Dodaj do ulubionych

CUDZE CHWALICIE

IP: *.dial.pl 04.03.03, 11:55
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie ale uważam, że Polacy powinni bardziej znać
swój kraj a są ludzie, którzy poza własne miasto nosa nie wyściubili ale po
świecie wojażują, że hej. Nie mam nic przeciwko wyjazdom zagranicznym, sama
też bardzo dużo wyjeżdżam ale ja znam bardzo dobrze Polskę, zwiedziłam ją
prawie całą i uważam, że jest ona zdecydowanie niedoceniana a zwłaszcza przez
Polaków.
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus Re: CUDZE CHWALICIE - czyzby? IP: 198.138.227.* 04.03.03, 18:27
      Gość portalu: iman napisał(a):

      > Nie wiem czy się ze mną zgodzicie ale uważam, że Polacy powinni bardziej znać
      > swój kraj a są ludzie, którzy poza własne miasto nosa nie wyściubili ale po
      > świecie wojażują, że hej. Nie mam nic przeciwko wyjazdom zagranicznym, sama
      > też bardzo dużo wyjeżdżam ale ja znam bardzo dobrze Polskę, zwiedziłam ją
      > prawie całą i uważam, że jest ona zdecydowanie niedoceniana a zwłaszcza przez
      > Polaków.
      objechalem na rowerze 22 byle miasta wojewodzkie, wiele miejsc odwiedzilem
      innymi srodkami komunikacji i nie zgadzam sie ze Polacy nie znaja wlasnego
      kraju, i ze jest on niedoceniany, wrecz mam wrazenie przeceniany, najciekawszym
      polskim miasta jesta daleko do tego co mozna zobaczyc za garnica, nasze
      najcenniejsze zabytki architektoniczne wypadaja potwornie skromnie w porownaniu
      co cudow architektory europejskiej, wiecej zwiedzalem Polsce z uporem maniaka
      dopoki nie zakosztowalem zagranicy...

      • Gość: iman Re: CUDZE CHWALICIE - czyzby? IP: *.dial.pl 10.03.03, 10:56
        To, że ty zwiedzileś nie znaczy, że wielu ludzi tak robi, Polska ma wspaniałą
        przyrodę, dziką i nieskomercjalizowaną, wiem co mówię bo zxwiedziłam kawał
        świata, a co do przeceniania to pierwsze słyszę
        • Gość: Kamyka Re: CUDZE CHWALICIE - czyzby? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 12:04
          Troche wyeksploatowany ten temat, nie sadzicie? Obawiam sie ze juz w
          podstawowce sie go tlucze.Ale do rzeczy. Nie zamierzam przekonywac polonusa do
          tego ze u nas sa ciekawsze miejsca niz w europie. Zamierzam cie przekonac tylko
          ze u nas sa niespotykane miejsca niz gdzie indziej w Europie. I tu i tu warto
          jezdzic. Tez sie poruszam po Polsce rowerem i powiem ci ze w niewielu miastach
          wojewodzkich znalazlam cos ciekawego ale w Pscinie Dolnym czy innej dziurze
          tysiace tysiace wspanialych rzeczy. Jesli bedziesz oczekiwal naj... to
          rzeczywiscie zostaje ci jezdzenie po najmodniejszych miejscach na swiecie bo
          wybacz ale taka Barcelona robi znacznie mniejsze wrazenie niz nasz Krakow. A do
          tego musze ci powiedziec ze Norwegowie ktorych ostatnio oprowadzalam po
          szczecinie nie chcieli w ogole wyjsc z katedry szczecinskiej bo jawila im sie
          jako swiatynia boga. Widzisz? Zycze oczu szeroko otwartych.
          • Gość: MISIA Re: CUDZE CHWALICIE - czyzby? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 20:59
            Kiedyś pojechałam na wakacje za granicę i zrobiło mi się wstyd po powrocie ,że
            tak naprawdę to nie wiem gdzie mieszkam i co oprócz Mazur i Tatr można oglądać
            w Polsce.Od tego czasu upłynęło 7 lat i z prawdziwą radością poznaję nasz
            ojczysty kraj, co roku jadę w inny rejon i nie mogę zrozumieć co mi się tak
            bardzo wtedy podobało za granicą .U nas jest zupełnie inaczej,wiele miejsc
            jest prawie dziewiczych i prawie nie ma turystów.To jest to ,że w Polsce są
            jeszcze miejsca ,gdzie można być zupełnie samym i sycić oczy jeszcze prawie
            dziką przyrodą i tego u nas szukają rozsądni obcokrajowcy.
            • Gość: Jas Re: CUDZE CHWALICIE - czyzby? IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.03, 21:16
              Gość portalu: MISIA napisał(a):

              > Kiedyś pojechałam na wakacje za granicę i zrobiło mi się wstyd po powrocie ,że
              > tak naprawdę to nie wiem gdzie mieszkam i co oprócz Mazur i Tatr można oglądać
              > w Polsce.Od tego czasu upłynęło 7 lat i z prawdziwą radością poznaję nasz
              > ojczysty kraj, co roku jadę w inny rejon i nie mogę zrozumieć co mi się tak
              > bardzo wtedy podobało za granicą .U nas jest zupełnie inaczej,wiele miejsc
              > jest prawie dziewiczych i prawie nie ma turystów.To jest to ,że w Polsce są
              > jeszcze miejsca ,gdzie można być zupełnie samym i sycić oczy jeszcze prawie
              > dziką przyrodą i tego u nas szukają rozsądni obcokrajowcy.

              Ale ja bym sie chcial tez pozadnie wys..ac i podmyc,zeby sie nie odparzyc,dobre jedzenie zjesc i sie nie pozygac,sie wyspac a nie cala noc przeganiac komary i spokojnie spac,nie obawiajac sie ,ze mnie ktos okradnie albo dla 100 zlotych zabije...
              • janosik6 iman to ty sobie jezdzij i za siebie i za mnie... 11.03.03, 11:14
                Bo mi jest zycie,zdrowie mile...
                I moje i moich dzieci......
                Ja tam wole sobie jezdzic po swiecie ,
                niz ciagle byc narazonym :
                na dostanie w morde od jakiegos pojeba miejscowego...
                nato ze mi ukradna samochoed a nawet rower..
                ze jak wyjde na sniadanie z pensjonatu czy hotelu to
                jak wroce nic co wartosciowe i nie nie znajde..
                ze jak pojde do miejscowej dysko zaden lysol nie bedzie sie
                do mnie przypierdalal ...
                Ani do mojej zony.....
                ZE WRESCIE NIE BEDE TARGAL ROWER DO POKOJU...
                I ZE wrescie bede calkiem z normalnymi a nie
                zakomplexionymi polaczkami wypoczywal....
                Ze wrescie nie bede ogladal te zakrzywione MORDY od taniego bimbru..


                • Gość: iman Re: iman to ty sobie jezdzij i za siebie i za mni IP: *.dial.pl 11.03.03, 14:40
                  j

                  anosik6 napisała:

                  > Bo mi jest zycie,zdrowie mile...
                  > I moje i moich dzieci......
                  > Ja tam wole sobie jezdzic po swiecie ,
                  > niz ciagle byc narazonym :
                  > na dostanie w morde od jakiegos pojeba miejscowego...
                  > nato ze mi ukradna samochoed a nawet rower..
                  > ze jak wyjde na sniadanie z pensjonatu czy hotelu to
                  > jak wroce nic co wartosciowe i nie nie znajde..
                  > ze jak pojde do miejscowej dysko zaden lysol nie bedzie sie
                  > do mnie przypierdalal ...
                  > Ani do mojej zony.....
                  > ZE WRESCIE NIE BEDE TARGAL ROWER DO POKOJU...
                  > I ZE wrescie bede calkiem z normalnymi a nie
                  > zakomplexionymi polaczkami wypoczywal....
                  > Ze wrescie nie bede ogladal te zakrzywione MORDY od taniego bimbru..
                  >
                  >

                  Jasne, za granicą nikt nigdy cię nie okradnie ani w hotelu ani na ulicy, nikt
                  cię nie napadnie, nikt się nie będzie dowalał do twojej żony ani do ciebie,
                  pijaka ani łysola też nie uświadczysz. Facet, to gdzie ty jeździsz, do jakiegoś
                  edenu czy jak? Idealnych krajów nie ma i to samo może cię spotkać w Polsce i za
                  granicą.
                  • Gość: MISIA Re: iman to ty sobie jezdzij i za siebie i za mni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 21:22
                    No właśnie,gdzie Ci ludzie jeżdżą ,że takie okropieństwa ich na urlopie
                    spotykają? Ja jakoś nigdy takich paskudności nie zaznałam,może dlatego ,że nie
                    jeżdżę nad polskie morze,tak jak większość:))
                    • janosik6 Misia -sama sobie odpowiedzialas... 11.03.03, 22:36
                  • Gość: Jasio Re: iman to ty sobie jezdzij i za siebie i za mni IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 05:24
                    jGość portalu: iman napisał(a):

                    Idealnych krajów nie ma i to samo może cię spotkać w Polsce i za granica.


                    Iman, masz absolutnie racje. Tyle tylko ze jest to sprawa prawdopodobienstwa:

                    1. Jezeli prawdopodobnie ktos ci sie wlamie do samochodu i ukradnie rzeczy z
                    bagaznika we Francji, to w takich samych okolicznosciach zostaniesz okradziony
                    w Polece NA PEWNO.
                    2. Jezeli ktos moglby pod...c ten twoj caly samochod w Berlinie, to w podobnych
                    waronkach nie parkuj twojej bryki w Warszawie, bo zniknie na pewno.
                    3. Jak rezerwujesz hotel, to prawdopodobienstwo porzadnego zakwaterowanie w
                    Holandii jest duze, podobnie jak kiepskiego zakwaterowania w Polsce.
                    4. Jezeli obawiasz sie, ze twoj portwel moze zniknac podczas jazdy autobusem w
                    Toronto, to tenze portwel zniknie na pewno podczas jazdy tramwajem w Warszawie.
                    5. Jezeli kelner moze dopisac ci date urodzenia do rachunku za posilek w Nowym
                    Yorku, to tenze kelner zrobi to na pewno w Krakowie.
                    6. Jezeli "misie" zatrzymaja twoja bryke w Meksyku, To prawdopodobnie beda
                    chcieli dostac w lape. Jezeli zatrzymaja samochod z tablicami zagranicznymi na
                    trasie Warszawa - Gdansk, to danie w lape jest OBOWIAZKIEM.

                    Innymi slowy wszystko w Polsce jest takie samo iak za granica. Rozne jest tylko
                    prawdopodobienstwo zdarzenia. Statystyka, Statystyka i jeszcze raz
                    statystyka.......

                    Pozdrawiam

                    • Gość: bah7 Re: iman to ty sobie jezdzij i za siebie i za mnie IP: 213.192.80.* 12.03.03, 09:10
                      Niestety, masz rację...
                      Zapomniałeś jeszcze napisać o najważniejszym - prawdopodobieństwie jechania
                      porządną drogą (o autostradach nie będę pisał)... :(((
                      Dlatego tylko turyści - masochiści przyjezdżają do PL...

                      bah7
                    • czlowiek_za_kierownica po prostu trzeba sie skupic... 14.03.03, 10:26
                      Gość portalu: Jasio napisał(a):

                      > 1. Jezeli prawdopodobnie ktos ci sie wlamie do samochodu i ukradnie rzeczy z
                      > bagaznika we Francji, to w takich samych okolicznosciach zostaniesz
                      > okradziony w Polece NA PEWNO.

                      po prostu trzeba sie odpowiednio spakowac i nie pozostawiac w srodku nic, co
                      moze kusic... a do samochodu wlamali mi sie we Wloszech, jak do tej pory w
                      Polsce jeszcze NIGDY


                      > 2. Jezeli ktos moglby pod...c ten twoj caly samochod w Berlinie, to w
                      > podobnych warunkach nie parkuj twojej bryki w Warszawie, bo zniknie na pewno.

                      po prostu nie zalecam podrozowania Mercedesem S-klasse, BMW 700 serie czy Audi
                      A6... sa pewne marki, ktore znikaja z ulic wszedzie, niezaleznie od kraju. jak
                      sie boisz o bryke, parkuj na strzezonym parkingu, a nie pod kioskiem na ulicy.


                      > 3. Jak rezerwujesz hotel, to prawdopodobienstwo porzadnego zakwaterowanie w
                      > Holandii jest duze, podobnie jak kiepskiego zakwaterowania w Polsce.

                      po prostu trzeba rezerwowac odpowiedni standard, jesli tak dbasz o swoje cialo,
                      choc nie rozumiem, co znaczy 'kiepskie zakwaterowanie'? a zapewniam cie, ze
                      powstaje w Polsce wiele malych rodzinnych hotelikow o porzadnym standardzie


                      > 4. Jezeli obawiasz sie, ze twoj portfel moze zniknac podczas jazdy autobusem
                      > w Toronto, to tenze portwel zniknie na pewno podczas jazdy tramwajem w
                      > Warszawie.

                      po prostu nie wpychaj go sobie w tylna kieszen spodni... w zadnym kraju lepiej
                      nie afiszowac sie z grubym portfelem, a to wlasnie w Hiszpanii poczulem obce
                      rece w moich kieszeniach w tloku... ale kase mialem gdzie indziej, na
                      szczescie...


                      > 5. Jezeli kelner moze dopisac ci date urodzenia do rachunku za posilek w
                      > Nowym Yorku, to tenze kelner zrobi to na pewno w Krakowie.

                      po prostu trzeba uwaznie czytac rachunek przed placeniem, ostatni raz kelner w
                      Polsce probowal dopisac 'uda' do mojego rachunku w restauracji w roku 1985 (no
                      wiesz "uda albo sie nie uda"). a to we Wloszech na stacji benzynowej pompiarz
                      wmawial mi, ze zatankowalem za 109 000 lirow, a nie za 100 900!


                      > 6. Jezeli "misie" zatrzymaja twoja bryke w Meksyku, To prawdopodobnie beda
                      > chcieli dostac w lape. Jezeli zatrzymaja samochod z tablicami zagranicznymi
                      > na trasie Warszawa - Gdansk, to danie w lape jest OBOWIAZKIEM.

                      po prostu nie przekraczaj przepisow... chyba, ze masz tablice z Ukrainy, Rosji
                      lub Bialorusi, wtedy masz przechlapane, tak jak ja z polskimi tablicami mialem
                      wiele lat temu w RFN... ogladal 10 minut moja stara Skode, az w koncu znalazl
                      drobiazg, co kosztowalo mnie ekstra 10 DM...


                      > Innymi slowy wszystko w Polsce jest takie samo jak za granica. Rozne jest
                      > tylko prawdopodobienstwo zdarzenia. Statystyka, Statystyka i jeszcze raz
                      > statystyka.......

                      po prostu rozni fachowcy potrafia te same cyfry statystyczne przedstawiac w
                      wygodny dla siebie sposob... Ktos kiedys madrze powiedzial, ze statystyka jest
                      jedna z najbardziej oszukanczych dziedzin nauki, za jej pomoca mozna wszystko
                      udowodnic.


                      Gość portalu: bah7 napisał(a):

                      > Zapomniałeś jeszcze napisać o najważniejszym - prawdopodobieństwie jechania
                      > porządną drogą (o autostradach nie będę pisał)... :(((
                      > Dlatego tylko turyści - masochiści przyjezdżają do PL...

                      sam opisujesz piekne gorskie drogi, po ktorych nie da sie szybko jechac, a w
                      Polsce te drogi przeszkadzaja... smiejesz sie z tych, ktorzy pedza autostradami
                      byle szybciej dojechac do dalekiego celu... a do Polski przyjezdzaja turysci
                      spragnieni widokow, ktorych nigdzie w zachodniej Europie nie zobacza...
                      Kazdy ma inny gust i nie jest w dobrym tonie ten gust krytykowac...

                      pozdrawiam
                      • Gość: bah7 Re: po prostu trzeba sie skupic... IP: 195.117.159.* 14.03.03, 15:16
                        Człowieku !

                        Ależ ja się strasznie skupiam i nijak nie mogę sobie wyobrazić, jak można
                        szybko i bezpiecznie przejechać najważniejszą polską szosą {w/g mnie}, czyli
                        Naszą Kochaną "Autostradą" Słońca - Drogą Nr 1, łączącą góry z morzem !...
                        Albo z 3 city jechać na Mazury - co lepsze : TIRy na drodze Nr 16, czy dziury
                        "jak świnie" na bocznych drogach (polecam np. drogi z Pasłęka !)...
                        O gustach wcale nie piszę, tylko o braku wyboru !...
                        Więc ciszej nad tą trumną - żeby cóś zobaczyć, trzeba cało dojechać...
                        A bezpieczeństwo ?
                        Gdy niektórzy policjanci u nas sami organizują kradzieże autek...

                        Oby do Wiosny !

                        7.

                        bah7
                        • Gość: Jasio Re: po prostu trzeba sie skupic... IP: *.proxy.aol.com 14.03.03, 16:28
                          Zapomniales dodac jeszcze o "specjalnosci" i ozdobie polskich drog, czyli
                          TIROWKACH. One naprawde rozpraszaja kierowcow, ale nie z takiego powodu o
                          ktorym myslisz.
                          Pozdrawiam
                      • Gość: Jasio Re: po prostu trzeba sie skupic... IP: *.proxy.aol.com 15.03.03, 08:36
                        czlowiek_za_kierownica napisał:

                        > Gość portalu: Jasio napisał(a):
                        >
                        > > 1. Jezeli prawdopodobnie ktos ci sie wlamie do samochodu i ukradnie rzeczy
                        > z
                        > > bagaznika we Francji, to w takich samych okolicznosciach zostaniesz
                        > > okradziony w Polece NA PEWNO.
                        >
                        > po prostu trzeba sie odpowiednio spakowac i nie pozostawiac w srodku nic, co
                        > moze kusic... a do samochodu wlamali mi sie we Wloszech, jak do tej pory w
                        > Polsce jeszcze NIGDY

                        A ile czasu jezdziles po Polsce samochodem z zachodnia rejestracja?? Jezeli nie
                        jezdziles, to masz bardzo ograniczone doswiadczenie i raczej nie masz porownan.

                        > > 2. Jezeli ktos moglby pod...c ten twoj caly samochod w Berlinie, to w
                        > > podobnych warunkach nie parkuj twojej bryki w Warszawie, bo zniknie na pew
                        > no.
                        >
                        > po prostu nie zalecam podrozowania Mercedesem S-klasse, BMW 700 serie czy
                        Audi
                        > A6... sa pewne marki, ktore znikaja z ulic wszedzie, niezaleznie od kraju.
                        jak
                        > sie boisz o bryke, parkuj na strzezonym parkingu, a nie pod kioskiem na ulicy.

                        Nie dawaj mi takich przykladow. Zaparkuj Folkswagena w Warszawie na ulicy
                        (szczegolnie z zachodnimi tablicami, bo wiadomo, ze samochod jest bez
                        dziesieciu zabezpieczen) i skocz do pobliskiej restauracji na objad, a potem
                        pogadamy. Jak mi nie wierzysz, to zapoznaj sie z zasadami wypozyczania na
                        Zachodzie samochodow wjezdzajacych do Polski. Co do strzezonego parkingu, to
                        zapomniales jeszcze dodac warczacego owczarka niemieckiego na tylnym siedzeniu,
                        dziesiecu zabezpieczen wlaczajac w to dwa systemy alarmowe i wiazke
                        odbezpieczonych granatow przy pedale gazu.


                        > > 3. Jak rezerwujesz hotel, to prawdopodobienstwo porzadnego zakwaterowanie
                        > w
                        > > Holandii jest duze, podobnie jak kiepskiego zakwaterowania w Polsce.
                        >
                        > po prostu trzeba rezerwowac odpowiedni standard, jesli tak dbasz o swoje
                        cialo,
                        >
                        > choc nie rozumiem, co znaczy 'kiepskie zakwaterowanie'? a zapewniam cie, ze
                        > powstaje w Polsce wiele malych rodzinnych hotelikow o porzadnym standardzie

                        Przenocuj sobie np. w Oswiecimiu w najlepszym, trzygwiazdkowym hotelu w
                        miescie, a bedziesz wiedzial co mam na mysli.

                        > > 4. Jezeli obawiasz sie, ze twoj portfel moze zniknac podczas jazdy autobus
                        > em
                        > > w Toronto, to tenze portwel zniknie na pewno podczas jazdy tramwajem w
                        > > Warszawie.
                        >
                        > po prostu nie wpychaj go sobie w tylna kieszen spodni... w zadnym kraju
                        lepiej
                        > nie afiszowac sie z grubym portfelem, a to wlasnie w Hiszpanii poczulem obce
                        > rece w moich kieszeniach w tloku... ale kase mialem gdzie indziej, na
                        > szczescie...

                        Mam dla ciebie lepsza rade. Zostawiaj portfel w domu, a na miasto ruszaj z
                        prywatna ochrona. Bedziesz sie wtedy dziwil w czym i gdzie sa problemy.


                        > > 5. Jezeli kelner moze dopisac ci date urodzenia do rachunku za posilek w
                        > > Nowym Yorku, to tenze kelner zrobi to na pewno w Krakowie.
                        >
                        > po prostu trzeba uwaznie czytac rachunek przed placeniem, ostatni raz kelner
                        w
                        > Polsce probowal dopisac 'uda' do mojego rachunku w restauracji w roku 1985
                        (no
                        > wiesz "uda albo sie nie uda"). a to we Wloszech na stacji benzynowej pompiarz
                        > wmawial mi, ze zatankowalem za 109 000 lirow, a nie za 100 900!

                        Pokaz sie w restauracji w towarzystwie "zagraniczniakow" i mowcie biegle
                        wylacznie wjezyku angielskim, wlaczajac w to zamawianie potraw, a zostaniesz
                        niemile zaskoczony. Sprobuj. Dziekuje za rade, ze "..trzeba uwazac na rachunki
                        przed placeniem." Ze swojej strony pragne zauwazyc, ze oduczylem sie juz
                        noszenia w kieszeni kalkulatora, kiedy wybieram sie na obiad. Przepraszam, ale
                        co kraj to obyczaj.


                        > > 6. Jezeli "misie" zatrzymaja twoja bryke w Meksyku, To prawdopodobnie beda
                        >
                        > > chcieli dostac w lape. Jezeli zatrzymaja samochod z tablicami zagranicznym
                        > i
                        > > na trasie Warszawa - Gdansk, to danie w lape jest OBOWIAZKIEM.
                        >
                        > po prostu nie przekraczaj przepisow... chyba, ze masz tablice z Ukrainy,
                        Rosji
                        > lub Bialorusi, wtedy masz przechlapane, tak jak ja z polskimi tablicami
                        mialem
                        > wiele lat temu w RFN... ogladal 10 minut moja stara Skode, az w koncu znalazl
                        > drobiazg, co kosztowalo mnie ekstra 10 DM...

                        Chociaz potrafiles sie z niemiecka policja dogadac, czy jeszcze do dzisiaj nie
                        wiesz co od ciebie chcieli. A jak probowales ich potraktowac, jak
                        naszych "misiow", to w koncu wypisali ci pokwitowanie za pieniadze ktore im
                        wciskales. Tez mnie w Niemczech zatrzymywali i nigdy nawet nie proponowali
                        mandatu. Obcokrajowcow traktuja zwykle dosc grzecznie, chyba ze ktos zachowuje
                        sie jak "wiesniak".

                        > > Innymi slowy wszystko w Polsce jest takie samo jak za granica. Rozne jest
                        > > tylko prawdopodobienstwo zdarzenia. Statystyka, Statystyka i jeszcze raz
                        > > statystyka.......
                        >
                        > po prostu rozni fachowcy potrafia te same cyfry statystyczne przedstawiac w
                        > wygodny dla siebie sposob... Ktos kiedys madrze powiedzial, ze statystyka
                        jest
                        > jedna z najbardziej oszukanczych dziedzin nauki, za jej pomoca mozna wszystko
                        > udowodnic.

                        W tym jednym przypadku sie z toba zgadzam i dlatego nie probuj przekonywac mnie
                        o swojej racji argumentami jak powyzej.


                        > Gość portalu: bah7 napisał(a):
                        >
                        > > Zapomniałeś jeszcze napisać o najważniejszym - prawdopodobieństwie jechani
                        > a
                        > > porządną drogą (o autostradach nie będę pisał)... :(((
                        > > Dlatego tylko turyści - masochiści przyjezdżają do PL...
                        >
                        > sam opisujesz piekne gorskie drogi, po ktorych nie da sie szybko jechac, a w
                        > Polsce te drogi przeszkadzaja... smiejesz sie z tych, ktorzy pedza
                        autostradami
                        >
                        > byle szybciej dojechac do dalekiego celu... a do Polski przyjezdzaja turysci
                        > spragnieni widokow, ktorych nigdzie w zachodniej Europie nie zobacza...
                        > Kazdy ma inny gust i nie jest w dobrym tonie ten gust krytykowac...

                        Masz racje. Poznalem w Kanadzie Slazaka, ktorego jako dziecko wywieziono
                        towarowym pociagiem do bylej Rzeszy. (nie wiem czy slyszales o tych czasach).
                        Dla niego widok wioski w ktorej sie urodzil i mozliwosc zobaczenia swojego
                        rodzinnego domu byl najwiekrzym marzeniem. Pare lat temu odwiedzil on Polske i
                        Slask. To byl wlasnie jeden z tych turystow spragniony widoku, ktorego nigdzie
                        indziej nie mogl zobaczyc.

                        > pozdrawiam
                        ja rowniez
    • Gość: Alfisti Re: CUDZE CHWALICIE IP: *.adsl.hansenet.de 13.03.03, 01:00
      Przeczytalem te w/w posty i przeanalizowalem z grubsza sytuacje naszego kraju i
      dochodze do nastepujacych wnioskow :
      Nasza przyszlosc moze rzeczywiscie lezec w turystyce ale trzeba ja odpowiednio
      rozwinac a to wielki kawal roboty. Kraj jest rzeczywiscie bardzo ciekawy lecz
      infrastruktura niedostateczna (i dlatego chyba wszyscy pedza gdzie indziej.
      Rozwoj infrastruktury : punkty gastronomiczne, zajazdy, pensjonaty, promocja i
      porzadne sanitariaty (hmm ... wlasciwie to wstyd zeby o tym wspominac) to
      zadanie przede wszystkim dla "wlodarzy regionalnych" konieczna jest inicjatywa
      lokalna. Gdy lokalne spolecznosci wreszcie odczuja ze, na tym moga wszyscy
      zarobic a obslugujacy ruch turystyczny wreszcie potraktuja turystow jako zawsze
      mile widzianych gosci a nie jako natretne "jednodniowe muchy" ktore i tak juz
      nigdy tu nic nie zjedza i sie juz nigdy nie przespia.
      Przestepczosc tez daloby sie wydatnie ograniczyc poprzez ograniczenie tak
      bardzo panoszacej sie znieczulicy i wzrost odwagi cywilnej - u kazdego.
      A moze powolac cos takiego jak policje turystyczna (funkcjonuje to w wielu
      krajach) lub lokalnych rzecznikow praw turysty.

      Chyba juz odwiecznym naszym problemem bedzie brak autostrad (w swietle
      ograniczania polaczen PKP bedzie to jeszcze bardziej drazliwe w przyszlosci)
      A wyobrazmy sobie, ze mamy A2, A4 i A6 w relacji wschod-zachod i A1 i A3 w
      relacji polnoc-poludnie ... i juz znikaja te wszystkie ciezarowy i pedzacy na
      zalamnie karku geszefciarze i sluzbowcy wciskajacy sie na trzeciego przy
      150km/h .... na polskich drogach.
      Dobra, juz wracam z powrotem na ziemie.

      Rozwoj zaplecza i odpowiednie indywidualne nastawienie do turysty sa podstawa
      prawie do wszystkiego

      PS

      Na koniec prawdziwa historyjka
      Piec lat temu bylem razem z innymi zapalencami na " rajdzie co prawda
      automobilowym ale turystyczno-krajoznawczym " w Polsce. Wszyscy bylismy
      zafascynowani drewnianym mostem na Wisle w Wyszogrodzie ktorego przejechanie
      wywolywalo u nas przyslowiowa gesia skorke - bylo to prawie automobilowe
      przezycie roku. Gdy sie ostatnio widzielismy i wspomnialem, ze tego mostu juz
      nie ma wywolalo to ogolna frustracje (byl to najdluzszy i jedyny most drewniany
      w Europie - biorac pod uwage wielkosc rzeki i dlugosc mostu)
      Padlo jedno zdanie - jak mozna bylo do tego dopuscic ?
      Oczywiscie jest dzis (na szczescie) nowy most w Wyszogrodzie co na pewno jest
      wielkim ulatwieniem dla tamtejszej spolecznosci - komu przeszkadzal stary
      most ? A szkoda, niedaleko znajduje sie Kampinoski Park Narodowy i Zelazowa
      Wola - i w ten sposob zniknela wielka atrakcja, ktora przy odpowiedniej
      promocji mogla stac sie prawdziwym " granatem turystycznym " i szansa dla
      Wyszogrodu.

      A tak swoja droga to ciekawe ile takich atrakcji znika z roku na rok w naszym
      kraju ? ...Ale my chyba tego juz nie zauwazamy.



      Szerokiej drogi

      Alfisti
      Brescia - Roma - Brescia
      • Gość: Jasio Re: CUDZE CHWALICIE IP: *.bc.hsia.telus.net 14.03.03, 02:49
        Alfisti. Cos w tej twojej wypowiedzi jest. Jakas nuta melancholii zmieszana z
        marzeniami.
        Spojrzmy jednak realistycznie na zycie. Zeby zmienic Polske na taka jaka sie
        tobie marzy to potrzeba ciezkiej pracy paru pokolen. Tego nie da sie osiagnac w
        kilka lat. Na razie jednak nikt ciezko nie pracuje w tym kierunku.

        Ten most pod Wyszogrodem pamietam. Sam kiedys tam zabladzilem, i w pewnym
        momencie wpadlem nawet w poploch, ze przez cos takiego mam przejechac. Masz
        racje. To robilo wrazenie. Taki most stal prawie w centrum Europy pod koniec XX
        w. Ale ze mam troche doswiadczenia z jezdzeniem po dzikich kanadyjskich gorach
        i rozwzlajacych sie drewnianych mostkach na starych "logging roads", wiec i z
        tym mostem jakos sobie poradzilem.

        Przypomnialy mi sie wtedy komunikaty radiowe, jak to nasi dzielni saperzy
        walczyli z kra na Wisle, aby uratowac most pod Wyszogrodem. Nasza armia
        wstapila do NATO i nie wypada zeby walczyla teraz z takim dziwnym
        przeciwniliem. Wiec most rozebrano.

        Pozdrawiam
        • Gość: iman Re: CUDZE CHWALICIE IP: *.dial.pl 14.03.03, 14:33
          Jeśli chodzi o statystykę to nie będę powtarzać zapewne wszystkim znanego
          powiedzenia o trzech rodzajach kłamstw. Kieszonkowcy a takze złodzieje
          okradający auta są istną plagą we Wloszech, Hiszpanii i Portugali za to pod tym
          względem w Niemczech jest w miarę bezpiecznie. W Holandi okradziono mnie w
          luksusowym hotelu z ochroną (!!!) a w Polsce nie zdarzylo misię to nawet w
          takim pośledniejszym. wszystkie statystyki biorą pod tym względem w łeb a w
          Polsce wcale nie jest bardziej niebezpiecznie niż gdzie indziej.
          • Gość: Jasio Re: CUDZE CHWALICIE IP: *.proxy.aol.com 15.03.03, 04:22
            Gość portalu: iman napisał(a):

            > Jeśli chodzi o statystykę to nie będę powtarzać zapewne wszystkim znanego
            > powiedzenia o trzech rodzajach kłamstw. Kieszonkowcy a takze złodzieje
            > okradający auta są istną plagą we Wloszech, Hiszpanii i Portugali za to pod >
            tym względem w Niemczech jest w miarę bezpiecznie.

            Czy probowales pokazac sie z zachodnimi tablicami rejestracyjnymi w Warszawie.
            Jak nie, to sprobuj, a potem podyskutujemy. Poza tym sprawdz, na jakich
            watunkach wypozycza sie na Zachodzie "bryki", ktore maja przekraczac granice
            Polski.


            > W Holandi okradziono mnie w luksusowym hotelu z ochroną (!!!) a w Polsce nie
            > zdarzylo misię to nawet w takim pośledniejszym. wszystkie statystyki biorą
            > pod tym względem w łeb a w Polsce wcale nie jest bardziej niebezpiecznie niż
            > gdzie indziej.

            Sprobuj pokazac sie w polskim hotelu albo restauracji w obcojezycznym
            towarzystwie mowiac wylacznie w obcym jezyku, a potem pogadamy.

            Pozdrawiam

            P.S. Wstawiles swoja uwage w troche niewlasciwym miejscu jezeli chodzi o temat.
            Przerwales przez to interesujaca dyskusje z Alfistim.
        • Gość: Alfisti Re: CUDZE CHWALICIE IP: *.adsl.hansenet.de 14.03.03, 20:04
          Gość portalu: Jasio napisał(a):

          > Alfisti. Cos w tej twojej wypowiedzi jest. Jakas nuta melancholii zmieszana z
          > marzeniami.

          Zgadza sie, ale zeby cokolwiek zaczac potrzebna jest wizja. Wizja jest w stanie
          wyzwolic ogromna energie.

          > Spojrzmy jednak realistycznie na zycie. Zeby zmienic Polske na taka jaka sie
          > tobie marzy to potrzeba ciezkiej pracy paru pokolen. Tego nie da sie osiagnac
          w
          >
          > kilka lat. Na razie jednak nikt ciezko nie pracuje w tym kierunku.

          Warunki ekonomiczo-spoleczne, jezeli jeszcze nie to na pewno wkrotce beda
          zrownane ze standardami unijnymi (wylaczajac oczywiscie na razie warunki
          zyciowe) i to mysle wyzwoli w ludziach inicjatywe lub zmusi do podjecia takowej.
          Nie sadze zebysmy sie w jakis konkretny sposob roznili od innych na tym globie -
          wiec dlaczego nie mialoby sie udac ? Moze juz w nastepnym pokoleniu ?

          >
          > Ten most pod Wyszogrodem pamietam. Sam kiedys tam zabladzilem, i w pewnym
          > momencie wpadlem nawet w poploch, ze przez cos takiego mam przejechac. Masz
          > racje. To robilo wrazenie. Taki most stal prawie w centrum Europy pod koniec
          XX
          >
          > w. Ale ze mam troche doswiadczenia z jezdzeniem po dzikich kanadyjskich
          gorach
          > i rozwzlajacych sie drewnianych mostkach na starych "logging roads", wiec i z
          > tym mostem jakos sobie poradzilem.
          >
          > Przypomnialy mi sie wtedy komunikaty radiowe, jak to nasi dzielni saperzy
          > walczyli z kra na Wisle, aby uratowac most pod Wyszogrodem. Nasza armia
          > wstapila do NATO i nie wypada zeby walczyla teraz z takim dziwnym
          > przeciwniliem. Wiec most rozebrano.

          Oj tak, tego mostu to naprawde szkoda

          >
          > Pozdrawiam

          Takze pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka