Dodaj do ulubionych

Miejsce o ktorym marzycie...

    • Gość: E hoa Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 12:18
      marze o Nowej Zelandii o zamieszkaniu tam na pare latek do emigracjii brakuje
      mi lat pracy wiec moze w przyszlosci uda mi sie tam zawilac

      Aroha
      anna
    • Gość: sassy Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.acn.pl / 10.67.6.* 04.07.03, 13:31
      Tanzania, nic dodac, nic ujac.
      (ze wzgledu na ksiazki Hugo van Lawicka)
      ale takze Turcja,Brazylia, Mongolia(konno) i Nowa Zelandia.
      :)
    • Gość: czeresniak Re: Miejsce o ktorym marzycie...normalna Polska IP: *.proxy.aol.com 04.07.03, 13:56
      Dual Nationality
      Autor: Gość: mylycja IP: *.proxy.aol.com
      Data: 04-07-2003 08:12 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Dual Nationality
      The concept of dual nationality means that a person is a citizen of two
      countries at the same time. Each country has its own citizenship laws based
      on its own policy.Persons may have dual nationality by automatic operation of
      different laws rather than by choice. For example, a child born in a foreign
      country to U.S. citizen parents may be both a U.S. citizen and a citizen of
      the country of birth.
      A U.S. citizen may acquire foreign citizenship by marriage, or a person
      naturalized as a U.S. citizen may not lose the citizenship of the country of
      birth.U.S. law does not mention dual nationality or require a person to
      choose one citizenship or another. Also, a person who is automatically
      granted another citizenship does not risk losing U.S. citizenship. However, a
      person who acquires a foreign citizenship by applying for it may lose U.S.
      citizenship. In order to lose U.S. citizenship, the law requires that the
      person must apply for the foreign citizenship voluntarily, by free choice,
      and with the intention to give up U.S. citizenship.

      Intent can be shown by the person's statements or conduct.The U.S. Government
      recognizes that dual nationality exists but does not encourage it as a matter
      of policy because of the problems it may cause. Claims of other countries on
      dual national U.S. citizens may conflict with U.S. law, and dual nationality
      may limit U.S. Government efforts to assist citizens abroad. The country
      where a dual national is located generally has a stronger claim to that
      person's allegiance.

      However, dual nationals owe allegiance to both the United States and the
      foreign country. They are required to obey the laws of both countries. Either
      country has the right to enforce its laws, particularly if the person later
      travels there.Most U.S. citizens, including dual nationals, must use a U.S.
      passport to enter and leave the United States. Dual nationals may also be
      required by the foreign country to use its passport to enter and leave that
      country. Use of the foreign passport does not endanger U.S. citizenship.Most
      countries permit a person to renounce or otherwise lose citizenship.

      Information on losing foreign citizenship can be obtained from the foreign
      country's embassy and consulates in the United States. Americans can renounce
      U.S. citizenship in the proper form at U.S. embassies and consulates abroad.

      Return to Judicial Assistance Page


      • Gość: joniu Re: Miejsce o ktorym marzycie...normalna Polska IP: 80.50.23.* 28.07.03, 08:55
        Zonguldak w Turcji, niewiem czy tam ladnie, ale strasznie podoba mi sie ta
        nazwa ZONGULDAK, prawda ze ladne?
    • Gość: Di Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.ist.com.pl 04.07.03, 16:57
      Bajkał, Nepal, Islandia.
      • Gość: Gonia Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.07.03, 19:09

        Teksas
        • Gość: aniolek108 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.prodigy.net.mx 04.07.03, 20:14
          INDIE ----INIDE -----INDIE ----

          Mieszkalam tam przez 8 lat . Kocham Indie !!!!!!!! Jest to najpiekniejszy kraj
          na swiecie .
          Teraz tesknie ...i caly czas marze ze kiedys znowu tam wroce ....
          • Gość: Dr Who Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.07.03, 07:08
            Gość portalu: aniolek108 napisał(a):

            > INDIE ----INIDE -----INDIE ----
            >
            > Mieszkalam tam przez 8 lat . Kocham Indie !!!!!!!! Jest to najpiekniejszy
            kraj
            > na swiecie .
            > Teraz tesknie ...i caly czas marze ze kiedys znowu tam wroce ....


            Bylem

            SZURY --
            • Gość: Dr Who Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.07.03, 07:09
              SZCZURY --
        • galilleo Re: Miejsce o ktorym marzycie... 23.07.03, 04:26
          Gość portalu: Gonia napisał(a):

          >
          > Teksas


          Zapraszam

          www.crystalbeach.com
          Professor Galilleo
        • Gość: Bini Re: Miejsce o ktorym marzycie...a ja juz nie mam.. IP: *.netvigator.com 24.07.03, 04:13
          ...marzen, bo wszystkie zostaly spelnione:) No, moze jeszcze Patagonia.
    • Gość: podroznik Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.multicon.pl 04.07.03, 23:50
      Marze o Wybrzezu Kosci Sloniowej , gdzie bylem. Ciagnie mnie ponownie do tych
      plaz , plantacji bananow , gajow palmowych , targowisk , zapachow , ludzi...
      • Gość: Mala Teksas... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.03, 15:10
        Teksas...Teksas... i jeszcze raz Teksas. Spedzilam tam troche czasu i mam
        ochote powrocic tam na stale. :)



    • milicjant69 Re: Miejsce o ktorym marzycie... 05.07.03, 05:15
      cela nr.3
    • Gość: $tefan, Bahamas No i juz - Bahamas - IP: 24.244.174.* 05.07.03, 18:07
      Wczoraj prawie caly dzien nurkowalismy - zawieszony czlowiek w krysztale. Woda
      jak w wannie - nie za ciepla, nie za zimna - 4 godziny pod woda bez kostiumu
      piankowego bez gesiej skorki.
      Wielu Polakw spotkalismy - tez pieknie wypoczywali.
      Akumulatory podladowane. Od poniedzialku na gieldzie znowu ruch do gory
      przewiduje.
      Zycie jest piekne.
      Pozdrowienia,
      $tefan, Bahamas
      • Gość: poziomka Re: No i juz - Bahamas - IP: *.netlandia.pl 05.07.03, 21:37
        pożyjesz,koleżko,a ja nie mam czasu nawet na Mazury
        • Gość: WAW Re: No i juz - Bahamas - IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 22:45
          Stefan, jesteś niestety typowym burakiem ze Stanów, nie obrażaj się, ale chyba
          tak jest. Co, bialutkie adidaski, szorty u 50-letniego dziadka, kara przed
          porciem, oczywiscie z najlepsza insiurą, .... LOL!
          Człowieku, jestem zwykłym, polskim studentem i w swoim życiu dzięki swojej
          pracy tu w Polsce byłem na całym Bliskim Wshodzie (Syria, Jordania, Egipt,
          Liban, Irak, Iran), w całej Europie, w Stanach (i własnie w Chicago musiałem na
          ulicach podziwiac takich burasów którzy po 30 latach siedzenia w zabitej
          dziurami wiosce w Poslce zapominają po 2 latach polskiego i już są z USA :) ),
          na Bahamach (polecam Ci - bo lecisz - Harbour Island i sławne różowe plaże), na
          Bermudach i w tym
          roku ciężko pracuje żeby pojechać na tramping.
          Uważam że posty w których ktoś się chwali są żałosne i na pewno bym tego
          swojego nie napisał,a le robię to tylko dlatego żeby uzmysłowić Tobie, że
          Polska jaką pamietasz dawno się skończyła. Nie gadaj głupot o Unii, bo każdy
          człowiek tutaj wie o tym więcej od Ciebie i wie ile nam to da dobrego. Masz
          bardzo małe pojęcie o Polce, koleś. Zal mi Ciebie, choć ciesze się że
          przynajmniej amsz poczucie.
          Stefan! Nie irytuj nas na forum, bo mówisz tak jakbyśmy nie wiedzieli co to
          jest czekolada i lodówki. Tymczasem przyjedz Dzikusie do Polski. Miłych wakacji!

          • gabrielacasey A mnie coraz bardziej zal ciebie, studenciaku.... 07.07.03, 08:29
            Zgroza. Co za przyszlosc dla Polski?
          • Gość: $tefan, Chicago No i juz - po Bahamas - IP: *.client.attbi.com 08.07.03, 05:35
            Gość portalu: WAW napisał(a):

            > Stefan, jesteś niestety typowym burakiem ze Stanów, nie obrażaj się, ale
            chyba
            > tak jest. Co, bialutkie adidaski, szorty u 50-letniego dziadka, kara przed
            > porciem, oczywiscie z najlepsza insiurą, .... LOL!
            > Człowieku, jestem zwykłym, polskim studentem i w swoim życiu dzięki swojej
            > pracy tu w Polsce byłem na całym Bliskim Wshodzie (Syria, Jordania, Egipt,
            > Liban, Irak, Iran), w całej Europie, w Stanach (i własnie w Chicago musiałem
            na
            >
            > ulicach podziwiac takich burasów którzy po 30 latach siedzenia w zabitej
            > dziurami wiosce w Poslce zapominają po 2 latach polskiego i już są z
            USA :) ),
            > na Bahamach (polecam Ci - bo lecisz - Harbour Island i sławne różowe plaże),
            na
            >
            > Bermudach i w tym
            > roku ciężko pracuje żeby pojechać na tramping.
            > Uważam że posty w których ktoś się chwali są żałosne i na pewno bym tego
            > swojego nie napisał,a le robię to tylko dlatego żeby uzmysłowić Tobie, że
            > Polska jaką pamietasz dawno się skończyła. Nie gadaj głupot o Unii, bo każdy
            > człowiek tutaj wie o tym więcej od Ciebie i wie ile nam to da dobrego. Masz
            > bardzo małe pojęcie o Polce, koleś. Zal mi Ciebie, choć ciesze się że
            > przynajmniej amsz poczucie.
            > Stefan! Nie irytuj nas na forum, bo mówisz tak jakbyśmy nie wiedzieli co to
            > jest czekolada i lodówki. Tymczasem przyjedz Dzikusie do Polski. Miłych
            wakacji
            > !
            Na podobny list kilka linii wyzej odpowiedzialem nastepujaco :
            Nie wiem dlaczego Tobie miła ręce opadają. Nie pisałem przecież że tylko Jamajka
            Pisałem " Cztery dni to jest dokladnie tyle ile wytrzymujemy. Częściej ale na
            krótko - Jamajka - byliśmy i piliśmy rum, na Fidżi i jedynym królestwie
            Pacyfiku - Tonga, w mediolańskiej La Scali,Hawaje - już byliśmy, ale cały czas
            tęsknię, Cancun i Chitzen Itza - już, Wyspy Wielkanocne - już. I tak jeszcze
            wiele miejsc pięknych na tym świecie widzieliśmy. "
            Większość poglądów mamy wspólnych - mnie też na tym zaplutym Jackowie nic nie
            podnieca.
            Problem w tym, że razem z tymi znajomymi z Jackowa niw wychyliłaś nosa - nie
            udało ci się spotkać Polaków mieszkających jak Ty - w Polsce. Bo to jednak
            trzeba się ruszyć z tych slumsow jackowskich. To, że oni się nie ruszyli to
            rozumiem - ludzie bez wykształcenia, bez znajomości angielskiego mierzący
            sukces wielkością samochodu. Ale Ty? I wykształcona i mówiąca po angielsku
            lepiej niż niejeden obywatel USA!
            W Stanach są różni ludzie - jedni co walczą i korzystają z tego,żę mają
            możliwość im daną i są tacy co taplają się w tym slumsowym grajdołku narzekając
            na USA co to im nic nie dała. Ci lepsi wykorzystują możliwości jakie im daje
            pobyt w USA i nie poprzestają na tym co uzyskali - pną się do góry i wszerz!
            Wg mnie te podróże i wykształcenie mało Tobie intelektualnie dały. Tylko to
            widziałaś wśród Polonii? Chłopaki przyjeżdżają z Polski, po trzech latach
            otwierają wlasny biznes, zatrudniają swoich także tybylców. Tego nie widziałaś?
            Oni za kilka lat przenoszą się z Chicago na przedmieścia do swoich pięknych
            rezydencji. Zapracowali na to! Ci co siedzą w slumsach kilkadziesiąt lat to
            jest tylko to co widziałaś w Chicago.
            Nie warto do nich było jechać!
            Kontakt z nimi nic nie daje i obniżył Twoje intelektualne możliwości.
            Cieszę się, że udało Ci się tuż po studiach zastartować i odwiedzać kontynenty -
            każdy co roku i w dodatku inny - ten pierwszy wyjazd na 3-4 tygodnie na inny
            kontynent to rodzice fundowali?
            Zazdroszczę Tobie! Ale to nie Twoja zasługa lecz kasa rodziców.
            Kapitał intelektualny i wykształcenie to nie wszystko.Do pewnych rzeczy
            dochodzi się z wiekiem. Jesteś młoda - masz 28 lat - życie i doświadczenia
            życiowe przed Tobą. Gratuluję! Powodzenia!
            $tefan, Chicago

            Tobie jeszcze dopisze, ze Polske znam bardzo dobrze - zainwastowalismy z nasza
            grupa kapitalowa ponad 18 mln. Wycofalismy sie z Polski dwa miesiace temu i
            przenieslismy wszystko do Niemiec i na Wegry.
            Powody o ktorych piszesz, ze Polski nie znm i jestem burakiem to:
            biyrokracja bizantyjska nastawiona na urtudnianie inwestowania.
            kilkanascie kontroli miesiecznie,
            niesolidnosc polskich kooperantow - ani terminy, ani jakosc ani ilosc -a
            domagaja sie umowionej oplaty,
            system podatkowy ustawiony na szybkie chapniecie i odskok - jak u rekina - nie
            jest nastawiony na 3- 4%rocznego wzrostu zyskow.
            Pracodawca jest w Polsce traktowany jak kapitalistyczna swinia ktorego nalezy
            szybko walnac i odskoczyc - w zwiazku z tym ginace zarowki w ubikacjach, ginace
            CD, dyskietki, sznurek, , mydlo w plynie w ubikacji razem z wyrwanym ze sciany
            pojemnikiem.
            Usilowanie zainfestowania naszego biznesu przez zwiazki zawodowe domagajace sie
            rownej placy lecz nie majace na uwadze, ze nie wszyscy jednak maja rowne rece
            do pracy i rowne glowki do myslenia
            W tej chwili te 320 osob w Polsce jest bezrobotnych a 320 osob ma prace na
            Wegrzech i sasiednich Niemcach.

            Polske niestety znam i znam warunki do inwestowania gdzie indziej. Zal mi Was -
            ale calej Polski nie zbawimy - myslelismy, ze chocby te kilkaset osob i ich
            rodziny jakos pozyja. Skonczylo sie.

            A teraz - dzis, po powrocie z Bahamow polezalem sobie, poleniuchowalem - i od
            poludnia siadlem do komputera.
            Powtorzylem akcje z zakupem CPN okolo 12.15pm i sprzedalem je o 15.58pm
            Zrobilem troche wiecej niz dzien przed wyjazdem na Bahamy - 6.2%. Kto ma
            kalkulator i chcialby porownac - moze wyliczyc.
            To tyle.
            A ty bracie nie mysl, ze wszyscy rodacy w USA to buraki z duza kara. Niektorzy
            to wyksztalceni i z duzym samochodem i duza posiadloscia i duzym jachtem. Po
            prostu nie miales szczescia i obracales sie jedynie w towarzystwie opisanych
            przez Ciebie burakow. To tak jak pojechac do Indii i obaracac sie wsrod
            nosicieli zwlok - i myslec ze Indie to kraj pariasow. A nie widziec
            oszalamiajacego bogactwa i mozliwosci!
            Jezeli tak widzisz swiat to jestes cienki bolek.
            Ale wiek i pieniadze pozwalaja lagodzic osad i widzenie swiata.
            Zycze tobie wszystkiego najlepszego - zobaczymy za 10 lat - i za kilkadziesiat
            tys $$ na koncie - twoje osady zlagodnieja.
            Zycze Ci tego.
            Pozdrowienia,
            $tefan, Chicago



            • Gość: silaczka Do Stefana IP: *.metronet.pl 09.07.03, 18:55
              Mam bardzo trzezwy i spokojny osad naszej rzeczywistosci.
              Mlodziez pisze i ekscytuje sie swoimi sukcesami, wyjazdami. Dobrze, ze
              przyszlo im zyc w czasach, gdy posiadanie paszportu nie jest problemem, a
              znajomosc angielskiego a nie rosyjskiego wynosza ze szkoly.
              W pokoleniu Twoim i moim - tych co zostali w Polsce - jest ogromny zal i
              rozczarowanie, ze jednak przegrali zycie, zostajac w Polsce. Bardzo dobrze
              powodzi sie jedynie nielicznym, wiekszosc niestety ma zle. Tylko wyjezdzac juz
              teraz za pozno.
              Pozdrawiam.
              S.
      • Gość: Ola No i juz - Bahamas - IP: *.corp.redshift.com 13.07.03, 21:04
        Stefan, ciesz sie tymi tropikami. Ja uwielbiam Karaiby, Floryde,ale szczegolnie
        Hawaje. Mexico mniej. Pamietam Ocho Rios, Dunn's River falls. Co ciekawe z
        perspektywy czasu najlepiej pamietam nie luksusowe plaze z obsluga podajaca
        drinks co pare minut ale spotkanie z tubylcami na lokalnej plazy.
        Nawet lokalni boja sie jechac do Kingston. Wiekszosc z nich ma zamglone oczy od
        rumu i lokalnych narkotykow i opowiadaja niestworzone historie.
        Opisuje swoj pobyt. Przypomina mi to ten szum palm,kolor oceanu( Cayman
        Island !!!!)i zawsze milo wracac tam nawet jak to jest tylko w wyobrazni.
        Mieszkam w Kalifornii i teraz u nas jest perfect pogoda, nie za goraco i nie za
        zimno dzieki powiewowi od Pacifiku. Zima lubie uciekac do tropikow.
    • Gość: camel INDIE!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.03, 14:11
      o...jak ja marze o Indiach:)
    • Gość: MISA WENEZUELA.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.03, 16:01
      Największy wodospad świata podobno tam jest,moim marzeniem jest zobaczyć go z
      góry,ze skały na której zaczyna się
      • zjawa74 marzenie 06.07.03, 18:49
        Ameryka Południowa, Norwegia, Finlandia, Nepal, Indie, Podróż koleją
        Transsyberyjską

        • gabrielacasey Tez jak z Bajkalem: poki co - link do trans-syb. 07.07.03, 08:32
          www.waytorussia.net/TransSiberian/Intro.html
    • Gość: 7 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.echostar.pl 07.07.03, 10:56
      chciałbym zwidzić chyba cały świat. A najbardziej : azjatycką część Rosji, jest
      to dla mnie obszar tajemniczy i mało odgadniony, Tybet- szkoda,że jest na
      wykończeniu , niedługo dzięki Chinom kultura tybetańska zniknie z powieżchni
      ziemi, jestem zafascynowana buddyzmem tybetańkim -wspaniała religia. Idnie
      również zazdroszcze temu kto tam mieszkał, Polinezja , mikronezja, melanezja -
      tyle wysp tyle obyczajów, tyle wspaniałych miejsc, - też mi się maży , Wybrzeże
      kości słoniowej rónież, Bardzo ciekawią mnie kultury starożytne , pomijając
      grecje i rzym o tym wszycy wiemy chcąc niechcąc ze szkolnych ławek ,
      Aztekowie , Majowie , Sumerowie , egipcjanie , Ameryka Srodkowa Południowa,
      Egipt to też moje mazrenia , jak narazie zwiedziłam prowansję - dużo miłych
      wrazeń a jednak za dużo turystów,
      • muggz cytat Shazzy: ... 08.07.03, 15:10
        ... interesuję się starożytnym Egiptem, na przykład film "Faraon"

        koniec cytatu.
    • kvik Re: Miejsce o ktorym marzycie... 07.07.03, 12:28
      najczescie, wygodne wlasne lozko po urlopowych tarapatach bo mozna wreszcie w
      nim odpoczac
      • mirek79 Re: Miejsce o ktorym marzycie... 07.07.03, 13:05
        A ja tylko dopowiem,ze niewazne gdzie jestescie,ale wazne z kim.Ja jestem w
        Londynie i mam znajomych z wielu krajow,o ktorych piszecie i w niektorych bylem
        i jest rzeczywiscie syf(Jamajka,Meksyk,i inne)Sa getta dla turystow i jakie
        maja ludzie pojecia o prawdziwym zyciu?Ja na Boze narodzenie bylem na Wyspach
        Kanaryjskich i spotkalem kobiete z Wroclawia,ktora tam mieszka i brakowalo
        jej...sniegu.Dlatego powiem ze wszedzie dobrze,gdzie nas nie ma!!!A ja jade do
        Polski na wakacje i zamowcie mi pogode,bo nie chce mi sie siedziec w
        piwiarniach z zakompleksionymi "wannabe"tylko poogladas cialka slicznych
        dziewczat nad POLSKIM MORZEM,a tego nigdzie indziej na SWIECIE nie ma!!!
        Moge wam powiedziec gdzie bylem na swiecie,ale co Was to obchodzi,sami pojedzcie
        i zobaczcie.A co mi sie podoba tutaj,ze ludzie nie rozmawiaja o tym gdzie kto
        byl,ale kogo dom jest drozszy,bo pojechac mozna wszedzie.Jest na Astrze 2A 29,8E
        angielski program o roznych miejscach na swiecie i byliscie w jednym miejscu,to
        tak jakbyscie widzieli wszystkie,spedza sie tam turystow,organizuje wszystko,a
        slonce wszedzie takie samo!
        Mam prosbe,nie piszcie glupot,bo ja to potem musze czytac!!!Pozdrawiam M79
        • mirek79 Re: Miejsce o ktorym marzycie... 07.07.03, 13:10
          A ty baranie nigdzie nie byles,tylko sie chwalisz.....o kurde sam sobie
          dowalam!!!Milego dnia WSZYSTKIM
          • Gość: lawok Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 22:56
            Przerobilem te poprzednie 102 posty i... o dziwo lepiej mi.
            Po pierwsze - nie jestem jedynym który ma porąbane i na pierwszy rzut oka
            nierealizowalne marzenia.
            Po drugie - chcę mieszkać na stałe w Bieszczadach (aktualnie Warszawka)
            Po trzecie - na wakacje to na początek Krym a póżniej Skandynawia i na deser
            Rzym i okolice.
            Pozdrawiam (o:
            K.
            ps
            Od roku prawie jestem bez pracy. Jest naprawdę słabo.
            • Gość: Stefan, Chicago Lawoku - IP: *.client.attbi.com 08.07.03, 05:40
              Lawoku - jaki masz zawod, co umiesz?
              Stefan, Chicago
              • Gość: podroznik Kilka takich rad. IP: *.multicon.pl 08.07.03, 20:13
                Zobaczcie ile po ulicach jezdzi wypasionych aut. Czy ci wlasciciele tych
                samochodow zastanawiali sie kiedys, ze moze zamiast kolejnego luksusowego auta
                wybrac sie na "koniec swiata" a na razie pojezdzic troche starszym
                samochodem ? Raczej nie. Mamy mentalnosc nowobogackich i rajcuja nas lsniace
                fury. Lsniace cacuszko "zyje" kilka lat, a wspomnienia sa wieczne. Moze
                egzotyczne podroze przyjda pozniej jak sie juz "obkupimy" i "wykafelkujemy" ?
                Ale wtedy bedziemy mieli juz po 70 lat. Zwiedzajmy swiat teraz. Nawet szalenie
                egzotyczne podroze sa dostepne dla studenta. Trzeba tylko systematycznie
                zbiera pieniadze i po drodze nie wydac ich na "kafelki", ciuchy itp pierdolki.
                Zastanowcie sie ile np. miesiecznie wydajemy pieniedzy na rozne duperelki. A
                gdyby tak postanowic ze za rok lub dwa jade do Mali lub na Wybrzeze Kosci
                Sloniowej i juz od dzisiaj , a nie od jutra zbierac pieniadze i planowac
                podroz. Tak wlasnie zrobilem i zwiedzilem kawal Afryki i jak juz pisalem na
                tym forum marzeniem moim jest ponowne odwiedzenie Wybrzeza Kosci Sloniowej.
                Zakochalem sie w tym kraju. Pomozmy swoim marzeniom juz dzis. :)
    • martha_t Re: Miejsce o ktorym marzycie... 09.07.03, 08:38
      Gość portalu: g napisał(a):

      > byc moze juz taki watek byl,nie wiem.ale odpowiedzcie i tak;)

      Alaska, Nowa Zelandia i Filipiny a tak nocne podglądanie wyraków
      błękitnookich :-)) Póki co wakacje dopiero od godziny 9.01 pierwszego dnia
      sierpnia. Na szczęście zapowiada się miło- Sycylia i/albo Maroko. I kilka dni
      na Helu! BARDZO czekam na sierpień- to moje pierwsze porządne wakacje od prawie
      trzech lat. Pięknych wakacji i Wam, zapracowani forumowicze życzę!
    • jurek_kiler Re: Miejsce o ktorym marzycie... 09.07.03, 10:49
      Mam kilka takich miejsc (kolejność przypadkowa):
      1. Nowa Zelandia
      2. Australia i Tasmania
      3. Alaska
      4. Syberia i Jezioro Bajkał
      5. Wyspy Galapagos
      6. Kenia, Tanzania, Uganda
      7. Szkocja
      8. Irlandia
      9. Indie
      10. Hawaje
      11. Andy (Peru)

      Do tego może kilka miast: Rzym, Petersburg, Bangkok, Tokyo, Hongkong, Nowy
      Jork, Sydney, Hawana, Rio de Janeiro
    • jurek_kiler Re: Miejsce o ktorym marzycie... 09.07.03, 10:58
      Mam kilka takich miejsc (kolejność przypadkowa):
      1. Nowa Zelandia
      2. Australia i Tasmania
      3. Alaska
      4. Syberia i Jezioro Bajkał
      5. Wyspy Galapagos
      6. Kenia, Tanzania, Uganda
      7. Szkocja
      8. Irlandia
      9. Indie
      10. Hawaje
      11. Andy (Peru)
      12. Brazylia (Amazonia)

      Do tego może kilka miast: Rzym, Petersburg, Bangkok, Tokyo, Hongkong, Nowy
      Jork, Sydney, Hawana, Rio de Janeiro.

      pzdr
      • Gość: M79 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.spurgeons.ac.uk 09.07.03, 12:53
        Jestem zawiedziony ze na Twojej liscie nie ma Koluszek,albo Kurowa Suskiego!
        Jezdzicie po swiecie bez jezyka i nie wiecie ze w restauracji jecie...psa!A w
        Koluszkach byle co,ale wiadomo ze swinia to swinia!Kiedys w Grecji jadlem
        osmiornice i jak tu sie dogadac ze to osmiornica,bo krowa to krowa,muczy,a
        osmiornica nie moze bo sie utopi.Pozdrawiam M79(a na Jamajce jest jerk chicken
        i palom trawke)
        • Gość: marzycielka Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 16:38
          Jak dobrze poczytać posty ludzi którym się udało, a nie tylko takie pełne
          frustracji, i znowu myśl że może jeszcze nie wszystko stracone...
          Pomimo moich 26 lat często wydaje mi się że już na wszystko dla mnie za póżno,
          że na wszystko jestem za stara

          Ludzie sukcesu piszcie częściej bo dzięki wam nabieram chęci do źycia !

          pozdr.
          marzycielka
          • Gość: M79 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.spurgeons.ac.uk 10.07.03, 14:25
            Wiecej optymizmu!!!Kazdy potrafi tylko pytanie "jak to zrobic"czasami zabiera
            cale zycie zeby cos wymyslic.Fajniej sie zyje z marzeniami,a ja jestem happy
            kiedy
            jestem w Cieszynie na rynku,bo znam ludzi a np.na Trafargal Square wszyscy obcy
            chociaz kolorowo.Mimo ze ludzie sa mili i usmiechnieci to nie to samo co
            zobaczyc smutne twarze swojskich ludzi,ktorzy nawet nie wiedza ze powinni byc
            happy,bo sa u siebie.Pozdrawiam z usmiechem M79
            • Gość: mamado77 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 22:33
              Jest ich bardzo wiele, ale pierwsze w kolejce to Alaska, Szkocja, Irlandia,
              Japonia.
              A tak z najblizszych planow to chce wreszcie pojechac na wykopaliska i zabrac
              cala moja rodzinke (meza i dwojke dzieciaczkow). Tak na dobry poczatek na
              stare smieci Jordania lub Izrael:)
              pozdrawiam
          • Gość: M79 Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.spurgeons.ac.uk 10.07.03, 14:29
            Jeszcze tylko dopowiem,ze chcialbym miec Twoje lata bo nawet nie wiesz ile masz
            okazji,tylko trzeba je zauwazac i nie ogladaj polskiej TV,bo faktycznie mozna
            stracic usmiech po dzienniku.Wszystkiego naj naj M79
        • Gość: Andrzej Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.po.opole.pl 23.07.03, 13:22
          A może jest takie miejsce gdzie NIE chcielibyście pojechać?
    • Gość: lyszka Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 16:57
      a ja marze o Irlandii.I czekam. I w przyszlym roku musze pojechac.
      • Gość: ksenia Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: proxy 10.07.03, 10:38
        Od dawna chcialam zobaczyc Moskwe. A wlasciwie plac Czerwony. Pocztowki z
        Cerkwia i kremlem zawsze wydawaly mi sie jak z bajki. No i lece!!!
        • Gość: kiwi Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.kprm.gov.pl 10.07.03, 13:20
          Mistrzostwa Świata w Piłcej Nożnej w Portugalii w przyszłym roku. Zawlokę się
          tam, nawet gdy będę w dziewiątym miesiącu ciąży.
      • Gość: Smyk Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.spurgeons.ac.uk 10.07.03, 23:47
        Wiesz powiem Ci ze troche bylem zawiedziony Irlandia bo jest ladnie,ale dla
        kogos kto lubi barany i pola.Chociaz ludzie sa bardzo przyjacielscy,tylko
        sprobuj ich zrozumiec"bloody Paddies".Musisz tam sprobowac Guiness'a bo jest
        inny niz gdzie indziej.Moja przyszywana matka jest Irlandka i to swieta kobieta.
        Powodzenia
        • Gość: lyszka Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 08:58
          Smyku, poporstu chce pczuc ten klimat Irlandii, isc do pubu, slyszalam ze
          ludzie swietni.Kolezanka mi powtaqrza zebym jej prochy rozsypala nad lakami
          Irlandii:)
          • Gość: Smyk Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.blueyonder.co.uk 17.07.03, 11:38
            To poradze Ci,zebys spala w Youth Hostels,na pewno sa na internecie.W nich jest
            pelno ciekawych ludzi z Canady,a sami Irlandczycy sporo jezdza.Bylem na wiosce
            kolo Dublina(Bray)i lata temu mieszkal tam Polak z zona,a teraz pewno mowia,ze
            w 1992 na sylwestra bawil sie tam jeden(to bylem ja).Moze nie wszyscy wygladaja
            na inteligentnych,ale naprawde sa.Poczytaj Irlandzkich pisarzy(ja uwielbiam
            Wilde'a)zeby "wejsc w ich tok myslenia i psychike,pozwoli Ci to zrozumiec
            wiele,no i usmiechaj sie sporo,to otwiera sporo drzwi.Moim ulubionym rejonem
            bylo Gallway,no ale kazdy lubi co innego.Pozdrawiam
    • Gość: zyta Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.wp-sa.pl 11.07.03, 14:25
      Syberia, Ukraina, Ameryka Płd.
    • m.agnieszka Re: Miejsce o ktorym marzycie... 11.07.03, 19:47
      Marzę o wielu miejscach, może kiedyś będzie mi dane zobaczyć je (no chociaż
      pare z nich :))
      Nowa Zelandia, Norwegia, Irlandia, Szkocja, Portugalia, Grecja, Machu Picchu w
      Peru oraz być 25 lipca w Santiago de Compostella w Hiszpanii (w imieniny
      Jakuba - bodajże patrona Hiszpanii).
      Dość często oglądałam cykl programów podróżniczych "Lonley Planet" na kanale
      Discovery, kraje tam przedstawiane wywarły na mnie tak duże wrażenie, że mam
      ochotę je teraz zobaczyć.

      Pozdr.

    • Gość: Kasia USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.03, 23:22
      USA, USA i jeszcze raz USA - Golden Gate, Kanion Colorado, Hollywood, Dolina
      Śmierci... i wiele innych. A najlepiej, żeby bilecik był w jedną stronę...

      Kasia :))
      • Gość: maja mazury IP: *.ipt.aol.com 13.07.03, 23:27
        A ja bym chciala na mazury... tam sie odpoczywa
    • Gość: mariacki Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.trzebinia.net 13.07.03, 17:36
      Oto lista miejsc[kolejność nieprzypadkowa!]:::
      1. Irlandia
      2. Irlandia Północna
      3. Kornwalia i Walia
      4. Szkocja
      5. Islandia
      7. Norwegia
      8. Finlandia
      9. Dania
      10. Szwecja
      11. Meksyk
      12. Kanada
      13. Portugalia
      15. Argentyna
      16. Argentyna

      Oto wszystkie, ale i tak Irlandia jest 1, i najważniejsza, kiedyś tam
      zamieszkam...kiedyś!
      • Gość: Basia Kenia i Tanzania zaraz po Krotoszynie IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 20:27
        Kenia i Tanzania, ze zobaczyc slonie zyjace jeszcze na wolnosci, a Krotoszyn
        wiadomo,,,
    • Gość: OD Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: 212.160.140.* 14.07.03, 13:09
      Hiszpania marze o tym nonstop,ale marzenia sie nie spelniaja
    • Gość: deidree Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: 212.160.117.* 15.07.03, 11:54
      A ja mam bardzo konkretne marzenie, niech się spełni. Chcę mieć pewność, że do
      końca życia będę zwiedzała świat. Czy to nasze swojskie Góry Sowie, czy
      przedmieścia Lizbony, czy irlandzkie wrzosowiska z zapaćkanymi farbą owcami,
      czy trawiaste połacie Ukrainy... Nie jestem typem emigrantki, naprawdę lubię
      Polskę, mimo, że Stefanowi tak trudno to sobie wyobrazić. Tu mam wszystko czego
      potrzebuję i jestem wdzięczna, bo 80% ludzkości walczy codziennie o oddech lub
      kromkę chleba.
      Bahamy nie znajdują się na czele mojej listy najciekawszych miejsc na ziemi. Do
      tej pory w ramach swoich możliwości (bez wsparcia rodziny) zobaczyłam kilka
      pięknych miejsc na ziemi. Były to zawsze podróże z plecakiem na plecach, małymi
      kosztami, z namiotem. W czasie studiów były to dłuższe wyjazdy, teraz ze
      względu na pracę trochę krótsze. Żadna zorganizowana przez biuro podróży
      wycieczka nie pozwoliłaby mi tak rozwinąc skrzydeł jak stało się to dzięki
      dobremu planowaniu wśród przyjaciół, odrobinie fantazji i odwagi. I nie
      oszukujmy się, jeżeli wyjeżdzamy gdzieś zaledwie na 3-4 dni nie ma szans na
      poczucie prawdziwej atmosfery miejsca, nie mówiąc już o wypoczynku.
      W moim wypadku wyjazdy były zawsze świadomym wyborem priorytetów, nie ma cudów
      Polska to Polska, aby pojechać tu czy tam musiałam zrezygnować z czegoś innego.
      Ale chyba o to właśnie chodzi w życiu, żeby umiejętnie wybierać i nie czuć
      żalu, że nie możemy mieć wszystkiego.
      Pozdrawiam
    • Gość: Przemek Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: 217.8.160.* 16.07.03, 12:37
      Marzę o wyjeździe do...

      domu, bo muszę tu jeszcze palantować do 16:15
      Pozdrawiam siedzących w biurach. :)
      Przemek
    • Gość: Super DJ Heniu Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.freeway.pl / 172.16.0.* 17.07.03, 19:27
      do Katowic tramwajami pojeździć...
    • teodorek3 Re: Miejsce o ktorym marzycie... 17.07.03, 22:01
      Antarktyda
    • Gość: TURYSTA Re: Miejsce o ktorym marzycie... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.10.* 19.07.03, 13:45
      w jedno z tych miejsc!
      www.bluelightemiter.com/turystyka/index.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka