Dodaj do ulubionych

Inseminacja w lutym

06.02.11, 19:22
Witajcie smile
Widzę, ze jeszcze nikt nie założył takiego wątku, więc będę pierwsza. Zakładałam także wątek o inseminacji w czerwcu 2010. Wtedy inseminacja zakończyła się u mnie ciążą, ale niestety poroniłam...
Teraz mam planowaną drugą IUI i mam nadzieję, że tym razem zakończy się dla mnie szczęśliwiej.
Kto ze mną?
Obserwuj wątek
    • iza30_1979 Re: Inseminacja w lutym 07.02.11, 20:20
      ja sie dolacznam
      moja 1 IUI w lutym
      trzymam kciuki za reszte dziewczyn
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 08.02.11, 14:00
        Cześć Iza. Fajnie że nie jestem sama w tym miesiącu. Ja mam dziś pierwszą wizytę u ginki w tym cyklu i do boju! Mam nadzieję, żę nic nie wypadnie niespodzianego i będę bez poblemów mogła przystąpić do IUI. Miałam mieć ją już 3 miesiące temu, ale musiałam się zazczepić na różyczkę, bo się okazało ze staciłam odporność, i moja ginka odradziła IUI (żeby nie powiedziec że zakazała) i kazała się zaszczepić, a potem trzeba było koniecznie odczekać 3 miesiące uncertain
        pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 08.02.11, 22:27
      ja wprawdzie ICSI, ale tez w lutym, więc mogę dołączyć...? smile
      To nasza 3 próba, przy czym pierwsza na pełnej stymulacji (dziś 8 dzień). Wcześniejsze - na cyklu naturalnym - zakończone niepowodzeniem, ale jak to się mówi: do 3 razy sztuka... Być może już w piątek lub sobotę punkcja - jutro się dowiem.
      Kciuczę ze wszystkimi i za wszystkie wink
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 10.02.11, 19:40
        Pewnie że możesz dołączyć! smile
        Wiesz już kiedy będziesz miała punkcję?

        Trzymam kciukasy...
        • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 10.02.11, 20:12
          Punkcja jutro o 10.30. Szału chyba nie będzie, bo takich 18-20 mm pęcherzyków, to wczoraj były 4, z 5 takich 13-15-17 mm, co to nie wiadomo, czy zdołały osiągnąć odpowiednią wielkość i czy puste nie będą. Liczyłam na więcej, bo mieliśmy zamiar komórki mrozić i witryfikować, no ale się okaże. Transfer pewnie w walentynki - jakże romantycznie ;-P
          • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 10.02.11, 22:34
            No to widzę, że kilka z nas będzie miało bardzo romantyczne walentynki wink
    • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 09.02.11, 16:42
      i ja się dołączam smile Moja pierwsza IUI jakoś w okolicy Walentynek wink Jutro 10 dc i pierwszy monitoring. Mam nadzieję, że stymulacja dobrze poszła smile
      Trzymam za Was kciuki smile
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 10.02.11, 19:41
        No to ładnie sobie walentynki zaplanowałaś smile Ja w walentynki idę na HSG więc też będzie "ciekawie".
    • brown_trzydziestolatka Re: Inseminacja w lutym 09.02.11, 16:54
      Ja czekam w napięciu na dzień kiedy będę mogła zrobić test.
      Inseminację miałam 4 lutego.
      Trzymam kciuki za nas wszystkie.
      • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 11.02.11, 19:58
        No ja już wiem, że inseminacja będzie w poniedziałek rano smile Jutro o 20 biorę 10 tys. jednostek pregnylu. Trzymajcie kciuki bo i ja trzymam za wszystkie wink
        Jeśli chodzi o HSG na Walentynki to ja nie zazdroszczę ale dasz radę wink Ja miałam HSG w styczniu uncertain
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 16.02.11, 08:59
        brown_trzydziestolatka napisała:

        > Ja czekam w napięciu na dzień kiedy będę mogła zrobić test.
        > Inseminację miałam 4 lutego.

        testujesz dziś?
    • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 14.02.11, 19:41
      Widzę, że tu nikogo nie ma uncertain Ja tylko zamelduję, że IUI zrobione smile M miał bardzo dobre parametry, lekarz był zadowolony smile 100 mln o 75% ruchliwości postępowej smile Betę robię 25.02 smile
      A jak u Was?
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 15.02.11, 09:17
        Balbinkaja trzymam kciuki!
        Ja wczoraj byłam na HSG i niestety nie udało zbadać się mi drożności.
        To co się wczoraj działo to był jakiś koszmar sad Lekarka próbowała mi założyć aparat do podania kontrastu, ale coś jej nie wychodziło. Zadzwoniła po jakiś inny sprzęt - jakieś sondy. Próbowała mi je założyć, ale też nic z tego nie wyszło. Wszystko mnie niemiłosiernie bolało, a to jeszcze nie był koniec. Po pewnym czasie lekarka zadzwoniła po innego lekarza, żeby jej pomógł. Przyszedł pan doktor i kazał przynieść jeszcze jakieś inne ustrojstwo, którego też nie mógł założyć.
        W dwójkę się siłowali, a położna w tym czasie pomagała mi trzymać kolana żeby nie zasłaniać lekarzom widoku (bo leżałam na zwykłym prostym stole rentgenowskim) i mówiła do mnie "wdech, wydech, wdech, wydech, proszę wolno oddychać".
        To wszystko trwało jakieś pół godziny, po czym lekarz stwierdził, że nie uda się tego aparatu w tych warunkach założyć, a po za tym ja za bardzo przy tym cierpię i nie mogą mnie już bardziej mordować. Stwierdzili, że mam za małe wejście do szyjki macicy.
        Lekarze udali się na konsultacje, a ja w tym czasie leżałam na stole i dochodziłam do siebie. Od tego bólu i przerażenia strasznie kręciło mi się w głowie....
        Po kilku minutach lekarka wróciła i powiedziała że razem, z jeszcze jakimś panem profesorem, proponują mi laparoskopię, bo ona mi dobrze zrobi także na moje pco. Powiedziałam, że jestem stymulowana do IUI i czy w tym samym cyklu będę mogła do niej przystąpić, a p. dr powiedziała, że nie ma przeciwwskazań. Więc się zgodziłam na zostanie na oddziale i przygotowanie do laparoskopii bądź histeroskopii.
        Przyjęto mnie na oddział, założyłam piżamkę, wzięłam książkę i czekałam na wizytę u profesora. Po okołu godzinie profesor mnie przyjął i jak się dowiedział, że biorę Femarę (bo pani doktor z HSG nie powiedział mu ze się przygotowuję do IUI) to odradził mi robienie jakiegokolwiek zabiegu w tym cyklu. Powiedział "co nagle to po diable". Kazał podejść do IUI, a jak się nie uda to przyjść za miesiąc na histero-, bądź laparoskopię, ale po konsultacji z własnym lekarzem prowadzącym.

        Jedna kwestia mnie tylko martwi.... Pani doktor, która próbował mi zrobić to HSG, powiedziała, że z taką budową nie mam praktycznie szans na udaną IUI. W karcie wpisała "zarośnięta szyjka macicy", co druga lekarka, która robiła mi wypis, zanegowała i powiedziała, że szyjka na pewno nie mogła być zarośnięta i żebym spróbowała zrobić HSG w innej placówce, ale pod narkozą, a niekoniecznie od razu iść na laparoskopię.
        Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. 3 lekarzy, z którym wczoraj rozmawiałam mówiło mi co innego. Chyba pozostaje mi tylko iśc do mojej gin i z nią o tym porozmawiać.

        A do IUI i tak podejdę w tym cyklu! Przecież jak raz się udało, to i drugi raz też jest szansa, no nie? I tak właśnie powiedział profesor, który mnie badał, że jego zdaniem problem u mnie nie tkwi w budowie, czy jajowodach niedrożnych, tylko w hormonach.....
        • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 15.02.11, 10:43
          no to nieźle Cię wymęczyli... uncertain No nie zazdroszczę. U mnie na HSG też nie było lekko ale, żeby aż tak?? No i bądź tu mądrym jak każdy mówi co innego.... uncertain No ale jak Twoja gon mówi, że HSG to chyba wie, że da się, co?
          Ja sobie wczoraj przypomniałam HSG jak mi podał nasienie - podobne uczucie jak przy podaniu kontrastu. No i jesteśmy lżejsi o 750 zł a bogatsi o nowe doświadczenie. A teraz najdłuższe 10 dni smile
          Pozdrawiam i trzymam kciuki smile
    • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 15.02.11, 16:16
      Widzę, że luty nie obfituje w inseminacje surprised
      • julia56 Re: Inseminacja w lutym 15.02.11, 16:30
        ja planowałam, ale mam wizytę w Novum 13dc, a owu z reguły 12dc, więc się trochę spóźnimy.
        A jeszcze badania trzeba by było zrobić.
        Lista Novum jest naprawdę długa. smile
        ------------------------------
        "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 16.02.11, 08:56
        Faktycznie, jakoś nas mało. Ciekawe czemu....
    • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 16.02.11, 07:33
      i ja czekam na wynik poniedziałkowego transferu, przy okazji walcząc z delikatną hiperstymulacją uncertain
      Jakoś dziwnie optymistycznie (jak na mnie) u mnie to oczekiwanie smile
      Powodzonka wszystkim!
      • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 16.02.11, 12:23
        Evo, no to jedziemy na tym samym wózku wink U mnie jeszcze 9 dni czekania wink
    • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 17.02.11, 21:43
      brown_trzydziestolatka testowałaś już?

      nie_diabelek Ty już po IUI ?
      • iza30_1979 Re: Inseminacja w lutym 17.02.11, 22:12
        witam
        od srody 16 lutego biore clomid, 24 ide na pierwsze usg, tam dalej dostane wskazowki kiedy nastepne i kiedy wstrzykniecie prygnylu no a pozniej ten najwazniejszy zastrzyk
        trzymam kciuki za reszte i zycze jak najwiecej 2 kresek
        a zapomniala bym ale lepiej pozno niz wcale
        mam na imie Iza od 4 lat staramy sie o dziecko i nic 2 lata temu w 9 tyg poronilam plod sie nie rozwijal
        wynki moje i meza sa w jak nalepszym porzadku po prostu ksiazkowe wyniki
        a teraz probujemy z pomoca lekarza
        pozdrawiam
        Iza
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 17.02.11, 22:26
        IUI jeszcze przede mną. Jutro idę na pierwszy podgląd czy coś po Femarze urosło. Jutro będzie dopiero 10 dc więc jeszcze pewnie kilka dni do IUI. Pierwszą miałam w 18 dc więc może tym razem będzie podobnie...

        brown_trzydziestolatka daj znać co tam u Ciebie.

        Iza - pewnie w podobnym terminie będziemy miały IUI smile
        • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 18.02.11, 10:40
          hej!

          ewo_braun no i jak tam u Ciebie nastawienie? Dalej takie optymistyczne? Może jakiś przepis na to dasz bo ja już nie mam takiego pozytywnego uncertain Może masz na to radę?
          No to dziewczyny trzymam kciuki za podglądanie i piękne pęcherzyki smile
          No właśnie, ciekawe jak trzydziestolatka wink
          Jeszcze 7 dni czekania...
          • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 18.02.11, 18:33
            niestety, już nie tak bardzo. Może to przez pobolewający jak na @ brzuch...
            • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 18.02.11, 19:47
              Oj, nie przesadzaj. Może to zarodek się implantuje i dlatego taki samopoczucie? smile
              Ja to się zaczynam martwić bo... nic nie czuję uncertain Żadnego samopoczucia jak na @, no nic po prostu uncertain No ale może się wkręcam :p
              • brown_trzydziestolatka Re: Inseminacja w lutym 18.02.11, 20:31
                Złapałam doła! Znowu się nie udało, a tak wierzyłam,że wszystko pójdzie dobrze.
                Mąż miał rewelacyjne wyniki, ja niestety miałam tylko jeden pęcherzyk ( nie wiem dlaczego nigdy nie mam więcej), ale byłam pełna wiary i nastawiona na sukces.
                Dzisiaj siedzę z lamką wina i ryczę. Od jutra kolejna stymulacja, postanowiliśmy jeszcze
                raz podejść do inseminacji. Nie wiem co myśleć....W głowie mam pustkę, jestem zniechęcona
                i załamana.
                • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 18.02.11, 20:46
                  brown - bardzo mi przykro, że się nie udało sad Trzymam kciuki, żeby następnym razem się udało kiss Za tydzień i ja mogę mieć taki wieczór uncertain
                  Może porozmawiaj ze swoim dr o zwiększeniu dawki leków stymulacyjnych? Wtedy szansa na więcej pęcherzyków smile
                  Nie smuć się, w następnym cyklu będzie lepiej! smile
                • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 19.02.11, 08:03
                  o rany! przykro mi bardzo, bo wiem, co czujesz...
                  Może jednak odpuścicie inseminację, a podejdźcie do IVF...? Stymulacja da zapewne więcej niż 1 komórkę. Ja po dwóch próbach na cyklu naturalnym teraz żałuję, że od razu nie podeszliśmy do pełnej stymulacji (ICSI), bo też miałam po 1 komórce i szanse marne uncertain
                  Przytulam wirtualnie i mam nadzieję, że dziś Ci trochę już lepiej.
                • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 19.02.11, 20:07
                  brown_trzydziestolatka sad sad sad
                  Strasznie mi przykro. Trzymaj się i próbujcie dalej!
                  Ja przy mojej pierwszej IUI taż miałam tylko jeden pęcherzyk, a IUI się udała, więc tylko jeden pęcherzyk to chyba nie jest aż tak tragicznie....

                  Ja w poniedziałek znów idę na podgląd, bo w piątek było jeszcze dużo małych pęcherzyków a żadnego dużego. Zaczynam się denerwować, że u mnie też będzie dupa..... uncertain

                  • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 20.02.11, 22:07
                    Muszę się gdzieś "wypisać" bo zaraz zwariuję! Strasznie się denerwuje. Jak zaczynam myśleć , że IUI może się nie udać, to wszystko się we mnie trzęsie. Od wczoraj o niczym innym nie myślę, tylko o jednym. Aż mi się w głowie od tego wszystkiego kręci. Uuuuuuuuu uncertain
                    Albo prześladują mnie myśli, że się uda ale znów poronię i cały koszmar będę musiała znów przechodzić sad
                    Oj ciężkie będą najbliższe dni.....
    • krokosanka Re: Inseminacja w lutym 21.02.11, 08:37
      hej dziewczyny nie wiem czy sie moge sie dolaczyc, bo ja do inseminacji bede podchodzic, ale na luty raczej sie nie zalapiewink dzis moj 21 dc i pierwszy raz od bradzo dawna wyczekuje miesiaczki, bo gdy ja w koncu dostane mam zadzwonic do kliniki i wtedy zaczne moja pierwsza stymulacje do inseminacji, denerwuje sie strasznie
      • az-82 Re: Inseminacja w lutym 21.02.11, 17:25
        Cześć dziewczyny,
        właśnie dziś się dowiedziałam, że jak wszystko dobrze pójdzie, to za tydzień, ostatniego dnia lutego będę mieć moją pierwszą inseminację smile
        Owulację na ostatnich kilku monitoringach miałam w 11dc więc teraz termin jest ustalony wg tego, to będzie 10dc. W razie gdyby pęcherzyk nie był wystarczająco wyrośnięty, to się przesunie.
        Nie biorę żadnej stymulacji, bo i bez tego zdarzają mi się 2 wyrośnięte pęcherzyki i moja ginka nie chce przedobrzyć.
        • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 23.02.11, 08:49
          A u mnie dziś dzień i chyba IUI nie będzie, bo jak byłam w poniedziałek na podglądzie to okazało się ze jest dużo malutkich pęcherzyków, a żadnego dominującego sad Jutro idę jeszcze raz i zobaczymy, ale większych nadziei nie ma. sad
          • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 23.02.11, 19:57
            nie_diabełku - mimo wszystko trzymam kciuki, żeby coś urosło wink
            ja robię betę już pojutrze aczkolwiek nie nastawiam się smile
            Koleżanki czekające na @ i stymulację również dopinguję smile
            • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 23.02.11, 20:23
              balbinko, a nie obawiasz się o zafałszowanie wyniku bety przez pregnyl?
              Ja już nie wierzę, że się udało uncertain
              • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 23.02.11, 21:37
                evo - lekarz napisał mi wyraźnie, że betę mam zrobić 25.02 (to chyba tak jak Ty?) A zafałszowania się nie boję bo jak będzie więcej niż 1 to przecież sprawdza się po 24h czy rośnie. A Ty czemu jesteś tak negatywnie nastawiona?
                • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 23.02.11, 21:41
                  aaaa... bo u mnie wszystko wygląda tak jak w poprzednim nieudanym podejściu, więc się nie łudzę sad
                  A co do rozpiski, to o becie nic nawet nie mam, tylko test w 15 dpt zrobić.
                  • unhappy_girl Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 06:48
                    Witam. Dawno tu nie zaglądałam,jakoś tak wyszło... Właśnie wczoraj miałam trzecia IUI. Gin odrazu powiedział,ze nasienie mojego męża jest słabsze. Także nie wiem czy było sens podchodzić do tej IUI. Skoro przy lepszych parametrach się nie udało... sad
                    • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 09:03
                      Coś nie bardzo szczęśliwy ten luty sad Dziewczyny, trzymam za was mocno kciuki żeby Wam się udało!

                      Ja jestem właśnie po wizycie u lekarza no i nic z tego. Żaden pęcherzyk nie urósł, więc mam zacząć brać luteinę aby dostać @. Tylko teraz mam problem bo nie wiem co dalej. Mam kilka opcji:
                      1. Zaczynam luteinę jutro, dostaję @ i przygotowuję się do IUI
                      2. Zaczynam luteinę jutro, dostaję @ i idę na laparoskopię - i starania odwlekają się w czasie
                      3. Zaczynam luteinę za jakieś 10 dni, dostaję @, tak abym wstrzeliła się terminem @ w termin badania HSG pod narkozą i idę na HSG 24 marca - i znów IUI odwleka się w czasie sad

                      Na dodatek moja lekarka jest jeszcze na urlopie (bo na podgląd cyklu chodziłam na zastępstwo) i nie mam z kim "fachowym" pogadać sad Nie wiem co dalej mam wybrać. Może macie jakieś pomysły? Utrudnieniem w podjęciu decyzji jest jeszcze fakt, że moja gin powiedziała mi że nie ma medycznych wskazań do wykonania HSG czy też laparoskopii. HSG miało być "na wszelki wypadek".
                      • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 09:22
                        ja to chyba za bardzo nie pomogę, bo nie miałam tych badań, ani takich dylematów (wszystko przede mną! wink ). Tylko nie bardzo rozumiem, czemu luteina na dostanie @. Ja ja ją biorę, to właśnie @ nie przychodzi. Rozumiem, że to takie kontrolowane "wywołanie" @, czyli specjalnie bierze się np.przez 10 dni, a po zaprzestaniu oczekuje @ ?
                        Wiesz, mnie też nigdy nikt nie skierował na badanie typu HSG czy laparo, bo niby u mnie wsio ok i nie ma wskazań, ale wiem, że jak teraz się nie uda, to podrążę temat, bo może to niekoniecznie wina słabych zarodków...
                      • az-82 Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 10:25
                        Moja lekarka w ogóle nie zrobiłaby mi IUI bez HSG. Jaki jest sens robienia czegokolwiek jeśli nie wiesz, czy masz jajowody drożne?
                        Tylko że u mnie różnica jest taka, że ja mam hormony w porządku, pęcherzyki rosną, owulację mam, u męża wyniki w normie.
                        U ciebie problem jest z owulacją. Ale i tak chyba lepiej wiedzieć, czy to jedyny problem, czy nie.
                • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 09:27
                  balbinko, zainspirowana Tobą poszłam dziś na betę. Stwierdziłam, że zrobienie w tym momencie też może być przydatne, bo jeśli wyjdzie >1, a np. za kilka dni dostanę @, to będzie wiadomo, że zarodek się zagnieździł, ale nie utrzymał. Jeśli zaś wyjdzie niziutka, to wiadomo będzie, że nawet do implantacji nie doszło, więc może trzeba szukać przysłowiowej dziury w całym, czyli w mojej macicy. Może wtedy przed kolejnym podejściem (tym razem do criotransferu) histeroskopię zrobię, albo jakieś inne badanie diagnostyczne.
                  • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 12:16
                    nie_diabełku ja leczę się w Invimedzie i tam lekarz mi od razu powiedział, że mam najpierw zrobić HSG lub PCT bo bez tego nie ma sensu nic dalej robić. Szkoda pieniędzy. Dlatego dziwię się, że lekarze robią IUI bez obrazu z HSG bądź laparoskopii.

                    evo - no to trzymam kciuki i będę zaglądać za wynikiem smile Ja mam dzisiaj nockę i akurat spod pracy mam autobus pod klinikę gdzie zrobię betę wink Potem myknę spać i jak wstanę to już powinien być wynik. Dalej mój plan jest prosty. Jak beta niska to w sobotę (w piątek też mam nockę) otwieram butelkę wina, włączam Bridget Jones i upijam się razem z nią wink A jak wysoka to nie wiem co bo ta opcja wydaje mi się mało prawdopodobna uncertain
                    • iza30_1979 Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 12:55
                      witajcie
                      wlasnie jestem po usg , widoczne 2 duze dominujace pecherzyki o ile dobrze pamietam to jeden 18mm a drugi 20mm podano mi od razu pregnyl i jutro o 11 podchodze do mojej pierwszej inseminacji
                      trzymajcie kciuki ja za was rowniez
                      co polecacie na zabicie mysli ktore zbiegaja sie tylko do jednego czy sie uda itp
                      pozdrawiam
                    • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 15:01
                      eva – braun - tak, luteinę biorę zawsze na wywołanie @, bo bez tego bym się nie doczekała. Biorę 10 dni, a jedenastego dnia przychodzi @.

                      az-82 – mi lekarz pierwszą moją IUI zrobił bez HSG i IUI się udała, więc po zmianie lekarza nowa lekarka założyła (nie wiem czy słusznie), że skoro raz zaszłam w ciążę, to przynajmniej jeden jajowód jest drożny i problem z zajściem tkwi gdzie indziej. Miałam 3 miesiące przerwy w staraniach, bo szczepiłam się na różyczkę, więc lekarka powiedziała, żebym wykorzystała ten czas i zrobiła HSG. W 100% się z Tobą zgadzam, że lepiej wiedzieć, czy nie ma jeszcze innej przeszkody, dlatego już raz poszłam na HSG (w poprzednim tygodniu), ale się nie udało lekarzom go wykonać, no a termin na HSG pod narkozą mam odległy…

                      balbinkaja – dziwna sprawa, że w jednej klinice lekarze maja aż tak różne podejście do sprawy… nie ułatwia to podjęcia decyzji co do konieczności wykonania HSG. Jak już będziesz miała wynik bety, to koniecznie daj znać! Życzę, żebyś nie miała okazji do upijania się z Bridget Jones. smile
    • eva-braun no i dupa... 24.02.11, 17:04
      przepraszam, że w ten sposób, ale tylko tak na tę chwilę potrafię...
      beta 1,1 sad
      • nie_diabelek Re: no i dupa... 24.02.11, 20:15
        Strasznie mi przykro sad
        Kurde, czemu tak się dzieje?!?????
        • eva-braun Re: no i dupa... 24.02.11, 20:19
          nie wiem...
          ale na pewno przed kolejnym razem podrążę temat jak pisałam wyżej.
    • karoonly Re: Inseminacja w lutym 24.02.11, 21:33
      równo tydzień temu miałam pierwsze iui na cyklu naturalnym. z mężem o maluszka staramy się od ponad 3 lat. jak się okazało żołnierzyki męża raczej wykluczają naturalne poczęcie, ale są na tyle dobre, że lekarz zalecił spróbować iui. to chyba najdłuższe 2 tygodnie w moim życiu, chociaż wiem ,ze to za wcześnie na jakiekolwiek objawy ciąży to doszukuję się ich na siłę. z jednej strony nie mogę doczekać się dnia testowania, a z drugiej strony obawiam się tego dnia, tego rozczarowania i bólu jeśli okaże się ,że nic z tego.... nie wiem ile takich cykli pełnych niepewności i nadziei wytrzymam.... zwłaszcza, że wszystkie koleżanki po kolei zachodzą w ciążę. .... cieszę się ich szczęściem, ale nic nie poradzę, że czuję zazdrość i żal do losu..... że to nie ja....
      k.
      czy miałyście robione po iui usg, żeby sprawdzić czy pękły pęcherzyki????
    • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 08:48
      ciekawe jak u balbinki..?
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 09:04
        teraz to pewnie smacznie sobie śpi....

        eva-braun - jak tam dziś samopoczucie?
        • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 09:09
          "dodupnie", choć jeszcze ociupinę się łudzę... Jeśli beta jest >1 tzn.że doszło do zagnieżdzenia - może u mnie ono takie późne...?
    • juliamarika30 Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 12:45
      Witam super że jest ten wątek ja też mam za sobą 1 w lutym dziś minie tydzień , lekarz powiedział mi test dopiero po 10 dniach ale ja chyba odwagi mieć nie będę czekam
      • iza30_1979 Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 16:58
        witam
        wlasnie jestem uz po 1 inseminacji
        teraz musze odczekac 2 tyg i zrobic test sikany
        jestem dobrej nadzieji chociaz nie ukrywam ze bedzie ciezko wytrzymac te dlugie 2 tygodnie
        trzymam kciuki za reszte
        • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 25.02.11, 17:31
          hej!

          ja jeszcze nic nie wiem. wynik będzie dopiero jutro.
          Trzymam kciuki za resztę załogi smile
          • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 28.02.11, 21:08
            U mnie lipa - beta 2,34 sad
            • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 28.02.11, 21:45
              balbinko, strasznie mi przykro... Wiem, jak boli...
              Mnie tylko dzis w klinice uprzedzono o tym, ze najblizsza @ może być obfita i bolesniejsza niz zwykle, więc wiadomo co to oznacza uncertain
              Wyć się chce!
    • anm-a Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 09:20
      Witajcie dziewczyny.
      Dwa tygodnie temu (Walentynki) miałam 3 inseminację. Wszystko było super, 2 pęcherzyki po 26 i 22, endometrium 9,3, nasienie ok. Przez te dwa tygodnie się łudziłam, że się udało. Miałam nawet objawy- bolały piersi, kłucie i pobolewanie podbrzusza. Ale nadzieje prysły, wczoraj rano lekkie plamienie i ból brzucha jak na @, dzisiaj rano test i dupa. Jestem załamana i nie wiem co dalej, nie mam już siły.
      • nie_diabelek Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 10:30
        balbinkaja, anm-a strasznie mi przykro sad

        Żadnej z nas w tym wątku , nie udało się.... Ale nie możemy się poddawać! Trzeba walczyć, bo naprawdę jest o co!!!
        • julia56 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 10:32
          Dziewczyny, to zapraszam do marcowego. I niech to będzie nasz ostatni wątek o staraniach. smile
          ------------------------------
          Pomiędzy bodźcem a reakcją jest pewien odstęp czasu, w którym dokonujemy wyboru reakcji. W reakcji tej leży nasz rozwój i nasza wolność - Victor Frankl
          • ni24 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 16:46
            julia56 czytajac twoje wypowiedzi jestem pelna podziwu dla twojej silnej woli walki i optymizmu, 3mam za ciebie kciukismile
            www.suwaczki.com/tickers/oar8pc0z0a03cm97.png
            • julia56 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 17:04
              ni24 napisała:

              > julia56 czytajac twoje wypowiedzi jestem pelna podziwu dla twojej silnej woli w
              > alki i optymizmu, 3mam za ciebie kciukismile

              Dzięki. smile
              Wiesz, ja mam już 36 lat i zwyczajnie optymizm nie ma prawa mnie opuścić. wink
      • walentynka75 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 13:29
        Miałam tak samo jak Ty...w Walentynki piekna inseminacja w invimedzie-juz druga...pęcherzyk peknal nastepnego dnia i miało być tak pięknie...niestety już rozpoczyna mnie bolec brzuch a test ciazowy o hcg z dzis negatywnie. Zupełnie mnie to rozwalilo -na przemian chce mi sie plakac i wybucham zloscia..... nie wiem, czy inseminacja przy moim hashimoto ma jeszcze sens i czy nie przejsc od razu do in vitro......Trzymajcie sie dziewczyny!!
        • julia56 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 13:48
          walentynka75 napisała:

          nie wiem,
          > czy inseminacja przy moim hashimoto ma jeszcze sens i czy nie przejsc od razu d
          > o in vitro......
          a w czym in vitro miałoby byc lepsze przy hashimoto?
          ------------------------------
          Pomiędzy bodźcem a reakcją jest pewien odstęp czasu, w którym dokonujemy wyboru reakcji. W reakcji tej leży nasz rozwój i nasza wolność - Victor Frankl
          • walentynka75 Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 13:56
            szczerze -nie wiem....wydaje mi sie jedynie, ze im mniej zalezy ode mnie, tym lepiej.

            Ponadto in vitro daje wieksze sznse niz inseminacja - przynajmniej masz pewnosc, ze w komorka jest zaplodniona...moja ostatnio to chyba patrzyla na plemniki i nie wiedziala, co z nimi poczac
            • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 15:03
              No to ja przenoszę się na marcowy wątek a pozostałym życzę powodzenia smile
    • eva-braun Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 17:13
      Dziewczyny, tak bardzo mi smutno...
      Kurczę, pechowy luty sad
      Ja na marzec się nie przeniosę, bo w marcu na pewno przerwę zrobię - muszę dociec przyczyny niepowodzeń. Wiem, że to może być trudne, ale że implantacji nawet chyba nie ma, to nim podejdziemy do criotransferu, będę chciała zrobić wszystko, co w mojej mocy, by nie stracić mrozaka.
    • anm-a Re: Inseminacja w lutym 01.03.11, 17:44
      Ja też muszę się pozbierać. Jestem tak przybita, że nie mam siły myśleć co dalej. W ogóle jak myślę o ciąży to wydaje mi się to takie dalekie i obce, w moim przypadku nierealne. Nie wiem co mam dalej robić, najchętniej schowałabym się przed całym światem i w samotności przeżyła swoje nieszczęście. Trzymam za wszystkie kciuki.
      • walentynka75 Re: Inseminacja w lutym 02.03.11, 11:53
        tez tak mam...postanowilam sobie, ze w marcu nie podejde tylko zrobie sobie przerwe -pocwicze troche...liczac, ze wysilek fizyczny pomoze psyche...
        • balbinkaja Re: Inseminacja w lutym 02.03.11, 13:25
          evo, anm-o i walentynko - bardzo mi przykro, że to Was tak przygnębia kiss Mam nadzieję, że przerwa dobrze Wam zrobi i doda sił do dalszej walki! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka