Dodaj do ulubionych

wtórna niepłodność - luty

02.02.04, 09:13
cześć dziewczyny - ale spadłyśmy - wiem wiem ferie. Pozwalam sobie na nowy
wątek z oznaczeniem miesiąca bo poprzedni był juz tak długi że otwierał mie
sie bardzo długo.
Właśnie wróćiłam z nart i było wspaniale. dziś jest 13 dzień po inseminacji i
niestety chyba @ nastapi lada dzień - objawów ciąży brak za to pokazały się
drobne czerwono-brunatne upławy. W ostatnim cyklu tez tak było - wydaje mi
sie że to od progenovy i luteiny - w każdym razie dla świetego spokoju kupię
dziś test. Teraz bardziej sie boje by nastepna inseminacja nie wypadła w
niedzielę. pozdrawiam was robaczek
Obserwuj wątek
    • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.04, 11:37
      Robaczku, nie trać nadziei. Takie objawy plamienia zdarzają sie przy wczesnej
      ciąży. Dobrze przynajmniej, że wykorzystałaś czynnie ten czas oczekiwania na
      rezultaty, bo inaczej można zwariować. Informuj o postępach w sprawie. Ja
      trzymam kciuki!!!! Sama podejmuję dalszą walkę i oby z lepszymi wynikami.
      • Gość: anula291 Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.04, 12:18
        cześć, zaczyna nowy cykl starań(czwarty)!!@@@przyszła w niedziele 2 dni za
        wcześnie!! w piątek idę do lekarza, troszkę się przebadać, czy przypadkiem
        przez te 10 lat przerwy w dzieciątkach nic się nie pozmieniało!!
    • Gość: Misiekxx Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.localdomain / *.metron.torun.pl 02.02.04, 13:58
      Roobaczku, ja po inseminacji odchodziłam od zmysłów i wyobrażałam sobie objawy
      ciązy...wiem, głupota!!!A jak dostałam miesiączkę to ryczałam pół dnia, drugie
      pół objadałam się czekoladą, potem weszłam na forum i wypłakałam się
      dziewczynom i wiesz co .... pomogło, to nie tragedia (choć smutne bo wiem, że i
      ja i mąż jesteśmy "płodni" a dzidzi ani widu ani słychu), trzeba wierzyć i
      próbować.
      P.S. to w jakim odstępie masz inseminacje? ja miałam dzień po dniu 2x, teraz
      zmieniłam lekarza-tamten nie przejął się moim przypadkiem...
      Życzę fasolki!
      • Gość: kostruszka Re: wtórna niepłodność - luty IP: w3cache.* / *.2-0.pl 02.02.04, 20:30
        No to ja się melduję! U mnie 28 dc. Wczoraj miałam sporą deprechę z powodu
        zbliżającej sie @, ale mój małżonek skutecznie mnie "wyleczył" (w wiadomy
        sposób...). Dzisiaj już mam o wiele lepszy nastrój, po raz pierwszy od kilku
        cykli "nie wczuwam" się w siebie, by wyłapać wszystkie objawy "ciąży". Jakoś
        inaczej się czuję, jakby świat nabrał więcej barw. Życzę wszystkim "wtórnym" i
        nie tylko powodzenia w lutowych staraniach. Pozdrawiam. Kasia
    • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 03.02.04, 08:22
      witam z samego rana. 27 dc zrobiłam test i jak sie spodziewałam negatywny.
      Teraz zostaje mi czekać w pokorze i z niecierpliwością (szkoda czsu) na @. Z
      nastawieniem nie najgorsze (bywało znacznie gorzej) - jakoś tak nie czułam bym
      była w ciąży.
      Inseminacje miałam tylko raz - zaraz po pęknięciu pęcherzyka - byl bardzo duzy
      i nie wiadomo było czy nie zmieni sie w torbielkę więc chodziłam i sprawdzałam
      czy peka. Dwukrotne podanie niewątpliwie poprawia "ststystykę" - niestety
      inseminacja ze stymulacja plemników w novum kosztuje 700 zł - podwójna plus
      wizyty to byłoby dla nas zbyt dużo - zwłaszcza że ta "statystyka" nie przyrasta
      tak znacząco. W tym cyklu chiałabym mieć ins tuż przed pęknięciem - ale to
      wszystko zależy jak mi pójdzie stymulacja clo. pozdrawiam jeszcze przed poranną
      kawą. robaczek
      • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.04, 10:34
        Robaczku, ja tez śmigam do nOvum od 5 miesięcy. Do tej pory stymulowano mnie
        clo, ale moje jajniki były dość oporne. Produkowały, ale mało i nie zawsze
        skutecznie (2 razy nie pękły pęcherzyki). Teraz (w lutym) próba nowej metody -
        zastrzyki, Nie wiem dokłądnie jakie, ale podejrzewam że coś podobnego do tych,
        któe stosuje się przed in vitro. U kogo się leczysz - ja u dr Taszyckiej i
        sobie chwalę!
        • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 03.02.04, 11:53
          lecze sie u dr Starosławskiej i dr Zamory - właściwie równolegle - tzn. ide tam
          gdzie jest wolny termin - oboej mnie juz rozpoznaja - i co najwazniejsze jestem
          zadowolona, gdyby jeszcze osiagnąc jakis pozytywny wynik testu to byłoby super.
        • agakra Re: wtórna niepłodność - luty 03.02.04, 12:12
          Gość portalu: Bas napisał(a):
          Teraz (w lutym) próba nowej metody -
          > zastrzyki, Nie wiem dokłądnie jakie, ale podejrzewam że coś podobnego do
          tych,
          > któe stosuje się przed in vitro.

          Pewnie dadzą ci menogol, 5 zastrzyków co drugi dzień, skuteczne, mi urosły dwa
          pecherzyki
          • Gość: mafka Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 13:05
            Cześć.Droga agakro-a cóz to są za zastrzyki? Kojarzysz może co mają w składzie?
            I czy można je przyjmować "samodzielnie"-tj czy zaprzyjażniona pielęgniarka
            może je podać?A cena w granicach przyzwoitości?Ja słabo reaguję na stymulację
            CLO, pewnie to będzie następny krok mojej ginki(tak wspominała), więc robię
            rekonesans co i jak...Moze po tym coś zacznie rosnąć...Pozdrawiam, wracam do
            pracy brrrr
          • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.04, 10:14
            Wtam Cię agakra! Menogon już kiedyś brałam, ale dopiero po 9 dc (wcześniej był
            clo). Teraz podobno mam dostawać zastrzyki od 3 dc, ale szczegółów procedury
            nie znam. Może Ty masz podobne doświadczenia. Podziel się proszę detalami
            (kiedy monitoring , ile razy itp), bo do środy (wtedy mam umówioną wizytę)
            zapętlę się przy domysłach. Pozdrawiam
            • agakra Re: wtórna niepłodność - luty 06.02.04, 12:22
              sorki, dopiero przeczytałam
              Menogon biorę od 3 dc co drugi dzień najczęściej 6 zastrzyków domięśniowych, mi
              robi zaprzyjażniona pielęgniarka bo one jak za szybko sie zrobi to boli, do
              tego clo też od 3 do 7 dc, póżniej, 11-12 dc usg, lekarz podejmuje decyzje czy
              pregnyl czy jeszcze jeden menogon a póżniej wiadomo przytulanie i następnego
              dnia 2x1 luteina podjęzykowa, póżniej test ok 28 dc i znowu do lekarza i tak od
              września, pęcherzyki rosną i pękaja.
    • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 04.02.04, 11:55
      dziś przyszła @ - i co dziwne nawet sie cieszę. Skoro juz nie jestem w ciązy
      to lepiej by 14 dzien cyklu (u mnie to jest najczęściej owulacja) - wypadał w
      środę niż w niedzielę (zamiast normalnego przytulania inseminacja - więc lepiej
      w normalny dzień pracy). troche smutno na naszym formu - pewnie przez ferie
      (szkoda tylko że w dziewczyn pada desz - ale może wtedy jest lepsze nastawienie
      na przytulanie - przecież lepiej sobie poleżec niż moknąć na stoku). Ale lepiej
      moknąć niż siedzieć w pracy - zwłaszcza, gdy sie nie mozna wygrzebać z
      papierów. pozdrawiam was robaczek
      • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 09:43
        Przykro mi, że się nie udało, ale może następnym razem będzie lepiej - NIE -
        na pewno będzie lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 06.02.04, 09:46
          dzięki. jak nic nie robisz to ci sie nigdy nie uda, kiedys musza byc wreszcie
          te dwie kresi. robaczek
    • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 09.02.04, 08:40
      muszę nas podciagnąc bo strasznie spadłysmy przez weekend. U mnie bez zmian -
      na razie biorę clo i czekam na inseminację. robaczek
      • Gość: mafka Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.org / *.crowley.pl 09.02.04, 09:33
        Cześc kobitki-rzeczywiście spadamy niziutko od czasu do czasu....Mój udział
        też w tym spory, bo przyznaję, iż w ramach wyluzowania z prokreacyjnymi
        tematami staram się na forum mniej zaglądać.A poza tym tysiące sprawek różnych-
        wiecie jak to jest.Smutno, bo moja latorośl cały weekand dręczyła zamówieniami
        na rodzeństwo...Powód-w piątek do przedszkola wróciła "najlepsza przyjaciółka"
        oznajmiając, że ma siostrzyczkę. Tamta Mała dość mocno całą sprawę przeżyła,
        więc zabaw innych niż w dzidziusia nie było i w efekcie miałam
        przechlapane.Wspaniałość posiadania rodzeństwa przybrała ogromne gabaryty dla
        mojej córki..Ech, życie......A ja z pełnobjawowym syndromem napięcia przed @-
        już sama ze sobą wytrzymać nie mogę! Wypryski, spuchnięty cyc, totalne
        rozchwianie i kompletny brak cierpliwości...wczoraj pewien osobnik o mało nie
        stracił ręki gdy po raz czwarty założenie rękawiczek okazało się zbyt
        trudne..Niech już przyjdzie ta @, popłaczę ale zacznę znów karmić się
        nadzieją.A poza tym istnieje duże zagrożenie ukatrupinia członków rodziny-z
        mężem na czele( wczoraj oznajmił, że wywiezie mnie na działkę jeśli nie
        przestanę smile Także jeszcze przemoc w rodzinie smile) Trzymajcie się, pa
    • havena Re: wtórna niepłodność - luty 09.02.04, 22:27
      Witajcie!
      Ale spadlysmy!!!
      Chyba mam pecha - wyraznie czuje owu, a ten cykl musi byc stracony!!! Za
      tydzien wyrywam osemke i czeka mnie przeswietlenie, znieczulenie i zapewne
      antybiotyksad Nie chce ryzykowac. Smutno mi z tego powodu. A tu jeszcze
      Walentynki... Buuu! Pocieszcie, prosze!

      Pozdrawiam,
      Havena
    • Gość: mafka Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.crowley.pl 10.02.04, 18:23
      Cześć, co u Was? Ja już dzisiaj z @, pierwszy dzień ale może to i lepiej.Co
      prawda zawsze tli się we mnie nadzieja, gdy ta cholera się nie pojawia, ale w
      minionym bezowulacyjnym cyklu to szanse były żadne........Puściło napięcie,
      rozdrażnienie i teraz mam już tylko lęki czy nowy cykl będzie bardziej
      owocny.Ale co ma być to będzie.Kochane, czy biorąc Clostibegyt miałyście
      powiedziane kiedy najlepiej go zażyć? Rano, wieczór,na czczo czy po posiłkach?
      Nie dopytałam ginki a chcę zrobić wszystko, żeby była jak największa szansa
      na "wystymulowanie" tych ospałych jajników piekielnych....A czy miałyście do
      tego jakieś inne wspomagacze? Gdzieś obiło mi się o oczy na tym forum, że
      jeszcze coś równocześnie dziewczyny biorą-a ja tylko Clo i kwas foliowy...Ale
      to dopiero mój drugi cykl stymulowany-czy to ok, że jeszcze innych leków nie
      mam włączonych? Jak myślicie? Proszę, podzielcie się jak z Wami
      było.Pozdrawiam, pa
      • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 11.02.04, 09:12
        moja gin powiedziała że clo najlepiej rano. ja tez przez rok tylko clo, pregnyl
        (zastrzyk na peknięcie - po clo pęcherzyk pęka po ok. 30 h ale może się zdarzyc
        ze 2 dni póxniej masz powtórną owulację (jeśli w trakcie stymilacji wyrósł
        jedne duzy i jeszcze jakiś mniejszy pęcherzyk - wtedy on tez może pęknąc (i
        wtedy możesz mieć dłuższy cykl)). Po peknięciu komórka jajowa "żyje ok 24 h"
        ale jest gotowa do zapłodnienia przez ok 12 h (tzn. najpier nie jest, potem
        jest a potem znów nie jest). Co do przytulania się to najlepiej zacząć dopiero
        po 12 - 20 h po pregnylu i to po kilku dniach przerwy (kilka dni powoduje
        wzmocnienie nasienia - najgorsza jakośc nasienia jest wtedy gdy przytulamy sie
        stale rano i wieczorem - plemniki są w stanie przeżyć do 48 h - niektóre nawet
        72)to moja wiedza zdobyta przez rok stymulacji
        kwas foliowy łykaj koniecznie.
        Koniecznie zróbcie badania bakteriologiczne - bakterie mogą utrudniac
        zapłodnienie i przyczyniaja sie do większego prawdopodobieństwa poronień - wasi
        faceci też (ja nie miałam a mój mąż miał, a wcześniej odwrotnie)
        Koniecznie zróbcie badania nasienia (w novum razem z bakteriologią ok 90) -
        ponieważ dla facetów to mało przyjemne spytajcie czy mozna przywieżć nasienie z
        domu (w sterylnym pojemniku na mocz z apteki) - w novum należy dostarczyc je do
        1 h (trzymając w ciepełku - najlepiej na brzuszku)
        ale sie od rana wymądrzam - starma się naładowac pozytywnie w poniedziałek
        druga inseminacja. pozdrawiam robaczek
    • Gość: maria Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 10:12
      • Gość: maria Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 10:21
        Witam wszystkie starające sie o dzidziusia, do tej pory zaglądałam na forum od
        czasu do czasu. Mam 1,5 rocznego synka (w ciążę zaszłam po leczeniu) obecnie od
        jakiegoś czasu -4 m-cy staramy się o drugie dziecko, no i problem powrócił.
        Cieszę się ze pomyśleliśmy dość szybko o drugim maluszku bo po wczorajszej
        wizycie u pani doktor (poleconej przez kogoś z forum) chyba nie ma co się
        cieszyc - cykl nieregularny od zawsze, brak owulacji, hormony "zwariowały".
        Niestety cała cięzka droga przede mną, ale po pierszej ciązy wiem że warto. Tak
        więc ja też zaczynam starania no i teraz będzie mi łatwiej bo mam komu się
        wyżalić, jesteście WY z podobnymi problemami, mam nadzieje że za jakiś czas
        będę mogła napisać ja też mam dwie kreski.
    • Gość: mafka Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 10:56
      Witaj Mario-obyś nie na długo gościła tu, na forum niepłodność! dZIĘKI
      ROOBACZKU ZA INFO, WCALE NIE ODCZUŁAM, ŻE SIĘ MĄDRZYSZ smile Co prawda większość
      spraw o których wspominasz dotyczyć będzie mnie dopiero gdy coś uda mi się
      wyhodować smile) ale będę już przygotowana na to co mnie czeka.Właściwie godzinny
      grafik przytuleń już mogłabym wstępnie opracować smileŻartuję sobie -bo tak mam
      jak się martwię; tak bardzo chciałabym aby tym razem stymulacja przyniosła
      efekty..... A poważnie-trzyma kciuki za kolejną Twoją próbę-oby skutecznie!
      Ściskam, niestety czas wracać do pracu.Buuuuuuu
      Ps.Cholera co z tą czcionką.....
      • Gość: Akinom Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.zwm.punkt.pl / *.punkt.pl 11.02.04, 20:23
        Witajcie dziewczynki -jestem po urlopie.Trochę odpoczęłam od kompa i innych
        spraw.Ciekawa byłam co u Was.Troszkę poczytałam i ...trzymam za Was kciuki.U
        mnie drugi dzień @@@@.Nawet tak nie płaczę chociaż wydawało mi się że owulacja
        była na 100%.A tu dalej nic.To już 1,5 roku prób,nie mam już siły .Nie
        obiecuję ,że będę próbować w kolejnym cyklu ale napewno Was odwiedzę,choćby po
        to by podtrzymać to forum,jesteście mlodsze napewno się powiedzie.Pa
    • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.02.04, 21:03
      Cześć dziewczyny! Ja wysiadam ... rezygnuję na jakiś czas z dalszych
      stymulacji. Jestem zmeczona, zniechęcona i muszę odpocząć. Wam jednak życzę
      wytwałości!!! Robaczek - jestem pewna, że Ci sie uda! Za pozostałe też trzymam
      kciuki!
      • roobaczek Re: wtórna niepłodność - luty 16.02.04, 17:50
        spadłyśmy. bas nie dawaj za wygrana bo osobiści ci przyleję. (napisz na priva
        to ci nagadam poza siecią) dzis byłam na inseminacji - ale nie jestem
        przekonana czy miała ona sens - po clo miałam tak dużo drobnych pęcherzyków ze
        nikt nie mógł sie zorientować czy wiodący po dwóch dniach przestał rosnąć czy
        tez pękł - mam nadzieję że pękł wskazywałby na to płyn ale mina gin nie była
        zachwycona . na dodoatek zapomniano o mnie i zostałam w kropce dzwonic z
        komórki by mnie ściągneli czy też zleść samej Joga sie jeszcze na coś przydała
        i mimo starszego wieku dzielnie sobie poradziłam nie rozbijając niczego sobie.
        Druga ins jest gorsza - w przeciwieństwie do pierwszej gdzy miałam nadzieję że
        te 15% to ja teraz myslę że jestem w tych 85%. naewt podjełam rozmowę z mężem o
        zaprzestaniu prób ale skwitowal mnie tak tak do nastepnego okresu.
        pozdrawiam was robaczek
        • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.04, 19:54
          Roobaczek, chętnie bym z Tobą pogawędziła, ale nie wiem jak to zrobić. Pewnie
          powinnam sobie założyć konto, ale co dalej?
          Ja co prawda wycofałam się (przynajmniej w tym cyklu), ale sprawdzam co sie z
          Wami dzieje, więc czekam na dobre wieści!!!
    • havena Re: wtórna niepłodność - luty 17.02.04, 09:04
      Czesc Dziewczyny!
      To ja, podciagam watek, bo faktycznie spadlysmy! Oczywiscie niezmiennie trzymam
      kciuki za Wasze starania i wciaz wierze, ze kiedys nam sie uda.
      Wczoraj mialam rwac osemke, ale pan tak sie zawzial na mojego meza (1.5 godziny
      na fotelu), ze dla mnie juz nie wystarczylo czasu, hi, hismile Tak wiec z
      nastepnego cyklu rowniez nici, bo umowilam sie na kolejna wizyte w marcu. Ale
      jakos mnie to nie doluje, bo przerwa byla mi potrzebna - po pieciu nieudanych
      cyklach i trwodze: przyjdzie @ czy nie przyjdzie - teraz jestem spokojna, bo
      wiem, ze bedzie na 100% smile I mam swiadomosc, ze jak dzidzia bedzie chciala, to
      sie pojawi, a jak nie - trudno. W zyciu juz duzo osiagnelam i mam sie z czego
      cieszycsmile

      Pozdrawiam Was serdecznie,
      Havena
    • smedron Re: wtórna niepłodność - pocieszenie 17.02.04, 11:28
      Hej!!
      Pisze do wszystkich starajacych sie o dzidzie,niedawno bylam w podobnej syt.Mam
      jedno 5-letnie dziecko i od ok. 2 lat staralismy sie o drugie.Mialam podobne
      problemy jak kilka z was,tabletki,potem dlugie bezowulacujne cykle.Na poczatku
      nik nie chcial sie nami zajac,bo przeciez maja dziecko i mlodzi,lekarz
      ordynowal mi homeopatie i wyjazd na urlop.Zaszlam w cize i poronilam-potem wiec
      procedura obowiazujaca po poronieniu,czekanie ,badadnia,proby i rok minal.Z
      badan nie wynikalo nic zlego,troche niski progesteron,ale duphaston pomogl.I w
      koncu stymulacja Clo,zareagowalam na nia b. dobrze,jeden pecherzyk dom.raz w
      jednym,a raz w drugim jajniku-po monitoringu wracalam z dokladnymi wytycznymi
      kiedy sie przytulac.Po 3 nieudanych mscach,moj lekarz stwierdzil,ze
      skoro,pecherzyki byly,pekaly i stosunek byl,a ciazy nie ma,to problem lezy
      gdzie indziej i zostaje nam in vitro.Dostalam namiary na klinike i mielismy sie
      tam zglosic po swietach.Stwierdzilismy jednak z mezem,ze raczej damy spokoj,w
      koncu mamy juz jedno dziecko.No i w grudniu zaszlam w ciazesmile)Moze to magia
      swiat,moze zrzucilam z siebie obciazenie psych.,moze seks w koncu byl
      spontaniczny i radosny (bo na komende,nam strasznie nie szlo).Teraz jestem w
      16tyg. ciazy-bylo niewesolo (krawienie,plamienie,szpital),ale juz jest dobrze.
      Wiec glowa do gory,skoro mnie sie udalo,to wam tez.Pozdrawiam serdecznie.Ewa
      • Gość: Bas Re: wtórna niepłodność - pocieszenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.04, 20:31
        Hej Ewa. Takie posty mnie podbudowują. Wiem, ze cuda się zdarzają, choć mam
        wrażenie że mnie jakoś omijają. Twoja historia jednak brzmi prawie jak moje
        koleje losu, więc chyba jeszcze nie wszystko stracone... Na razie odpoczywam po
        kilkumiesięcznej stymulacji, bo wysiadam psychicznie może wrócę na plac boju
        za miesiąc. Tobie - Ewo gratuluję !!!
      • Gość: maria Re: wtórna niepłodność - pocieszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 09:45
        hej! strasznie się cieszę że Ci się udało, ja sama jak tu już wcześniej pisałam
        staram się o drugiego malucha obecnie moja pani doktor spróbuje ustawić mi
        cykl, nie chciała wywoływać miesiączki, podobno hormony są w miarę ok a
        zablokował mnie zastrzyk deprowera podany przez wcześniejszego lekarza (8
        tygodni po porodzie), obecnie dostałam calidiol i duphaston. Muszę się uzbroić
        w cierpliwość najpierw ustawić jakoś organizm a potem starać się o malucha. Nic
        tylko usiąść i płakać, zmarnowanych 8 miesięcy na bezsensowne starania. Mam
        nadzieje że wszystko wróci w końcu do normy, a takie listy jak Twój napawają
        optymizmem no i idzie wiosna. pozdrawiam
        • smedron Re: wtórna niepłodność - pocieszenie 18.02.04, 10:19
          Hej!
          Ciesze sie ,ze pocieszylam.smile)Niestety starania o dzidzie nie sa czyms
          krotkotrwalym,nam zajelo to 2 lata.A ja z msca na msc godzilam sie coraz
          bardziej z tym,ze wiecej dzieci miec nie bede.Wolalam to , niz ciagle
          napiecie:uda sie tym razem ,czy nie.Kupilam w duzej paczce testy ciazowe i z
          kieliszkiem wina czeklalam na wyniki.Najczesciej przydawal sie na pocieszenie.
          Teraz mysle,ze lekarz,ktory proponowal mi urlopy,korzystanie z
          wakacji,cieszenie sie synem,mial racje,wiem jednak ze to nielatwe,zwyczjnie
          jest nam przykro,ze znow sie nic.
          Bedzie dobrze,zobazcycie,pozdrawiam.Ewa
          • roobaczek Re: wtórna niepłodność - pocieszenie 23.02.04, 08:55
            podciagam bo po paru dniach nieobecności strasznie spadłyśmy. u mnie bez zmian
            poczekam jeszcze tydzień i zrobie test. gratuluję smedron. niestety trudno
            zapomniec o staraniach kiedy matka njlepszej przyjaciółki mojej córki właśnie
            urodziła laleczke - dzidziusia - no i "Karolina ma ja nie. jestem
            nieszczęśliwa. urodx mi dmojego dzidziusia" teściowa też swoje uwagi do tego
            dołozyła (bo jak macie jedno to przecież możecie mieć wiećej itp)i tak cały
            weekend - juz chyba lepiej wrócic do pracy . pozdrawiam z poniedziałkiem
            robaczek
            • Gość: kostruszka Re: wtórna niepłodność - pocieszenie IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.02.04, 10:04
              Cześć, melduję się i ja na lutowej liście. Na początku cyklu wprawdzie
              obiecywałam sobie,że w tym miesiącu odpuszczam, bo styczniowe niepowodzenie
              bardzo mocno przeżyłam, ale ostatnio tak często odwiedzałam koleżanki mające
              maleńkie dzieci, że znowu poczułam "zew natury". Szczerze mówiąc jestem z tego
              powodu na siebie zła, bo ciągłe wracanie na to forum (mimo że krzepiące w
              trudnych chwilach), przytulanko w wyznaczone dni (intuicyjnie płodne, bo jakoś
              nie mam odwagi wybrać się do lekarza i zacząć odpowiednie badania), czekanie na
              możliwość zrobienia testu i bolesny zawód po jego wykonaniu po prostu wytrącają
              mnie z równowagi. No ale cóż, głowa do góry! Kasia
    • Gość: asia Re: wtórna niepłodność - luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:33
      mam pytanko, a w zasadzie problem... pozwoliłam się podpiąć tutaj bo to chyba
      najwłaściwsze miejsce... Dziweczyny ustawcie meni do pionu proszę. W czym
      rzzecz a no w tym, ze mam dwójkę dizeci ( pierwsze z leczenia PCO, drugie
      darowane od losu) a mi sie marzy 3. Głupie to wszystko i takie poplątane.
      dzieci rosną za chwilke pójda do szkoły a mi tak bardzo tęskno za takim
      maluchem... Niby nie jest źle: oboje mamy pracę, mamy mieszkanie- niewielkie
      ale mamy... nasze dizeci juz powychodziły z chorób... Ale... mąż jak na razie
      nie chce się zgodzić... bo boi się jak sobie organizacyjnie (i finansowo) damy
      radę gdy będę na zwolnieniu przez 4 mies. ciąży, gdy będe na macierzyńskim. boi
      się co potem (fakt musiałabym poszukać opiekunki do malucha). Pamięta obie
      poprzednie ciąże, problemy maluszków ze zdrowiem i na razie twardo mówi nie...
      poradźcie odpuścić sobie, czy jednak go na to powoli namawiać? No i jeszcze
      jest pytanie jak tym razem byłoby z zajściem w ciażę? obecnie biorę leki na PCO
      i wcale nie musi być tak jak przedtem że od razu za 1 razem sie uda, czy zniose
      kolejne ewentualne niepowodzenia? Nikt mnie nie zrozumie tak jak wy i dlatego
      licze na wasza opinię. Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka