Gość: ewka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 22:39 CZY KTOŚ MI MOŻE POWIEDZIEĆ CZY SA JAKIEŚ SZANSE PO 7 LATACH PRÓB????NIBY WSZYSTKO DOBRZE A DZIDZI NIE MA??WYNIKI MĘŻA SŁABE ALE NIE NAJGORSZE. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tekla12 Re: ponad 7 lat!! 08.04.04, 23:09 Szanse są zawsze. W klinice leczenia niepłodności spotkałam kobietę, której udało się zajść w pierwszą ciążę po 14 latach leczenia (ale leczenie z prawdziwego zdarzenia trwało dwa lata, wcześniej trafiała na konowałów i naciągaczy). To mało prawdopodobne żeby wszystko było dobrze - lekarze musieli coś istotnego przeoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: ponad 7 lat!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 15:52 Hej! Ja sie lecze 7 lat, dopiero od roku trafiłam na solidnego lekarza który leczy a nie wyciaga kase.Dzieki niemu dopiero po 7 latach nauczyłam sie jak mierzyc tempke, kiedy jest owu itp., takie podstawowe rzeczy. Zajał sie tez moim mezem który tyez ma nie najlepsze wyniki nasienia. Trzeba wierzyc ze sie uda JA WIERZE i tą wiare przesylam TOBIE pozdrawiam wiktoria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: ponad 7 lat!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 17:43 Ewa - przy słabych wynikach męża szanse na ciąże są bardzo nikłe. Ja miałam identyczny problem - ja okaz zdrowia (wszystkie badania bardzo dobre) niestety wyniki męża słabe (choć też nie najgorsze). Staraliśmy się 5 lat, potem inseminacje (nieudane) potem in vitro - udane. Na twoim miejscu nie traciłabym czasu ale spróbowała inseminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
justysia72 Re: ponad 7 lat!! 09.04.04, 23:28 U mnie sytuacja była bardzo podobna. Wyniki dobre, męża niby słabe, ale nie najgorsze. Miała być próba inseminacji, ale podczas badań do tego zabiegu okazało się, że jestem w ciąży (po 7 latach)no i teraz mamy ślicznego synka Patryka, który ma już 19 m-cy. Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: ponad 7 lat!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.04, 19:58 niestety ja mam ten sam problem i rzadnych pomyslow tylko plakac sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: ponad 7 lat!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.04, 20:28 Ja tez wielokrotnie zadawałam sobie to pytanie i do tej pory nie potrafie sobie na nie odpowiedzieć. Chciałabym chociaz znac przyczynę. Zawsze wszystko było niby OK. W tym roku obchodzimy 10 lecie małżeństwa. I jak zaczynalismy we dwoje tak dalej jestesmy tylko parą. Przynajmniej się juz wyluzowałam i nie będę płakać w ten nasz szczególny dzień. Będę sie chichrac z tych, którzy bedą mi składali zyczenia i nie za bardzo będą wiedzieli co mi życzyć. Pozdrawiam Was wszystkie z duzymi stazami, u których "wszystko jest OK" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Re: ponad 7 lat!! IP: *.ibi.uni.wroc.pl 23.04.04, 08:35 Maksia, Ja też w tym roku bedę obchodziła 10-lecie małżeństwa. I też w dwójkowym składzie. Mnie życzenia rodziny i znajomych wyprowadzają z równowagi więc postanowiliśmy z mężem wyjechać żeby nie dać szansy życzliwym. Pozdrawiam, aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: ponad 7 lat!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.04, 15:48 Hej Anetko! My tez wyjeżdzamy. Nie chce mi się siedziec z rodziną przy stole. Wole gdzies z mężem z dala od domu, cos zwiedzic, zobaczyć, odpocząć, nie patrzec na te same twarze. Niech nam pozazdroszczą, że możemy sobie tak beztrosko wyjechac i pochasac we dwójkę. Najprawdopodobniej pojedziemy do Pragi przez Slowacje. A co, tyle sie nam chociaz od życia należy. A jesli nie bedziemy mieć kasy to zaszyjemy się w Bieszczadach i tez bedzie fajnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: ponad 7 lat!! IP: 62.233.251.* 24.04.04, 16:04 Życzę wspaniałej (i owocnej) podróży! Tzn. życzę żebyście myśleli wyłącznie o sobie. A w duchu mam nadzieję, że wrócicie we trójkę lub może czwórkę! :o) aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Re: ponad 7 lat!! IP: 62.233.251.* 24.04.04, 16:25 Chyba przez pomyłkę zamiast aneta wpisałam w pole autor: maksia. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksia Re: ponad 7 lat!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.04, 17:46 Hej Anetko! Z ta czwórka to juz chyba przesada. Ale z takim własnie nastawieniem pojechałam w tamtym roku, no i co nie przywieźlismy żadnego Pepika ( też byliśmy w Pradze i było bardzo fajnie)Teraz kontunuuje studia i nawet nie wyobrazam sobie teraz zajscia w ciąże, a juz tym bardziej bliźniaków. Chociaz, nie wykluczone. wszystko w zyciu jest możliwe nawet i to, ze po 10 latach małzeństwa nie bedzie się miało potomstwa. Ale tak to juz jest. Ale może Wam uda się cios przywieśc? MOżesz napisać do mnie jak Wam poszlo a raczej co z tego wyszło, albo o czymkolwiek: maxa007@interia.pl POzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś