Gość: edit
IP: *.wilbo.com.pl
03.03.04, 16:56
Witam,
Czytam prawie wszystkie posty, odzywam sie bardzo rzadko. Bardzo cieszy gdy,
któraś z nas zachodzi w ciąże po wielu miesiącach prób, nam niestety nie jest
jeszcze dana taka radość, choć staramy się już od pół roku. Czasami już mi
się nie chce przytulać (mężowi też nie) ale robimy to dla dobra sprawy, z
myślą że może tym razem, jakaś mała iskierka nadziei.
Tak pewnie robi niejedna z Was, napiszcie proszę jak sobie radzicie z
kolejnym rozczarowaniem, co robicie aby ciągle o tym nie myśleć, ja już nie
mam siły na wyjazdy, wyjścia do znajomych, itp..., praca też nie jest dla
mnie lekarstwem na nie myślenie.
Pozdrawiam i życzę wszystkim dwóch wyraźnych kreseczek.