OTIUM - nigdy więcej

IP: 217.8.188.* 26.01.08, 22:47
Bylem z BP. OTIUM z Krakowa w Madonna di Campiglio w 2007 , z
lotniska pod Mediolanem do Madonny zalatwili transfer piętrowym
autobusem!!! ( droga przez przelęcz Tonale na wys. ok. 2000 m npt. )
nocą, po górskich serpentynach, bardzo zaśnieżoną. To, że
dojechaliśmy calo tym piętrusem to cud - więcej z uslug OTIUM nie
skorzystam - zbyt sobie cenię życie aby ryzykować w związku z
oszczędności lub bezmyślnością pracowników biura podrózy.Innym - ku
rozwadze.
    • przejrzysty Re: OTIUM - nigdy więcej 27.01.08, 12:24
      A może zapłaciłeś za transfer grupowy, i dostałeś dokładnie to za co
      zapłaciłeś? Mogłeś dopłacić i jechać samochodem osobowym.
      • Gość: jaszczur Re: OTIUM - nigdy więcej IP: *.toya.net.pl 27.01.08, 12:52
        Jest ryzyko - jest zabawa :-)
        Tak na poważnie to współczuję .
        • pietnacha40 Re: OTIUM - nigdy więcej 27.01.08, 15:12
          Czy jest mozliwosc dojechania tam inną drogą ? Bezpieczniejszą ?
          • Gość: narciarz Re: OTIUM - nigdy więcej IP: 217.8.188.* 27.01.08, 15:39
            Po zdecydowanych protestach uczestników z powrotem odwieziono nas na
            lotnisko inną (juz na "oko") bardziej bezpieczna drogą i oczywiście
            nie autobusem piętrowym - do tego pojazdu nikt z grupy juz by nie
            wsiadl.
            • pietnacha40 Re: OTIUM - nigdy więcej 27.01.08, 16:24
              Czy nie chodziło tutaj o kwestię płatnej autostrady ? Może ktoś chciał sobie
              przyoszczędzić,bo zrozumiec nie mogę,po co pchać się bardziej niebezpieczną
              trasą,jeśli jest lepsza do wyboru.Czy tacy kierowcy nie pamietają
              ubiegłorocznego wypadku we Francji ?
              O ile się nie mylę,to trasę tą przejechała znajomy osobówką właśnie.My
              jechaliśmy "dołem",on z ciekawości inną trasą.Piękne widoki i dusza na
              ramieniu.A jechał w dzień.W nocy te zakręty z odblaskowymi tyczkami,po jakimś
              czasie migają i zlewaja się - cięzka droga,nieodpowiedzialny
              kierowca.Zapytałabym w biurze,dlaczego wybrano taką trasę.Może to sobie wymyslił
              przewożnik dla oszczędności właśnie,a biuro nieświadome - do pierwszego wypadku.
Pełna wersja