Dodaj do ulubionych

Z innej beczki

21.01.10, 01:05
Żeby nas wszystkie pocieszyć to tak sobie myślę, że jak zostaniemy mamami, to
nasze dzieci będą najukochańsze na świecie, bo tak bardzo bardzo nam zależy,
żeby się pojawiły. I będą najmądrzejsze i najbardziej inteligentne.... bo
przecież powstają z tak bardzo "wyselekcjonowanego" i najlepszego materiału,
że nie może być inaczej smile
Obserwuj wątek
    • zosia9 Re: Z innej beczki 21.01.10, 22:17
      A jak się bedziesz przyznawać że z in vitro, to wszyscy w klinikach,
      przychodniach itd będą was kojarzyć i iść na rękewink, nawet w
      aptekachwink
      Jest ogromne społecne poparcie dla tego typu leczenia, tylko tak
      jakby "po cichu" bo nie wiadomo co mysli rozmówca.
    • effie1980 Re: Z innej beczki 22.01.10, 10:29
      A mnie własnie marwi, ze bede dziecko traktowac inaczej niz jesli
      byłabym w ciazy bez zadnych problemów. Boje sie, ze bede
      nadopiekuncza. Wczesniej myslałam, ze moge jechac na wakacje, co tam
      lot samolotem, bez przesady trzeba zyc i robic na co ma sie ochote,
      oczywiscie z umiarem. Teraz zauwazam, ze kiedy mysle o wakacjach,
      zastanawiam sie czy nie bede w tedy w ciazy, gdzie w zwiazku z tym
      powinnam pojechac itd.
      Mam przykład przyjaciół, którym urodziło sie dziecko po poronieniu i
      sa straszliwie nadopiekunczy. Z zewnatrz wyglada to tak jakby
      zupełnie ograniczyli swoje zycie. Wakacje za granica nie, bo nie
      wiadomo jak daleko szpital itd. Dziecko w porownaniu do rowniesnikow
      jest dzikie, strasznie niesmiale. Mysle, ze byłabym na siebie zła
      jesli te wszystkie cierpienia i niepowodzenia wplynely na to w jaki
      sosob bede dzieci wychowywac.
      Wiec nie specjalnie chce myslec ze dziecko bedzie takie
      'wyselekcjonowane', chciałabym zeby było noramlnym dzieckiem co sie
      przewroci, ubrodzi czy potłucze a ja nie bede histeryzowac z byle
      powodu, ale wiem ze po bardzo długich oczekiwaniach to moze byc
      trudne....
      • mamafrania04 Re: Z innej beczki 22.01.10, 12:00
        A mało jest rodziców którzy nie mają problemu z zajściem w ciążę, a z dzieci robią kaleki swoją nadopiekuńczością. Wszystko zależy od nas. Początek jest trudny, ale potem wszystko jest już normalnie. Mój syn nigdy nie był faworyzowany, albo inaczej traktowany bo to dziecko po in vitro. A co do wakacji, to chyba każdy rodzić jadąc z dzieckiem musi wiedzieć gdzie może otrzymać pomoc w razie potrzeby. Co do Twoich znajomych to robią wielką krzywdę własnemu dziecku. Nie dajmy się zwariować!!!
    • kavainca Re: Z innej beczki 22.01.10, 12:39
      Moje dziecko, które niedługo się narodzi, jest dla mnie cudem. Ale
      przeciez poczecie, bez względu na to jak sie dokonuje, jest CUDEMsmile
      I nie ma znaczenia czy wyselekcjonowane (troszkę mi faszyzmem
      zaleciało, choć 100% niezamierzonymsmile) czy nie - życie to cud i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka