bj34
05.09.05, 21:32
Wróciłem z miesznymi uczuciami, pokoje dośc duże, sala jadalna w części SPA
ładna, jedzenie do 31.08 (obiadokolacja) nienajgorsze, potem już znacznie
gorzej, poza śniadaniem posiłki tragiczne, wszystko zimne, mało i
niesmacznie.Brak hotelowej plaży z leżakami itd. W sklepach i kawiarni nie
można zakupów i napojów dopisywać do rachunku hotelowego. Poza tym hotel żąda
opłat za pobyt z góry. Zupełnie skandaliczny jest tzw. "odbiór pokoju" gdzie
specjalny pracownik sprawdza, czy goście nie ukradli np. ręczników. Właściciel
p. Zalewski powinien się jeszcze dużo nauczyć o prowadzeniu hotelu i kulturze
obsługi chociażby od p. Gołębiewskiego z Mikołajek czy Wisły. Raczej odradzam
pobyt w "Sandrze".