Dodaj do ulubionych

laparoskopia

20.02.02, 16:12
Witam serdecznie forumowiczki/-czów, z piszę z zapytaniem o Wasze doświadczenia
związane z zabiegiem laparoskopii, prawdopodobnie czeka mnie to w najbliższej
przyszłości, i co tu dużo mówić - mam pietra. Nie tylko co do samego zabiegu,
ale bardziej tego, czego mogę się po nim spodziewać... Jestem po HSG, które
wypadło właściwie prawidłowo, poza tym, że jajowody są raczej długie i cienkie.
Po HSG, po kolejnych 3 mcach prób (+ clo - bez monitorownia, co chyba jest
błędem)nic się nie dzieje i zgodnie z planem diagozowania - teraz laparo. Czy
możecie się ze mną podzielić doświadczeniami - co to może dać? czy są w stanie
skorygować jakieś nie odpowiadające za rozrodczość narządy - chodzi mi o
niezdiagnozowane problemy z zaparciami? jak wygląda? ew. ile średnio kosztuje?.
Będę zobowiązana, pozdrawiam, s.
Obserwuj wątek
    • Gość: ula-w Re: laparoskopia IP: *.jti.com 21.02.02, 08:14
      Ja miałam laparoskopię ponad 2 lata temu w szpitalu na Solcu (Warszawa).
      Nie wspominam tego jakoś źle. Zabieg odbywa sie w narkozie. Trwał krótko bo
      wszystko okazało się w porządku. Potem trzeba było jeszcze poleżec mozliwie bez
      poruszania się / wstawania cały dzień, ale to też nie jest takie trudne.
      Natomiast u koleżanki, która miała laparoskopię tego samego dnia stwierdzono
      zrosty związane chyba z wcześniejszą operacją wyrostka. W trakcie tej
      laparoskopii usunięto jej te zrosty. Z tego co wiem to zabieg ten pozwala
      ocenic drozność , stan jajowodów (i pewnie coś jeszcze - na pewno o szczegóły
      zapytaj lekarza).
    • Gość: topola Re: laparoskopia IP: 217.8.167.* 21.02.02, 10:54
      Laparoskopię miałam w październiku 2001. Zabieg był przeprowadzony w Klinice AM
      na podstawie skierowania, więc nie był płatny.
      Laparoskopia była u mnie połączona z histeroskopią i oceną drożności i pracy
      jajowodów (mimo wcześniejszego HSG, które wykazało prawidłowy obraz). Uważam,
      że taka potrójna diagnostyka jest najlepsza z punktu widzenia pacjentki -
      maksymalnie dużo uzyskanych informacji i możliwości terapeutycznych w trakcie
      jednej narkozy.
      Histeroskopia umożliwia obejrzenie wnętrza macicy z ujściami jajowodów,
      pobranie wycinków endometrium do oceny histopatologicznej, usunięcie zrostów
      wewnątrzmacicznych i polipów.
      Natomiast laparoskopia, to oglądanie narządów od zewnątrz poprzez wprowadzenie
      laparoskopu do jamy brzusznej. Wcześniej oczywiście zostaje wpompowany gaz bez
      którego nie byłoby pola manewru dla narzędzi wprowadzonych do środka. Za pomocą
      laparoskopii można ocenić budowę i wzajemne ułożenie narządów rozrodczych,
      wykryć i usunąć endometriozę, próbować udrożnić jajowody w przypadku zrostów,
      przeprowadzić mikronacięcia powłoki jajników przy PCO. Zabieg wykonuje
      ginekolog, więc diagnostyka innych dolegliwości raczej nie wchodzi w rachubę.
      Po zabiegu zostają z reguły trzy "dziurki" - w pępku i dwie tuż nad linią
      włosów łonowych (które są zresztą ogolone przed zabiegiem). Ponieważ jest to
      zabieg chirurgiczny należy mieć co najmniej dwie dawki szczepienia przeciwko
      żółtaczce.
      Teraz krótko o samym pobycie w szpitalu. Badanie ogólne krwii z krzepliwością,
      EKG i RTG płuc miałam wykonane wcześniej, więc do szpitala zostałam przyjęta w
      przeddzień zabiegu. Tego dnia mogłam zjeść tylko śniadanie. Po południu
      dostałam lek wywołujący rozwolnienie - 2 saszetki z proszkiem, które należy
      rozpuścić łącznie w 2 litrach wody i wypić w ciągu kilku godzin. Nie będę
      opisywać co się działo później - łatwo się domyślić. Dodatkowymi atrakcjami
      tego dnia było golenie, rozmowa z anestezjologiem i ogólne stresowanie się
      mającym nastąpić zabiegiem. To ostatnie zupełnie zbędne, co okazało się dopiero
      po fakcie. W dzień zabiegu rano dostałam tabletki uspokajające, cudnej urody
      koszulę do przebrania i takiż czepek. Oprócz tego nie wolno mieć na sobie nic
      więcej - żadnych skarpetek, biżuterii, zegarków, ewentualnie protez czy
      soczewek kontaktowych. Potem wiozą na salę operacyjną, zakładają wenflon,
      ułożenie na stole operacyjnym, narkoza i ... .
      Potem wybudzenie na OIOM'ie. Bolał mnie brzuch - jak przed miesiączką, ale dość
      intensywnie. Dostałam zastrzyk przeciwbólowy. Mimo, że nie było mi zimno,
      miałam lekkie drżenie i same leciały mi łzy (nie mam pojęcia dlaczego).
      Ustąpiło to po ok. 5 minutach. Znieczulenie zniosłam bardzo dobrze - nie miałam
      nudności ani wymiotów i właściwie po wybudzeniu nie chciało mi się wcale spać,
      byłam tylko trochę osłabiona. Po powrocie na salę podłączono mi kroplówki. Po
      zabiegu najbardziej bolą żebra i łopatki (to po tym gazie). W razie potrzeby
      dostaje się zastrzyk przeciwbólowy. Może wystąpić plamienie - warto mieć
      podpaski.
      Na drugi dzień można już chodzić. Szczerze mówiąc, to wolałam chodzić niż
      leżeć, bo wtedy te żebra tak nie dokuczały. Jak leżałam, to nawet przy
      oddychaniu mnie bolało - do wytrzymania oczywiście. Na trzeci dzień wypis ze
      szpitala. Jeśli chcesz, to dostajesz zwolnienie. Praktycznie po dwóch, trzech
      dniach można wrócić do pracy pod warunkiem, że nie jest to praca obciążająca
      fizycznie.
      Jeszcze mi się przypomniało. Upewnij się czy Twój zabieg nie będzie zabiegiem
      tylko diagnostycznym. Czyli czy będzie możliwe przeprowadzenie również
      ewentualnej terapii (np. usunięcie endometriozy). Były ze mną w szpitalu
      dziewczyny, które miały laparoskopię przeprowadzoną w swoim miejscu
      zamieszkania i skończyło sie tylko na diagnozie. Na właściwy zabieg zostały
      skierowane do kliniki. Nie dość, że podwójny zabieg to jeszcze jaka strata
      czasu !
      Przepraszam jeśli przynudziłam. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to pisz na
      forum lub na priv.

      Pozdrawiam
      Topola
      • sowika Re: laparoskopia 21.02.02, 16:22
        Bardzo dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi, łatwiej mi będzie podjąć decyzję o
        dalszym leczeniu, rozmawiać z lekarzem i przejść sam zabieg. Z pewnością się
        jeszcze odezwę. Pozdrawiam serdecznie, s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka