Dodaj do ulubionych

Jadę do Lizbony

IP: 195.117.239.* 04.02.03, 15:45
Jadę wiosną do Lizbony -jakie to miasto,ceny, co warto zobaczyć, jakie są
wasze opinie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Alfisti Re: Jadę do Lizbony IP: *.adsl.hansenet.de 04.02.03, 16:03
      Lizbona : koniecznie Musisz przejechac sie " przedpotopowymi " tramwajami - w
      ten sposob mozna najlepiej poznac stara Lizbone - i powiadam Ci nie Wyjdziesz z
      podziwu nad umiejetnosciami motorniczego. Obowiazkiem jest tez wielka winda
      tzw. ELEVADOR laczacy Dolne Miasto z Gornym. Muzeum powozow i karet tez jest
      bardzo ciekawe (jezeli bylas w naszym Lancucie to Bedziesz miala skale
      porownawcza) Dluga wloczega po Starym Miescie to kolejny obowiazkowy punkt
      programu. Wieza Belem - to stad wyruszali Portugalczycy (i nie tylko) na podboj
      Nowego Swiata. Pomnik Odkrywcow tu trzeba sie obowiazkowo sfotografowac
      (oczywiscie bez chmar tych japonskich turystow). Most nad Tejo - az kusi zeby
      sie po nim przejechac (najlepiej cabrioletem). Z kulinariow najbardziej utkwily
      mi sardynki z grilla (mmhm... jeszcze czuje zapach tych rybek nad weglem
      drzewnym). Polozona w poblzu Lizbony dawna siedzibe krolewska na zamku w
      Sintrze (Sintra) odradzam. To po prostu strasznie kiczowaty palacyk -
      pomieszanie i pogwalcenie wszelkich stylow - jedno wielkie nieporozumienie.
      Pozdrowienia i milej podrozy. Ciao ! Alfisti
      • Gość: eh wracac juz czas Re: Jadę do Lizbony - podskocz do Batalha i Tomar IP: 193.136.66.* 05.02.03, 15:29
        palacyk w sintrze moze i kicz, ale jakie zniewalajace z niego widoczki!!! poza
        tym w srodku jest slicznie choc drogi wstep oj drogi i znizki nie ma euroដ -
        wstyd.
        nie wspominasz o castelo dos mauros w sintrze ani o castelo de sao jorge - nie
        lubisz zamkow? (btw. ten pierwszy znacznie ciekawszy)
        elevador da santa justa ostatnio chyba nie bardzo byl funcionado - hmmm ale
        moze to tylko czasowa awaria
        co do reszty i przedpotopowych tramwajow to sie zgadzam - rewelacyjne sa i cale
        z drewna!(no moze z wyjatkiem ukladu jezdnego)
        aha i jeszcze museu gulbenkian - 3 godziki zleca w mgnieniu oka i dla studentow
        entrada livre!!! - tam przekonalem sie ze portugalskie azulejos to tylko mierne
        nasladownictwo mauretanskich

        a i tak to wszystko przebija klasztor w BATALHA i convento do cristo w TOMAR

        noclegi - schroniska mlodziezowe (na "oriente" za 8.50!!!)
    • saint-agnes Re: Jadę do Lizbony 05.02.03, 12:14
      byłam w Lizbonie przez tydzień. Pokochałam to miasto, choć na pewno nie od
      pierwszego wejrzenia. Lizbona stała się moją przyjaciółką. Mogłam się zanurzyć
      w rozpaczy tak jak chciałam, ale zaraz potem mogłam się pysznie pobawić na jej
      ulicach. Ja skorzystałam z gościnności pewnej Polki która wyszła za mąż za
      Portugalczyka i mieszkałam przez kilka dni u niej. Potem przeprowadziłam się do
      centrum Lizbony do pensjonatu, którego nazwy teraz nie pamiętam ale mam gdzieś
      zapisane. Taki sobie.(poleca go przewodnik pascala) Ale za 20 EURO pokój z
      łazienką. Łazienka przyzwoita a poza tym w samym centrum.
      CO warto zobaczyć w samej Lizbonie? Zależy co kto lubi... ja polecam na pewno
      Oceanarium - największe w Europie, na terenie EXPO - fajna sprawa, dużo
      knajpek, dyskotek, centrum handlowe (oceanarium większe znacząco niż to w
      Barcelonie). Trzeba zobaczyć Wieżę Belem, klasztor Hieronimitów (pięknie
      wychodzi na zdjęciach) i oczywiście centrum. Ja pokochałam Lizbonę ze względu
      na Alfamę - czyli dzielnicę z pocztówek. Stare tramwaje, które ubóstwiam,
      wąziutkie uliczki, cała taka specyficzna atmosfera, zapachy i widoki. Alfama
      kojarzy mi się ze starym Londynem. Taka mieszanka ras, kolorów, architektury i
      wszystkiego co kocham. Poza tym fajnie jest zobaczyć z bliska pomnik Chrystusa
      Króla (Christo Rei) - robi wrażenie. Lizbona to takie malutkie odzwierciedlenie
      Rio de Janeiro. Podobno - jeszcze tam nie byłam. Ludzie przyjaźni, żarcie
      pyszne - jeśli również lubisz owoce morza - to tylko w tej dzielnicy. Pycha i
      świeże i tanie !!! Żałuję że nie miałam okazji wysłuchać słynnych popisów FADO
      w którejś z restauracyjek, ale byłam w końcu samotną dziewczyną znacznie
      różniącą się od tubylców i wieczorami raczej nie kręciłam się sama. W końcu to
      południe.
      Koniecznie trzeba zwiedzić Sintrę (bardzo blisko Lizbony) i wybrać się do
      Porto. Ja nie byłam ale słyszałam ze to taka Alfama. Jedzenie jest średnio
      drogie. Transport również. Średnia pensja Lizbończyka to około 500-600 EURO.
      Więc resztę możesz sobie wyobrazić.
      Mają piękne plaże (polecam ESTORIL i jeszcze jedna ale nazwę muszę sprawdzić)
      Portugalczycy są mili ale nie natrętni. Niezbyt otwarci ale gościnni.
      Nie wiem co napisał mój poprzednik - jeśli się powtórzyłam to sorrki :)
      Pozdrawiam
      • Gość: anne-lee Re: Jadę do Lizbony IP: 195.117.239.* 05.02.03, 13:42
        Dzięki za info !
    • Gość: bodzie Re: Jadę do Lizbony IP: *.alcatel.pl 10.02.03, 11:15
    • Gość: bodzie Re: Jadę do Lizbony IP: *.alcatel.pl 10.02.03, 11:33
      Warto przejechać się kolejkami linowymi ( takimi jak na Gubałówkę ). W Lizbonie
      są takie 3. Opłaca się kupić bilet jednodniowy i na niego wyjeździć się do woli
      tymi kolejkami i windą (elevador) Santa Justa.

      Warto być w Lizbonie w przeddzień dnia patrona - San Antonio 13.06. Wieczorem
      12.06 cała Alfama przypomina jedno wielkie grilowisko. Griluje się sardynki,
      kiełbaski i mięso. Główną ulicą do placu (nie pamiętam nazwy, ale to ten koło
      metra Restauradores z teatrem na przedłużeniu Praca do Comercio ) ciągnie
      kolorowy korowód. Zakończenie ok 23 - 23:30. Warto zobaczyć.

      Niedaleko jest Cascais (30 minut jazdy kolejką)- ze 2 kilometry spacerkiem stąd
      skaliste strome brzegi robią wrażenie.

      W pobliżu - dla chcących udokumentowania swojej tu obecności jest najdalej
      wysunięty na zachód punkt Europy ( chyba Bocca do Europa ).
      • Gość: Mariusz Re: Jadę do Lizbony IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 10:07
        >
        > Niedaleko jest Cascais (30 minut jazdy kolejką)- ze 2 kilometry spacerkiem
        stąd skaliste strome brzegi robią wrażenie.
        >
        > W pobliżu - dla chcących udokumentowania swojej tu obecności jest najdalej
        > wysunięty na zachód punkt Europy ( chyba Bocca do Europa ).

        Sorry za małe poprawki. Te strome brzegi w Cascais to Boca do Inferno ( czyli z
        port. Piekielna Gardziel) nazwane tak od wrażenia jakie robią fale w czasie
        złej pogody natomiat najdalej na zachód wyssunięty kawałek Europy to Cabo da
        Roca.

        Gorąco polecam wyprawę do Portugalii i podpisuję się rekoma i nogami pod każdym
        zachęcjaącym do tego postem.

        Pozdrawiam

        PS. AnneLee służe sporą dawką info na temat tego co mozna tam zobaczyc.
        • Gość: anne-lee Re: Jadę do Lizbony IP: 195.117.239.* 13.02.03, 07:55
          Dziekuję za powyższe informacje, napisz cos wiecej o samym mieście (będę tam
          dosłownie parę dni, raczej nie będę mieć czasu na zbyt wiele, ale chcę ten czas
          wykorzystać maksymalnie).

          Czy sama Lizbona jest bezpiecznym miastem, czy łatwo się po niej poruszać
          transportem miejskim, czy widziałeś tereny dawnego EXPO-czy warto tam sie
          wybrac? Na temat Sintry czytam różne rzeczy, ale raczej zachęcające, co sądzisz
          o tym miejscu?

          Czy byłes w typowych dla Lizbony lokalach z muzyka Fado, jakie wrażenia?

          Pozdrawiam i czekam na informacje.
          • Gość: Mariusz Re: Jadę do Lizbony IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 23:12
            Sorry ale nie mogłem wczesniej odpowiedziec

            > Dziekuję za powyższe informacje, napisz cos wiecej o samym mieście (będę tam
            > dosłownie parę dni, raczej nie będę mieć czasu na zbyt wiele, ale chcę ten
            czas wykorzystać maksymalnie).
            >
            > Czy sama Lizbona jest bezpiecznym miastem, czy łatwo się po niej poruszać
            > transportem miejskim, czy widziałeś tereny dawnego EXPO-czy warto tam sie
            > wybrac? Na temat Sintry czytam różne rzeczy, ale raczej zachęcające, co
            sądzisz o tym miejscu?

            Więc tak:
            1. Według mnie jest miastem bezpiecznym, nie ma tam gett emigranckich gdzie
            mogłąbys czuć sie niezbyt bezpiecznie aczkolwiek jej wyglad moze sugerowac cos
            innego.
            2. Najwazniejsze obiekty sa w centrum i nie wymagają uzywania transportu
            miejskiegi jednak bardzo polecam przejazdzke tramwajem 28. Jedyni do Belem
            (koniecznie!!!) trzeba jechac tramwajem linii 15.
            3. Tereny Expo to obecnie park i hale wystawowe. Niemniej jednak warto obejrzec
            oceanarium. Są połozone na koncu miasta ale łatwo jest dojechac czerwoną linią
            metra.
            4. Sintra - o tym miescie nie da sie nic złego powiedziec - po prostu trzeba je
            zobaczyc - połozona jest w gorach pół godziny jazdy pociagiem od dworca Rossio
            w Lizbonie - ma dwa pałace królewskie- Nacional i Pena praz ruiny zamku Maurów.
            A takze szereg innych ciekawych pałaców


            >
            > Czy byłes w typowych dla Lizbony lokalach z muzyka Fado, jakie wrażenia?
            >
            Fado jest specyficzne ale mnie sie podoba i wartogo posłuchac - problem w tym
            ze wiekszoc lokali Fado jest nastawiona na turystow i najlepiej po prostu
            powłoczyc sie po Gornym MIescie lub Alfamie az sie trafi do lokalu gdzie siedza
            miejscowi wtedy wysłuchasz prawdziwego Fado

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka