Witam. Czytam Was od jakiegos czasu...ciesze sie jak ktoras z Was oznajmia ze
spodziewa sie dzidziusia...a ja niestety nieeeee. Stramy sie juz kilka
miesiecy, mam 31 lat, moj maz 35...Moze poratujecie mnie jakimis radami...Ja
sie chyba powoli zalamuje psychicznie....Stramy sie jak mozemy, obliczam
sobie kiedy mam dni plodne , wspolzyjemy wtedy jak potrzeba

ale efektow
nie ma...

((((...Moze to ma zwiazek ze mialam wczesniej chlamydie, ktora
zostala wykryta po dlugim czasie...Moj poprzedni lekarz chyba nie wiedzial ze
moze byc cos takiego jak chlamydia, dopiero teraz moja pani odkryla ze mialam
ja i wyleczyla..Niedawno przeczytalam ze moze ta choroba prowadzic do trwalej
nieplodnosci...To juz dla mnie byla calkowita załamka...Dodam takze z
epoprzedni lekarz leczyl mi intensywnie nadzerke..jakimis okladami raz w
miesiacu, owe oklady (lekarstwo Solco..cos tam) doprowadzilo ze okre zaczynal
mi sie niby normalnie ale przez 4 - 5 dni trwal jakby go prawie nie
bylo..czyli lekkie plamienie..wlasciwy zaczynal mi sie dopiero po 5
dniach...Po prostu obłed...14 dni okresu...
Analizuje teraz to wszystko i nie wiem co robic??? Bardzo pragniemy miec
dzidziusia....