Dodaj do ulubionych

Kolejna porazka!

21.11.09, 16:30
4-ta ineminacja nieudana!pierwsza-niewiadomo czy dobry moment,w
trzech kolejnych-najlepszy moment,po przetworzeniu b.dobre wyniki
nasienia i NIC!Po przeplakaniu kazdej kolejnej miesiaczce zbieralam
sily do zaczynania wszystkiego na nowo.Myslalam,ze zawsze je
znajde,bo najwazniejsze dla mnie to miec kolejne dziecko.Ale stalo
sie inaczej.Nie mam ani troche sily.PUSTKA!A moj chlop pow,ze to nie
jego wina,bo on sie stara-moge sobie poszukac innego!(no i stalo sie-
jego slowa+moje nagromadzone nerwy,porazka-i wywalilam go z
domu).Chyba juz mi wszystko obojetne!Zycze Wam szczescia w dazeniu
do celu!I wytrwalosci!Ja jeszcze niewiem co zrobie...
Obserwuj wątek
    • darunia69 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 16:56
      Pudelek to co napisalas jest bardzo przykre sad Mam tylko nadzieje, ze nerwy
      przejda, wroci rozsadek i sila i poukladasz wszystko jeszcze raz! Wydaje mi sie,
      ze winy nie ponosi zadne z was - ani ty ani mąż - to wszystko jest po prostu
      jakims okrutnym zrzadzeniem losu. Oczywiscie zakladam, ze robiliscie oboje
      wszystkie mozliwe badania! i wszystko wychodzi ok? Wyobraz sobie, ze my staramy
      sie o dziecko od ponad 3 lat i dorobilismy sie 4 poronien i silnej mojej
      depresji! W ktoryms momencie kazalam mu sie wynosic i szukac sobie mlodszej,
      zdrowej ktora da mu dziecko. Ale nie odszedl, wytrzymal i teraz sie znowu
      podnosimy. Mialam mnostwo badan a dopiero teraz sie okazalo, ze mam grubo za
      wysoka prolaktyne. Nie wiem czy sie uda ale bede probowac. Prosze cie kochana
      podnies sie, tupnij noga i powiedz, ze sie nie poddasz! Musisz sobie
      wkalkulowac, ze beda straty, kolejne upadki ale na koncu tej drogi jest
      zwyciestwo i musisz to przejsc aby dotrzec do szczesliwego konca! Musisz
      zacisnac zeby i powiedziec sobie, ze idziesz do przodu mijając po drodze klody
      ale za nimi jest to na co czekasz smile
      Nie wiem jakie sa relacje miedzy toba a mezem ale postaraj sie naprawic to
      wszystko i zabierajcie sie do roboty bo szkoda czasu. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 17:50
        Tak,tylko u nas to juz 9,5roku!Dla mnie jest to b.trudne i zdaje
        sobie sprawe,ze on tez czuje sie jakos przybity,ale...tez mu
        mowilam,zeby sobie poszukal mlodszej,ladniejszej,madrzejszej,ktora
        da mu dziecko bez problemu.Tez mowil,ze nie chce innej.On chce miec
        kolejne dziecko,ale jakby...nie bedzie dla niego tragedii.dla mnie
        tak!!Podobno niektore kliniki robia do6inseminacji!Boje sie,ze mi
        odmowia...zostanie tylko invitro,a na to narazie nas nie stac.
        • bluemka78 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 18:55
          Jesli dobrze rozumiem to macie juz jedno dziecko? Jesli tak to
          cieszcie sie tym co macie, bo inni nawet jednego nie moga sie
          doczekac. A jesli z drugim tak ciezko to moze pomyslcie o adopcji?
          Jedno swoje jedno adoptowane, moim zdaniem wspaniale polaczenie. Nie
          ma co sobie skakac do gardel to nic nie da i przyniesie jeszcze
          wiekszy zal niestety.
          • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 19:52
            Mamy wspaniala 12-letnia coreczke.Moim marzeniem zawsze bylo-miec
            trojke lub czworke pociech...Nigdy nie mialam watpliwosci,ze wlasnie
            tego chce!Nie interesowala mnie kariera itd,od dziecka nianczylam
            dzieci sasiadow,rodzinki.Chcialabym zeby moja mala miala
            rodzenstwo,ona tez bardzo by chciala,wykorzystuje kazda okazje do
            zajecia sie maluchami.Adopcja niestety nie wchodzi w gre-do tego
            musza byc w 100%przekonane obie osoby i ja rozwazalam taka
            mozliwosc.zdecydowalabym sie,wiem,ze pokochalabym takie
            malenstwo.Tylko sa jeszcze inne >ale<!
            • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 19:59
              A!I jeszcze!-doceniam i ciesze sie ze mam corke, i dziekuje za to
              Bogu!Jakbym nie miala wcale dziecka to chyba juz dawno bym sie
              zalamala.Ona jest wspaniala,dla mnie najwspanialsza,najsliczniesza i
              wogole...i chce kolejne dziecko!chce je nosic pod sercem,tulic,MIEC!
              Nie ma nic wazniejszego na swiecie od dzieci!to niesamowite patrzec
              jak dorasta taki czlowieczek-dziecko WASZE,poczete z milosci!Ja
              setki razy rozczulalam sie nad jej lozeczkiem.I oddalabym b.duzo
              zeby miec szanse przezyc takie COS chociaz jeden raz.
              • bluemka78 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 22:28
                Rozumiem Cie doskonale, tylko wlasnie chcesz zeby dziecko bylo
                owocem milosci, a nie klotni prawda? Dlatego zycze Wam, zebyscie sie
                pogodzili i zrozumieli, bo cudownie jest miec pelna rodzine, dzieci
                i meza. Bez jednego, albo drugiego jest znacznie ciezej na sercu.
                • darunia69 Re: Kolejna porazka! 21.11.09, 23:27
                  Calkowicie cie rozumiem. Wiem co znaczy chciec nosic dziecko pod sercem, czuc
                  jego pierwsze ruchy, patrzec jak rosnie brzuszek i w koncu porod - bol ale jaki
                  to CUD - narodziny, prawda? Adopcja to jedna wspaniala sprawa ale ciaza, porod i
                  dziecko z krwi i kosci to druga. Walcz kochana dopoki mozesz o swoje szczescie.
                  Zawsze moze przyjsc ten moment, ze juz nic nie da sie zrobic ale dopoki masz
                  szanse to ja wykorzystaj. Ja wiem, ze przychodza momenty, ze ma sie dosc
                  wszystkiego ale to sa tylko chwile zwatpienia i zalamania. Trzeba to od siebie
                  odrzucic i brnac do celu! Jak chcesz to mozemy razem sie podniesc i walczyc. ja
                  tez jestem na etapie zaczynania ponownie od zera.
                  • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 22.11.09, 16:03
                    Niewiem co gorsze-czy te (tyle!)poronienia czy ta ciagla walka o
                    zajscie w ciaze.W piewrwszym przypadku-dochodzi do zaplodnienia,ale
                    nie utrzymuje sie ciaza,w drugim nie dochodzi do ciazy.Niewiadomo co
                    latwiej wyleczyc.Mialas jakies bad w kierunku tych poronien?Moja
                    kolezanka 1ciaze-poronila,z2-corka,3,4-poronila.Lekarz jej pow,ze
                    moze byc tak,ze jak dochodzi do poczecia chlopca-moze jakas wada gen
                    i wyst.poronienie,a z dziewczynka moze pojsc bez problemu-5ciaza-
                    corka.U mnie ok-miesniaki pousuwane(mogly byc przeszkoda),jajowody
                    udroznione,mies regularne,owulacja w kazdym cyklu,pecherzyki
                    pekaja,podchodzilismy do insem ze wzg na slabe nasienie-wyniki ok po
                    przetworzeniu.Niby wszystko dobrze.Rozumiem,ze mozna nie >trafic<w
                    jednym,drugim cyklu,ale przez tyle lat?Co mies chodze na
                    monitorowanie cyklu-Od 10dnia co 2-3dni.Przez tyle lat masz cale
                    zycie poukladane pod ta jedna sprawe,nie zaniedbujesz niczego,a
                    efekty zerowe.
                    • wioletta123 Re: Kolejna porazka! 22.11.09, 16:14
                      Ja wiem jakie to paskudne uczucie, ponad 9 lat starań o dziecko to
                      dużo czasu, ale przykłądem na cuda jest moj znajomy, który po 11
                      latach starań z żoną o dziecko PIERWSZE DZIECKO! nareszcie został
                      ojcem wink
                      Ja z meżem staram sie już od 7 lat i też moja psychika wysiada,
                      poprostu były momenty kiedy też nie raz kazałam mężowi poszukać
                      sobie innej płodnej kobiety,bo ja szwankuję ale on powiedział ze
                      chce ze mną, on stara sie wierzyć ze bedzie dobrze tylko mi już sił
                      brak i motywacji, jestem zmeczona w końcu to tyle lat zmagań,
                      oczekiwań, z każdym cyklem nadzieja zawsze, stresowanie sie od cyklu
                      do cyklu kiedy najlepszy moment, świara można dostać i to poczucie
                      niesprawiedliwości, ząlu na te menelice łajdaczki które nie
                      załśugują żeby kidykolwiek mieć dziecko zachodzą bez problemu w
                      ciażę, nie szanują tych dzieci albo je zabijają, koszmar!
                      • darunia69 Re: Kolejna porazka! 22.11.09, 21:42
                        Ja tez nie wiem co gorsze ale na pewno poronienie jest straszne i nikomu nie
                        zycze. Ja przynajmniej znalzlam sie u psychiatry po tych poronieniach bo nie
                        chcialam juz zyc. Poza tym niestety tez mam problem z zajsciem w ciaze bo mam
                        bardzo wysoka prolaktyne i dodatkowo brak owulacji. Zachodze tylko na lekach. A
                        teraz nie wiadomo czy w ogole zajde nawet na lekach bo po 4 zabiegach mam bardzo
                        uposledzone edno i zrosty. Powinnam miec laparo ale nie chce. Nie chce juz
                        zadnych szpitali, zabiegow itp. Mam dosc.
                        Badan mialam robionych cala mase! Teraz czekam na cud.
                        • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 24.11.09, 12:11
                          Idz na laparoscopie!Moze to twoja szansa.Ja tez mialam 8lat temu-w
                          celach diagnostycznych,wszystko dobrze,co prawda byl maly
                          miesniak,ale nie rosl,nie ruszali go.ok.3lat temu zaczal dosc
                          gwaltownie sie powiekszac i musialam miec operacje.Wolalam
                          lararoscopowo,probowali ale sie nie udalo,mialam ciecie.Cudem nie
                          usuneli mi narzadow rodnych,bo wtedy chyba bym sie...Jak
                          diagnostycznie-mozna wyjsc po kilku godz.Ja mialam juz tez mnostwo
                          badan,tez mam ich dosc,tylko zawsze sobie mowilam-a moze to mi
                          pomoze.W maju mialam histeroscopie.Tez sie zastanawialam czy warto
                          bo w tamtym roku juz mialam,ale poszlam.Okazalo sie ze 1-ok,a w 2-
                          jajowod niedrozny(po meczarniach na szczecie udrozniony).Biore teraz
                          clostil,podejde do inseminacji tylko juz bez takiej wiary co
                          wczesniej.Myslalam juz na wszystkie sposoby-mocno wierzylam,ze sie
                          uda,wyobrazalam sobie jak bedzie wspaniale,bo podobno trzeba
                          wierzyc,wtedy >przyciaga<sie pozytywne mysli,emocje.Bylo tez tak,ze
                          staralam sie nie myslec,odganiac te mysli,nic!Teraz mialam skryte
                          marzenie-na mikolajki albo Swieta-powiedziec corce i mezowi,ze
                          bedzie nas wiecej,moze jeszcze na swieta zdaze...Ja tez tylko taki
                          prezent chce!I Wam tez tylko takich zycze!
                      • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 24.11.09, 11:58
                        Tez mam to poczucie niesprawiedliwosci.Pisalam juz kiedys o
                        tym.Skoro nie ma p/wskazan(bo przy slabym nasieniu-
                        inseminacja),skoro robisz wszystko pod dyktando i nic,to nie dziwne
                        ze czujemy sie bezsilne.Lekarz mi kiedys pow,ze moze to blokada
                        psychiczna,ze musialabym troche wyluzowac,ze mu juz szkoda
                        mnie.Tylko jak wyluzowac?Mowil mi ze czesto po zaakceptowaniu
                        decyzji o adopcji kobieta zachodzi bez problemu w ciaze.Zaczyna
                        zajmowac sie adopcja i wszystkim co z nia zwiazane,nie mysli juz tak
                        intensywnie o zajsciu w ciaze i CUD!Znam kilka takich przypadkow.Ja
                        na sobie troche tez to odczulam.O pierwsze dziecko staralismy sie
                        2lata.W ostatnich mies staran podjelam sie opieki rocznego synka
                        sasiadki.Spedzalam z nim cale dnie,czesto myslalam,ze
                        chcialabym,zeby byl moj,staralam sie dac mu max
                        opieki,zainteresowania...Moze wystarczylo to,ze pomimo iz
                        zazdroscilam jej tego malego,to moze troche zmienilam
                        myslenie,wyluzowalam..i okazalo sie ze jestem w ciazy.
                        • darunia69 Re: Kolejna porazka! 26.11.09, 01:55
                          Tez o tym slyszalam i czesto o tym mowia i pisza, ze jak przestaje sie tak
                          intensywnie myslec o ciazy to sie zachodzi nie wiadomo kiedy. Ale u mnie sie to
                          nie sprawdzilo niestety. Po ostatnim poronieniu naprawde wyluzowalam.
                          Wyjechalismy na wakacje za granice, zaczelam dbac o siebie, zajelam sie praca,
                          odnowilam kontakty ze znajomymi a przede wszystkim przestalam obsesyjnie chciec
                          miec dziecko. nawet nie potrafilam powiedziec w jakim dniu cyklu jestem ani nie
                          pamietalam daty ostatniej @. Ale po pol roku cos zaczelo mnie bolec na dole
                          brzucha wiec poszlam do gina. Okazalo sie, ze w jajnikach jest pusto! To
                          zastanowilo lekarza tym bardziej, ze orientacyjnie byl to srodek cyklu. Kazal
                          zrobic badania hormonow. No i wyszlo, ze mam bardzo wysoka prolaktyne i
                          prawdopodobnie nigdy bym w ciaze nie zaszla nawet przy wyluzowaniu bo przy
                          takiej prl nie rosna po prostu jajeczka sad I musze brac bromka.
                          No coz czasem jednak trzeba naturze pomoc sad
                          Na jakim jestes teraz etapie?
                          • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 26.11.09, 12:34
                            Ja jestem na etapie dojrzewania do 5inseminacji.Biore clo,w pon ide
                            na ocene cyklu i jak dobrze pojdzie to ok piatku
                            inseminacja.Zazdroszcze Ci,ze jednak potrafilas sie wyluzowac.Ja nie
                            moge.Albo intensywnie o tym mysle(jak moze byc inaczej skoro dookola
                            tyle maluszkow-w rodzine,u kolezanek,na ulicy,w sklepie itd,lezka
                            sama sie kreci)albo dopada mnie taka niechec,ze niby wszystko mi
                            obojetne-tylko to nie jest wyluzowanie.A Ty?bierzesz leki i normuja
                            sie juz cykle,czy jak?
                            • darunia69 Re: Kolejna porazka! 27.11.09, 11:46
                              Ja cykle mialam ok, tylko przypadek sprawil, ze mialam usg w polowie cyklu i
                              lekarz zauwazyl, ze nie mam sladu pecherzykow w obu jajnikach. To wygladalo
                              wlasnie na jakies zaburzenie hormonalne. I trafil w sedno. Bromergon biore
                              dopiero od tygodnia wiec nawet nie wiem czy cos juz sie poprawilo. Moze w
                              kolejnym cyklu zrobie usg i zobaczymy czy zczely rosnac pecherzyki.
                              Ginka chce zebym brala femare od nowego cyklu rownoczesnie z bromkiem. Femara
                              pomaga rosnac jajeczkom. Ale ja chyba bym jeszcze jeden cykl odczekala zeby ten
                              bromek zaczal dzialac.
                              A ty napisz koniecznie jak bedziesz po usg. Bede zagladac.
                              • polpotworek Re: Kolejna porazka! 27.11.09, 22:58
                                Kochana rozumiem Twoje rozgoryczenia, wiem jaki to ból jak sie czeka
                                na dziecko. MOj pierwszy syn urodzil sie npo 5 latach staran,
                                przechodzilam rozne kryzysy. Ale jedno wiem napewno, trzeba trzymac
                                sie razem bo natura taka juz jest ze czasem wlasnie nie zachodzi sie
                                w ciąze bo cos jest nie tak, bo gdzies jest nie do konca tak jak
                                trzeba. Przeproscie sie z chopem i nie obracajcie sie przeciw sobie,
                                Wasze przyszle dziecko potrzebuje Was obojga, potrzebuje
                                trzymajacuych sie razem rodziców wink
                                • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 28.11.09, 17:06
                                  Pogodzilismy sie,rozmawiamy niby o tym wszystkim,ale mam czasem
                                  wrazenie ze on jest >gdzies obok<,chociaz nie ma pretensji o te
                                  inseminacje-ani o oddawanie nasienia(choc wiem,ze nie jest to
                                  komfortowa sytuacja)ani o kase.Gada cos tam czasami-znowu mam to
                                  robic?itp,ale nie jest to zlosliwie.Ma nawal spraw zwiazanych z
                                  firma,stresy rozne itd. i nie mysli tylko o tym wszystkim,ja
                                  niestety prawie ciagle.Najgorsze jak ktos obok stoi z malenstwem,lzy
                                  ci naplywaja do oczu,nie mozesz sie powstrzymac,ani gdzie
                                  wyjsc.Jedna kuzynka podobno sie obrazila na mnie-w kwietniu urodzila
                                  synka,ja do dzis nie zebralam sie na odwiedziny.Poprostu nie moge!
                              • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 28.11.09, 16:56
                                Napisze po usg,Wy tez piszcie co u Was do przodu.Ja owulacje
                                mam,pechrzyk-jest,tylko zawsze jeden,albo czasem 2-jeden
                                dominujacy.Czesto dziewczyny pisza,ze maja wiecej pecherzykow.Zawsze
                                bralam tylko clostilbegyt,po operacji(prawie 2lata)wkoncu mam
                                regularne cykle,niby wszystko ok.Ostatnio snilo mi sie kilka razy,ze
                                jestem w ciazy,moze to jakis znak!Albo juz takie schizy,ze nawet we
                                snie mysle o tym jednym!Pozdrawiam i zycze ksiazkowych owulacji ze
                                skutkiem!
                                • darunia69 Re: Kolejna porazka! 28.11.09, 23:42
                                  Ja dzis bylam odwiedzic kolezanke w szpitalu...lezy z blizniakami (32tydzien),
                                  maz wyjechal, rodzina w innym miescie, wiec zadzwonila do mnie bo mam 5minut do
                                  szpitala. Poszlam bo plakala, ze sie martwi, ze jest sama...Ale caly czas
                                  powstrzymywalam łzy, jak wyszlam to plakalam cala droge i nadal nie moge sie
                                  pozbierac. Ten szpital to wspomnienia moich 4 poronien, moich lat staran,
                                  jezdzenia do laerzy, usg...Poza tym jak patrzylam na jej duzy okragly brzuszek,
                                  ech szkoda gadac. Marzylam, zeby byc nia, zebym to ja lezala na tym lozku i
                                  miala te malenstwa w sobie. To jest straszne. Jak mozna tak zyc? Dlaczego to
                                  wszystko jest takie niesprawiedliwe?

                                  Pudelek ja od nowego cyklu mam byc na femarze. Na clo bylam poprzednio, teraz
                                  lekarka chce cos zmienic. Zobaczymy. Ja trzymam kciuki za ciebie a ty za mnie smile
                                  • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 29.11.09, 15:04
                                    Ja bym na miejscu tej kolezanki wolala pobyc sama niz narazac Cie na
                                    taka sytuacje,bo zakladam,ze ona o wszystkim wie.Sama widzi,ze sie
                                    martwi,stresuje,ale jest pod opieka lekarzy,zapewne bedzie musiala
                                    lezec i szczesliwy final.Ty takiego szczescia nie mialas,tez sie
                                    zamartiwlas i jakbys juz miala swoje malenstwo,ktore przysloniloby
                                    tamte zle chwile,to bym ja zrozumiala,ale tak...Oczywiscie,ze
                                    trzymam kciuki!
                                    • darunia69 Re: Kolejna porazka! 29.11.09, 16:31
                                      Masz calkowita racje! Tym bardziej, ze poznalysmy sie w styczniu wlasnie w tym
                                      szpitalu. Obie wtedy poronilysmy. Pozniej obie zaszlysmy w ciaze tyle, ze ona z
                                      blizniakami a ja...z pustym jajem. Dziwie sie, ze ona nie rozumie jak ja
                                      cierpie. Ale nie potrafilam jej odmowic. I nawet nie umiem tego wytlumaczyc. Po
                                      prostu wstydze sie swoich odczuc. Nie chcialam zeby pomyslala ze jej
                                      zazdroszcze? Bo skoro ona nie rozumie ze ja moge cierpiec to co innego moze
                                      pomyslec?
                                      Pisz jak bedziesz cos wiedziala po usg.
                                      • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 29.11.09, 16:55
                                        Moze jest tak zapatrzona w siebie,ze nie obchodzi ja jakie moze byc
                                        to dla Ciebie przykre.Albo nie zdaje sobie sprawy,lub juz nie
                                        pamieta jaka ta walka jest trudna.Nie wstydz sie swoich odczuc!Jest
                                        to dla Ciebie wazne,zeby miec swoje dziecko i logiczne ze jej
                                        zazdroscisz!Ale to nie jest zawistna zazdrosc,nie zyczysz jej
                                        zle,poprostu tez bys chciala sie wkoncu doczekac!Ja tez zazdroszcze
                                        kazdej ciezarnej,kazdej matce z maluszkiem!Nie wstydze sie tego!To
                                        nic zlego!Albo powiedz jej wprost jak zadzwoni zebys przyszla-ze
                                        cieszysz sie z jej szczescia i zyczysz jej i dzieciaczkom jak
                                        najlepiej,ale za bardzo Cie doluje widok kobiet w ciazy,potem
                                        przezywasz,a przeciez tez potrzebujesz spokoju,zeby zwiekszyc swoje
                                        szanse.Skup sie na leczeniu!To tez nic zlego!Powodzenia!
                                        • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 30.11.09, 16:25
                                          Ja juz po usg.Wszystko dobrze,jajniki b.dobrze zareagowaly na
                                          stymulacje-jutro ide na kontrole,zeby nie przegapic niczego,potem
                                          jade po owitrelle i zobaczymy.Pow mi lekarz,ze to ostatnia
                                          inseminacja,jak klapa to invitro.Nawet nie chce o tym myslec.Teraz
                                          MUSI sie udac!
                                          • darunia69 Re: Kolejna porazka! 01.12.09, 17:39
                                            Oj to wspaniale smile w takim razie trzymam mocno kciuki, zeby wszystko sie udalo i
                                            zebys nie musiala nawet myslec o in vitro.
                                            Czym bylas stymulowana? Wiem, ze pisalas ale nie pamietam - chyba clo, tak?
                                            Ja mam zaczac od nowego cyklu femare (pierwszy raz) i troche sie martwie czy to
                                            na mnie podziala. Po clo mi ladnie rosly pecherzyki ale niestety chyba byly
                                            "uszkodzone" bo jak wiesz poronilam. Wyobraz sobie, ze nigdy nie mialam badanej
                                            prolaktyny i teraz po 3 latach!!! ginka przypadkiem kazala mi zrobic rezerwe
                                            razem z prl i wyszlo, ze rezerwa ok a prl mocno za wysoka. Dlatego podejrzewam
                                            ze te jajeczka rosly po clo ale byly niedojrzale przez wysoka prolaktyne.
                                            Obecnie od 2 tyg biore bromka wiec moze teraz uda sie wyhodowac cos porzadnego?
                                            Pisz na bieżąco co u ciebie?
                                            • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 02.12.09, 15:55
                                              W pon po usg lekarz myslal,ze w tym cyklu szybciej bedzie
                                              inseminacja,ale pecherzyki rozleniwily sie i nie rosna zbyt
                                              szybko.po dzisiejszym usg powiedzial,ze przypuszczalnie na sob mamy
                                              sie szykowac,ale jeszcze dzw do lek z invimedu-i powiedzial,ze chyba
                                              pon,nawet wt,ale mam sie kontaktowac po piatkowym usg.mam tylko
                                              nadzieje ze w ndz nie wypadnie,na szczescie inwimed w pierwsza sob
                                              msc-a wykonuje inseminacje.Bylam stymulowana clo.Ja nie badalam
                                              prolaktyny-jutro spytam,tylko progesteron.Gdzie chodzisz do lekarza?
                                              Z Wroclawia jestes?
      • karolina.and Re: Kolejna porazka! 15.12.09, 18:33
        Pudelek ja ogólnie nie znam się ale po co tyle inseminacju ja
        przeszłam tylko jedną i nie udaną polecam ci in vitro koszt znacznie
        większy ale chyba prawdopodobieństwo większe powodzenia ja też nie
        wierzylam że kiedykolwiek usłysze że jestem w ciąży nie trać
        nadzieji.Pozdrawiam
    • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 02.12.09, 16:16
      a w ktorym dniu robi sie ta prolaktyne?
      • darunia69 Re: Kolejna porazka! 02.12.09, 22:34
        Mnie ginka zlecila zrobic miedzy 3 a 5 dniem cyklu ale czytalam ze najlepiej w 3
        dniu cyklu. No widzisz a wlasnie za wysoka blokuje owulacje albo uszkadza jajeczka.
        Ja mieszkam kochana w Lodzi sad
        Trzymam za ciebie kciuki. I wierze, ze tym razem sie uda smile
        • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 03.12.09, 09:36
          U mnie owulacja jest w kazdym cyklu,wiec to chyba nie o ta
          prolaktyne chodzi.Niewiem juz rozmyslam o wszystkim co moglo miec
          negatywny wplyw na zaplodnienie,inseminacje-bralam pod uwage basen
          (chodze 2xtydz-chlorowana woda itd);w czasie miesiaczki zwijajac sie
          z bolu nie wzielam silniejszych lekow p/bolowych-bo podobno moga
          utrudniac zaplodnienie(kiedys lykalam jak najmocniejsze,zeby tylko
          przestalo choc troche bolec-czesto mdlalam z bolu);alkoholu nie
          pije,ale kieliszek szampana czasami b.chetnie-wykluczylam;jem zdrowo-
          duzo owocow,warzyw,sokow.Jak bardzo chcialabym w TE SWIETA zrobic
          prezent corce i mezowi-najbardziej wyczekany i najwartosciowszy-
          powiedziec,ze bedzie nas czworo!Nic wiecej nie chce-tylko TEN jeden
          prazent dla nas wszystkich.
          Wczoraj moja mama mowi do mnie,ze jada do kuzyna(ma on malego synka)
          i zebym mu kupila ubranko,zabawke.Pojechalam do hurtowni.Jak tam
          weszlam,zobaczylam te malutkie ciuszki,zabawki i inne-kluchy w
          gardle odrazu.Ale co mialam jej powiedziec,jak ona dobrze wie ze od
          kilku lat sie staramy(o inseminacjach nie wie),moglaby sie
          zastanowic troche,ze nie jest to dla mnie
          przyjemne.
          A wy w tym cylku podchodzicie do inseminacji?Powodzenia dla NAS
          WSZYSTKICH!
          • darunia69 Re: Kolejna porazka! 03.12.09, 16:29
            Prolaktyna jest jedna ale widocznie u ciebie nie to jest przyczyna. Basen raczej
            tez nie bo przeciez tyle ludzi chodzi na basen i normalnie zachodza w ciaze.
            Wyobraz sobie, ze ja tez dbam o siebie: jem zdrowo, nie pije alkoholu, nie pale
            papierosow (nigdy nie palilam), nie biore lekow p/bolowych itp...I moze to blad?
            Bo wlasnie te, co nie dbaja a wrecz prowadza bardzo niezdrowy tryb zycia maja
            dzieci bez problemu. Jak lezalam w szpitalu to uwierz, ze kilka przywiezli
            "pijanych" do porodu a jedna to urodzila i uciekla ze szpitala oczywiscie bez
            dziecka...bark slow. Chyba kac ją męczyl.
            Kochana nawet nie wiesz jak ja bym chciala byc w ciazy w Swieta! Jest to moje
            najwieksze marzenie. Ale niestety nie spelni sie. Teraz czekam na @ i dopiero
            zaczynam femare. Podobno pierwszy cykl zawsze jest "testowy". Poza tym nawet
            gdyby mial sie zdarzyc Cud to i tak testowalabym dopiero w styczniu. Takze ani
            tak ani siak nie spelni sie moje marzenie.
            Jesli chodzi o IUI to na razie nie ma takiej opcji. Po pierwsze moj facet nie
            chce sie zgodzic. Po drugie lekarka chce najpierw zmienic leki i dopiero jak na
            tych lekach sie nie uda to pomyslimy o IUI. Takze czeka mnie dluuuuga rozmowa z
            facetem. Ale poki co najblizsze pol roku ma byc tylko stymulacja.
            Wiesz co, moja mama tez zupelnie nie ma taktu i teraz tak mysle, ze to chyba
            wiek? Moja mi mowi, ze powinnam sobie dac spokoj bo po co mi dziecko? A jak moja
            kuzynka urodzila to powiedziala: "widzisz ona urodzila i nawet paliła w ciazy a
            ty jestes jakas chorowita"...Ja po porodzie w 5 m-cu przeszlam takie zalamanie,
            ze chcialam ze soba skonczyc a ona nawet do szpitala nie przyjechala bo...jak mi
            pozniej powiedziala...przeciez nie bylam obłożnie chora, nie mialam zadnej
            operacji i nie umieralam. Takze mnie juz nic nie dziwi.

            • sofi75 darunia 03.12.09, 16:37

              a ze sie glupio spytam, czemu facet nieprzekonany do IUI?

              Oczywiscie jesli to osobiste, to nie odpowiadaj ...

              Wiesz - ja przeszlam juz 4 IUI (i wystarczy), jednak moj nie
              protestowal przy zadnej. Wrecz przeciwnie - pod koniec to nawet
              oboje nas zaczynalo to bawic i podchodzilismy mocno humorystycznie.
            • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 03.12.09, 17:41
              Wiesz co moj na poczatku jak o tym uslyszal-to juz nie chcial
              slyszec!na poczatku poszlam do lekarza bo miesniaki itd a ja
              chcialam dzidziusia.Miesniak na leki nie dzialal,wiec lekarz spytal
              kiedy chce kolejne dziecko-powiedzialam,ze juz bym chciala-to dobrze
              bo jest szansa,ze ten miesniak rozejdzie sie jak macica bedzie sie
              powiekszac.Wiec mowie do mojego chlopa,ze ja chce juz dzidziusia,ze
              dodatkowo zdrowotnie.Na co on-zaden lekarz nie bedzie mi mowil kiedy
              mam miec dziecko!Ryczalam cala noc,rano powiedziala-przemysl to
              sobie,podejmij decyzje.Przyszedl wieczorem,przeprosil,zaczely sie
              starania i nic.Po kilku latach lekarz wspomnial o inseminacji-koniec!
              On nie bedzie tego robil w jakims gabinecie,gdzie za sciana ktos
              czeka i wiadomo co,po co...Ale wkoncu zmienil zdanie.w szpitalu pani
              nam pow,ze aktualnie nie ma wolnego gabinetu,moze nam dac klucz od
              toalety,zgodzilismy sie.Wchodzimy,a to taka stara toaleta-wejscie-
              1x1m z umywalka i kibelek.Szok!Ale dalismy rade.Dla dobra sprawy.Po
              2-3podejsciach w warunkach spartanskich dalismy spokoj,az do czerwca
              tego roku.Tez niby mial opory,ale nie protestowal.Mowil,ze go to
              stresuje,czail sie przed wejsciem,ale mu pow-przeciez wszyscy sa
              tutaj w 1celu.
              Ale sie podlamalam po dzisiejszym usg!Kurde pisalam,ze chodziaz
              owulacje mam ok co msc!Wiec to nie prolaktyna,ale chcialam o nia
              zapytac lekarza.na usg okazalo sie ze te piekne pecherzyki z
              poniedzialku wcale tak chetnie nie rosna.Wiec lekarz-prosze zrobic
              prolaktyne i inne jeszcze i dac mi znac jaki wynik-zdecyduje co
              dalej.Kurde chyba za bardzo o tym myslalam i ...szkoda,ze przyciaga
              sie nie tew mysli!
              A jaki nr moja mama wypalila.Kupila w lumpkach koszule
              dzinsowa,firmowa,malutka,ale taka bajerandzka.Mowi,ze da kuzynowi-
              dla synka.Prosilam-nie dawaj,zaplace ci,albo popros zeby oddali jak
              wyrosnie,bo tak mi sie podobala.A ona-po co?Wy to sie tak
              staracie,ze nie ma zadnych efektow.Powiedziala to takim
              tonem...oczywiscie poszlam do pokoju i sie rozbeczalam.Wogole wole
              jej nic nie mowic na temat leczenia,bo potem wszyscy w pracy wszysko
              wiedza!Jak szlam na operacje rano wyszlismy z moim z domu,z torba do
              szpitala.wieczorem mama dzwoni.Napisalam tylko sms-jestem w szpitalu
              po operacji.Nie zadzwonila juz,nie pytala o nic po wyjsciu ze
              szpitala i wogole.Nie oczekiwalam tego,ale tez nie mowilam
              wczesniej,zeby nie sluchac glupich tekstow i zeby nie zdawala
              wszystkim relacji.Zeby ja tez zabolalo jak ja potraktowalam.
              • darunia69 Re: Sofi... 03.12.09, 20:08
                Do tej pory nie bylo potrzeby robic IUI bo zachodzilam w ciaze tylko nie moglam
                jej donosic, tak? Ale podobnie jak u ciebie po 2 poronieniu cos sie zablokowalo
                i trzeba bylo stymulowac, zeby w ogole doszlo do owu. Teraz sie okazalo, ze mam
                ta prolaktynę za wysoką więc to też mogło blokowac i uposledzać wzrost
                pęcherzykow. Dlatego ginka cos bąknęła że jak nie wyjdzie na nowych lekach to
                trzeba pomyśleć o IUI żeby zwiekszyć szanse. No i rozpętała sie burza! Moj jak
                się dowiedział to od razu powiedział NIE. Ja pytam dlaczego? A on, ze NIE i
                koniec. Nie ma uzasadnienia. Po prostu jakby piorun w niego trafil. Więc
                zostawiłam to na później. Może dorzeje do decyzji. Mialam wrażenie jakby ubodło
                to w jego godnośc i dumę męską. On chyba nie wie o co kaman ale na tą chwilę
                nawet nie daje sobie wytłumaczyć. Coś jeszcze stwierdził, że skoro się do tej
                pory udawało bez takich cyrkow to i teraz się uda i że on nasienie ma dobre i
                nie trzeba go przetwarzać...Extra.
                No cóż, zobaczymy. Może uda się bez tego? A jak nie to coś będę musiała zrobić,
                wymyślić.
                A co u ciebie, kochana? Co dalej?
                • darunia69 Re: Kolejna porazka! 03.12.09, 20:21
                  Opisalam troche moja sytuacje z facetem powyzej. Takze jak u nich jest jakas
                  duma i strach przed tym wszystkim. Raz bylismy na badaniu naisenia i on ma chyba
                  zle wspomnienia.Spedzilismy tam dwie godziny! Ludzie wchodizli i wychodzili a on
                  siedzial i nic sad Ja sie spocilam cala z nerw i wstydu. Blokowalismy
                  pokoj...ech...szkoda gadac.On ma jakas blokade i juz.Ale tak mysle, ze jest
                  jedno wyjscie. Zrobi to w domu i na czas zawiesc do kliniki. Ale na razie nie
                  chce tego tematu poruszac.
                  Co do naszych wspanialych mamusiek to nie bede juz sie wypowiadac. Niech sobie
                  zyja w zdrowiu ale przykre to jest, ze nie mamy u nich wsparcia. Moja to nawet
                  nie pyta co u mnie i jak sie czuje. Ja nie mieszkam z nia wiec dzwonimy do
                  siebie. I jak tylko z nia rozmawiam to jest jeden temat: ONA! Mnie jakby nie
                  bylo. sad
                  Pudeleku nie jest tak, ze skoro myslalas o tej prolaktynie to tak sie stalo.
                  Wyobraz sobie, ze badanie hormonow to podstawowe badanie ktore robi sie na
                  "dzien dobry". U mnie po prostu jakos to ominieto nie wiadomo dlaczego (chyba
                  dlatego, ze zachodzilam w ciaze). I dopiero teraz po jakims usg jak ginka
                  zobaczyla, ze kolejny raz pusto w jajnikach wpadla na pomysl zbadania hormonow
                  prl, fh i fsh. I powiem ci, ze ja sie ciesze, ze to zrobilam i wyszla ta
                  prolaktyna bo bym pewnie nie zasza w ciaze albo znowu poronila. A akurat ona
                  jest prosta do leczenia. Ciesze sie, ze to nie cos grozniejszego. Szkoda tylko,
                  ze tak pozno to wyszo. Moze gdybym wczesniej zbadala to juz bym byla w ciazy i
                  donosila. Takze powiem ci, ze warto to sprawdzic. A poza tym moze u ciebie
                  wyniki wyjda ok. Wcale nie powiedziane, ze cos jest nie tak. A kiedy masz zrobic?
                  • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 04.12.09, 12:20
                    Z tym blokowaniem gabinetu to napewno jest stres.Bo wszyscy wiedza
                    po co tam facet wchodzi,oni tez w tym celu,ale czujesz ta presje,ze
                    jednak kolejni czekaja.Jak bylismy w czerwcu-upal jak cholera,a ten
                    >nie moze<.Bylam z nim w pokoju,po godzinie chyba powiedzialam-
                    dobra,to dajemy sobie spokoj?Upocilismy sie,jego koszulka wygladala
                    jakby sie w niej kapal,po wyjsciu zmierzyli go niektorzy,ale co tam.
                    Prolaktyne i te 2co pisalas robilam dzisiaj rano-15dzien cyklu,ale
                    lekarz je zlecil i powiedziel ze mozna w tym dniu.Wyniki mam miec
                    popoludniu,kontaktowac sie z ginekol i zobaczymy.Kurde,bylam
                    zalamana jak pojawila sie miesiaczka,jakos udalo mi sie przekonac do
                    kolejnego podejscia i naprawde wierzylam,ze teraz musi sie
                    udac,SKORO TO OSTATANIA SZANSA!i kolejne rozczarowanie.Poprostu brak
                    slow!
                • sofi75 Re: Sofi... 03.12.09, 22:10

                  Moze on nie kuma, co to jest IUI i jak sie odbywa. U nas byl luzik i nawet
                  bywalo fajnie - do tej pory wspominam, jak ukradkiem zaszywalismy sie obydwoje w
                  rozowej komnacie na male tete-a-tete (przemykalam pod recepcja, na ktorej
                  siedzial taki stary niereformowalny babsztyl, ktory nie rozumial, w czym to ja
                  chce pomoc temu swojemu mezowi, az jej kiedys wyjasnilam ze 'w przyjemnosci').

                  A teraz do rzeczy ...

                  No nam zostala juz jedna opcja - IVF. Na szczescie refundowany.
                  Tyle ze ... ja jestem mocno sceptyczna z nastepujacych powodow:
                  - ostatnio mi sie tak fajnie zyje, ze zupelnie zapomnialam o tym, ze kiedys
                  chcialam miec trojke dzieci. Zajelam sie mnostwem fajnych rzeczy i nawet nie
                  zauwazam jak czas mija
                  - IUI pokazala, ze jakos jestem srednio podatnym egzemplarzem na techniki
                  wspomaganego rozrodu - endo mimo podawania hormonow stalo w miejscu, a
                  stymulacja zawsze w rezultacie dawala 1 pecherzyk. Dobrze to nie wrozy ...
                  lekarz co prawda twierdzi zem glupol i on sobie z tym porazdi, bo technologia
                  przy IVF jest nieco inna. Tyle ze ja w tej chwili naWET nie wiem, czy chce zeby
                  on sobie radzil. Chyba nie chce od nowa przezywac tych emocjonalnych wzlotow i
                  upadkow, liczyc dni, bac sie etc.

                  W skrocie - w tej chwili jedyna osoba wiedzaca na 100% czego chce jest moj M. -
                  ja sobie zyje blogo i milo, dni nie liczac, a czas mija ...
                  • pudelek09 Re: Sofi... 04.12.09, 17:21
                    UFF!Wyniki idealne.Jutro ocena pecherzykow.
                  • darunia69 Re: Sofi... 04.12.09, 17:31
                    Sofi rzeczywiscie jesli czlowiek czegos nie doswiadczy to roznie sobie pewne
                    rzeczy wyobraza i najczesciej blednie. Ale zobaczymy. Bede sie martwic tym pozniej.
                    Natomiast jesli chodzi o ciebie to ja ci powiem, ze nic juz kompletnie nie
                    kumam????? Niby masz dziecko (znaczy, ze zaszlas i urodzilas), wczesniej
                    zachodzilas bez problemu i badania tez ok wiec o co w tym wszystkim biega? Teraz
                    nawet dodatkowo bylas stymulowana + IUI to w sumie powinno sie udac. A moze
                    problem jednak tkwi w twojej psychice? Piszesz, ze zyjesz sobie na luzie. Ok ale
                    to teraz a wczesniej? I jeszcze do tego dochodzi podswiadomosc. Wiesz, ja tez od
                    pol roku po ostatnim poronieniu zyje sobie "na luzie"...ale jednak gdzies
                    gleboko nigdy nie moge tak do konca zapomniec. Ciezkie to wszystko.
                    Powiem tak. Skoro masz refundowane IVF to ja bym sie nie zastanawiala. Po
                    pierwsze co ci szkodzi skoro nie ponosisz kosztow a po drugie nic nie tracisz
                    mozesz tylko zyskac. A skoro teraz jestes w takiej dobrej kondycji psychicznej
                    to moze warto uderzyc, co?
                    Tak to prawda, ze do IVF maja zupelnie inne leki do stymulacji po ktorych rosnie
                    kilka pecherzykow. Mam 2 kolezanki po in vitro i obie sa w ciazy. Jedna z
                    blizniaczej big_grin
                    A spytam czym bylas stymulowana do IUI?
                    • darunia69 Re: Kolejna porazka! 04.12.09, 17:33
                      No widzisz!!! Mowilam, ze bedzie dobrze smile)
                      No to teraz czekamy na IUI a potem trzymam kciuki smile
                      • darunia69 Re: Kolejna porazka! 04.12.09, 17:39
                        Aha i jeszcze chcialam ci napisac, ze nie powinnas sie poddawac. Przez te 3 lata
                        mojej walki bylam swiadkiem wielu przypadkow kiedy zaciecie i wytrwalosc byly
                        nagradzane. Niestety nie kazdy ma tyle sily ale pamietaj, ze trzeba ja znalesc.
                        Ja naprawde po kazdym poronieniu mowilam sobie "koniec" ale wciaz sie podnosze i
                        mowie sobie, ze jesli nic nie zrobie to nigdy nie doczekam sie dziecka a jesli
                        nawet nigdy sie nie doczekam to nie powiem sobie kiedys, ze nic nie zrobilam.
                      • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 04.12.09, 17:42
                        jeszcze ocena cyklu i zobacze czy podejma decyzje o inseminacji.Ja
                        juz nie jednej kolezance wygadalam ciaze-jakies glupie przeczucia
                        mialam i czesto sie sprawdzaly,Tobie tez tego zycze.Moze teraz Twoje
                        slowa sie sprawdza co do mnie.
                        • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 04.12.09, 19:34
                          Wiem,ze nie mozna sie poddawac.I przez te 9,5roku co miesiac
                          starania,ocena cyklu,wizyty-potem okropna rzeczywistosc,zalamania i
                          od poczatku,znajdowaly sie nowe sily.Zawsze mowilam sobie,ze zrobie
                          wszystko,zeby sobie nie pluc w gebe,zeby nie moc sobie zarzucic
                          zaniedban,ale po takim czasie ma sie rozne mysli.
                    • sofi75 darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 04.12.09, 22:15

                      dziecko owszem mam, ale urodzilo sie prawie 9 lat temu - wiec nijak sie maja
                      tamtejsze warunki do obecnych.

                      Potem w 2007 praktycznie bez problemu zaszlam w dwie ciaze (obydwie w drugim
                      cyklu staran), ale obydwie stracilam. Potem dlugo szukalam przyczyny i nie
                      znalazlam ... Lekarz powiedzial, ze tak jest w wiekszosci przypadkow ze sie nie
                      znajduje i dal zielone. Mimo moich sugestii, nie chcial przebadac mojego meza,
                      twierdzac ze skoro 3 x zaszlam w ciaze, to wszystko jest z nim w porzadku. Po
                      roku bezowocnych staran stracilam cierpliwosc i poszlam do innego gina. Tamtemu
                      znalezienie przyczyny poronien zajelo 3 tygodnie: teratozoospermia partnera.
                      Tylko 2 % armii o prawidlowej budowie.
                      Poniewaz jednak inne parametry nasienia byly grubo powyzej normy, zalecil IUI.
                      Podeszlam do IUI 4 razy - i doopa zbita. W miedzyczasie wyszedl problem
                      endometrium, ktore w zaden sposob nie poddaje sie stymulacji hormonalnej -
                      lekarz powiedzial ze prawdopodobnie jego cienkosc to rezultat dwoch zabiegow w
                      tak krotkim okresie czasu i byc moze kolejny kamyczek do ogrodka. Czyli kiedys
                      nawet przy wadliwych plemnikach, ale prawidlowym endo w ciaze zachodzilam, tyle
                      ze je tracilam, bo byly nieprawidlowe morfologicznie. Teraz nalozyl sie na to
                      problem endo i tyle.

                      Zalecil IVF, ktory ma sie niby udac pod warunkiem ze odpowiem na stymulacje. On
                      jest dobrej mysli ...

                      W tej historii nie klei mi sie tylko jedna rzecz: pary z morfologia ponizej 5%
                      staraja sie srednio rok - dwa lata. Jakim cudem mnie dwukrotnie zajelo to 2
                      cykle to ja nie wiem. Tyle ze wtedy nikt meza nie badal, wiec nie wiem jaka ta
                      morfologia byla wtedy. Ale rzekomo ona jakos drastycznie sie nie zmienia, moze
                      spasc lub podskoczyc o 3-5%, ale nie 15%.

                      Co do IUI: bylam stymulowana:
                      a) clo - 5 x 2 - wyhodowalam wtedy 2 pecherzyki, ale niestety negatywnie
                      podzialalo ono na endo, ktore zjechalo do 6 mm
                      b) menopurem, ktory mial zadanie dwojakie: pogrubasic endo i stymulowac
                      pecherzyki. 5 x 1 ampulka -> endo wzroslo do 9 mm, ale pecherzyk za kazdym razem
                      tylko jeden.

                      A co do zycia na luzie - uwierz - od dobrego poltora roku zyje na naprawde
                      mooocnym luzie - czasami az za bardzo. smile I dobrze mi sie zyje wink
                      • pudelek09 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 05.12.09, 17:26
                        A u mnie klapa na calego w tym mies!Wczoraj wyniki idealne,dzis na
                        usg-endo rewelacyjne!...a te cholerne pecherzyki przestaly rosnac!i
                        inseminacji nie mozna wykonac!A taka mialam nadzieje!
                        Ja biore w kazdym cyklu clostilbegyt 1tablx1/dzien.A Inne dziewczeta?
                        Darunia pisze 2tabl/dzien.Dzis mi lek pow(nie moj)ze mazna 2,nawet
                        3,ale to jak po 1 nie ma owulacji.Tak sobie mysle,ze moze w kolejnym
                        cyklu wezme po 2?
                        • darunia69 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 06.12.09, 02:43
                          Napisalas tak troche pobieżnie i nie zrozumialam do konca. Jakie wyniki masz
                          idealne? Bo w sumie najwazniejsze sa pecherzyki, tak? I jakie masz te
                          pecherzyki? Bo moze one jeszcze urosna i pekna? To juz przesadzone, ze klapa w
                          tym cyklu?
                          Sofi ja wszystko dokladnie pamietam tylko napisalam tak troche skrotami.
                          Bo widzisz skoro wyselekcjonowali nasienie do IUI to generalnie zwiekszaja sie
                          szansa. A sama piszesz, ze nawet z takim nasieniem tez sie w koncu zachodzi.
                          Trwa to dluzej ale jednak. Moze rzeczywiscie u was potrzeba tego jednego,
                          jedynego cyklu w ktorym wszystko sie zgra i wreszcie zaskoczy? U mnie podobnie.
                          Nic mi nie pomoze, to musi samo sie zgrac i nie wiadomo co ma na to wplyw. Jedni
                          mowia Bog inni Cud a jeszcze inni, ze widocznie tak musialo byc...
                          • darunia69 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 07.12.09, 23:41
                            Co u was dziewczyny?
                            U mnie tak: dzis mam urodziny a @ spozniala sie 3 dni. Nawet po cichu marzylam,
                            ze w moje urodziny zrobie test...ale nie zdazylam. Rano silny bol i @ mi prezent
                            zrobila sad
                            Ironia losu...
                            Od jutra zaczynam femare, moze cos po tym urosnie?
                            Pudelek co u ciebie?
                            • pudelek09 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 08.12.09, 12:59
                              To niewiem-wszystkiego najlepszego-dla Ciebie dzis troche glupio
                              brzmi.To w takim razie-SPELNIENIA TEGO NAJWAZNIEJSZEGO MARZENIA W
                              KOLEJNYM CYKLU!Kurde,ja marzylam,ze po inseminacji zrobie tez test w
                              urodziny(mam za 2tyg),poczekam kilka dni i w swieta oglosze rodzince
                              nowine.Wiec ten grudzien nie bedzie taki magiczny dla zadnej?Przykre!
                              Niesprawiedliwe!Jak bralyscie clo-w jakich dawkac?i w jakich dniach
                              cyklu?Znowu mnie dopada to cholerne zrezygnowanie.
                              • darunia69 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 09.12.09, 23:54
                                Kochana dzieki za zyczenia smile Oby sie spelnily. Pudelek jak masz na imie zeby
                                bylo mi latwiej sie do ciebie zwracac smile
                                Nie przejmuj sie razem zaczniemy Nowy Rok i mam nadzieje, ze przyniesie on nam
                                upragniona ciaze i zdrowe dziecko. Tego zycze tobie, sobie i pozostalym
                                dziewczynom starajacym.
                                A tak na marginesie...jestes strzelec?
                                • pudelek09 Re: darunia, widze, ze czesc historii Ci umknela 10.12.09, 10:50
                                  Tak,jestem strzelec,imie-Pati.Ja co roku mysle-zaraz kolejny rok i
                                  musi sie juz udac,bo ile to moze trwac...ten2010-jakas magie w sobie
                                  ma,wiec...kto wie!Tak jeszcze mam cicha nadzieje,ze moze jakos sie
                                  polepszyl ten pecherzyk,moze pekl i uda sie naturalnie.Czasem pisza
                                  dziewczyny,ze w najmniej spodziewanym(ale tak wyczekanym) momencie
                                  udaje sie.Mezulkowi nie mowilam o tej mysli,niech sie facet nie
                                  stresuje.Narazie juz chcialabym miec za soba swieta!i te zyczenia-
                                  wszystkiego naj,zdrowego dzidziusia,ble,ble..Tak obliczylam,ze
                                  inseminacja bylaby(jak wszystko bedzie ok)zaraz po nowym roku,oby
                                  nie pokrylo sie z 31.12-1.01.
                                  Wracajac do mamusiek naszych-moja pojechala do rodzinki na
                                  weekend,jest tam maluszek.Dzwoni-pozyczysz im(tutaj lista
                                  dzieciecych akcesoriow)?Odmowilam,choc dotychczas tego nie
                                  robilam.Czy ona nie moze pomyslec,ze dobija mnie przegladanie tych
                                  malutkich ubranek i innych.Kilka razy oddawalam ubrania,zabawki do
                                  domu samotnej matki,bo tyle sie uzbieralo.Zostawilam sobie takie
                                  naj...ale sortowanie tego dolowalo mnie,przy tych najmniejszych
                                  oczywiscie ryczalam!
    • pelasia3 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 10:27
      Witam cie JESTEM W TEJ SAMEJ SYTUACJI CO TY dokładnie identyczna
      jestem po 4 inseminacji nasienie meza było b.dobre ale juz wiem ze
      nie udana chociaz nie testowałam jescze ale po usg lekarz mi
      powiedział ze pechcerzyk nie pekł zanim jednak przystapiłam do
      inseminacji czwartej tez wywaliłam meża z domu a wszystko moja wina
      przez te leki cały czas sie o cos kłuce i nic mi nie pasuje ale
      naszczescie jestesmy razem chodz ja cały czasm mam humory i nie jest
      najlepiej tobie tez zycze zebyscie wrocili do siebie poniewaz
      innaczej do niczego nie dojdziemy tak wiedz głowa do góry i walcz bo
      jest o co!
      • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 11:02
        Ale nie pekniety pecherzyk nie skresla inseminacji!Chyba ze mialas
        po dluzszym czasie usg kontrolne i jeszcze byl obecny.Przeciez
        plemniki przezywaja w drogach rodnych kobiety do (chyba)72godz!Ja na
        ostatniej inseminacji mialam pecherzyk taki >zaraz<do pekniecia.Na
        wszelki wypadek dostalam drugi owitrelle.
        Ja tez mam jakies fazy-dobry humor jak odpowiednia owulacja,szanse i
        nadzieja wracaja,potem czekanie coraz bardziej stresujace+napiecie
        przedmiesiaczkowe-i awantura gotowa!Miesiaczka-pierwsze 2dni i noce
        przeplakane,zrezygnowanie i od 10 dnia cylu od nowa...Mam nadzieje
        ze zostanie nam to juz niedlugo wynagrodzone!Wtedy bedziemy
        szczesliwe kazdego dnia!niewyspanie,zmeczenie i takie tam wynagrodza
        nam sliczne,zdrowe maluszki!ich usmiech!ich widok,obecnosc!
        • pelasia3 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 11:17
          Miałam robiona inseminacje 30 listopada to była sobota a w
          poniedziałek jeszcze nie pekł jest tylko nadzieja w tym ze zaraz po
          usg jak lekarz powiedział ze pechcerzyk przygotowuje sie do
          pekniecia to wziełam meza w obrotysmiletakże zobaczymy chyba zaraz
          pojade zrobic betesmile
          • pudelek09 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 11:38
            no dobra!jak pecherzyk >wisial na wlosku<to bylo 2dni po insem,to
            ok48godz.Jak nasienie dobre to moze przetrwaly jeszcze plemniki i
            tylko czekaly i zdazyly zaplodnic!tym bardziej,ze nie musialy sie
            scigac w >i kto to mowi<bo juz podano je we wlasciwe miejsce!Trzymam
            kciuki,jeszcze nie jest przesadzone!Zycze wysokiej bety!Pisz co
            dalej!
            • pelasia3 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 15:19
              Nie poszłam na badania tylko po test no i jedna kreskasad
            • pelasia3 Re: Kolejna porazka! 10.12.09, 15:22
              Może nastepnym razem sie uda a ja sie tak szybko nie poddam i juz
              chyba innaczej jestem nastawiona do całej sprawy bo wczesniej to
              beczałam i miałam doła a teraz jakos przyjmuje to innaczej.
    • 4.petro Wejdź na www.4krokidocudu.pl 10.12.09, 22:59
      Dajemy tam kilka rad co do inseminacji. Sami przeszliśmy ich ponad 7. Ostatnia była skuteczna. www.4krokidocudu.pl
      • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 11.12.09, 00:16
        Pati ja juz sie psychicznie przygotowalam na Nowy Rok. Ten uwazam juz za
        zamkniety. Na szczescie szybko zleci bo Swieta i Sylwek. Od stycznia juz sobie
        postanowilam, ze biore sie ostro do roboty smile Moze inseminacja? W kazdym razie
        bede walczyc ile mi sil starczy. I bede sie cieszyla jesli mi potowarzyszysz smile
        Jesli chodzi o mame to rzeczywiscie nietakt z jej strony! Jak mogla cos takiego
        ci zaproponowac? Ja tez mam ubranka, recznik itp...I nigdy nic z tych rzeczy nie
        oddam dopoki sama tego nie poczuje.
        A czy idziesz jeszcze na usg w tym cyklu?
        • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 11.12.09, 17:40
          Nie ide na usg.Pecherzyk pekl prawdopodbnie wczoraj(niewielkie
          plamienie).Pewnie,ze bede Ci kibicowac!A skad jestes?Gdzie planujesz
          robic inseminacje?Co do rzeczy dziecka-pozyczalam sasiadce-pol
          wywalilam po powrocie(niewiem w czym prala-
          szare,wyplamione),lozeczko pozyczylam w stanie idealnym,po niej-
          szkoda gadac!Potem pozyczylam jednej kolezance,drugiej.Minelo pare
          lat-nic nie wrocilo.Teraz daje koleazance-ma 2lata mlodsza
          corke,potem oddaja.Przebieram-czesc do domu samotnej matki,niektore
          zostawiam.Ale juz nie bede przebierac i pozyczac tych
          malutkich.Wierze,ze mi sie przydadza!I to juz w przyszlym roku!
          Kolezanka mi sms wyslala-slyszalas o naprotechnologii?-tak-czemu nie
          zastosujesz?-bo nie wierze w to,rozmawialam o niej z
          lekarzem,inseminacja skuteczniejsza!-ale to naturalne itd-nie,w
          styczniu bede miala inseminacje,odrazu blizniaki i do tego parka!I
          tak ma byc!
      • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 11.12.09, 17:44
        4petro-To Twoje malenstwo?Przesliczne!Az sie rozczulilam,rozbeczalam
        i wogole!Ale mala BOSKA!GRATULACJE!Oby wiecej takich dobrych
        wiadomosci!
      • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 11.12.09, 18:26
        4petro! moze napiszesz JAK MA WYGLADAC PORZADNIE WYKONANA
        INSEMINACJA?moze przynajmniej jednej z nas pomozesz swoimi radami?
        moze nieswiadomie robimy cos zle?Pisz wszystko co mieliscie
        zalecone,zeby sie udalo!Kazda marzy o takim bobasku jak ten ze zdjec!
        A podasz namiary na lekarza ktory Wam przypasowal i pomogl?Moze
        skorzystamy!Z gory dziekuje!
        • amika3 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 11.12.09, 22:15
          hej dziewczyny smile spaceruje sobie po tym forum juz od jakiegoś czasu, ale dziś
          pierwszy raz się wpisałam. jetem po 1 IUI, ale nadziei u mnie nie ma bo cały
          czas plamię. czekam prawie trzy lata, żeby włożyć te ciuszki o których pisałaś
          pudelku..
          • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 12.12.09, 19:18
            Pati skoro pecherzyk pekl to znaczy, ze jest duza szansa w tym cyklu u ciebie smile
            Mam nadzieje, ze przytulanko bylo wiec co, trzymam kciuki.ja tez wierze, ze juz
            niebawem bedziesz w ciazy i dzieki, ze mi pokibicujesz. Jestem z Lodzi a IUI bym
            robila u swojej ginki ale najpierw kazala ze 3 cykle sprobowac na femarze. Ten
            jest pierwszy i jak to mowia "pierwsze sliwki robaczywki". Takze licze na
            styczniowy cykl lub lutowy wink
            • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 15.12.09, 17:25
              Witam dziewczynki po 4dniowej przerwie!Zepsul mi sie livebox i
              czekalam na wymiane!Najbardziej brakowalo mi Was!Jednak te
              pogaduszki niezle wciagaja.
              Czyli postanowienie na nowy rok mamy wspolne- wniosek jest jeden!!!W
              styczniu W CIAZE ZACHODZIMY W PAZDZIERNIKU RODZIMY!To jest dla nas
              wszystkich zyczenie swiateczne,noworoczne i w zwiazku z kazda inna
              okazja-u mnie zaraz urodziny!
              • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 15.12.09, 21:22
                trzymam za Ciebie kciuki pudelku, szukalam Cie na forum ale nie moglam znalezc.
                My wreszcie wybralismy sie do Invimedu - dr Gizler mowi, ze zajdziemy naturalnie
                i tego sie mamy trzymac. narazie HSG a potem sie zobaczy. Buziaki i powodzenia!
                • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 16.12.09, 17:14
                  Balbinkaja-ja tez Cie szukalam na forum.Mam nadzieje,ze Wam sie uda
                  naturalnie,jak najszybciej!Bez przechodzenia przez te co miesieczne
                  inseminacje.W takim razie Wy bierzcie sie do roboty,my czekamy na
                  dobre wiadomosci!Ja mialam u dr.Gizlera 3inseminacje,tyklo ze chodze
                  do swojego lekarza na ocene cyklu,jak wlasciwy pecherzyk-dzwonie do
                  invimedu i sie umawiam na inseminacje.A Ty jak-bylas u niego na
                  wizycie,potem na ocenie?Zlecil Wam jakies badania oprocz HSG?-gdzie
                  bedziesz robic?Zycze dobrego wyniku!Pisz co dalej!!
                  • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 17.12.09, 02:22
                    Podoba mi sie to haslo roku big_grin Dopisuje sie do niego wiec oby do stycznia smile
                    Ja mam w piatek usg i podgladanko po femarze. Ale raczej nic z tego bo chyba za
                    wczesnie zaczelam brac ta femare. No coz, Swieta i Sylwek przed nami wiec
                    chociaz pobalujemy.
                    A co u ciebie? Na jakim etapie jestes cyklu?
                    • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 17.12.09, 14:02
                      Kobieto!Nie wkurzaj mnie!Dlaczego z gory nastawiasz sie ze nie
                      wyjdzie!!!Czytalas ksiazke>SEKRET<?jak nie-idz do ksiegarni,wydaj te
                      3ozl(zrob sobie prezent pod choinke),kup i przeczytaj!POWAZNIE!jest
                      ona o pozytywnym mysleniu.Powiem Ci,ze kupilam,przeczytalam,wracam
                      do niej jak mam dola.Jak mam czasem chwile zwatpienia to maz mowi-
                      czytalas SEKRET?to musisz wierzyc ze sie uda!Ludzie opisuja tam jak
                      pozytywne myslenie zmienilo predzej czy pozniej ich zycie na
                      lepsze.Poprostu to dziala na zasadzie przyciagania dobrych
                      wymarzonych rzeczy.Nam juz sie troche spelnilo!Corce opowiadalam w
                      trakcie czytania co i jak,wypisala sobie nad lozkiem marzenia-z
                      trzech spelnily sie dwa(swiadectwo z czerwonym paskiem,i ze nauczy
                      sie szpagatu),jedno niestety narazie nie-miala byc siostra(w
                      ostatecznosci brat tez moze byc).
                      U mnie-ostatnia mies 21-ego byla(wiec niby za kilka dni),na kolejna
                      nie czekam!!
                      Swieta-makabra-omijam mame szerkim lukiem,zeby nie szukala pretekstu
                      do klotni,ale nie odpuszcza.Wczoraj nie wytrzymalam jak zaczela
                      czepiac sie mojego dziecka i awantura na calego!Za 2dni mam
                      urodzinki,potem ona imieniny,potem te swieta...same imprezki,ale nie
                      mam ochoty swietowac.
                      pisz w piatek po wizycie!Trzymam >pesymistko< kciuki!Beda pecherzyki
                      jak ta lala!Kup ksiazke!
                      • pelasia3 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 17.12.09, 15:06
                        Ja skorzystałam z twojej rady i własnie zamowiłam sobie tą ksiązke
                        mam nadzieje że mi pomoże.Pozdrawiam serdecznie.
                        • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 18.12.09, 01:11
                          Pati ja mam film Sekret ale chyba ksiazka jest lepsza bo film nie zrobil na mnie
                          wrazenia. Jakos tak sztucznie nakrecony. Ale wierze, ze pozytywne myslenie
                          przyciaga dobre rzeczy. Takze od dzis myslimy pozytywnie i czekamy na szczesliwy
                          Nowy Rok ktory przyniesie nam nasze dzidzi big_grin Dzis mialam sporo sluzu ale to
                          jeszcze o niczym nie swiadczy bo w poprzednich cyklach tez mialam. No nic,
                          zobaczymy jutro. Oczywiscie napisze.
                          Czyli za pare dni robisz test smile
                          Dzis bylam znowu u tej kolezanki w szpitalu ale tym razem z gartulacjami bo
                          urodzila!!! Niestety za wczesnie i nie widzialam dziewczynek ale sa zdrowe i
                          dobrze sie maja. Ale za to na sali byly inne mamusie z dziecmi i karmily,
                          przewijaly itp...Powiem ci, ze naprawde to jest CUD. Takie sliczne, bezbronne
                          malenstwa. Oczywiscie ryczalam jak szlam do domu. Tak bardzo bym chciala byc na
                          ich miejscu. To moje najwieksze marzenie...
                          Dziwie sie twojej mamie. Nie rozumiem jej. Cale szczescie, ze ja ze swoja nie
                          mieszkam bo bym zwariowala. Ona przez pare minut przy rozmowie telefonicznej
                          potrafi mnie zranic i wkurzyc a co dopiero na co dzien. Nie wiem czy to wiek tak
                          zmienia rozum? Czy to wynika z charakteru?
                          Dziewczyny ja caly czas jeszcze wierze, ze sie uda. Nadzieja matka glupich uncertain
                          • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 18.12.09, 09:38
                            U mnie sparwa dziwna i beznadziejna. 12dc a w jajnikach calkiem pusto! Ginka
                            powiedziala, ze nie bedzie juz mnie prowadzic bo skoro po femarze nic sie nie
                            ruszylo to ona nie widzi sensu dalszej stymulacji. Jedyne co to mam niewielka
                            ilosc plynu za macica wiec skrzywila sie i powiedziala, ze jedyna nadzieja, ze
                            ten plyn to juz po owulce. Ale czy niewielka ilosc plynu moze wskazywac na to,
                            ze byla owu? Chyba powinno cos zostac w jajniku po jajeczku, prawda? Placze caly
                            czas, nie wiem co robic. Moze rzeczywiscie powinnam odpuscic.
                            • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 18.12.09, 19:59
                              zawsze po owulacji jak peknie pecherzyk to jest widoczny sluz.Moze
                              po femarze organizm tak zareagowal przyspieszajaco.Ja tak mialam po
                              clo.Zawsze owulacja 17-19 nawet 20 dzien cyklu,a po pierwszym cyklu
                              clo poszlam na ocene w 10 dniu-a tu odrazu na 12 inseminacja!
                              Nie zamartwiaj sie!MYSL POZYTYWNIE!Nie oduszczaj!Wyplacz sie jak ja
                              i juz!Idz do innego lekarza!Moj sie ze mna >meczy<od 10lat,choc
                              najwazniejszego efektu nie ma,NIGDY mi nie powiedzial,ze nie bedzie
                              mnie prowadzic!On mi robil pierwsza laparo,chcialam zeby operacje tez
                              (ale od kilku lat nie operuje-wiec pow,ze wiecej szkody mogloby byc)
                              Mam do niego 100%zaufania!To podstawa chodzenia do lekarza.wiem,ze
                              wykorzystuje wszystkie metody,badania itd.Powiedzial,ze jakbym
                              chciala isc do kliniki lecz. niepl. to ok.Kierowal mnie na
                              konsultacje i inne-bylam oczywiscie.
                              • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 19.12.09, 22:53
                                hej!
                                nie mialam pare dni neta ale juz jestem smile
                                no mam problem z tym HSG - nigdzie gnoje mnie nie chca przyjac sad ale jakos sie
                                w koncu wkrece. Dr G. zlecil HSG i potem ocene cyklu, dalej 2 stymulacje i jak
                                nic to test na wrogosc sluzu. Jak wyjdzie ok to jeszcze 4 stymulacje i dopiero
                                potem 3 IUI, jak dalej nic to IVF ale mowi, ze to nie bedzie konieczne. No
                                chyba, ze mam worek pieniedzy to moze byc od razu IUI wink Powiedzial, ze wyniki M
                                sa bardzo dobre i jak najbardziej naturals smile No coz, moze te normy WHO sa ciut
                                zawyzone? W kazdym badz razie jestem dobrej mysli smile

                                pozdrawiam!
                                • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 14:39
                                  Balninkaja!Dzwonilas do Dr.Wojciechowskiego na Kamienskiego?Wiem ze
                                  robi HSG we wtorki popoludniu i chyba czwartki.Jak nie daj znac dam
                                  Ci tel.Ja nigdy nie mialam problemu dostac sie.Koszt-400zl.
                            • sofi75 darunia, ze sie wtrace 20.12.09, 11:06

                              nieco dziwne postepowanie tej pani doktor.
                              W cyklach stymulowanych moj lekarz rozpoczynal monitoring w 9 dc wlasnie
                              dlatego, ze owulacja po podaniu lekow moze wystapic wczesniej i dosyc latwo ja
                              przegapic. Moja zawsze w cyklach stymulowanych byla w 12 dc, a w naturalnych w
                              15-17dc.

                              Moze sprobuj pani zasugerowac jeszcze jeden cykl stymulowany z obserwacja od 8-9
                              dc?

                              A sama nie rozpoznajesz czy juz jest po czy jeszcze przed?
                          • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 18.12.09, 20:05
                            No tak,film tez odnioslam wrazenie sztucznosci,ale ksiazke mozesz
                            przeczytac!
                            dziecko-zgadzam sie to CUD!powiem Ci ze moja ma 12lat,ale jak czasem
                            na nia patrze-to nie moge uwierzyc,ze z dwoch osob moze powstac taki
                            czlowieczek!
                            jezeli mam zyc nadzieja i ma to cos pomoc to juz moge byc ta glupia!
                        • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 18.12.09, 20:09
                          Bardzo sie ciesze!Przeczytaj w spokoju,potem wracaj do niej!jak Ci
                          sie spodoba-jest tez druga czesc-ODPOWIEDZ.Widzialam tez,ale nie
                          czytalam "Wiecej niz sekret" i "Wiecej niz sila przyciagania"
                          Milej lekturki!Pozdrawiam rowniez
                          • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 19.12.09, 22:54
                            hej!
                            nie mialam pare dni neta ale juz jestem smile
                            no mam problem z tym HSG - nigdzie gnoje mnie nie chca przyjac sad ale jakos sie
                            w koncu wkrece. Dr G. zlecil HSG i potem ocene cyklu, dalej 2 stymulacje i jak
                            nic to test na wrogosc sluzu. Jak wyjdzie ok to jeszcze 4 stymulacje i dopiero
                            potem 3 IUI, jak dalej nic to IVF ale mowi, ze to nie bedzie konieczne. No
                            chyba, ze mam worek pieniedzy to moze byc od razu IUI wink Powiedzial, ze wyniki M
                            sa bardzo dobre i jak najbardziej naturals smile No coz, moze te normy WHO sa ciut
                            zawyzone? W kazdym badz razie jestem dobrej mysli smile

                            pozdrawiam!
                            • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 14:40
                              napisalam wyzej pod Toba.Przeczytaj o HSG!
                            • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 14:42
                              Kurde znowu kolejna ciaza w rodzince.Kuzynka urodzila 8mies temu i
                              znowu jest w ciazy!Jaka tu sprawiedliwosc?ZADNA!
                              • pelasia3 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 16:22
                                Zazwyczaj tak jest ciaże sa tam gdzie ich niechcą a Ci co chcą to
                                nie majasad
                                • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 17:45
                                  I ciesz tu sie czlowieku z tych nadchodzacych Swiat!
                                  • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 18:54
                                    Sofi masz racje. Ja prawdopodobnie mialam owu w 11dc bo ponoc plyn w zatoce jest
                                    tylko pare godzin po peknieciu. Skoro byl w 12dc rano to owu mogla byc wlasnie
                                    poprzedniego dnia. Z tym, ze chyba powinno byc tez cialko zolte po peknietym
                                    pecherzyku, prawda? A nie bylo. Przynajmniej ta ginke nic nie widziala. I
                                    poprosilam ja zebysmy jeszcze jeden cykl sprobowaly na tej femarze. Niby sie
                                    zgodzila ale mam niesmak po tym wszystkim. Nie wiem czy nie isc do innego lekarza.
                                    Pudelek dla mnie te Swieta beda najgorsze jakie mialam do tej pory!
                                    • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 20:58
                                      Dla mnie kazde kolejne sa gorsze!Jedne nic,nadzieja ze w nastepne
                                      bedzie nas czworo i nic,to w nastepne...i nic!
                                      Ale kochana mamy postanowienie!Skoro w pazdzierniku rodzimy to juz
                                      nigdy wiecej takich Swiat!Te najgorsze?ale ostatnie!za
                                      rok...bedziemy pisac na forum-male dziecko!Zobaczysz!
                                      JA MYSLE ZE POWINNAS ZACZAC OD ZMIANY LEKARZA!LEKARZOWI TRZEBA
                                      UFAC,ZEBY MIEC PRZEKONANIE,ZE DOBRZE NAS PROWADZI!Ja mam poczucie,ze
                                      moj lekarz chce dla mnie dobrze i robi wszystko co mozliwe!Jak
                                      bedziesz chodzic do swojej lekarki,ktorej nie ufasz tak do konca to
                                      bedziesz rozpamietywac czy dobrze Ci zlecila to czy tamto zamiast
                                      skupic sie na tym co trzeba!Nie marnuj na nia czasu!PROSZE!
                                      POZDRAWIAM!
                                      • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 21:41
                                        a czemu mialabym za to placic skoro mam skierowanie? juz przeciez place
                                        ubezpieczenia. w koncu mnie ktos przyjmie - opamietaja sie konowaly!wkurza mnie
                                        to i stad ten ton. Mam nadzieje, ze niedlugo sie uda smile
                                        • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 20.12.09, 21:42
                                          aaaaa, no na te Świeta probujcie sie tak nie lamac - na kazdego przyjdzie czas!
                                          Zycze powodzenia i wiary smile)) Ciekawe ile ja bede taka madra? :p
                                          • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 21.12.09, 08:44
                                            obawiam sie ze mozesz troche poczekac az sie opamietaja,chyba ze uda
                                            Ci sie na poczatku roku jak beda funusze nowe.Tylko ze jak na kase
                                            to podobno z przyjeciem do szpitalai itd.Ja bylam 2x,zaplacilam to
                                            400zl(podobno nie jest to koszt calkowity),mialam za kilka dni,nie
                                            tracilam czasu i nerwow.Tez uwazam,ze place zusy i nalezy mi sie cos
                                            z tego,ale u nas w kraju...chociaz placa za zwolnienia a i kilka
                                            razy mialam bad na fundusz(1xlaparosc,histerosalfingografie,jakies
                                            inne bad w szpitalu-przyjecie na 1-2dni),ale czasem wole zaplacic i
                                            miec swiety spokoj(za operacje placilam,histeroscopie)
                                            Co do tego ile bedziesz taka madra-zycze Ci,zebys miala szybko
                                            upragniona dzidzie i zeby starczylo Ci na to wszystko sil az do
                                            szczesliwego finalu!
                                            • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 23.12.09, 17:57
                                              Zycze wam dziewczynki zdrowych, spokojnych, rodzinnych Swiat i oczywiscie
                                              spelnienia tego najwiekszego marzenia smile
                                              U mnie nic ciekawego dlatego ostatnio nie pisze. Jestem na takim etapie, ze nie
                                              wiem co dalej robic. Praktycznie zostalam na lodzie. Czuje sie jak stary
                                              wyrzucony mebel. Pewnie bede ryczala cale swieta. No coz. Obys miala Pati racje,
                                              ze kolejne Swieta beda weselsze.
                                              • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 23.12.09, 21:35
                                                Darunia co to za humorek?Przeciez nie wiesz jak bylo z ta owulacja!
                                                Moze...Pozatym nie pozwol,zebys przez jakas durna lekarke czula sie
                                                jak mebel!Zmien lekarza!ja tez przy kazdej@czuje sie
                                                beznadziejna,pusta!Ale jakby mialo do tego dojsc brak zaufania do
                                                lekarki i niewiara w jej sposoby leczenia to juz zalamka na calej
                                                linii!Za rok kochana bedziemy tulic nasze zawiniatka (jak to pisze
                                                to bez kitu-ciarki mi przeszly)i bedziemy najszczesliwsze na swiecie!
                                                i nie bedziemy pamietac tego bolu,ktorego doswiadczamy ani tej
                                                tesnoty!Przeciez wkoncu ten los musi sie odwrocic!no coz,musimy w to
                                                wierzyc!!!Obiecaj,ze sie postarasz nie przeplakac swiat!Ja wiem,ze
                                                to ciezko(zwlaszcza w swieta),cala rodzinka-glupie pytania
                                                (kiedy?),zyczenia(wiadomo jakie),do tego obecnosc maluchow z
                                                rodzinki,itp...Trzymaj sie !!!
                                                • darunia69 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 29.12.09, 02:43
                                                  jakos przezylam ale nie bylo latwo sad Okolo 5 stycznia mam miec @ i nie wiem co
                                                  dalej? Caly czas mysle co zrobic. Zmiana lekarza na 100% tylko szkoda mi cyklu
                                                  wiec moze pojde jeszcze do tej konowalki po recepte a w miedzyczasie bede
                                                  szukala kogos lepszego?
                                                  jak u ciebie Swieta? I ktory dc?
                                                  • pudelek09 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 29.12.09, 10:32
                                                    Kobietko!jak tylko po recepte to smigaj bo rzeczywiscie szkoda
                                                    cyklu,ale nie na cokolwiek innego!Skad jestes?jak pisalas to
                                                    przypomnij.Zaloz watek osobny o godnym polecenia lekarzu w twoim
                                                    miescie a zaraz napewno bedzie odzew!
                                                    Swieta jakos przelecialy na szczescie!dzien cyklu????-@ miala byc 21-
                                                    ego,nadal nie ma!!!!ale jakos dziwnie pobolewa mnie brzuch i boje
                                                    sie troche,ze jak byl cyrk z pecherzykami to moze cos nie tak!Teraz
                                                    Wy mi dodajcie otuchy i pozytywnych mysli!testu nie robilam.Boje sie.
                                                  • balbinkaja Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 30.12.09, 00:15
                                                    testuj i mnie nie denerwuj! :p
                                                  • chantal10 Re: Wejdź na www.4krokidocudu.pl 30.12.09, 08:54
                                                    Kobito testuj i nie denerwuj nas i siebie!! I daj zaraz znać jaki wynik wink
                                                  • pudelek09 TESTuje!jutro rano 30.12.09, 17:10
                                                    J.w-BLAGAM! TRZYMAJCIE KCIUKI! MODLCIE SIE ZA MNIE! I WOGOLE!
                                                    W CZASIE CZEKANIA NA WYNIK CHYBA ZEJDE NA ZAWAL!Ale kupilam test
                                                    godz temu i dopadlo mnie jakies przeczucie,ze niepotrzebnie bo chyba
                                                    nic z tego.Juz wariuje!Piersi mnie bola od rana jak przed@
                                                  • balbinkaja Re: TESTuje!jutro rano 30.12.09, 17:31
                                                    no to jutro rano jak przyjde z pracy to dopadam kompa. Mam nadzieje, ze
                                                    zameldujesz juz o 7 rano wink
                                                  • pudelek09 Re: TESTuje!jutro rano 30.12.09, 18:48
                                                    Wynajduje sobie zajecia zeby nie myslec.Tak to z dnia na dzien jakos
                                                    leci-wstaje,@nie ma,jest nadzieja,ale jak wiem,ze po tescie wyjasni
                                                    sie-jak pozytywnie to zwariuje z radosci,ale...to koniec nadzieji
                                                    kolejnej!zwariuje z rozpaczy!A sylwerster bedzie spierd...BOJE SIE!
                                                    Gdyby nie te bole brzucha,ale tak boje sie ze przed @,albo cos nie
                                                    tak!
                                                  • pudelek09 Re: TESTuje!jutro rano 31.12.09, 08:59
                                                    QRW... MAC!JEDNA KRECHA! KONIEC ZLUDZEN,NADZIEJI I WSZYSTKIEGO!
                                                    NADAL BEDZIECIE MUSIALY MNIE ZNOSIC NA TYM FORUM! NAWET NIE MAM SILY
                                                    ZEBY PORZADNIE SIE WYRYCZEC!
                                                    A JUZ MYSLALAM,ZE BEDE MOGLA KTOREJS ODDAC OWITRELLE,KTORE CZEKA
                                                    SOBIE W LODOWCE!
                                                    KOLEJNY CHOLERNY ROK SIE KONCZY!SKAD ZNALEZC NADZIEJE,ZE TEN
                                                    NASTEPNY TO JUZ BEDZIE TEN!TRZEBA WIERZYC...W STYCZNIU OSTATNIA
                                                    INSEMINACJA,A POTEM?
                                                  • chantal10 Re: TESTuje!jutro rano 31.12.09, 09:22
                                                    O ja durna, na innym wątku zapytałam o wynik testy zanim przeczytałam tutaj postyuncertain
                                                    Bardzo mi przykro, że się rozczarowałaś sad Nie wiem co czujesz, ale nie umiem
                                                    też znaleźć słów na pocieszenie sad Przytulam kiss
                                                  • pudelek09 Re: TESTuje!jutro rano 31.12.09, 12:26
                                                    Prawda jest taka,ze sama niewiem co czuje!dzieki
                                                  • balbinkaja Re: TESTuje!jutro rano 31.12.09, 13:36
                                                    No bardzo mi przykro uncertain Na pewno Cie to nie pocieszy ale i u mnie lipa wiec...
                                                    trzeba sie dzisiaj pozadnie zalac!

                                                    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku wink
                                                  • balbinkaja Re: TESTuje!jutro rano 31.12.09, 13:37
                                                    znaczy sie porządnie :p
                                                  • darunia69 Re: TESTuje!jutro rano 01.01.10, 06:33
                                                    Pudelku i dziewczyny dolaczam do was!!!! dzis na balu Sylwestrowym zupelnie
                                                    niespodziewanie zawitala do mnie @@@@@@@@ Qrwa mac!!! nawet nie mialam nic do
                                                    podlozenia bo mialam dostac okolo 5 stycznia a tu ZONK Bal spierd...i Nowy Rok
                                                    tez poszedl sie....sory za slowa ale juz nie wyrabiam. No po prostu rok zaczal
                                                    mi sie cudownie co? do dupy to wszystko. Pudelku zaloz nowy watek bo ten juz ma
                                                    ponad 100 i moze nowy watek bedzie szczesliwszy w nowym roku? chociaz dla jednej
                                                    z nas.
                                                    Jak sie bawilyscie?
                                                  • pudelek09 Re: TESTuje!jutro rano 03.01.10, 21:51
                                                    O to wspolczuje takiego sylwka!Na pocieszenie-ja tez mialam dretwa
                                                    zabawe.
                                                    NOWY WATEK ZALOZONY!OBY SZCZESLIWY DLA NAS WSZYSTKICH!!!NIE MA
                                                    INNEGO WYJSCIA!
                                                    do >zobaczenia<na nowym watku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka