Dodaj do ulubionych

HSG nie jest takie straszne!!!

19.07.10, 18:45
ten post adresuje do każdej z was która ma przed soba badanie
HSG.Tak było ze mną jeszcze pare dni temu-skierowanie na badanie w
ręku a strach przerażający.Oczywiście przed badaniem musiałam wejsc
na internet i poczytać-co było nie potrzebne.Wiele kobiet opisuje to
badanie jako potworny ból,jako coś tragicznego-i ja poszłam z takim
nastawieniem.Diewczyny nic sie nie bójcie-mowie poważnie-to badanie
nie jest przyjemne ale nie boli!!!!!A jesli ból juz jest to naprawde
da sie wytrzymać a nie tak jak opisują inne zdesperowane kobiety na
forum.Ze mną na badnie szło sześć innych dziewczyn-każda już po
wychodziła z gabinetu z uśmiechem na ustach.Mało prawdopodobne by
szęśc akurat nie bolało cudem.Dziewczyny nie bójcie sie-ja miałam
badanie bez zadnego znieczulenia,ze zwykłą tabletką przeciwbólową z
ketonalu.Badanie warto zrobic bo wiele pokaze a naprawde nie taki
diabeł straszny jak go malująsmilepowodzenia
Obserwuj wątek
    • free-klaudia26 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 19:07
      Moja droga na temat tego czy HSG boli czy nie to już były tutaj rożne spekulacje
      a Ty na podstawie siebie nie możesz oceniać i stwierdzać faktu ,ze u każdej
      innej z nas było tak samo.Bez sensu jest 100 razy powielać ten sam temat i się
      wymądrzać.Ciebie nie bolało ok fajnie ale np. mnie bolało zaje*****e i w życiu
      bez znieczulenia ,(które i tak nie za wiele dało) bym nie podeszła.

      Ze mną na badanie szło sześć innych dziewczyn-każda już po
      > wychodziła z gabinetu z uśmiechem na ustach - a one na pewno miały HSG
      robione??? bo wiesz jakoś to dziwnie i śmiesznie zabrzmiało smile hehehe
      Także reasumując- każdy organizm jest inny i każda z nas ma inny próg bólowy a
      nie jak Ty stwierdzasz ,że cała reszta,która odczuwa ból to zdesperowane kobiety.
      • annajustyna Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 20:48
        Dokladnie. Moze Mikka i jej 6 towarzyszek niedoli nie mialy zadnych zrostow i
        stad ten brak bolu.
        • audrey2 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 21:48
          no widzisz, a mnie bolało jak jasna cholera, zrostów nie miałam i poszłam na
          dwóch ibupromach
          i bardzo się ciesze, ze poszłam z mężem, choć wspomożona w wiedzę netową i takie
          opowieści, jak Twoje, chciałam być silna i samodzielna

          cieniutko przędłam po badaniu

          w jednym się zgadzam - da się przeżyć; jak wszystko chyba
          • 7anulka78 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 22:00
            Zgadzam się z poprzedniczkami ,każdy pzrechodzi to inaczej,u mnie to był największy ból jaki dotychczas odczuwałam ,choc troche tego było,ale przeżyłam i jest ok
            • mikka_pl Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 22:20
              nie wymadrzam sie tylko naprostowywuje głupie i beznadziejne opinie
              dzieki ktorym ja tak sie bałam.to chore straszyc tak kobiety które
              dopiero mają przez to przechodzić-jesli to hsg tak boli zaje...biscie
              to po coż te "bolące kobiety pchają sie w ciąze-poród przy tym to
              pikuś.weszłam tu na forum aby własnie powiedziec tym które mają to
              przed sobą-ze niema sie czego bać.włąśnie ZE NIE MA!!!!w moim
              przypadku były zrosty wielkie jak cholera,i niem owie ze badanie
              było przyjemne bo takie nie było ale zniesć sie go da i nie jest
              tragiczne.i niema sie co nastawiąć tak jak wy piszecie bo i
              nastawienie jest bardzo tu ważne.Ja własnie nasłuchałam sie tych
              waszych głupot i miałam skutki-strach,przerazenie i w dodatku o mało
              nie zrezygnowałam.A teraz PROPOZYCJA DLA PAŃ KTORE MI ODPISAŁY-nie
              pchajcie sie na porodówke bo tam już zginiecie.rodziłam wiec wiem co
              mam na myślismilepowodzenia
              • audrey2 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 22:31
                uuu, ales pojechała
                przez takie opowieści jak Twoje, niemal poszłam na badanie sama
                Ciebie nie bolało, mnie bardzo, kolejną osobę bedzie bolało lub nie

                nastawienie jest - za przeproszeniem- g..uzik warte, kiedy cie zalewa fala bólu
                z jakiegoś powodu w niektorych krajach robi sie to badanie w znieczuleniu
                skoro taka harda jesteś i nawet rodziłaś (a chyba wszystkie sie zgodzimy, ze ból
                porodu jest chyba jednym z gorszcych), to czegoś się tak bałaś?? najgorsze już
                miałaś za sobą

                pewnie, ze da się HSG przeżyć, nawet na żywca, ale różny ludzie mają poziom bólu
                i czasami samopoczucie po badaniu bywa zaskakujące

                zachęcałaby raczej ostrożności, a nie radosnego podejścia, ze to pikuś

                wyrażasz w tym wątku wyłącznie własną subiektywną opinie, nic więcej
                • mikka_pl Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 23:05
                  taaaaaasmilewidac ze masz bardzo obniżony prog bolowy.już rodzić to nie
                  dla ciebiesadnie mowie tego wszystkiego złosliwie ale powiem szczerze
                  ze gdybym nie wchodziła na neta wczesniej tak przed badaniem to
                  niemiałabym takiego nastawienia jakie miałam idąc.tu moze i
                  niechodzi o ten WIELKI bol tylko o prob bolowy,bo jedni skaleczą sie
                  i umierają z bolu.ale ja weszłam tu nie po to by kłucic sie z tobą
                  czy kims innym-weszłam tu by wyrazić swoją własną opinie o tych
                  którzy beda mieli ochote to przeczytac.Bardzo watpie by przed salą
                  spotkało sie 6 kobiet i żadna nie cierpiała tak bardzo jak tysmilebadz
                  nawet ciut ciut mniej.ja mysle ze są ludzie którzy
                  koloryzują,nadbarwiają pewne zdarzenia-a są ludzie którzy poprostu
                  widzą je inaczej.w kazdym razie temat skończony-ja wiecej wypowiadac
                  sie w tymi ludzmi nie bedęsmilepozdrawaim
                  • audrey2 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 19.07.10, 23:24
                    no ba, jasne, ze "nadbarwiam" i koloryzuje, a moim ukrytym celem jest wystraszyć
                    wszystkie kobiety idące na badaniewink
                    może i mam bardzo niski poziom bólu, może Ty masz wyższy, niewykluczone, ale
                    warto sie wykazać empatią zamiast szczebiotać,jak to miło i bezboleśnie jest

                    a na przyszłość polecam użyć czasem słownika ortograficznego
                    również pozdrawiamwink
              • free-klaudia26 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 20.07.10, 06:08
                A kto Ci kazał czytać te wszystkie opinie o hsg??? skoro Ty poród miałaś za sobą
                to hsg w tym przypadku to był pikuś.To ,ze mnie bolało hsg nie ozn. że nie chce
                być w ciąży i nie chce mieć dziecka, bo jak ja urodzę ?? a tym to Ty się akurat
                nie musisz martwić,zdaje sobie sprawę jaki to jest ból a poza tym ja wole
                wiedzieć ,ze to bardzo boli niż żyć w przekonaniu ,ze to bułka z masłem a potem
                niemiłe rozczarowanie uncertain
              • kavainca Re: HSG nie jest takie straszne!!! 20.07.10, 12:48

                > to po coż te "bolące kobiety pchają sie w ciąze-poród przy tym to
                > pikuś.
                idiotycznie pojechalaś!!!!
                ale może wysoki próg bólowy łączy się z wrażliwością kołka!!!!

                a tak z mojego doświadczenia:
                do HSG nie podeszłam - wystarczyła mi histo, która jest lajcikiem
                przy HSG. I zadziwię Cię, ale urodziłam córkę bez znieczulenia, choć
                np bez zastrzyku na fotelu dentystycznym nie siadam.
    • lil-lia Re: HSG nie jest takie straszne!!! 20.07.10, 00:22
      no to ja dodam od siebie
      bez zrostow (z wynikiem po badaniu o droznosci obu jajowodow), ze znieczuleniem
      miejscowym, z kontrastem, bolalo strasznie, u mnie jak bol na @ tylko 10 razy gorszy
      bylam z mezem, w czasie badania bolalo mocno, po badaniu bylo do przezycia a
      jakies 15 min po badaniu okropny bol, juz w aucie zwijalam sie strasznie i
      myslalam ze do domu nie dojade.... dopiero 2 ibuprofeny (po 500mg) pomogly,
      pozniej juz bylo dobrze

      • anulka59 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 20.07.10, 08:38
        A mnie zastanaiwa jedno-dlaczego "wieszacie psy" na autorce bo jej nie bolało i
        zresztą na wszystkich które piszą że HSG nie boli aż tak strasznie ?Ludzie
        przecież każdy pisze o sobie i chyba ma do tego prawo-miałam HSG i uważam że da
        się go przeżyć i na pewno mniej boli niż cc na pół żywca bo znieczulenie" nie
        złapało".
        • lil-lia Re: HSG nie jest takie straszne!!! 20.07.10, 09:12
          ja na nikim nie "wieszam psow" tylko napisalam jak bylo u mnie
          kazda z nas reaguje inaczej na hsg czy na bol u dentysty...
    • julia56 a ja bym Cię prosiła 20.07.10, 10:49
      mikka_pl napisała:

      >Diewczyny nic sie nie bójcie-mowie poważnie-to badanie
      > nie jest przyjemne ale nie boli!!!!


      a ja bym Cię prosiła, żebyś jednak nie generalizowała.
      Bo kilka słów otuchy to jedno, a subiektywna ocena to drugie.
      Jeśli masz niedrożny jajowód (a zakładam, że nie masz) to boli jak
      cholera.
      Zrobiłam bez znieczulenie i dało się przeżyć, ale nikomu nie powiem,
      że nie boli.

      ------------------------------
      Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
      • julia56 Re: a ja bym Cię prosiła 20.07.10, 10:53
        I wybacz, ale bólu porodowego nie ma co przyrównywać do bólu przy
        HSG z jednego prostego powodu.
        Tylko po jednym z nich następuje nagroda w postaci dziecka
        położonego na piersi.
        I jeszcze jedno. Hasło "nie pchajcie się na porodówkę" jest wysoce
        nie na miejscu na forum o niepłodności.
        ------------------------------
        Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
        • asiek334 Re: a ja bym Cię prosiła 20.07.10, 11:06
          Oj dziewczyny, dziewczyny. Każda z nas ból przechodzi na swój sposób,są kobiety,
          które są na niego kompletnie odporne i po każdym jakimkolwiek zabiegu po prostu
          go nie czują. Ja nie miałam tego zabiegu o którym piszecie, natomiast
          przechodziłam laparoskopie i znam ten ból. Piszecie również o bólu porodowym,
          każda z nas go musi przejsc by później cieszyc się ogromna radością po. A
          znacie ból przy ciązy po za macicznej???
          Poród przy nim to na prawdę pikuś ,żadnej z Was nie życze . Pozdrawiam wink
          • julia56 Re: a ja bym Cię prosiła 20.07.10, 11:15
            asiek334 napisała:

            A
            > znacie ból przy ciązy po za macicznej???

            Znamy, znamy.
            I przy poronieniu w 9tc też znamy.
            ------------------------------
            Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
            • mikka_pl zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 12:23
              patrze czytam i podziwiamsmileotworzyłam nowy wątek bo mam oczywiście
              co do tego takie prawosmilenapisac mi wolno swoją opinie i też nikt mi
              w "dupke" za przeproszeniem nie wleje.Nierozumiem na co i po co
              odzywają mi sie w nim "targowe przekupki" skoro same piszą ze to
              obiektywna opinia co do progu bólowego i samego bólu.Mnie nie bolało
              to prawda i każdemu mam prawo to powiedzieć w oczysmilenie musiało
              boleć i tez mam niecdrożnosci i zrosty.mam całkowite prawo do tego
              by wyrazić swoje zdanie i swoją opinie a jeśli Moje drogie panie wam
              to przeszkadza radze założyc swój nowy wątek i napisać "umierałam z
              bólu przy hsg" zapewniam ja tam nie wejde i waszego zdania nie bede
              podważacsmileja tymczasem nadal STANOWCZO MOWIE KAZDEJ KOBITCE PRZED ZE
              HSG TO NIC STRASZNEGO-pozdrawaim miłe panie w ten gorący dzien
              • julia56 Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:01
                Dziewczyno, zrozum, czym innym jest napisać "umierałam z bólu przy
                hsg", bo to opis subiektywnych odczuć. A czym innym "Diewczyny nic
                sie nie bójcie-mowie poważnie-to badanie
                nie jest przyjemne ale nie boli!!!!!" (cytat z Ciebie). Bo próbujesz
                obektywizować, a to już jest nadużycie.
                Nie jest prawdą, że żadnej nie będzie bolało. Tak jak nie jest
                prawdą, że każda będzie umierała z bólu. Rozumiesz?
                Poza tym mam wrażenie, że w uprzejmym tonie Ci odpisujemy i dobrze
                by było, żebyś ten uprzejmy ton umiała podtrzymać, zamiast wypisywać
                do kobiet czasowo niepłodnych, żeby się z dala od porodówki
                trzymały...uncertain
                ------------------------------
                Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                • mikka_pl Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:16
                  uprzejmy ton podtrzymuje nadalsmileale nierozumiem czemu nie wolno mi
                  pisac tego co czuje tego co chce.ja miałam takie odczucie co do hsg
                  i dziewcyny bedace ze mna rowniez a jakie miałas ty to przeciez
                  tylko i wyłacznie twoja sprawa.mam natomiast odczucie ze zmuszasz
                  mnie tu i przekonujesz abym napisała ze boli bardzo a ja tego nie
                  napisze bo wiem ze tak nie jest.co do bolu porodowego tez uwazam ze
                  jest do zniesienia zreszta kazda kobieta inaczej na ten bol reaguje-
                  ja niewspominam zle swojego poniewaz zaraz po miałam swoje malenstwo
                  na rekach i zaden bol nie zrowna sie ze szczesciem tuz po.
                  Bez sensu jest tez fakt ze narzucacie tu swoje opinie na temat hsg
                  bo ja mam calkowite prawo pisac co czuje a mnie poprstu nie
                  bolalo.i najdziewniejsze jest tez to ze wszystkie dxiewczyny ktore
                  mialy hsg razem ze mna nie czuły najmniejszego bolu-bardzo ciekawe
                  ze razem nas bylo 7 i zadnej nie bolalo a prawdopodobienstwo powinno
                  byc tu jakies nie sadzisz?poza tym po co sie tu kłucic-kazda z nas
                  przejdzie wszystko dla dziecka ktorego pragnie-mnie nie bola ło
                  ciebie tak spoko ja sie nie wtracam ale swoje zdanie napisac mam
                  prawo.
                  • julia56 Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:19
                    Mikka, do niczego Cię nie zmuszam. Ale przekonuję, że obiektywizm to
                    cenna cecha. big_grin

                    ------------------------------
                    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                  • julia56 Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:21
                    mikka_pl napisała:


                    > Bez sensu jest tez fakt ze narzucacie tu swoje opinie na temat hsg
                    > bo ja mam calkowite prawo pisac co czuje a mnie poprstu nie
                    > bolalo.
                    O, właśnie, Ciebie nie bolało. Kobiet, które były obok Ciebie nie
                    bolało. A dziesiątki innych kobiet bolało.
                    I tu nie ma mojej/Twojej opinii. Bo w obiektywizmie jest miejsce i
                    na moją i Twoją. Ciebie nie bolało, panią X bolało. I już. smile

                    ------------------------------
                    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                • asiek334 Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:16
                  A dacie już sobie spokoj z tym którą co bardziej bolało??
                  • asiek334 Re: zamiast na forum to lepiej na targ:) 20.07.10, 13:23
                    Jesteście nie mozliwe, co wam daje takie przekomarzanie ??? Normalnie jak
                    przekupy na targowisku
    • julia56 Asiek 20.07.10, 13:25
      wybacz, ale albo mnie oczy mylą, albo to Ty się próbowałaś bólem
      przy ektopowej licytować. uncertain

      Daj mi z Mikką podyskutować. Zwłaszcza, że się do drugiego hsg
      szykuję. smile


      ------------------------------
      Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
      • asiek334 Re: Asiek 20.07.10, 13:31
        Przepraszam bardzo ze wtrącam Ty masz prawo do hm?? licytacji a Julia nie?? ja
        nie mam prawa porównac bólu do drugiego?? jasna anielka co to jest forum do
        spraw niepłodności czy licytacja kto ile zapłaci na mój ból bo był mocnejszy ,
        silniejszy?? stuknij sie kobiet w głowe!!! To jest forum na którym kazda z nas
        ma prawo do wyrazania swojej opini a jesli Ty sie z tymnie zgadzasz to Twoja
        sprawa ale nie pisz mi bzdur ze ja sie z kimś licytuje . Normalnie oszalec z
        wami można. Widac że nie masz większych zmartwien na głowie. uff
        • asiek334 Re: Asiek 20.07.10, 13:43
          <Ty masz prawo do hm?? licytacji a mikka nie?? > poprawka
        • audrey2 Re: Asiek 20.07.10, 13:49
          jasna sprawa, ze kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie i podobnie
          autorka watku miala do tego prawo
          ale powinna napisac, ze to jest jej osobiste doswiadczenie,a nie
          zachecac do radosnej beztroski
          niemal sie przejechalam na takich, jak jej wpisy, ale oczywscie
          drugi raz podeszlabym do badania, gdyby byla taka potrzeba
          plus osobiscie dziala mi na nerwy glupota i ograniczenie ludzi
          smarujacych tego typu posty

        • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 14:05
          asiek334 napisała:

          Asiek, coś bez zrozumienia czytasz. uncertain
          Nigdzie nie napisałam, że Mikka nie ma prawa wyrażać sowich opinii.
          Wręcz przeciwnie, zachęcam do wyrażania SWOICH opinii, a nie
          generalizowania.
          Bo na podstawie pojedynczych opinii można sobie swój pogląd
          zbudować.
          I chyba zbyt emocjonalnie reagujesz. niepotrzebnie. To tylko rozmowa
          o hsg. smile
          ------------------------------
          Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
        • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 14:07
          asiek334 napisała:

          stuknij sie kobiet w głowe!!!

          Nie krzycz. To raz. Dwa, niegrzecznie się zachowujesz. uncertain
          To jest forum na którym kazda z nas
          > ma prawo do wyrazania swojej opini a jesli Ty sie z tymnie
          zgadzasz to Twoja
          > sprawa
          nei zgadzam się jedynie z generalizowanie. Z używaniem dużych
          kwantyfikatorów. Jak widzisz, nie ja jedna.

          ale nie pisz mi bzdur ze ja sie z kimś licytuje .

          Przywoływanie bólu przy ektopowej było elementem licytacji. I o ile
          się nie mylę to Ty go przywołałaś. smile Niepotrzebnie, jak sądzę.
          ------------------------------
          Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
      • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 14:16
        Dziewczyno, nie idz na drugie HSG, idz na laparo. HSG to historia medycyny.
        • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 14:18
          big_grin
          nie, po hsg zaszłam w ciąże. Dla mnie to jak amulet szczęścia. tongue_out
          na laparo już dostałam skierowanie, żeby jajowód niedrożny usunąć.
          ale nie zdążyłam się położyć, bo w ciąże zaszłam. smile
          ------------------------------
          Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
          • asiek334 Re: Asiek 20.07.10, 14:29
            To jest jakaś maskara, drążysz ten temat jakbysś chciała "Droga Julio" w ten
            sposób coś udowodnic. Dla mnie mnie osobiście HSG jest bezsensu bo jeśli poprzez
            to badanie wykryja ci jakies nie prawidłowości to i tak laparo musisz przejśc
            żeby je usunąc. Skończyłam temta. A krzyczec to ja dopiero mogę zacząc.
            Gratulacje ciązy. Nie wszystkie kobiety mają tyle szczęscia.
            • kavainca Re: Asiek 20.07.10, 14:33
              oj, czasami amulety działają cuuuuuda smile
            • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 14:52
              asiek334 napisała:

              Dla mnie mnie osobiście HSG jest bezsensu bo jeśli poprze
              > z
              > to badanie wykryja ci jakies nie prawidłowości to i tak laparo
              musisz przejśc
              > żeby je usunąc.

              a jak nie wykryją nieprawidłowości, to lepiej podać płyn i zrobić
              kilka zdjęć, czy położyć się na stole w narkozie?


              ------------------------------
              Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
              • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 15:10
                Wbrew pozorom jednak na stole i w narkozie. Rentgen narzadow rodnych naparwde
                nie ma nic wspolnego ze wspolczesna medycyna (moj gin okreslil to jako masakre).
                Gdybym ja poszla na HSG, to stracilabym kolejne miesiace, a moze i lata, nie
                wiedzac, ze mam endometrioze.
                • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 15:18
                  Ponadto nie demonizujmy narkozy - nie robi sie jej juz mlotkiem, a i eter od lat
                  80. jest calkowicie wycofany z uzycia. Pozdrawiam i zycze powodzenia!
                • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 15:18
                  Lekarze z Novum są innego zdania. Lekarze z Gamety są innego zdania.
                  Lekarze z Invimedu są innego zdania.

                  Jeśli jajowody są drożne, a pacjentka nie zachodzi w ciążę, kieruje
                  się ją na dalszą diagnostykę.
                  Osobiście nie lubię ingerencji we własne ciało i w miarę możliwości
                  ograniczam do minimum. smile
                  ------------------------------
                  Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                  • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 15:46
                    Lekarze z Niemiec sa innego zdania. I to najlepsi specjalisci. A wszystkie
                    wymienione przez Ciebie instytucje sa prywatne i trzaskaja niezla kase. Po co
                    mieliby rezygnowac z dodatkowego platnego zabiegu?!
                    • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 15:54
                      nie musisz przecież tego zabiegu wykonywać u nich. Tak, jak żadnych
                      innych zleconych badań. Możesz je wykonać na NFZ, jeśli masz
                      ochotę.
                      ------------------------------
                      Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                      • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 15:56
                        Mialam robione laparo w prywatnej klinice w Monachium (platne przez
                        ubezpieczalnie). I dzieki Bogu, ze sie nie uparlam na HSG - nic by nie wykazalo,
                        a ja dalej tkwilabym w nieswiadomosci...
                        • julia56 Re: Asiek 20.07.10, 16:00
                          Jeśli laparo Cię mocno diagnostycznie posunęło do przodu, to tylko
                          pogratulować. smile
                          ja planuję zrobić najpierw hsg. A nuż mi znowu pomoże. smile
                          ------------------------------
                          Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                          • annajustyna Re: Asiek 20.07.10, 16:13
                            I tego Ci z calego serca zycze!
    • froobek Re: HSG nie jest takie straszne!!! 27.07.10, 23:34
      Hmmm, z mojej strony votum separatum, niestety sad
    • przyszla_mamuska moja opinia... 28.07.10, 11:18
      przed HSG nie wchodziłam w ogóle na neta, żeby nie czytać czy to boli czy nie
      boli. wolałam nastawić się że szybko minie i zbytnio nie będzie bolało. Zresztą
      trzeba to jakoś przeżyć. Na badanie jechałam z mężem, który jak mnie zobaczył
      PO, to stwierdził że się wystraszył, bo oczywiście wyjechałam na wózku (nie wiem
      czy zawsze tak jest, ale wnioskuję że tak). Podobno byłam blada jak ściana...
      Ból był straszny, mam niedrożny jeden jajowód.
      Jestem tez po poronieniu w 9 tygodniu ciąży i jeśli można to porównać to
      poronienie to "pestka" (nie wspominając tu o psychice oczywiście).
      To było moje zdanie. Teraz w styczniu czeka mnie poród i nie wchodzę na żadne
      fora, żeby nie czytać o innych porodach, bo wiem że tak jak HSG, tak i każdy
      poród jest inny. Wiem, że będzie bolało...

      Jedno mi się nie podoba, że autorka wątku twierdzi, że my - które nas tak bolało
      to "mięczaki" i że pewnie przesadzamy.
      Ja akurat na ból jestem bardzo odporna.

      Niech każdy pisze o sobie a nie ocenia innych.
      Pozdrawiam
    • balbina11 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 28.07.10, 11:18
      Doświadczenie ludzkie pokazuje, że można komuś amputować kończynę bez
      znieczulenia i przeżyje, a inny nie. W tej kwestii każdy musi mówić za siebie.
      Moja opinia - miałam dwa HSG i za każdym razem bolało strasznie mimo, że nie
      miałam zrostów. Nigdy więcej. Miałam też laparotomię i dzień po operacji
      chodziłam po oddziale. Kolkę nerkową i wątrobową też mam za sobą i żyję. Ale to
      tylko moje zdanie.
      • rodzynek1000 Re: HSG nie jest takie straszne!!! 28.07.10, 12:12
        A ja miałam HSG i ból był niewielki, z pewnością do wytrzymania.
        Raczej to nie ból, tylko nieprzyjemne odczucie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka