Dodaj do ulubionych

Tramp Travel

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 15:53
Tramp Travel Holidays International. Impreza "Wiosna w Grecji" za ponad 600
zł plus 15 euro w terminie 28.04.-08.05.2006 nie była przygotowana należycie.
Odnosiło się wrażenie, że organizator szukał oszczędności kosztem komfortu i
zdrowia turystów. Były też dobre strony: uprzejmością i fachowością wykazali
się kierowcy autokaru oraz pilot / przewodnik wycieczek fakultatywnych - pan
Roman.

Biuro podróży nie ustrzegło się przed poważnymi zaniedbaniami i uchybieniami.
Oferta w katalogu zakładała pobyt w hotelach **+ lub *** w jednej z 4
miejscowości Riwiery Olimpijskiej. Do ostatniego dnia nie było wiadomo, gdzie
dany turysta będzie zakwaterowany, jednakże pracownica centrali biura w
Bielsku-Białej zapewniała przez telefon, że nie przewiduje się przeprowadzek
w trakcie turnusu.

Duża część grupy została zakwaterowana na 1 noc w pokojach o niskim
standardzie w miejscowości sąsiadującej z tą, do której od razu zawieziono
resztę turystów. Osoby te widziały podobno karaluchy (informacja nie
potwierdzona) i narzekały na ograniczoną możliwość zrobienia zakupów.
Przekwaterowanie tych osób do głównego hotelu w Leptokarii zajęło kilka
godzin i przebiegało nieprofesjonalnie (organizator nie był w stanie sprawnie
przydzielić odpowiednie pokoje). W ten sposób ok. 20 osób straciło jedną dobę
z 7-dniowego pobytu. Pozostali uczestnicy obawiali się do końca turnusu, że
podobne niespodzianki przydarzą się także im, przez co przepadną im wykupione
w lokalnych biurach podróży wycieczki fakultatywne lub inne zaplanowane i
opłacone atrakcje.

Kilka osób zostało zakwaterowanych w apartamentach o niższym standardzie niż
hotel główny (oczywiście bez recepcji i restauracji na miejscu, ale mimo
wszystko z typowym dla hotelu obowiązkiem wykupienia śniadań), a przede
wszystkim bez ogrzewania. Osoby te musiały zakupić niezbędne w apartamentach
środki czystości. Był to niespodziewany wydatek rzędu kilku-kilkunastu euro.

Dwie turystki, które wcześniej się nie znały, w obliczu problemów
organizacyjnych biura zgodziły się wspólnie zająć jeden pokój w apartamencie.
Ze względu
na złą pogodę, której nie przewidzieli organizatorzy ani agenci zachwalający
ofertę, osoby w apartamencie i w kilku pokojach hotelowych marzli nawet pod
dwoma złożonymi na pół kocami, na co rezydentka biura zareagowała poradą
wypożyczenia jeszcze jednego koca. O grzejnikach nie było mowy. Ostatecznie
dała wybór wspomnianym świeżo poznanym turystkom, aby przeniosły się do
ogrzewanej dwójki w hotelu, niestety... z łożem małżeńskim. Po dwóch dniach i
nocach w wyziębionym apartamencie i w obliczu niepokojących prognoz (wg
www.kathimerini.gr temperatura dla okolic Larissy miała tamtej nocy spaść
nawet do 0 stopni Celsjusza) turystki zgodziły się na "współżycie". Jednakże
dla obu było już za późno, aby się uchronić przed zapaleniem górnych dróg
oddechowych.

Do zimnego apartamentu przeprowadziła się natomiast młoda para, która
pierwotnie została zakwaterowana wbrew swej woli w hotelu, w pokoju
czteroosobowym, wraz z inną młodą parą. Dla nich perspektywa grypy okazała
się mniejszym złem niż moralny nieład, na które byli skazani przez Tramp
Travel przez pierwsze dwie noce.

Jedną z „animacji” zapewnionych przez Tramp Travel były zmiany terminów i
brak wyraźnej informacji pisemnej dotyczących tych zmian. Pocztą pantoflową
dowiadywali się turyści m.in. o zamianie terminów wycieczek fakultatywnych,
na które byli zapisani, a także o tym, że odjazd do Polski nastąpi o 2
godziny wcześniej (co skróciło turystom jedyny słoneczny i bezwietrzny dzień
pobytu, zaś całą podróż – z planowanych 10 dni do 9 dni.

Warto dodać, że od rezydentki turyści usłyszeli aż dwa stwierdzenia często
stosowane przez rezydentów w sytuacjach wymagających od nich zaangażowania:
1) „Ja nic nie wiem, jestem tu w zastępstwie”
2) „Nie jestem upoważniona do podpisywania tego typu dokumentów” (chodzi
o dokument, bez którego turystka nie otrzymałaby należnego zwrotu 200 zł
dopłaty za niewykorzystany pokój jednoosobowy).

Całości obrazu dopełniają następujące uchybienia:
- plac budowy w bezpośrednim sąsiedztwie hotelu,
- nieczynny basen,
- monotonne śniadania, które nie zawsze starczały dla wszystkich (bufet),
- brak choćby jednej atrakcji typu wieczorek taneczny mimo złej pogody
uniemożliwiającej plażowanie i część wycieczek, mimo odpowiedniego
wyposażenia sali, a także mimo sugestii ze strony turystów,
- fakt, że podana w katalogu odległość od plaży odnosiła się do linii
prostej, nie założywszy konieczności obejścia torów
- kłopoty z posiłkiem w drodze powrotnej w związku z tym, że nie
zarezerwowano miejsc w restauracji
- brak opieki nad bagażem w ostatni dzień pobytu
- płatne ciepłe napoje w autokarze podczas ponad 30-godzinnej podróży.

Nie bez winy były niektóre biura agencyjne, które dezinformowały podróżnych w
kwestiach spodziewanej pogody, a także dnia wyjazdu, przez co niektórzy
turyści zabrali nieodpowiednią odzież lub wręcz stracili wyjazd. Przykrości
sprawiali również niektórzy turyści. Część z nich w przeddzień wyjazdu na
wycieczkę do Aten (wyjazd o 1 w nocy) wyli do godziny 0.05. Inni nie do końca
potrafili lub chcieli zapanować nad niesfornym dzieckiem podczas ponad 30-
godzinnej podróży. Jeszcze inni wynosili skromne zasoby stołówki na zewnątrz.

Organizator z całą prostotą stwierdza w regulaminie, że oferta ta
jest "niepełnowartościowa" i "wybrakowana", oraz że możliwości reklamacji w
takim
przypadku są "ograniczone" (nie uściślono, do czego ograniczone).
Poszukiwanie dalszych klauzuli niedozwolonych w regulaminie biura podróży
Tramp Ravel pozostawiam prawnikom i specjalistom ds. turystyki.
Obserwuj wątek
    • jolantas1955 Re: Tramp Travel 18.05.06, 21:16
      Za takie pieniądze niczego innego bym się nie spodziewała!
    • Gość: sss Re: Tramp Travel IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 17.07.06, 12:17
      Ta firma to porażka bez względu na to jaką kasę im zapłacisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka