kortis
25.02.04, 20:54
Dziewczyny jestem tu pierwszy raz. Przyznam jednak, że czytałam Wasze
wypowiedzi od jakiegoś czasu. Bardzo mi pomogły przygotować się psychicznie
do in vitro.Jestem już po punkcji. Mam trzy zapłodnione jajeczka, przede mną
transfer. Bardzo się boję, że się nie powiedzie. Chyba każda z nas jest na to
przygotowana, ale mimo wszystko wierzy, że może się znajdzie w tych 20-30%,
którym się udaje. Nigdy się nie leczyłam, nie podawano mi hormonów. Mąż ma
słabe plemniki. Wydawało się , że mój trzydziestoparoletniletni organizm
lepiej odpowie na podane mi dawki hormonów - a tu tak mało jajeczek. Wiem, że
udaje się czasami z jednym, ale czy będzie tak ze mną. Jak przetrwać te
kilkanaście dni, żeby nie zwariować. Przecież to sa chyba ważne dni dla
zdrowia potomka, jesli we mnie zamieszka.