anikka
20.01.08, 16:01
Wszystkich planujących wakacje z biurem Exim chciałabym ostrzec -
być może niektórzy mają dobre wspomnienia związane z tym biurem, ale
ja się niestety do nich nie zaliczam. Dlatego ku przestrodze
spisuję, co się ostatnio wydarzyło na wycieczce na Dominikanę, która
miała trwać od 6 do 18 stycznia.
Na poczatku przewoźnik Prima Charter opóźnił lot o 3 godziny. Sam
lot - z międzylądowaniem na Azorach i na Kubie (wychodziliśmy w
czasie międzyladowania z samolotu) - trwał aż 18 godzin!
Po przylocie okazało sie, że zamiast w Punta Canie, czyli na
najpiękniejszej plaży Dominikany nad Atlantykiem, zostajemy
zakwaterowani w zupełnie innym regionie wyspy, czyli w okolicy La
Romany - ohydnego miasta przemysłowego!
Do hotelu dowieziono nas z lotniska rozklekotanym autobusem, który
po drodze się psuł - kierowca musiał w końcu zajechać na jakiś
parking i go naprawić!
Plaża w La Romana (hotel Gran Bahia Principe La Romana) była krótka
i wąska, z każdej strony ograniczona płotem. Za płotem z jednej
strony ciągnęły się jakieś dziwne torfowo-gliniaste brzegi, a z
drugiej strony były dzikie plaże, dopiero szykowane na użytek
kolejnych hoteli, a w związku z tym dosyć niebezpieczne. Na
kilkusetmetrowym odcinku plaży czuliśmy się jak w więzieniu.
Woda w La Romanie w niczym nie przypominała Atlantyku - to była
stojąca mętna zupa!
Po 3 dniach przewieziono nas wreszcie do hotelu w Punta Canie
(podróż trwała 3 godziny!). Na miejscu okazalo się, że nie wpłynęło
jeszcze potwierdzenia zapłaty od Eximu, więc nie chciano nas
zakwaterować (a był już wieczór). Sami musieliśmy zapłacić za 5 dni
pobytu! Po kilku dniach, gdy wreszcie dotarło potwierdzenie, hotel
przelał nam nasze pieniądze.
Okazało sie także, że ponieważ Exim w trakcie trwania naszej
wycieczki zerwał umowę z Prima Charter, nasza wycieczka uległa
skróceniu o 2 dni, czyli zamiast wylatywać z Dominikany 17 stycznia,
musieliśmy wracać już 15!
Droga wycieczka, długi i męczący przelot, a w zamian - kompletnie
zepsuty urlop. Nigdy już nie skorzystamy z oferty Eximu! Nie wiem,
jak Exim to zrobił, ale zepsuł wszystkie elementy wycieczki, jakie
dało się zepsuć. Zawsze sądziłam, że jedna wpadka organizatora jest
do przyjęcia, ale tu było to pasmo wpadek!!!!