cebulka.dymka
06.03.04, 22:24
– to była pierwsza wizyta mojego czteroletniego synka w kinie!
Opisałam swoją długą historię cudów, które na pewno zdarzały się dzięki
pomocy Opatrzności, która w tylu odpowiednich momentach zesłała mi tak
wspaniałych ludzi, codziennie dziękuję Bogu za ten autobus, przede
wszystkim... W międzyczasie poznałam kilka osób zakonnych, które leczą się
homeopatycznie (w Polsce) i nie uważają jej za żadne znachorstwo, tylko
normalną dziedzinę medycyny...
Zajrzałam na to forum zupełnie przypadkiem, rzadko odwiedzam strony gazety i
internet w ogóle (albo, jak wolę mówić, Opatrzność sprawiła, że tu zajrzłam)
i zobaczyłam post o homeopatii. Mam nadzieję, że mój długi (przepraszam!)
post będzie takim cudem, dzięki któremu spróbujecie tej alternatywnej (w
Polsce alternatywna równa się gorsza) metody. Jak napisała dziewczyna, która
zaczęła ten post, żaden rozsądny lekarz nie obieca Wam cudów, a to, że
lekarz, o którym pisze powiedział jej, że „warto podjąć próbę”, ale że
istnieje prawdopodobieństwo, żehomeopatia może sobie nie poradzić, to na
pewno dobry i porządny człowiek. Dobry homeopata zdaje sobie sprawę, że nie
jest wszechmocny i nie ma w pogardzie medycyny uniwersyteckiej, bo sam jest
po studiach medycznych i docenia jej dobrodziejstwa.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie! Modlę się o Wasze szczęście!
Ania