Cześć.
W pcniedziałek na USG miałam pęcherzyk 18mm, ale na skutek przeciwności losu
dalsza kontrola USG nie była możliwa, będzie dopiero jutro.
W poniedziałek test owulacyjny wyszedł raczej blady, na zrobionym we wtorek
krecha od mojego LH też nie była powalająco konkretna. A wczoraj -w środę...
tylko kreska kontrolna.
I pytanie: czy niewyraźna kreska we wtorek może sugerować, że poziom LH był
za niski i pęcherzyk wcale nie pękł? Raczej nie miałam dotychczas takich
problemów, albo miałam i nie wiem, bo nie zostawały torbiele, albo taki efekt
stymulacji CLO...?
Pytanie; jeśli była owu jednak, to czy przytulanie w środę wieczorem miało
jeszcze sens, tak realnie patrząc? Wcześniej było w sobotę- raczej bez
związku

Testy owu robiłam za każdym razem rano.
Pozdrawiam wiosennie

L.