kogo poznać.
        > Napisałeś "Taj Mahal" i przypomniałam sobie jak 6 lat temu byłam tam. Po
        prostu
        >
        > kupiliśmy z mężem bilety do Delhi i polecieliśmy. Przeżyliśmy swój szok - jak
        > chyba każdy pierwszy raz tam. Ale pod Taj Mahal było cudnie. Jechaliśmy tam
        > miejscowym autobusem z Delhi .Poznaliśmy rodzinę Sikhów /rodzice i syn/, pan -

        > historyk opoowiadał nam w skrócie historię Indii i powiązania rodzinne
        władców
        > Red Fort i Taj Mahal, opowiadali o zwyczjach w rodzinie Sikhów, nawet
        > zobaczyliśmy te długie nigdy nie obcinane włosy chłopca i sposób w jaki wiąże
        > się turban. Pod Taj Mahal chodziliśmy boso po tych marmurach, dotykaliśmy
        > ścian. Gdy usiadłam na schodach obstąpiły mnie i "obsiadły"
        > hinduskie /radżastańskie/ przepiękne dziewczyny a wszystkie ubrane w kolorowo-
        > złote sari. Chciały mnie dotknąć, zapytać skąd jestem, jak mam na imię, co
        > robimy w tej Polsce, po co przyjechałam do Indii i opowiadały co one lubią
        > robić, o czym marzą /wiadomo o miłości i dobrym mężu/, pytały jaki jest mój
        > mąż. Nie muszę dodawać,że byliśmy nie tylko jedynymi Polakami tam , byliśmy
        > jedynymi "białymi". Przez 3 tygodnie spotkaliśmy tylko trójkę Europejczyków ;
        > młodą Niemkę która już miesiąc sama podróżowała po Indiach i dziewczynę z
        > chłopakiem -Holendrów /śmiali się z tego Poland-Holland/, my wyjeżdżaliśmy
        oni
        > przyjechali więc zostawiłam im kremy z duzym filtrem i preparaty
        antyinsektowe.
        > Nawet gdybym spotkała tam Polaków to - w tym kraju gdzie mruga się rzadziej
        i
        > szybciej by wszystko zobaczyć, co krok to szok - Bog mi świadkiem - nie
        > zauważyłabym w co Polak jest ubrany i jakiej marki ma plecach /a dlaczego nie
        > ma mieć Alpinusa?/.
        > Pozdrowienia dla wszystkich z szeroko otwartymi oczami.
        no bo to jest jeszcze kwestia gdzie spotykasz ludzi. Jezeli porownam Sztokholm
        do Monserrat -Hiszpania fajne skalki. Tam ucieszylam sie ze spotkalam Polakow w
        Sztokholmie omijam. Ale to jest tez wlasnie taka sama sytuacja jak miedzy tym
        kto spedza wakacje w Lebie a na zadupiu np. na Suwalszczyznie.
    • Gość: acton Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 62.233.208.* 30.08.02, 20:26
      Oprócz tej fizjonomii, o której już wspominałem, zawsze instyktownie jeśli
      rozglądam się za Polakami, to patrzę na plecak. Polacy w 90% przypadków mają,
      tak mi się wydaje, polskie plecaki:)
    • Gość: spiwor Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.02, 20:46
      Za granicą łącznie byłem ze 2 miesiące ale polaków zawsze poznaję po
      staropolskim k.wa mać
    • Gość: f Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 212.160.114.* 30.08.02, 23:04
      eee, glupoty gadasz i tyle.
      polaka rozpoznac mozna (wcale nie jest to takie latwe i nie kazdy sobie z tym
      poradzi) ale zadne z tych zdan nie jest prawdziwe.
      To raczej zachowanie jest najbardziej charakterystycznym znakiem.
      Z 'namacalnych' cech to moze wasiki, tandetne t-shirt'y... ale nie plecaki
      alpinus'a (coz, plecak francuskiej firmy wskazuje raczej na francuza)....

      Czuje w tych wypowidziach ze raczej sie do nich zaliczasz mimo proby odciecia
      sie od tego - analizujac pobieznie twoja osobowosc; gydys byl ok to nie
      poruszalbys tego tematu.

      pozdrawiam


      Gość portalu: flafer napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Podrozuje sobie nieco po swiecie i wydaje mi sie, iz nabylem umiejetnosc
      > rozpoznawania Polakow w innych krajach szybko, sprawnie i precyzyjnie. Oto
      > kilka refleksji z tymze zwiazanych, jesli sami tez macie jakies spostrzezenia
      > dotyczace rozpoznawania rodaka pod wieza Eiffela, na Nilu badz przy Taj Mahal
      > zapraszam do dyskusji.
      >
      > Oto jak rozpoznac Polaka poza granicami kraju:
      >
      > - plecak Alpinusa
      > - dziesieciodniowy zarost
      > - torba podrozna typu Bazar/Rosjanie
      > - proba targowania sie z uzyciem jezyka polskiego (np. do meksykanskiego
      > sprzedawcy wykrzykiwanie "k...., ale nie daloby sie taniej, t a n i e j, nie
      > rozumiesz, t a n i e j ?!")
      > - plecak z duzym metalowym stelazem
      > - naduzywanie slowa znaczacego w jezyku wloskim zakret
      > - majstrowanie przy bramkach metra badz automatach sprzedajacych cokolwiek z
      > komentarzami "poczekaj, zaraz siegne, k.... tu trzeba podwazyc"
      > - klotnie i glosna ekspresja niezadowlenia ze wszystkiego
      > - komenatrze w stosunku do Peruwianczykow "o Chinole"
      > - wrzucanie monet niepchodzacych z danego kraju do automatow telefonicznych
      > - koszulki z emblematami zesplow metalowych popularnych w latach 80
      > - dlugie spacery miedzy stoiskami w supermarkecie polaczone z porownywaniem
      > cen wod mineralnych niezakonczone zadnym zakupem
      > - wnoszenie do hotelu jedzenia i picia w duzych ilosciach
      > - klaskanie w samolotach przy ladowaniu
      > - czapeczki z logo druzyn NBA
      > - sandaly dziadka (model sprzed 1970 roku w kazdym razie)
      > - uprawianie autostopu w krajach gdzie przejazd koleja badz autobusem na
      > odcinku 300 km jest nizszy niz 1 $
      > - odpowiadanie na pytanie "where are you from ?" "try to guess"
      > - uzywanie recznika hotelowego do lezenia na plazy
      > - klapki basenowe z napisem "Zico"
      > - w McDonaldsie zakup jednego hamburgera poprzedzony napastliwym wypytywaniem
      > zdezorientowanej portugalskiej badz hiszpanskiej sprzedawczyni "English ?
      > German ? French ? Russian ? Polish ?" poczym pada po prostu "hamburger"
      > - fryzura typ "krotko na przodzie, dlugo z tylu" (i wasy na przedzie)
      > - jedzenie zawinietych w srebrzysty i szeleszczacy papierek kanapek z
      > kielbasa w samolocie
      > - branie do sniadania w samolocie jednoczesnie szklanki coli, wody i soku
      > - filmowanie najczesciej zupelnie nieatrakcyjnych turystycznie obiektow
      > kamerka Sony z poczatku lat 90
      > - klotnie w rodzaju "Gdzie jest toaleta ? "Ty zapytaj..." "Nie, Ty !"
      > itd.
      >
      > Czy ktos ma jeszcze jakies opinie ? Odrazu zaznaczam, ze jak Polaka mnie tez
      > latwo rozpoznac ;-)
      >
      > -
      • Gość: Tomaszek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.soft-adax.com.pl 30.08.02, 23:57
        Dlaczego większość cech rozpoznawczych wg was jest negatywna? Czy uważacie, że
        np Finowie nie mówia głośno po swojemu k-wa mać? Pisząc takie rzeczy trzeba
        być idiotą! Wolę być wg was typowym Polakiem z wąsikiem niż wykolczykowanym
        jak baran na pastwisku Niemcem, wiecznie podpitym Anglikiem, chamskim i
        zaczepiającym kobiety Włochem, wrzeszczącym na dzieci Hiszpanem itd. Takie
        obrazki mam we wspomnieniach z tegorocznych wakacji. Ale nie oceniam ich źle,
        to są pojedyncze przykłady, które nic nie mówią o reszcie fajnych, miłych
        turystów z kazdego niemal kraju Europy, włącznie z Polską!
        • Gość: Rufus Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.02, 00:07
          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > Dlaczego większość cech rozpoznawczych wg was jest negatywna? Czy uważacie, że
          > np Finowie nie mówia głośno po swojemu k-wa mać? Pisząc takie rzeczy trzeba
          > być idiotą! Wolę być wg was typowym Polakiem z wąsikiem niż wykolczykowanym
          > jak baran na pastwisku Niemcem, wiecznie podpitym Anglikiem, chamskim i
          > zaczepiającym kobiety Włochem, wrzeszczącym na dzieci Hiszpanem itd. Takie
          > obrazki mam we wspomnieniach z tegorocznych wakacji. Ale nie oceniam ich źle,
          > to są pojedyncze przykłady, które nic nie mówią o reszcie fajnych, miłych
          > turystów z kazdego niemal kraju Europy, włącznie z
          Polską!


          Jest pewna drobna roznica miedzy Polakami a obywatelami wyzej wymienionych krajow;w przeciwienstwie do innych nacji negatywne cechy rozpoznawcze dotycza prawie wszystkich Polakow.
          • pakuz Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 31.08.02, 14:21
            boze , jakie to szczescie , ze jest was kilku prawdziwych europejczykow !
            nie nosicie wasow, nie nosicie plecaka na wyprawy ,nie mowicie po polsku
            nawet w polsce
            sandaly kupujecie tylko l'comte a w hipermarketach nie patrzycie na ceny
            rodakow unikacie jak ognia , no bo jeszcze ktos gotow pomyslec ,ze wy tez z
            polski
            brawo,brawo
            • Gość: Emilek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.02, 14:37
              A najwiekszy obciach przezylem,gdy jechalem po-
              ciagiem do Polski.Jechalo nim takze dziesiatki Polakow
              pracujacych w Niemchech.Bylo lato i ten smrod potu
              i niedomytych nog.Co mysleli sobie obcokrajowcy,jadacy tym pociagiem, o Polakach?
              • Gość: S Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 213.216.82.* 31.08.02, 15:32
                Gość portalu: Emilek napisał(a):

                > A najwiekszy obciach przezylem,gdy jechalem po-
                > ciagiem do Polski.Jechalo nim takze dziesiatki Polakow
                > pracujacych w Niemchech.Bylo lato i ten smrod potu
                > i niedomytych nog.Co mysleli sobie obcokrajowcy,jadacy tym pociagiem, o
                Polakac
                > h?
                A mieli skarpetki ? No właśnie !
            • Gość: flafer Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dwi.uw.edu.pl 31.08.02, 16:39
              Ano tak sie sklada kolego, ze dyskutujac o "polskich specjalnosciach" nikt nie
              powiedzial, iz sam jest od nich wolny. Ta dyskusja wiec to jakby autoironia
              skoro tego nie rozumiesz pozostan jej biernym uczestnikiem, bo takie naiwnie i
              pozornie kasliwe uwagi zdaja sie byc bezsensownie nie na miejscu.
              • Gość: Emilek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.02, 16:52
                Gość portalu: flafer napisał(a):

                > Ano tak sie sklada kolego, ze dyskutujac o "polskich specjalnosciach" nikt
                nie
                > powiedzial, iz sam jest od nich wolny. Ta dyskusja wiec to jakby autoironia
                > skoro tego nie rozumiesz pozostan jej biernym uczestnikiem, bo takie naiwnie
                i
                > pozornie kasliwe uwagi zdaja sie byc bezsensownie nie na miejscu.

                Mnie nie jest szkoda pare groszy wydac na pumeks czy zdzierak do skory
                albo na anti-transpirant deo albo puder do stop,czy skarpetki z czystej bawelny
                bez dodatkow z elastiku,czy wkladke do butow pochlaniajaca zapach,czy buty z
                czystej skory albo isc czasami do Fusspflege i zaplacic 20 euro.
                Ilu facetow w Polsce zwraca na takie drobnostki uwage.
                • Gość: pablo Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 62.233.189.* 31.08.02, 20:36
                  co do zakupow w hipermarketach i porownywania cen... co w tym wstydliwego? sam
                  to robie i niby dlaczego mam sie czuc gorszy? tylko dlatego, ze kazdy wyjazd
                  okupuje wielomiesiecznym ciulaniem pieniedzy? niektorzy nie moga sobie pozwolic
                  na jedzenie w drogich restauracjach, sorry... niektorzy oszczedzaja z kolei na
                  jedzeniu, zeby miec wiecej pieniedzy na zwiedzanie - pomysl tez o takich...
                  • Gość: acton Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.jedwab.net.pl 31.08.02, 23:28
                    Gość portalu: pablo napisał(a):

                    > co do zakupow w hipermarketach i porownywania cen... co w tym wstydliwego?
                    sam
                    > to robie i niby dlaczego mam sie czuc gorszy? tylko dlatego, ze kazdy wyjazd
                    > okupuje wielomiesiecznym ciulaniem pieniedzy? niektorzy nie moga sobie
                    pozwolic
                    >
                    > na jedzenie w drogich restauracjach, sorry... niektorzy oszczedzaja z kolei
                    na
                    > jedzeniu, zeby miec wiecej pieniedzy na zwiedzanie - pomysl tez o takich...


                    Brawo!!! O to chodzi. Jadę za 2 tygodnie na Bliski Wschód. Nie znaczy to, że
                    jestem jakimś bogaczem. Moją pasją jest zwiedzanie egzotycznych krajów, a robię
                    to jako niezbyt bogaty student. Dla niewtajemniczonych idea taniego
                    podróżowania zawiera się w terminie "TRAMPING". Zawsze na takim wyjeździe będę
                    korzystał z najtańszych hoteli, najtańszych środków transportu, taniego żarcia.
                    Nie będę ubrany jak nadziany bażant, rozdawał napiwków, za to będę porównywał
                    ceny gdzie się da. Za pieniążki, które zbierałem cały rok zwiedzać będę za to
                    przez miesiąc Syrię, Jordanię i Liban. Podobne pieniądze niejeden palant wyda
                    wciągu tygodnia we Władysławowie. Spać mogę nawet pod gołym niebem, ale
                    przeżycia i tak będę miał potysiąckroć większe niż bażant wylegujący się przy
                    basenie na Majorce (dla niewtajemniczonych, baseny są też w Polsce).
                    • Gość: basia Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.09.02, 13:40
                      no tak i uważasz w związku z tym co napisałeś, że jesteś znacznie lepszy od
                      tych którzy spędzą wakacje we Władysławowie..... co za bzdura! Wg.mnie jedną z
                      zasadniczych cech, po których można poznać Polaków to BRAK TOLERANCJI....
                      trudno nam zrozumieć, że każdy sobie tak organizuje życie i spędza wakacje jak
                      mu wygodnie, ale to nie znaczy, że ktoś jest lepszy lub gorszy albo głupszy lub
                      mądrzejszy.
                      • Gość: acton Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.jedwab.net.pl 01.09.02, 14:57
                        Gość portalu: basia napisał(a):

                        > no tak i uważasz w związku z tym co napisałeś, że jesteś znacznie lepszy od
                        > tych którzy spędzą wakacje we Władysławowie..... co za bzdura! Wg.mnie jedną
                        z
                        > zasadniczych cech, po których można poznać Polaków to BRAK TOLERANCJI....
                        > trudno nam zrozumieć, że każdy sobie tak organizuje życie i spędza wakacje
                        jak
                        > mu wygodnie, ale to nie znaczy, że ktoś jest lepszy lub gorszy albo głupszy
                        lub
                        >
                        > mądrzejszy.

                        Chyba czegoś nie rozumiesz. Nie ja jestem lepszy, a sposób spędzania czasu,
                        przy tych samych środkach finansowych wyfaje mi się zdecydowanie lepszy.
                        Bezdyskusyjne jest chyba, że lepiej wydać 2000 zł wydać przez miesiąc w
                        Jordanii, aniżeli przez weekend we Władku. Z całym szacunkiem, dla tych ludzi,
                        ale można znaleźć coś po tysiąckroć ciekawszego. Wystarczy trochę wyobraźni.
                        • basia510 Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 01.09.02, 18:34
                          > Chyba czegoś nie rozumiesz. Nie ja jestem lepszy, a sposób spędzania czasu,
                          > przy tych samych środkach finansowych wyfaje mi się zdecydowanie lepszy.
                          > Bezdyskusyjne jest chyba, że lepiej wydać 2000 zł wydać przez miesiąc w
                          > Jordanii, aniżeli przez weekend we Władku. Z całym szacunkiem, dla tych
                          ludzi,
                          > ale można znaleźć coś po tysiąckroć ciekawszego. Wystarczy trochę wyobraźni.

                          Doskonale rozumiem co chciałeś powiedzieć i przyzna Ci rację każdy kto ma
                          naturę globetrotter'a tak jak ty - każdy kto jej nie ma, racji Ci nie przyzna,
                          więc trudno tu mówić który sposób spędzania czasu jest lepszy, zależy to po
                          prostu od samych ludzi:
                          Studenci czy ludzie o wybitnej naturze podróżnika, których ciągle gdzieś gna
                          wolą zdecydowanie spędzać wakacje aktywnie takie jak ty, w ruchu, podczas
                          których można zwiedzić w miare tanio kawał świata. Co ważne są to często luzie
                          nie posiadający jeszcze rodzin, którzy chcą przeżyć przygodę - świetna sprawa,
                          z pewnością to bardziej rozwija w sensie wiedzy o świecie, ludziach i tu się
                          zgadzam. Nie każdemu jest to do szczęścia jednak potrzebne! Stąd moja uwaga o
                          nietolerancji - wczasy we Władku (za tą samą cenę) z rodziną czy bez, to wybór
                          ludzi, którzy może nie lubią zwiedzać, wolą utarte szlaki, bezpieczenstwo, nie
                          chcą się wysilac - i jak bysmy tego nie oceniali to jest wybor tych ludzi i
                          maja do tego prawo. Stąd nie ma sensu pisać, ze cos jest bez sensu tylko
                          dlatego, że odbiega to od twoich wyobrażeń spędzania wolnego czasu. Tylko o to
                          mi chodziło. Pozdrawiam.
                          • Gość: pakuz Re:brawo Basia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 10:27
                            wlasnie o to chodzi , wiecej tolerancji
                            Acton - jestem pelen podziwu dla twojej wyprawy , szczerze
                            gdybym mial o dwadziescia lat mniej (czyli byl w twoim wieku) ,chetnie bym sie
                            przylaczyl
                            nie bierzesz tylko pod uwage , ze ludzie z wiekiem zmieniaja
                            upodobania,zaczynaja wybierac komfort (wiem po sobie niestety)
                            Flafer - nie mam zamiaru ci obrazac , wiele cech ktore wymieniles jest
                            denrwujacych i psuje nam wszystkim opinie , ale niektore po prostu sa bez sensu
                            (marka plecaka czy koszulki,te nieszczesne hipermarkety,podrozowanie autostopem
                            jesli ktos tak wlasnie lubi czy nieznajomosc suahili)
                            Tak sie sklada ,ze bylem w bardzo wielu miejscach na swiecie : dla
                            wenezuelczykow bylem gringo, dla brazylijczykow europejczykiem , dla murzynow
                            po prostu bialym , w indiach sahibem itd
                            dla ludzi, z ktorymi sie spotykalem ,Polska to byl taki maly kraj w europie
                            i nic poza tym a ja nie roznilem sie dla nich od niemca czy greka
                            dlatego uwazam ,ze o kazdym niech swiadcza jego indywidualne cechy i nie
                            przenosmy tego generalnie na wszystkich polakow
                            w kazdym kraju sa ludzie inteligentni ( w mniejszosci niestety) jak i buractwo
                            dlatego tez nie mam zamiaru pouczac innych jak maja wygladac etc
                            nie zapominaj ,ze jako narod dopiero zaczelismy podrozowac - to sie samo dotrze
                            pozdrowienia,pakuz
                            • Gość: a Re:brawo Basia IP: *.jedwab.net.pl 03.09.02, 18:12
                              a
                            • Gość: afs Re:brawo Basia IP: *.jedwab.net.pl 03.09.02, 18:12
                              afed
                              • Gość: acton Re:brawo Basia IP: *.jedwab.net.pl 03.09.02, 18:23
                                OK, macie rację. Wszystko zależy od ludzi. Ja mam swój pogląd i lubię
                                podróżować, inni mają inny. Dla mnie osobiście ciekawsze jest nurkowanie nad
                                Morzem Czerwonym, dwudniowa wyprawa jeepem na pustynię, podziwianie np. Petry,
                                Palmiry itp. od siedzenia all day na plaży bez żadnej gwarancji na pogodę, z
                                nieżadko chamskim traktowaniem przez wynajmujących pokoje itp. Dodatkowo, to co
                                mnie kosztuje miesiąc (włącznie z dojazdem) w Jordanii, Syrii mógłbym wydać w
                                takim Władku wydałbym pewnie w tydzień. Dla porównania załóżmy pokój za 30 zł
                                we Władku, a hotel wraz z transportem na pustynię, wynajęciem sprzętu do
                                nurkowania, klima i inne bajery za 5$. Ja akurat zrezygnuję z bajerów i wezmę
                                pokój z klimą za 1,5$. Myślę, że jakbym wziął tak sobą połowę ludzi z Władka z
                                sobą, to z pewnością za rok do Władka by nie pojechali a wybrali sobie załóżmy
                                najtańszy Krym. We Władku (cały czas przykładowo) jest pewnien paradoks. Nie ma
                                ani niskich cen, ani komfortu który by konkurował np. nad Hiszpanią. Więc po co
                                tam jechać???
                                • Gość: wow Re:brawo Basia IP: *.chello.pl 03.03.03, 21:19
                                  Pokoj za 1.5 $ z klimatyzacja ? Wiem ze to nie ten temat ale tu chyba z
                                  optymizmem przesadziles.
                        • Gość: Voy Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 217.29.140.* 11.10.02, 00:08
                          Acton: podziwiam, i bylbym sklonny zrobic taka sama trase jak Ty. Niestety nie
                          mam tyle czasu, moj urlop musi wyglada troche inaczej, nie chce gwaru, nie chce
                          tysiaca ludzi na plazy. Chce spokoju. I tylko tego.

                          Urlop w tym roku: za tydzien lece do Irlandii. Tam wynajalem samochod,
                          zarezerwowalem pierwszy nocleg (reszta na miejscu) Nie mam zamiaru mieszkac w
                          schronisku, tylko dlatego ze kosztuje 10 euro mniej. Nie chce sie stresowac
                          brakiem czegokolwiek. Ja to chce miec. Chce pojezdzic, wypic Guinessa,
                          posiedziec na klifie z walkmanem (takie moje marzenie od liceum jeszcze)... Jak
                          widzisz, nie spedze swojego urlopu ani tak jak Ty, ani tak jak ci z
                          Wladyslawowa. A ze wydam w ciagu kilku dni 6000? A moze i 8000... albo
                          4000...nie wiem, najwyzej bede splacal pozniej... W zeszlym roku bylem w
                          Moskwie. 1000$. 5 dni. Wiecej nie mialem. A i tak wyjezdzam raz do roku...
                          Ciezko na nie zapracowalem. A pracuje tylko na takie wyjazdy...
                          Zdaje sobie sprawe ze za 6000 moge poleciec do Ameryki Poludniowej i miesiac
                          tam siedziec. To moje marzenie.... niestety skad ja wezme miesiac???
                          • Gość: MM HEY ACTION!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ny5030.east.verizon.net 20.10.02, 18:24
                            Chetnie bym sie z toba gdzies zabral w przyszle lato.
                            Napisz na motyk@gazeta.pl.
                            dzieki
                            • Gość: student takze Re: HEY ACTION!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 193.136.66.* 31.10.02, 15:25
                              ja tez sie pisze! acton, prosze o kontakt! siny@poczta.fm
                        • Gość: ewa Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.mediatak.pl 03.03.03, 10:00
                          każdy lubi coś innego, wolny kraj, wolny wybór...
                          niektórzy wolą przez miesiąc się szczypać z kasą, ale zwiedzać fajne miejsca,
                          inni zaś dać czadu przez weekend we własnym kraju i już, maja do tego pełne
                          prawo, nie nam oceniać innych ludzi, niech robią co chcą....
                    • klaryska Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 08.08.03, 16:55
                      Gość portalu: acton napisał(a):

                      > Gość portalu: pablo napisał(a):
                      >
                      > > co do zakupow w hipermarketach i porownywania cen... co w tym wstydliwego?
                      >
                      > sam
                      > > to robie i niby dlaczego mam sie czuc gorszy? tylko dlatego, ze kazdy wyja
                      > zd
                      > > okupuje wielomiesiecznym ciulaniem pieniedzy? niektorzy nie moga sobie
                      > pozwolic
                      > >
                      > > na jedzenie w drogich restauracjach, sorry... niektorzy oszczedzaja z kole
                      > i
                      > na
                      > > jedzeniu, zeby miec wiecej pieniedzy na zwiedzanie - pomysl tez o takich..
                      > .
                      >
                      >
                      > Brawo!!! O to chodzi. Jadę za 2 tygodnie na Bliski Wschód. Nie znaczy to, że
                      > jestem jakimś bogaczem. Moją pasją jest zwiedzanie egzotycznych krajów, a
                      robię
                      >
                      > to jako niezbyt bogaty student. Dla niewtajemniczonych idea taniego
                      > podróżowania zawiera się w terminie "TRAMPING". Zawsze na takim wyjeździe
                      będę
                      > korzystał z najtańszych hoteli, najtańszych środków transportu, taniego
                      żarcia.
                      >
                      > Nie będę ubrany jak nadziany bażant, rozdawał napiwków, za to będę porównywał
                      > ceny gdzie się da. Za pieniążki, które zbierałem cały rok zwiedzać będę za to
                      > przez miesiąc Syrię, Jordanię i Liban. Podobne pieniądze niejeden palant wyda
                      > wciągu tygodnia we Władysławowie. Spać mogę nawet pod gołym niebem, ale
                      > przeżycia i tak będę miał potysiąckroć większe niż bażant wylegujący się przy
                      > basenie na Majorce (dla niewtajemniczonych, baseny są też w Polsce).
                      swietnie i pewnie spotkasz innych studentow np EU robiacych to samo.
                  • klaryska Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 08.08.03, 16:54
                    Gość portalu: pablo napisał(a):

                    > co do zakupow w hipermarketach i porownywania cen... co w tym wstydliwego?
                    sam
                    > to robie i niby dlaczego mam sie czuc gorszy? tylko dlatego, ze kazdy wyjazd
                    > okupuje wielomiesiecznym ciulaniem pieniedzy? niektorzy nie moga sobie
                    pozwolic
                    >
                    > na jedzenie w drogich restauracjach, sorry... niektorzy oszczedzaja z kolei
                    na
                    > jedzeniu, zeby miec wiecej pieniedzy na zwiedzanie - pomysl tez o takich...
                    chodzialm po sklepie z Francuzami i tu sie dopiero wstydu najadlam jak
                    kombinowali co jest tansze.
            • klaryska Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 08.08.03, 16:52
              pakuz napisał:

              > boze , jakie to szczescie , ze jest was kilku prawdziwych europejczykow !
              > nie nosicie wasow, nie nosicie plecaka na wyprawy ,nie mowicie po polsku
              > nawet w polsce
              > sandaly kupujecie tylko l'comte a w hipermarketach nie patrzycie na ceny
              > rodakow unikacie jak ognia , no bo jeszcze ktos gotow pomyslec ,ze wy tez z
              > polski
              > brawo,brawo
              odpise Ci przekornie, historia autentyczna. rzecz sie dzieje w Tuluzie, konsul
              honorowy panstwa polskiego. Polacy w drodze do francuzkich znajomych zostali
              okradzeni na parkingu. Zanjomi frncuzi interwenowali w konsulacie polskim. pan
              konsul powedzial pani francuzce, niech pani im nie pomoga bo wie pani Polacy
              oszukuja i moga panie wykorzystac.
    • rauser po dresie 01.09.02, 21:18
      w 3 paski i gumowych adidasach. Także wąsy u panów i tleniona grzywa u pań.
      • Gość: Michelicus Re: po dresie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.02, 21:53
        A dlaczego podajecie same negatywne cechy ?? Fakt Polacy czasami przesadzają
        ale czy był ktos już w hotelu pełnym Niemcow? Widac to na jadalni/ w
        restauracji. Nie dość ze sa glośni, i bunczuczni a dzieciaki robia co tylko im
        przyjdzie do głowy to jeszcze traktuja cie ciągle z góry (na szczeście tylko ci
        starsi)
    • Gość: Alla Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.a2000.nl 02.09.02, 11:35
      temat o rozpoznawaniu Polakow jest RASISTOWSKI i kompleksiasty (co, Polacy to
      gorsi??).

    • pobar Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 02.09.02, 11:50
      mysle, ze Polaka poznac jeszcze po dresie a z hotelu kiedy z pokoju znika
      wszystko co uda sie wyniesc, tzn. reczniki, jednorazowe mydelka itd...
      • truskawusia Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 02.09.02, 11:56
        pobar napisała:

        > mysle, ze Polaka poznac jeszcze po dresie a z hotelu kiedy z pokoju znika
        > wszystko co uda sie wyniesc, tzn. reczniki, jednorazowe mydelka itd...

        Sam wynosiles te mydelka czy z kolegami?
    • muszek0 Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 02.09.02, 16:59
      tak sobie myślę skąd znam klapki basenowe 'zico'? ano stąd, że sam je noszę.
      kupiłem je na bazarze za jakieś 8 czy 9 zł. dosyć tanie. model może niezbyt
      wyszukany, ale przecież nie będę w nich brał ślubu ani starał się o nową
      posadę. po prostu kupiłem je, bo po pierwsze (jak wcześniej nadmieniłem) były
      tanie, a po drugie dlatego, że taka jedna pani doktor powiedziała w programie
      'kawa czy herbata', że trzeba nosić klapki, żeby nie mieć grzybicy. teraz
      dowiaduję się, że te oto klapki są elementem wyróżniającym polaka za granicą. a
      wieć nasuwa się tutaj konkluzja, że nie jakiś latawiec, nie godło 'teraz
      polska', nie walesa, nie papież, tylko ja, skromny muszek0 w klapkach marki
      'zico'. łza wzruszenia kapie mi po policzku. ale zaraz nie ma się co rozczulać.
      te pierdolone chiniole, kurwa mać, ukradły mi mojego 'alpinusa'. tam przecież
      była moja ulubiona koszulka z napisem 'scorpions'. a mogłem ja zostać przy
      bagażach a nie mój kolega. ale on nalegał: 'idź ty się spytaj gdzie jest sracz,
      no idź ty!'. tam była moja ukochana maszynka 'polsilver' i teraz to już
      zupełnie nie wiem jak mam ogolić mojego okazałego wąsa.
      • Gość: Michelicus Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.02, 20:41
        Masz sluszność na całekj linii. Mówimy ze nas sie rozpoznaje po specyficznych
        ciuchach. A jak ktos ma markowe ciuchy to juz nie wygląda na Polaka ?? Czyżby
        jego nie było stac? Poza tym obcokrajowcy tez noszą badziewie.wystarczy
        zobaczyć jak w Turcji niemcy kupują na straganach slipki Boss lub CK po 2 USD
        za 3 szt. albo 5-ciopak koszulek Armaniego za 7 USD czy czapeczki NIKE za 2
        USD. Co niektórzy zamożniejsi moga soę pokusic o 3 x 50Ml "Markowych perfum" na
        straganie za 10 USD czy "Orginalnego" Rolexa za 75 USD.

        Nie tylko POlacy czasami są badziewniakami :O)
    • eela Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 02.09.02, 21:30
      Jeśli jest wyżywienie typu szwedzki stół, zawsze wynosi duże ilości jedzenia
    • Gość: Maciek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 16:10
      Często wakacje letnie spędzam we Włoszech i Polaków zawsze poznaje po krótkich
      spodniach w miejscach publicznych tzn. na ulicach, w kościołach, bankach etc.
      często dodatkowo obdartych, brudnych..., co dla normalnego cywilizowanego
      europejczyka jest zwyczajnie żenujące. Polacy mają także specyficzne koszulki
      bez rękawów - inne nacje tego nie posiadają, klapki z bazaru też są często
      powszednim widokem, zdarza się widzieć również rodaków (panów) paradujących
      toples po ulicach miast (widziałem takiego idiotę tydzień temu w Wenecji na
      placu św. Marka). Generalnie strój z bazaru jest wyróżnikiem rodaka w krajach
      basenu Morza Śródziemnego.
      • Gość: Michelicus Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.02, 19:02
        Gość portalu: Maciek napisał(a):

        > Często wakacje letnie spędzam we Włoszech i Polaków zawsze poznaje po
        krótkich
        > spodniach w miejscach publicznych tzn. na ulicach, w kościołach, bankach etc.
        > często dodatkowo obdartych, brudnych..., co dla normalnego cywilizowanego
        > europejczyka jest zwyczajnie żenujące. Polacy mają także specyficzne koszulki
        > bez rękawów - inne nacje tego nie posiadają, klapki z bazaru też są często
        > powszednim widokem, zdarza się widzieć również rodaków (panów) paradujących
        > toples po ulicach miast (widziałem takiego idiotę tydzień temu w Wenecji na
        > placu św. Marka). Generalnie strój z bazaru jest wyróżnikiem rodaka w krajach
        > basenu Morza Śródziemnego.


        A powiedz mi jedna rzecz ... co jest zlego w chodzeniu w krótkich spodniach w
        miejscach publicznych. Czy uważasz, ze zagraniczni turyści zawsze noszą w
        plecaku długie spodnie lub zestaw ubiorowy do miejsc publicznych. Przeciez
        będąc turysta w krajach cieplejszych od naszego jest dosyc nieprzyjemna.
        Czy uważasz, ze zwiedzając jakieś miasto wchodząc do banku czy kościoła (w celu
        zwiedzania, na trasie) muszę zmieniać krótkie spodnie na dlugie .... gdzie ...
        może na ulicy przed kościolem.
        Co do brudnych ubrań - owszem sa polacy których czystosc jest dyskusyjna ...
        ale pewno tyle samo obcokrajowców.
        Czy bardziej razi cie Polak-turysta w trochę przykurzonym ubraniu i
        niefirmowych butachsportowych, czy lokalny pijaczyna lub żebrak chodzący od
        stolika do stolika w kawiarni.
        Co do paradowania top-less - cóż akurat tu się z toba zgodzę, choc POlacy nie
        są jedynymi. Dla przeciwwagi powiem że widziałem wycieczkę Włochów i
        Japończyków w jednym z Kościolów na Hradczanach w Pradze (zakaz fotografowania
        w 4 językach) strzelających fotki z flashem w czasie mszy !
        • Gość: d Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 195.94.206.* 08.08.03, 16:14
          koszulki bez rękawow kupowałam w basenie M. Środziemnego (może Polacy zalożyli
          tam sklep - bo nie byl to bazar)
    • Gość: Lechu Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.02, 17:13
      Po 15 latach pobytu za granicą wydaje mi się, że są dwie klasy polskich
      turystów:

      - jednej nie sposób już odróżnić od ogółu. Do niej zalicza się przeważająca
      część młodzieży.

      - drugiej nie sposób odróżnić od Rosjan. Lagodniejsza forma bardzo podobna w
      rysopisie i upodobaniach do starych dederonów.

      Twierdzenie, że Polki są ładniejsze od Niemek, Rosjanek, Francuzek, Szwajcarek,
      Dunek itp, to objaw głębokich kompleksów i uprzedzeń. Młode Polki zdają się być
      na ogół trochę szczuplejsze. To wszystko.

      • Gość: acton Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.jedwab.net.pl 03.09.02, 18:09
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Twierdzenie, że Polki są ładniejsze od Niemek, Rosjanek, Francuzek,
        Szwajcarek,
        >
        > Dunek itp, to objaw głębokich kompleksów i uprzedzeń. Młode Polki zdają się
        być
        >
        > na ogół trochę szczuplejsze. To wszystko.
        >

        No wiesz, trochę się z Tobą nie zgadzam. Trochę bywałem za granicą i mam
        porównanie. Przykładowo Angielki są na ogół koszmarne. Z kolei najbardziej
        podobają mi się np. Pakistanki. Na tle Europy to naprawdę ładne są Polki,
        Czeszki, mam też słabość do Francuzek, Greczynek. Te brzydsze to Niemki,
        Angielki, Austriaczki itp. Oczywiście to tylko uogólnienia, ale subiektywnie
        tak to odbieram.
        • Gość: Lechu Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 21:02
          Co do Angielek to chyba coś w tym jest. Nie byłem w Anglii, ale to, co trafiłem
          na kontynencie często mogło przestraszyć.

          Natomiast w innych ustabilizowanych społeczeństwach zachodnich kobieca uroda
          już dawno stała się silnym atutem w karierze i walce o pozycje społeczną, toteż
          co prawda trudno piękne dziewczyny spotkać w Aldim, ale za to mnóstwo ich w
          dobrych. drogich samochodach i na dobrze opłacanych "ozdobnych" posadach.
          Jak trochę pokręciłem się w "lepszych" firmach, to przecierałem oczy z wrażenia.

          Tak więc uroda jest jak władza: najczęściej spotyka się je tam, gdzie są
          pieniądze.

          Poza tym najwyraźniej istnieje korelacja między etnicznym "mieszaniem" a
          częstotliwością występowania "szałowych" lasek. Francuzi, Niemcy, Holendrzy już
          dawno są bardziej "wymieszani", niż Polacy przez ostatnie 50 lat, toteż
          opowieści o np. paskudnych Niemkach mogą dotyczyć co najwyżej byłego DDRu.



      • klaryska Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 08.08.03, 18:14
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Po 15 latach pobytu za granicą wydaje mi się, że są dwie klasy polskich
        > turystów:
        >
        > - jednej nie sposób już odróżnić od ogółu. Do niej zalicza się przeważająca
        > część młodzieży.
        >
        > - drugiej nie sposób odróżnić od Rosjan. Lagodniejsza forma bardzo podobna w
        > rysopisie i upodobaniach do starych dederonów.
        >
        > Twierdzenie, że Polki są ładniejsze od Niemek, Rosjanek, Francuzek,
        Szwajcarek,
        >
        > Dunek itp, to objaw głębokich kompleksów i uprzedzeń. Młode Polki zdają się
        być
        >
        > na ogół trochę szczuplejsze. To wszystko.
        >
        podzielam
    • starszawy Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 03.09.02, 19:26
      Po pierwsze - Polak wchodzi do biura podrozy w kwietniu i pyta o "lastminet" na
      wrzesien. Jest zdziwiony, ze to za wczesnie.
      Po drugie - Polak twierdzi, że w gazecie widzial reklame biura X, ktore
      zaprasza do Grecji (do wyboru - Turcji, Hiszpanii, Tunezji, Egiptu itd.) z
      oferty "last minute" za 699 zl. Samolotem, 4 gwiazdki i z wyzywieniem!
      Charakterystyczne dla Polaka jest to, ze wierzy w taka reklame. Ani przez
      moment nie zastanowi sie nad faktem, ze za tyle to moze miec pokoj w FWP bez
      lazienki.
      Po trzecie - Polak jedzie na wakacje... i dopiero teraz sie zaczyna kolomyja.
      Nie taki hotel, nie tam polozony, brud, robactwo, stress i narzekanie.

      I to wszystko ulatwia wylawianie z tlumu naszych rodakow. Wiecznie narzekaja i
      nic im sie nie podoba. Nie maja czasu na wypoczynek, bo walcza z hotelarzem,
      rezydentem (o ile jest) i własnymi kompleksami. Widza obok hotele z
      klimatyzacja, mila obsluga, dobrym jedzeniem i uwazaja, ze ich oszukano.
      Ale kiedy im przypomniec, ze wybrali najtansza i z gory podejrzana oferte, to
      sie oburzaja. Przeciez sa biedni i nie stac ich na luksusy.
      Niestety - nie stac ich rowniez na odrobine wyobrazni i zastanowienia sie nad
      sensem "tanich" wyjazdow.

      Bylem kilka dni temu na poludniu Europy. Polecialem tam z Niemiec (taniej, choc
      kupilem w Polsce). Hotel byl elegancki, cichy, ze wspaniala atmosfera. Drugiej
      nocy jednak nie zmruzylem oka - o polnocy przylecial samolot Neckermanna z
      Warszawy. To bylo tylko kilka osob, ale pol hotelu nie moglo spac. Glosne
      rozmowy, obowiazkowe meldunki skladane rodzinie w Polsce przez komorke na
      balkonie lub w hotelowym ogrodzie ("Mamuska? Juz dojechalem! Jest zaj......e").
      Prze caly tydzien na plazy, basenie i w ogrodzie "rzadzili" nasi.

      Zeby jednak byc sprawiedliwym - buraki sa w kazdej nacji. I nie ma znaczenia
      to, czy sa to buraki w klapkach "Zibi", czy w butach Salamandry. Nie jest
      prawda, ze tylko Polacy wynosza jedzenie z restauracji hotelowej. Prawda jest,
      ze Polacy robia to ukradkiem, a Niemcy, Skandynawowie czy Wlosi -
      ostentacyjnie.
      Glosne zachowanie nie jest nasza domena. Trzeba posluchac jaki halas robi
      rodzina wloska typu 2+4 lub grupa z zakladow wlokienniczych w Cottbus. Uszy
      puchna od wrzaskow.
      • Gość: sprzedawca Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 00:26
        Tylko Polak jest w stanie wejsc do biura podrozy i zapytac doslownie: "
        Chcialbym pojechac na lastminyt do hotelu noł nejm bo moi wszyscy znajomi juz
        tam byli i bardzo im sie podobalo"- wierzcie mi -prawdziwe, albo inne, rowniez
        częste" czy jest jakies last minyt oleksklusiw"- ludzie badzmy powazni albo
        all inclusive i mamy wszystko albo wszystko ekskludyt i wetdy kupujemy np
        łanłeja", albo jeszcze inne " czy jest jakies last minyt na Terefere?"- i bedz
        tu madry gdzie facet chce leciec? Trudno zgadnac?.. ale przeciez to chodzi o
        poczciwa Teneryfe.. Albo kwiatek z wczoraj -" sa wycieczki na Furewenture?"I
        potem takie buractwo leci na to swoje last minyt na Terefere olekskludyt i
        zatruwa zycie rezydentowi, no bo przeciez jak sie papier toaletowy skonczy w
        pokoju to trzeba zawiadomic rezydenta, a nie recepcje......
        • Gość: misiek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 157.25.164.* 11.10.02, 13:31
          Jak ja Cię lubię! Bo też jestem sprzedawcą. A po całym letnim sezonie to
          chciałoby się nieraz wrzeszczeć i wyładować irytację z powodu ludzkiej głupoty.
          Na ten temat możnaby stworzyć oddzielne forum i myślę, że nie
          jeden "sprzedawca" mógłby dostarczać odpowiednich przykładów. Bez obrazy.
          Jesteśmy po to, żeby ludziom doradzać, tłumaczyć, doinformować. Nie każdy musi
          wiedzieć wszystko. Chętnie wytłumaczę, że np. ta wyspa to Teneryfa, a nie
          Terefera - ale nie komuś, kto i tak wie wszystko lepiej. Pozdrawiam :-)
          • Gość: sprzedawca Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 00:51
            I kolejny kwiatek do ogrodka: " pani, a wycieczki do tej HURAGANDY i oczywiscie
            INEXKLUDYT to wy macie?"I jak tu nie pasc ze smiechu po odebraniu takiego
            telefonu?
            Misiek- pozdrawiam, moze zalozymy cos dla sprzedawcow- bo takich kwiatkow
            przybywa
      • Gość: Wojtek Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.mod.tl.pl 06.03.03, 15:44
        Zgadzam się ze Starszawym. Poza tym zauważyłem, że wiekszość negatywnych cech
        zazwyczaj wykazują uczestnicy imprez zorganizowanych. Turyści indywidualni są
        raczej ich pozbawieni.
    • Gość: kasia Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 21:50
      Typowe polaczenie;klapki zico + skarpetki (ewentualnie szare dziurkowane
      klapki + skarpetki) + wsadzona w krotkie spodenki " las palmas" koszulka +
      komorka przy pasku i czasem torba z dermy na dlugim pasku przewieszona przez
      ramie.
    • Gość: flip Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.p.lodz.pl 13.10.02, 13:54
      Uwazaj, bo mozesz sie naciac.
      • Gość: mgrBurak Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 17:43
        macie kochani racje !Ostatnie wakacje w Polsce spedzilem w klapkach.
        I jak mi sie moje rozlecialy to kupilem polskie klapki ktore rozlecialy mi sie
        po 2 dniach.
        Zazdroszcze wam ze umiecie tak tanio w egzotycznych miejscach spedzic czas.
        Co do mnie to nie napisze ile mnie to kosztowalo i jak malo za to zwiedzilem
        abyscie sie ze mnie nie smiali.
        Biorac pod uwage ze mamusia zakwaterowala nas i pokryla w duzym stopniu
        koszty zywienia to czytajac te posty czuje sie jak DURAK.
        Wasz Burak w klapkach przez 2 kontynenty-ale bez smierdzacych stop.
        Poza tym ktos pisal o pociagu smierdzacych polakow z Niemiec do Polski.
        Otoz tak sie zlozylo ze w latach 70 wiele razy przekraczalem granice ta
        pociagiem i takiego smrodu po przekroczeniu granicy nigdy nie
        zapomne.Szczegolnie gdy pociag jechal przez Szczecin.Mysle ze to te ich
        cygaretki smierdzialy.Smrod na dworcu w Berlinie byl niesamowity.
        To samo wrazenie odnioslem przekraczajac wiele lat temu granice USA do
        Meksyku-jednak po sporej dawce alkoholu wszystko zaczelo pachnac normalnie.
    • aniuthson Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 14.10.02, 17:46
      Ha, ha dobre.
      Ja rowniez nabylam pewna umiejetnosc rozpoznawania wlasnych rodakow za granica.
      Ja do tego wszystkiego dodalabym brak pewnosci siebie i brak
      charakterystycznego luzu, ale nie tego przejawiajacego sie glosnym zachowaniem
      i terkoczeniem przez komorke na balkonie w hotelu.
      Faktem jednak jest, ze tutejsi moi rodacy(NYC), niestety mozecie mnie
      wykrzyczec i najechac, to w wiekszosci przerazajace buraki. Nie wiem czy to
      stwierdzenie to lek na wlasne kompleksy, ale takie jest moje zdanie.
      Chociaz to stwierdzenie jest oczywiscie uogolnieniem od ktorego sa wyjatki.
      Na pocieszenie pozostaje fakt, ze coraz wiecej jest Polakow, ktorych nie
      rozpoznacie potych cechach. Ludzie mlodzi, ktorzy tu przyjezdzaja to coraz
      czesciej kwiat polskiej inteligencji. Mlodzi, swietnie wyksztalceni ze
      znajomoscia jezyka - jednym slowem europejczycy, tacy sami jak Francuzi,
      Dunczycy czy Holendrzy.

      Ania
    • petrel Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 19.10.02, 10:45
      Jesteśmy strasznie zajęci sami sobą. Po co ta dyskusja ?
      Lubię podróżować, zwiedzać, wydawać pieniądze na wrażenia, ale nigdy nie
      zajmowałem się szukaniem Polaków za granicą, zwłaszcza w sposób sugerowany
      przez wielu z Was. Zresztą zazwyczaj wszyscy nasi i obcy, z którymi miałem
      styczność,okazywali się neizmiernie sympatyczni.
    • Gość: KATAHDIN Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.newark-36-37rs.nj.dial-access.att.net 20.10.02, 01:16
      Jest takie przyslowie :
      "Cudze Chwalicie Swego Nie Znacie ,
      Sami Nie Wiecie Co Posiadacie ." ...
      • Gość: MM ja rozpoznaje chamstwo (w 95% przypadkow) IP: *.ny5030.east.verizon.net 20.10.02, 18:21
      • Gość: agulha Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 21.10.02, 01:31
        Gość portalu: KATAHDIN napisał(a):

        > Jest takie przyslowie :
        > "Cudze Chwalicie Swego Nie Znacie ,
        > Sami Nie Wiecie Co Posiadacie ." ...

        Właśnie...nie znacie...nawet ortografii...przesiąkłeś/aś już angielszczyzną na
        wylot. Po polsku w takim dwuwierszu tylko "Cudze" i "Sami" będą wielką literą
        (to drugie tylko dlatego, że to rodzaj wiersza). W "normalnym" zdaniu POLSKIM
        tylko pierwsze słowo, po kropce, jest wielką literą. Nie wierzysz, to sprawdź.
        Pozdrawiam! :-))
        • Gość: KATAHDIN Re: !!!!!!! Agulha !!!!!!! IP: *.mercerville-16-17rs.nj.dial-access.att.net 21.10.02, 07:07
          A mnie w szkole uczono ,ze imiona pisze sie z duzej litery !!!!!
          A co zazdroscisz ?
    • Gość: homer Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 13:54
      to co nas najbardziej wyroznia to klotliwosc-juz wiele razy za granica
      slyszalem jakies darcie sie,a pozniej okazalo sie ze prawda jest ze gdzie dwoch
      Polakow tam 3 opinie i dyskusja w nieboglosy;
      ale i ta cecha nie jest zarezerwowana dla nas,w wakacje bylismy na
      Mazurach,podczas jednego biwaku(akurat na dziko)nasze 6 lodek mialo przyjemnosc
      zakotwiczyc kolo grupki Helmutow,ktorzy przyjechali tam samochodem,nas bylo 3
      razy wiecej a mimo to umielismy byc cicho,Helmuty za to postanowily o 6 rano
      zrobic nam pobudke drac swoje ryjki i kapiac sie na waleta pomiedzy naszymi
      lodkami;poza tym ze byl to paskudny widok-grube babska po 40-ce-to ich chamstwo
      i czucie sie jak u siebie bylo niesamowite;i jak tu ich lubic?!
      • cracovian Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 22.10.02, 16:57
        No i co z tego, ze sie darli i na golasa latali... Przeciez byli na wakacjach i
        ciesz sie, ze przynajmniej Polske (zamiast Ibizy) odwiedzili i troche pieniedzy
        wydali. Smutne, ze wszystkich Niemcow przez to "trudno" ci teraz lubic. No ale
        wiekszosc Polakow ma to pseudo poczucie wyzszosci i nacjonalizmu i ja po tym
        wlasnie ich poznaje :)
        • Gość: homer Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 24.10.02, 11:03
          cracovian napisał:

          > No i co z tego, ze sie darli i na golasa latali... Przeciez byli na wakacjach
          i
          >
          > ciesz sie, ze przynajmniej Polske (zamiast Ibizy) odwiedzili i troche
          pieniedzy
          >
          > wydali. Smutne, ze wszystkich Niemcow przez to "trudno" ci teraz lubic. No
          ale
          > wiekszosc Polakow ma to pseudo poczucie wyzszosci i nacjonalizmu i ja po tym
          > wlasnie ich poznaje :)

          podziwiam Twoją wspaniałomyślność..wybacz ale mnie irytuje kiedy ktoś ma mnie
          totalnie gdzieś i robi to na co ma ochotę bez krztyny zastanowienia się,że może
          innym się to niekoniecznie podoba,szczególnie jeśli ten ktoś jest gościem,a
          Mazury jednak ciągle jeszcze są polskie; a że Niemców po prostu nie lubię to
          już inna sprawa;
          z innej beczki-Polki są naprawdę zajebiste, tak jak i inne Słowianki-
          Czeszki,Słowaczki i szczególnie Rosjanki(piękny zwyczaj nie noszenia staników!)
          naprawdę im nie ustępują
          pozdrawiam wszystkich "charakterystycznych Polaków"
          • Gość: bah7 Re:W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranicą? IP: 195.117.159.* 24.10.02, 11:42
            Częściowo się z tobą zgadzam.
            Także nie lubię wrzaskliwego szwargotu.
            Zwyczaj nie noszenia staników też uważam za piękny.
            Ale nie zgadzam się z tym, że tylko zajebistym Słowiankom wolno kąpać się w
            Polsce nago. A kto ci każe się gapić np. na Niemki i wydziwiać ?

            Pzdr.
            bah7
      • Gość: maciejka Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.hell.net.pl / *.hell.net.pl 23.10.02, 01:16
        to się zgadza. najgłośniejsza nacją są niemcy. zawsze i wszędzie muszą zademonstrować wszystkim że czują się jak u siebie i sa w świetnym humorze. obserwuje to zajwisko od lat, niezmiernie mnie to bawi i sprawdza sie bez pudła. siedzę w barze piję piwko, a trzy stoliki dalej rozmawia dwóch facetów . niby zwyczajnie, o banalnych rzeczach, ale śmieją się przy tym tak głośno i szwargoczą tak dosadnie że nie można tego nie zauważyć. w najróżniejszych miejscach juz to widziałem. w schronisku w pięciu stawach, po różnych campingach. przy rozbijaniu namiotu nie obejdzie się bez wrzasków. my polacy przy nich to szczyt grzeczności i dobrego smaku. Nie wiem czy to wina budowy ich krtani, strun głosowych czy tez niemiecki wymaga takiego artykułowania żeby mogli się zrozumieć ale nie muszę tego lubić :-). Może to tez takie moje uprzedzenie, skutek oglądania filmow wojennych różnych klossów, eroiki, kamieni na szaniec, do dziś słyszę: schnella schnella raus raus hande hoch du polnische schweine. można ich lubić albo nie lubić ja wybieram to drugie.
    • Gość: andaluz Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.fwfin.fwc.com 23.10.02, 12:49
      Flafer wywolal calkiem ciekawy temat (co potwierdza ilosc wpisow). Mysle ze nie
      chcial nikogo obrazac. Sa to po prostu ciekawe spostrzezenia i trzeba miec w
      sobie troche autoironii czego nam niestety brakuje. Ludzie - troche dystansu do
      siebie. Sam mam plecak Alpinusa i pare innych cech ale nie znaczy ze nie moge
      sie troche posmiac.
      Jezeli chodzi o Polakow za granica to niestety czesciej sie wstydze niz
      rozpiera mnie duma. Chyba dlugo nie zapomne scenki z restauracji w Budapeszcie:
      Weekend majowy. Siedzaca przy stoliku obok pani w wieku srednim usiluje glosno
      wytlumaczyc kelnerowi (w jezyku polskim oczywiscie) kim jest Adam Malysz i
      dlaczego jest wielki. Oprocz jezyka gestykuluje probujac pokazac jaka to
      dyscypline uprawia nasz orzel.
      Nie slyszalem o wegierskim skoczku wiec chyba biedny kelner mial nie lada
      problem sczaic o co babie chodzi. Po prostu nie wiedzialem co zrobic smiac sie
      czy plakac i jak sie zapasc pod ziemie.
      I tak dobrze ze sukcesow nie odnosil wlasnie Andrzej Golota.

      Na pewno mozemy byc dumni z urody Polek. Dla mnie bezdykusyjnie najladniejsze.

      Pozdrawiam wszystkich rozpoznawalnych i nie.
      • Gość: alfred Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.bmj.net.pl 27.10.02, 11:17
        Gość portalu: andaluz napisał(a):

        > Flafer wywolal calkiem ciekawy temat (co potwierdza ilosc wpisow). Mysle ze
        nie
        >
        > chcial nikogo obrazac. Sa to po prostu ciekawe spostrzezenia i trzeba miec w
        > sobie troche autoironii czego nam niestety brakuje. Ludzie - troche dystansu
        do
        >
        > siebie. Sam mam plecak Alpinusa i pare innych cech ale nie znaczy ze nie
        moge
        > sie troche posmiac.
        > Jezeli chodzi o Polakow za granica to niestety czesciej sie wstydze niz
        > rozpiera mnie duma. Chyba dlugo nie zapomne scenki z restauracji w
        Budapeszcie:
        > Weekend majowy. Siedzaca przy stoliku obok pani w wieku srednim usiluje
        glosno
        > wytlumaczyc kelnerowi (w jezyku polskim oczywiscie) kim jest Adam Malysz i
        > dlaczego jest wielki. Oprocz jezyka gestykuluje probujac pokazac jaka to
        > dyscypline uprawia nasz orzel.
        > Nie slyszalem o wegierskim skoczku wiec chyba biedny kelner mial nie lada
        > problem sczaic o co babie chodzi. Po prostu nie wiedzialem co zrobic smiac
        sie
        > czy plakac i jak sie zapasc pod ziemie.
        > I tak dobrze ze sukcesow nie odnosil wlasnie Andrzej Golota.
        >
        > Na pewno mozemy byc dumni z urody Polek. Dla mnie bezdykusyjnie
        najladniejsze.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich rozpoznawalnych i nie.
        W sumie wszystko bez sensu: rozpoznaję w kraju i za granica bezbłędnie
        Murzynów i Azjatów. Polacy nie różnią się od innych, nawet Ruscy wyglądają jak
        ludzie.
    • Gość: Tomaszek O co chodzi z tymi wąsami IP: *.ipartners.pl 24.10.02, 09:41
      Hej :o)

      Właśnie nie zaczaiłem, o co chodzi z tymi wąsami?
      No bo nie widzę w Polsce tylu wąsaczy, choć sam mam wąsik, bo moja Blondynka
      uważa, że lepiej wyglądam z niż bez.
      Ach, no i jeszcze z Twojej listy dochodzi mała kamerka SANYO rok produkcji
      1991, do której jestem przywiązany, bo działa bardzo sprawnie. No i kręcę te
      obiekty, które mi się podobają, a nie te, które "wszyscy" uważają za godne
      kręcenia.

      Flafer - czy łapię się na typowego?
      Zdrówka mimo wszystko dla wszystklich :o)
    • Gość: Piciu Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: 194.206.253.* 29.10.02, 17:40
      tak! tak! klaskanie w samolocie jest typowo polskim (lot-owskim zwyczajem)

      poza tym handelek: ostatnia niedziela, rue St Honoré kolo polskiego kosciola
      (pomijam fakt, ze grupki "piwkuja" przed wejsciem i na placyku przed
      kosciolem), przechodze chodnikiem po drugiej stronie ulicy, co
      slysze? "Goldeny, Mocne...dla Pana?"

      prawie jak 15 lat etmu w Bulgarii: "Nivea, Biseptol!"

      poza tym pamietam wyjazd do Danii, schronisko, gdzies na prowincji, poczatek
      lat 90', polska grupa "wymiotla" doslownie wszystko ze szwedzkiego stolu, tak ,
      ze reszta turystow (Niemcy, Dunczycy, Szwedzi...) ze zdumieniem patrzyli na
      opustoszale naczynia... i te butelki z sokiem, termosy z kawa...

      a co powiecie na goscia, ktory prosi o wrzatek do metalowego kubka w samym
      centrum Paryza???

      noie wiadomo czy sie smiac, czy plakac...

      pozdrawiam
    • xelka Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica 30.10.02, 16:48
      po tych klapkach Zico? :)))))
      • Gość: anmanika Re: W jaki sposob rozpoznajecie Polaka zagranica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.02, 13:00
        Rodakow poznaje po smrodzie papierochow jak ostatnio, lecialam z Kopenhagi,
        dochodze do wyjscia na samolot i 100 m przed juz czuje ten zapach niekoniecznie
        odczuwalny gdzie indziej.
        Polki sa najladniejsze, najzgrabniejsze, najbardziej zadbane. Jezdzilam
        ostatnio troche i jak wrocilam do Polski to bylo 1 co mi sie rzucilo w oczy.
        Apropo typowego wygladu to Polakow mozna podzielic na 2 grupy. 1 to ta o ktorej
        pisal autor tego postu.
        2. To zupelnie niczym nie wyroznajaca sie ani ubiorem ani zachowaniem grupa
        osob az milo popatrzec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka