martulinek
20.02.04, 16:36
Pisałam już o tym na forum - ale jeszcze przypomnę: otóż w 32 d.c. z powodu
plamienia (co lekarz określił później jako brudzenie) wylądowałam na izbie
przyjęć, ponieważ bardzo bałam się, że znowu przytrafi się mi poronienie.
Lekarz, jak to nazwał - profilaktycznie, przepisał mi jedno opakowanie
luteiny podjęzykowej - dawkowanie: 2x50mg. Opakowanie kończy się 26
lutego.Niestety moja lekarka wyjechała na narty i udało mi się zarejestrować
dopiero na 9 marca. Z tego co tu wyczytałam na forum, progesteronu nie można
tak odstawić nagle, ale stopniowo. Generalnie mam obiekcje co do stosowania
tego leku w moim przypadku i najchętniej już teraz bym go odstawiła (nie mam
żadnych zaburzeń hormonalnych, poprzednio straciłam ciąże biochemiczną), no
ale skoro nie można nagle... Co wy o tym sądzicie, jestem ciekawa. Jedyne co
mi przychodzi do głowy, to znowu pójść do tego lekarza w szpitalu...