Dodaj do ulubionych

MENOGON w staraniach naturalnych

IP: *.ppi-sa.com.pl 21.01.04, 18:23
Cześć dziewczyny,

mam pco. Na clo mój organizm nie reaguje - nie ma żadnego pęcherzyka (brałam
po 1/4 i 1/2 tabletki). Lekarka z Novum zaproponowała teraz: w dalszym ciągu
1/4 tabletki clo w dniach 5-9 oraz Menogon w 3, 5, 7, 9 dc.
Czy któraś z was brała podobny zestaw przy staraniach naturalnych (wiem, że
wiele z was brało menogon w przygotowaniach do in vitro)? Czy 4 ampułki
Menogonu co drugi dzień, to mała, średnia czy duża dawka? Wydaje mi się, że
mała, ale chciałabym poznać jakie dawki wy brałyście i jakie były efekty.
Przyznam, że wiążę z tym lekiem duże nadzieje. Jak to było u was?
_________________
Aneta
Obserwuj wątek
    • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 18:57
      Mam bardzo podobny schemat leczenia od 4 cykli (clo 5-9 d.c. i Menogon 1 amp.
      10-14 d.c.), takze przy staraniach naturalnych. Dziala, jak burza -
      przynajmniej teoretycznie na USG. Pecherzyki sa, tylko efektow na razie nie
      ma sad. Acha, no i potem Pregnyl 2 razy, w odstepie tygodniowym. Dzialanie clo
      i Menogonu jakby wzajemnie sie kumuluje, stad lepsze wyniki. Gorzej, bo taka
      kuracja, zwlaszcza jesli trwa dluzej, bezlitosnie oproznia portfel ;-(. Ale co
      mi tam, pieniadze nie sa najwazniejsze. Nadzieje tez mialam olbrzymie, teraz
      troche "oklaplam", ale kazdy przypadek jest inny i zycze Ci szybkich efektow
      takiego leczenia. Powodzenia!
      • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 21.01.04, 19:15
        Dzięki za odpowiedź.
        Miło słyszeć, że rosną ci pęcherzyki po menogonie, zaś przykro mi, że nie widać
        efektów. Czy po samym clo rosły ci pęcherzyki? Co ci teraz proponuje lekarz?
        Czy jeszcze hormony czy laparo?
        Menogon jest drogi w porównaniu do clo, ale tani w porównaniu do in vitro
        (kwestia odniesienia, prawda?). Masz rację, pieniędze w tej sytuacji nie są
        najważniejsze. Co do ceny menogonu, to zauważyłam, że różne ceny są w różnych
        aptekach. Najtaniej, jak pisały dziewczyny, jest w aptekach cefarmu. Jeśli
        kupujesz w innych, zapytaj ile kosztuje w aptece cefarmu. 13 zł na ampułce
        (taką różnicę zauważyłam) piechotą nie chodzi, prawda?
        Zastanawia mnie także dlaczego ja mam menogon kilka dni wcześniej. No, ale
        sposobów leczenia jest wiele. Byle prowadziły do oczekiwanych rezultatów.
        ja zaczynam menogon w następnym cyklu i mam nadzieję, że urosnie choć jeden
        łądny pęcherzyk...
        A tobie życze efektów!!!
        • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 21:09
          Po Clo nie bylo zadnych efektow, cykle jednofazowe (mierze temperature).
          Laparo mialam w zeszlym roku w czerwcu sad. Jak widzisz niewiele mi juz
          pozostalo do wyboru jesli chodzi o metody leczenia. Zreszta ta swiadomosc jest
          glowna przyczyna tego, ze po kazdym cyklu bez efektow mam coraz wiekszy dolek.
          Mysl o in vitro mnie przeraza, wcale nie ze wzgledu na koszty. Trudno sie
          wyluzowac, trudno nie myslec o tym codziennie...
          Jesli chodzi o cene Menogonu, to pewnie masz racje z tym cefarmem. Ja kupuje
          najblizej domu, bo tam go dla mnie zamawiaja. Kiedys jezdzilam po calym
          miescie i nigdzie tego nie mieli, a ja potrzebowalam na nastepny dzien rano.
          Wiec trzymam sie tej apteki, ale sprawdze przy okazji ceny w cefarmie. Chociaz
          gdzies tam w glebi duszy kolacze sie we mnie ta nadzieja, ze moze juz nie bede
          potrzebowala...
          Co do Twojego schematu leczenia, to nie wiem. Ale pewnie schematow jest
          mnostwo, wiec tym sie chyba nie musisz martwic. Podobno bardzo wazne jest to,
          zeby zastrzyki byly dokladnie o tej samej porze - tak przynajmniej mowil moj
          lekarz. No i ponoc trzeba sie nastawic na 3-4 cykle leczenia minimum, zeby
          byly pelne efekty stymulacji. Co oczywiscie nie znaczy, ze Tobie sie nie uda
          za pierwszym razem smile.
          Dzieki za zyczenia, oby byly wypowiedziane w dobra godzine!
          • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 21.01.04, 21:41
            Najważniejsze, że wierzysz. Ja także staram się byc optymistką. Wierzę, że
            każdej z nas to się uda, jednej wcześniej, drugiej później, ale każdej...

            Wiesz, myślę, że skoro jest różnica pomiedzy clo a menogonem, tak jak to jest w
            twoim przypadku, to jeden problem masz z głowy tzn to, że masz w końcu owu!
            Laparo nic ci nie wykazała? Rozumiem, że masz pco. Czy podziurkowali ci
            jajniki? Njaważniejsze, to starać się zachować spokój, choć teraz już sama
            wiem, że tak się tylko mówi i nie jest to takie łatwe.

            Czasami staram się znaleźć jakiś prawidłowości, reguły tzn przy jakich wynikach
            udaje się, a przy jakich nie udaje się. Przy pco ważny jest stosunek LH do FSH
            w 2-3 dc. Ja mam 4:1 i organizm na clo nie reaguje. Koleżanka, która miała 3:1
            i czasami miała naturalną owu (nie stymulowaną), zaszła w ciąże w 2 cyklu przy
            1/2 tabl clo (clo jako "poprawiacz" owu). Jaki macie ten parametr?
            • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 22:17
              Ja mam jakies 1,5-2:1 (LH do FSH). Podczas laparo podziurkowali mi jajniki,
              sprawdzili droznosc, pobrali wycinki - slowem zalatwili sprawe kompleksowo.
              Wtedy myslalam, ze to juz ostateczny krok i ze bedzie super, wszystko sie
              wyprostuje i bedzie dzialac. A tu nic, cykle jednofazowe, nic nawet nie
              drgnelo. Wcale nie jestem spokojna, jestem strzepkiem nerwow, rece mi sie
              trzesa pod koniec II fazy cyklu, a jak przychodzi @, to jest po prostu dramat.
              Nie chce tak zyc, nie chce sie sama nakrecac, nie chce nienawidzic Bozego
              Narodzenia - samo tak jakos wychodzi... Doszlam juz do tego, ze pod koniec
              cyklu boje sie spojrzec rano na termometr, bo jak zobacze spadek temperatury,
              jeszcze przed @, to nie wstane z lozka tylko rycze przez godzine. To jest
              jakis obled! Mimo, ze staram sie znajdowac jakies jasne strony, to jest mi
              coraz trudniej. Nie znam metody wyluzowania sie, chyba zabrnelam w jakis slepy
              zaulek... Hmmm, mam wrazenie ze nie dzialam na Ciebie kojaco. Sorki, za jakis
              tydzien bedzie pewnie lepiej wink. Sami bedziecie robic zastrzyki? Moj malzonek
              doszedl juz do pewnej wprawy smile. Nova
              • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 22.01.04, 19:40
                Nie wiem jak cię pocieszyć. Wiem co czujesz, choć ja nie staram się tak długo
                jak ty. Ale wiem co to znaczy być po raz kolejny rozczarowaną i załamaną...

                PCO, jak podejrzewam po stosunku lh:fsh masz nie aż tak bardzo zaawansowane, a
                jednak taki problem... Cóż, takie życie... Wiem, to nie jest wytłumaczenie.

                Zastrzyki zamierzam robić w przychodni rejonowej, pod warunkiem, że mi
                przepiszą skierowanie (głupi przepis, że skierowania na zabiegi muszą być
                wydawane przez lekarzy z ich przychodni). Pewnie się nasłucham jutro, że nie
                mogą, że się u nich nie leczę, że to, że tamto. Kiedyś już to przerabiałam. Ale
                zamierzam poważnie dyskutować, bo część moich skłądek chyba dostają. Czytałam,
                że niektóre dziewczyny robiły sobie same zastrzyki. Ja się do tego nie nadaję!
                A na męża także nie moge liczyć, bo zastrzyki nalezy brać o jednakowej
                godzinie, a on raz wraca o 18, raz o 20. Zamierzam brać po południu, bo i clo
                dotychczas brałam po południu i całkiem dobrze się po nim czułam. A ty kiedy
                brałaś: rano czy wieczorem?

                Trzymaj się mocno i staraj się pozytywnie patrzeć w przyszłość. Wiem, że to
                baaardzo trudne... Życzę powodzenia!!!


                • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:43
                  Dzieki za cieple slowa! smile

                  Pomysl z przychodnia jest niezly, chociaz bedzie Cie to kosztowalo troche
                  zachodu - najpierw, zeby zdobyc skierowanie, a potem zeby dopilnowac stalej
                  pory zastrzyku. Ale masz racje, w koncu placimy skladki jak kazdy, a nasze
                  leki nie sa "za zlotowke" wink.
                  Ja clo zazywalam wieczorem, a Menogon bralam rano. Jak pisalam zastrzyki robil
                  mi maz - po przeanalizowaniu sytuacji i planu dnia okazalo sie, ze najwieksza
                  szansa na stala pore zastrzyku jest wlasnie wczesnym rankiem. Wiec nie dosc,
                  ze zrywalam sie o 6.30, to jeszcze na dzien dobry dostawalam zastrzyk smile. Ale
                  da sie przezyc.

                  Tobie tez zycze pozytywnego myslenia, bo jednak te nasze glowy maja duuuzy
                  wplyw na cala reszte . Czasami mysle, ze jakby mi rozum wylaczyli na jakis
                  czas, to moze szybciej bym zostala mama smile. Zwlaszcza, ze zdroworozsadkowego
                  myslenia to pozostaly mi juz tylko marne resztki.

                  Buziaki!
    • Gość: marzena Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 20:23
      ja też mam PCO,niedawno się dowiedziałam,jestem po miesięcznej kuracji i
      niestety - test negatywny (dziś sie dowiedziałam)sad((Brałam
      Clostilbegyt,póżniej 3 ampułki Menogon,Pregnyl i Duphaston i nic...wszystko
      zaczyna sie od nowa.Chciałabym dzielić się moimi odczuciami,bo czuję że
      strasznie tego potrzebuję,pozdrawiam
      • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 08:30
        Nic sie nie martw, ja wlasnie zaczynam 5 kuracje Menogonem. Po tych 4 razach
        juz wiem, ze niestety cierpliwosc jest podstawa smile. Moze sie uda nastepnym
        razem, a moze dopiero za trzecim. Glowa do gory! Ja wiem, ze tych pierwszych
        kilka dni, po nieudanej kolejnej probie jest okropne. Ale potem to mija i znow
        masz sily do dalszego leczenia i walki.
        • Gość: Jola Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.eskadra.com.pl 30.01.04, 09:07
          Dziewczyny. Ja też mam PCO i do tego endometrioze. Leczę się 4 lata (2
          laparoskopie,HSG, 1 raz in vitro). Nic nie pomogło. W październiku ubiegłego
          roku postanowiłam jeszcze spróbowac naturalnie przy stymulacji. Dostalam CLO i
          Menogon. Urosło 5 ładnych pęcherzyków. Moje zdziwienie było ogromne jak okazało
          się ,ze jestem w ciąży, (był to pierwszy cykl,pierwsza próba). Niestety ciąza
          obumarła w 7 tygodniu. Najprawdopodobniej przyczyną była cytomegalia, bo inne
          badania są ok.Ale kto tak na prawdę może wiedzieć. Ja w każdym razie już
          straciłam nadzieję, nawet jak po tylu latach sie udało to niewiele to
          dało.Życzę wam takich wyników jak mój, ale z lepszym zakończeniem.
    • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 05.02.04, 20:39
      Dzięki za odpowiedzi. Trochę się nie odzywałam, bo jakaś taka zabiegana byłam.
      Ale co mogę dodać: a więc dziś (11 dc) byłam na USG (po 4 ampułkiach Menogonu -
      co drugi dzień i dodatkowo 1/4 tabl clo) i... był jeden pęcherzyk!!! 12,7 mmm!
      Baaardzo się ucieszyłam, bo to pierwszy pęcherzyk, jak udało mi
      się "wyhodować". Dla mnie to już postęp. Wiem, że może nie powinnam na wiele
      liczyć, ale nadzieje należy miec zawsze. Dziś dostałam jeszcze 1 menogon i
      jutro kolejne USG. Śluzówka tylko chyba była słaba, bo tylko 6 mm, ale lekarka
      powiedziałą, że endometrium rośnie razem z pęcherzykiem.

      A jak wam rosły pęcherzyki??? Pewnie każda z nas ma inaczej, ale przecież
      możemy sobie pogadać, prawda?

      Jola, nie możesz sie załamywać. Menogon zadziałał, urosło ci 5 pęcherzyków. To
      przecież dużo, dla mnie to ilość chyba nieosiągalna. Rozumiem, że utrata ciąży
      bardzo cię dotknęła, to straszne, ale MUSISZ wierzyć, że się uda!!! Spróbujesz
      raz jeszcze. Wiem, że wolałabyś już nie próbować, wiem... Ale nie ma wyjścia.
      Wyleczycz cytomegalię (skąd wiesz, że to mogło być przyczyną. Jak to się leczy?
      Ile zajmuje to czasu).

      Nova, a dlaczego brałać pregnyl w odstępach tygodniowych? Wydawało mi się, że
      bierze się najwyżej co 2 dni.

      Trzymajcie się mocno.

      Aneta

      • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: 149.156.31.* 06.02.04, 09:13
        Ale dlaczego co dwa dni? Pregnyl ma spowodowac pekniecie pecherzyka - stad
        zwykle 2 ampulki w momencie, gdy na USG pecherzyk osiagnie odpowiednie
        rozmiary. A tydzien pozniej jeszcze jedna ampulka, zeby zapobiec niewydolnosci
        cialka zoltego.
        Anetaa28, idziemy prawie "leb w leb" - ja dzisiaj 14 d.c. i cztery pecherzyki :-
        ). Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
        • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 06.02.04, 17:46
          Nova,
          rozumiem już o co chodzi z pregnylem. Wydawało mi się, że pregnyl bierze się
          tylko na pęknięcie pęcherzyka, a tu jeszcze chodzi o niewydolność ciałka
          żółtego.

          4 pęcherzyki... no, no, no... Jakie mają wymiary? Jutro też idziesz na usg?
          Przy jakiej wielkości pęcherzyków bierzesz pregnyl? Czy pregnyl bierzesz
          dlatego, że masz za wysoką prolaktynę? Jakie dawki dokładnie bierzesz menogonu?
          Dużo pytam, bo dziś znów byłam na usg (12 dc) i od wczoraj, po jeszcze jednym
          menogonie, pecherzyk urósł nieco ponad 1 mm. Czy to nie za mało? W ogóle pecha
          mam, jak zwykle, jak już coś się dzieje - moja lekarka poszła na urlop. Kazała
          iść do innego, ale widzę, że on jest mało doświadczony w tych sprawach. Fajny
          był, ale jakiś taki niepewny, wspominał coś o pregnylu w niedzielę lub
          poniedziałek, ale mnie się wydaje, że w te dni pęcherzyk może być jeszcze za
          mały do pęknięcia. A może się czepiam, sama nie wiem, po prostu zaufałam swojej
          lekarce, której tydzień nie ma. Jeśli możesz napisz jak to było u ciebie...
          plisss...
          Na jutro na usg zapisałam się do jeszcze innego lekarza. Ech... nie lubię ich
          zmieniać...
          Aneta
          • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 13:17
            Wczoraj na USG dwa pecherzyki mialy 24 i 25mm, pozostale dwa mniejsze - cos
            pod 20 mm. Szczerze mowiac, nie sadze zeby wszystkie pekly, ale licze
            przynajmniej na te dwa najwieksze. Troche sie denerwuje czy nie sa za duze, no
            ale na to juz nie mam wplywu. Prolaktyne, na szczescie, mam w normie. smile Ale,
            jak widac na moim przykladzie, to nie wystarczy.

            Nic sie nie martw, Twoj pecherzyk pewnie jeszcze urosnie. Jesli dobrze licze,
            to w 12 d.c. mial jakies 14mm. Do 14, 15 d.c. ma jeszcze szanse podrosnac, nic
            nie jest przesadzone. A bedziesz brala jeszcze Menogon? Czy teraz juz czekasz,
            co natura sama zdziala dalej? Z lekarzem to faktycznie kiepsko, ale moze
            ten "zastepca" nie jest taki zly. Po prostu go nie znasz, ale przeciez to jest
            specjalistyczna klinika i zajmuja sie leczeniem nie od wczoraj. Po prostu
            musisz mu zaufac i juz.

            Napisz, co dzisiaj na USG. Napisalam do Ciebie na priva dlugasny mail, ale jak
            go wysylalam to mi strona wygasla, wiec pewnie nie doszedl sad. Postaram sie
            powtorzyc cala operacje, moze za drugim razem mi sie uda smile.

            Trzymaj sie i badz dobrej mysli!
            • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 07.02.04, 16:40
              Ale jestem spostrzegawcza, dopiero teraz zobaczyłam twoją odpowiedź.

              Pęcherzyki masz/miałaś pięęękne!!! Będzie dobrze, zobaczysz. MUSI BYć DOBRZE!
              Dostałaś coś na pęknięcie?

              Możesz napisac więcej o wielkości twoich pęcherzyków w poprzednich cyklach i o
              dawkach menogonu. plissss...

              Mój pęcherzyk dziś (13 dc) miał nadal około 14 mm, lekarz powiedział, że nie
              rośnie i dał mi kolejne 2 ampułki menogonu na 13 i 14 dc(podejrzewam, że już
              wczoraj powinnam go dostać). Zastanawiam się czy to już nie za późno dla mojego
              samotnego pęcherzyka, no ale pożyjemy zobaczymy. Trochę się dziś zdołowałam, a
              raczej pokornie wróciłam na ziemię, no ale może jednak... A jak nie, to w
              kolejnym cyklu dostanę już pewnie większą dawkę i będzie ok, nie? Z 4 ampułek
              menogonu zrobiło się 7, kasa leci, na szczęście w aptece dostaję lek "od ręki"
              (ale wychodzi drożej niż zamawiany. Trudno.)

              Trzymaj się mocno i ty Nova i inne dziewczyny.

              Ponawiam zaproszenie przyłączenia się do wątku przez inne dziewczyny!!!

              Aneta

              ps Nova, napisałam ci także na priv.
    • mika52 Re: MENOGON w staraniach naturalnych 07.02.04, 13:22
      Dziewczyny przepraszam, ze tak nagle wtrącam się do "waszego" wątku. Czy
      mogłybyście powiedzieć mi ile kosztuje menogon? Dzięki
      • Gość: marjar Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 13:27
        Ja płacę za jedna ampułkę Menogonu - ok. 65 zł, a zazwyczaj muszę wykupic
        trzy, pozdrawiam
        ponoć są różne ceny w różnych aptekach,musisz posprawdzać, pa pa
        • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 07.02.04, 13:44
          Koszt jest różny, zależnie od apteki, najtaniej w aptekach cefarmu ok 60 zł.
          Ale zwróć uwagę, w której aptece możesz kupić "od ręki", bo czasami zdarza się,
          że musisz koniecznie wziąć jeszcze jedną ampułkę (mnie się zdarzyło, że im
          szybciej wezmę tym lepiej).

          Co do wątku, to zapraszam wszystkich, nie jest to wątek prywatny. Dziewczyny,
          napiszcie jakie dawki i w jakich dniach przepisują wam lekarze, i oczywiście
          jakie są efekty. Ja dostałam kolejne 2 ampułki (na 13 i 14 dc), bo okazało się,
          że pęcherzyk nie rośnie.

          Aneta
          • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 14:18
            Chyba mieszkam w drogim miescie smile. Ja za 5 ampulek Menogonu place jakies 315-
            325 zl, w zaleznosci od apteki.

            Zgadzam sie - watek nie jest prywatny, im wiecej dziewczyn sie odezwie, tym
            lepiej smile.
    • mika52 Re: MENOGON w staraniach naturalnych 08.02.04, 12:06
      Dzięki za informacje. Jeszcze nie wiem w jakiej dawce i kiedy będę brała
      menogon. Prawdopodobnie w 8, 10 i 12 dc, ale dowiem się we wtorek po usg.
      Menogon mam brać z tego względu, ze po clo moje endometrium jest tragiczne,
      więc zobaczymy jak będzie po zmianie leku. Czy możecie powiedzieć jak się
      czujecie po menogonie, boję się to brać bo clo wykończyło mnie psychicznie i
      fizycznie, więc jestem teraz źle nastawiona. I jeszcze jedno pytanie, czy
      ampułka tzn. tabletka czy zastrzyk czy bierze się dopochwowo? Dzięki za
      wszelkie inf. Pozdrawiam
      • Gość: marjar Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.04, 12:11
        czesc, ja menogon biorę 2 cykl (8,9,10 d.c) i czuję się dobrze po nim;ale
        także po Clo - nie miałam jakiś drastycznych skutków ubocznych (pamiętam
        ostatnio że miałam tylko/aż zawroty głowy)
        Menogon jest w ampułkach i jest to zastrzyk domięśniowy (niebolesny),pozdrawiam
      • Gość: Nova Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.04, 12:17
        Menogon to zastrzyki domiesniowe, da sie przezyc smile. Moze mialas duze dawki
        clo i stad efekty uboczne? Ja zadnych sensacji po clo nie mam i nie mialam -
        biore po jednej tabletce od 5 do 9 d.c. Po Menogonie rowniez nie zauwazylam
        zadnych niepokojacych objawow. Nic sie nie martw, bedzie dobrze.
        • mika52 Re: MENOGON w staraniach naturalnych 08.02.04, 18:43
          Clo brałam dwa razy dziennie po 1 tabl. Teraz zasugerowałam lekarzowi aby mi
          zminiejszył może dawkę, lecz stwierdził, że to nie ma sensu i spróbujemy z
          menogonem. Nie wiem o co chodziło, bo nie dopytałam, ale gdy mu powiedziałam,
          że po clo źle się czułam zapytał jaką mam grupę krwi. Gdy powiedziałam, że "0"
          Rh+ wtedy stwierdził, że spróbujemy innych leków. Może któraś z Was wie o co
          chodzi?
          • Gość: anetaa28 Re: MENOGON w staraniach naturalnych IP: *.ppi-sa.com.pl 09.02.04, 21:24
            Nie mam pojęcia o co mogłoby chodzić z tą grupą krwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka