Dodaj do ulubionych

laparo i zrosty

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 18:10
Lekarz powiedział, że mam zrosty na jajowodach. Doradził mi, żebyn zrobiła
przeduchiwanie(?), laparoskopię ewentualnie od razu invitro. Zdecydowałam się
na laparo ale lekarz powiedział, że to robi się w ostateczności bo po niej
mogą utworzyć się zrosty. Czy to jest prawda?Nie chciałbym mieć wyrzutów
sumienia potem,że narobiłam sobie tylko bałaganu.
Poradźcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: evi Re: laparo i zrosty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 22:01
      Poradźcie na co mam sie zdecdydować.Czy faktycznie grożą mi zrosty po
      laparoskopii?
      • piegoosek Re: laparo i zrosty 29.03.04, 22:18
        witaj Evi! laparoskopia to zabieg maloinwazyjny, ale jednak, moga porobic sie
        zrosty... likwidowac jedne zrosty drugimi uncertain hmmm... troche ryzykowne! ja bym
        nie robila laparo!
        skad Twoj lekarz wie, ze masz zrosty skoro nie mialas lapro? widzi je na usg?
        czy mialas jakies operacje? zapalenie przydatkow? moze to tylko jego
        przypuszczenia? czy moze mialas robiona droznosc? czy wiadomo cos, czy jajowody
        sa drozne czy nie? moze sprobuj inseminacji, ja tak zrobilam i zachodzilam w
        ciaze (niestety biochemiczna) jednak bylo wiadomo przynajmniej, ze jajowody sa
        drozne smile moze tak sprobuj, niewielki koszt, a i ryzyko "powiklan" zadno smile
        powodzenia!
        piegoosek
    • Gość: Tina Re: laparo i zrosty IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.03.04, 22:18
      Na podstawie czego lekarz powiedział, że są zrosty?
      Z tymi jajowodami to jest tak, że niestety często samo ich udrożnienie (czyli doprowadzenie do stanu, w którym przechodzi przez nie kontrast) niewiele daje, bo jajowody, w których doszło do uszkodzenia rzęstków i tak mogą nie podjąć swojej funkcji. Nie wystarczy, żeby przez światło jajowodu przeszedł kontrast, sprawny jajowód musi skutecznie przesuwać jajeczko w stronę macicy, w przeciwnym razie może dojść do ciąży pozamacicznej. A niestety zrosty lub wodniak jajowodu najczęściej (choć nie wiem, czy zawsze) powodują również uszkodzenie tej podstawowej dla jajowodu funkcji. Czytałam, że jest coś, co się nazywa salpingoskopia - podczas laparoskopii można za pomocą specjalnego przyrządu obejrzeć wnętrze jajowodu (sama laparoskopia daje obraz zewnętrzny plus przepuszczanie kontrastu) - niestety nie słyszałam, żeby w Polsce ktoś to robiłsad
      Laparoskopia jest zabiegiem chirurgicznym i rzeczywiście niesie z sobą ryzyko zrostów, choć niewątpliwie mniejsze niż laparotomia (operacja na otwartym brzuchu), ale jednocześnie daje możliwość sprawdzenia, czy wszystko inne jest w porządku. Pytałam skąd wiadomo o tych zrostach, bo zrosty często są związane z endometriozą, a przy okazji laparoskopii można wyczyścić jej ogniska.
      O przedmuchiwaniu nic nie wiem, natomiast in vitro niejako "załatwia" problem, bo pomija jajowody.
      Myślę, że decyzja powina zależeć od tego, na jakiej podstawie lekarz zdiagnozował zrosty. No i należy do Ciebiesmile
      • izabela78 Re: laparo i zrosty 30.03.04, 04:06
        Nie wiem czy Ci sie przyda to co napisze.Ja pierwsza ciaze poronilam . Przez
        dwa tygodnie bardzo krwawilam, wychodzily ze mnie duze skrzepy a do tego bolal
        mnie tak brzuch ze slanialam sie po podlodze. PO 2 tygodniach nie wytrzymalam i
        zadzwonilam do polskiego lekarza. TEn nie chcial mnie przyjac tylko od razu
        rozkazal mi jechac na Emergency. PO wyzycie na emergency wyslano mnie do
        ginekologa. Lekarz mnie sprawdzil a przez to ze za dlugo krwawilam mialam
        miec operacje czyszczenia jajnikow. NIe wiem czy to co mialam nazywa sie
        laparoskopia, ale po operacju mialam 3 dziury na ciele . Jedna w okoliocy
        pepka a dwie po bokach. po operacju lekarz mi powiedzial ze poronilam bo mialam
        wielkie zrosty . On wszystko wyczyscil. Najlepsze z tego wszystkiego bylo to ze
        miesiac po opercji zaszlam wciaze i teraz mam sliczna dwuletnia coreczke.
        POzdrawiam, Cie serdecznie, papa.
    • Gość: evi Re: laparo i zrosty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 22:39
      Serdecznie dziękuję za infO! Dużo mi podpowiedziałyscie.Zrosty mam ewidentne bo
      miałam HSG i taka była diagnoza. Słyszałam, że przy zabiegu laparoskopii można
      usunąć zrosty, dodatkowo jeszcze wpuszczany jest gaz, który je udrażnia.Co o
      tym sądzicie?
      • Gość: Tina Re: laparo i zrosty IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.03.04, 22:52
        Mnie teoretycznie udrożnili jeden jajowód, drugi był z wodniakiem, więc spisany na straty. Kontrast przeszedł, ale niestety nic poza tymsad Ale ja mam jeszcze endometriozę i kilka innych problemów, więc na pewno u Ciebie będzie łatwiejsmile
        • Gość: evi Re: laparo i zrosty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 22:57
          To niekolorowo!Ja na szczęście nie mam endometrium, ale za to mój mąż ma
          słabinki i tak kółko sie zamyka.
          Uszy do góry Tina-w koncu każdej z nas musi kiedys dac do wiwatu taki mały
          szkrabek-mialybysmy za dobrze gdyby tak nie było smile))Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka